Dodaj do ulubionych

Tandeta rulez.

23.03.14, 23:56
Zbudowano nowe targowisko o wątpliwej użyteczności i takiej też urodzie. A teraz pan Burmistrz zabiera się za upiększanie "butików" przy Kąpielowej. Czegoś, co już 20 lat temu na zawsze powinno było zniknąć z miejskiego krajobrazu!
No tak, teraz trochę styropianu, kolorowego tynku strukturalnego i będzie można tanim kosztem ogłosić przed wyborami kolejny sukces:-(

p.s.
No to teraz jest szansa, że pośród licznych nagród, którymi na łamach Regionalnej chwali się pan Burmistrz, przybędzie tytuł Makabryły 2014... Nie wierzę, że cokolwiek ładnego i funkcjonalnego będzie można uzyskać z baraków pochodzących z tandetnych lat 80.
Obserwuj wątek
    • lizun9 Re: Tandeta rulez. 24.03.14, 18:57
      Z tego co ostatnio widziałem, najemców w butikach coraz mniej. Była okazja by ostatecznie to zlikwidować, wypowiedzieć pozostałym te krótkoterminowe umowy. Odzyskać teren, sprzedać go intratnie, albo chociaż ryneczek powiększyć lub jakiś fikuśny zieleniec założyć do czasów, gdy się dobry kupiec trafi. Niestety znów zabrakło wyobrażni miejskim "urbanistom"
    • croolick Re: Tandeta rulez. 31.03.14, 23:21
      Byłem dziś na debacie z okazji nowego planu zagospodarowania dla śródmieścia. Najważniejszym punktem okazało się sprawdzenie, czy wszyscy obecni podpisali się na liście obecności - wiadomo, musi być, że konsultacje społeczne się odbyły, ale plan dostępny tylko do wglądu na miejscu, co z góry utrudnia dyskusję. Zresztą odniosłem wrażenie, że "plan jest dobry, przygotowali go specjaliści z Zielonej Góry i nie ma co go zmieniać" oraz "trzeba szanować własność prywatną i nie zmuszać do niczego inwestorów".
      Kuriozalne jest tłumaczenie dopuszczenia parterowej zabudowy Kąpielowej, bo "wyższa zabudowa zasłaniałaby widok na pałac". Nie wiem, śmiać się, czy płakać? Raz, że także przy parterowej zabudowie i tak z kąpielowej nie widać pałacu poza wieżą. Widok z Osadników? Ale tam dopuszczona jest wyższa zabudowa! Wniosek jest jeden - koniecznie władze chcą przepchnąć zachowanie tych ohydnych butików...
      W planie ani słowa o komunikacji miejskiej - nie zaplanowano żadnego nowego węzła komunikacji miejskiej. A może jednak coś tam napisali? A no tak, muszę wziąć urlop, by zapoznać się na miejscu w godzinach pracy urzędu z tą koncepcją...
      • lizun9 Re: Tandeta rulez. 01.04.14, 06:31
        Żary na antenie radia Zachód puszą się udziałem w projekcie "Lubuski e-urząd" jednak jak się okazuje, gdy dzieje się coś ważnego dla mieszkanców to i tak trzeba do ratusza podreptać...
        Na to wydaliśmy przeszło milion złotych?
        • croolick Re: Tandeta rulez. 01.04.14, 22:46
          lizun9 napisał:

          > Żary na antenie radia Zachód puszą się udziałem w projekcie "Lubuski e-urząd"

          Jakie województwo, taki e-Urząd...

          > jednak jak się okazuje, gdy dzieje się coś ważnego dla mieszkanców to i tak trze
          > ba do ratusza podreptać...

          Nie daj Boże, by "przypadkowe społeczeństwo" o czymś zaczęło dyskutować i podważać ustalenia specjalistów z Zielonej Góry.

          > Na to wydaliśmy przeszło milion złotych?

          Dobrze wiesz, że w Polsce moloch administracyjny możne dowolną kwotę zmarnotrawić, ku chwale pnących się słupków wykorzystania środków unijnych...
          • lizun9 Re: Tandeta rulez. 02.04.14, 06:23
            croolick napisał:

            > Dobrze wiesz, że w Polsce moloch administracyjny możne dowolną kwotę zmarnotraw
            > ić, ku chwale pnących się słupków wykorzystania środków unijnych...

            No tak, choć gwoli ścisłości trzeba dopowiedzieć, że ten milion to składka wszystkich gmin biorących udział w projekcie. Całość kosztowała 22 mln ;) Dużo jak za coś co kupiono w 2011 i co dalej nie działa - choćby dlatego, że miasto nie dostosowało strony www do nowej funkcjonalności. Teraz dopiero ogłoszono konkurs. Rychło w czas...
            Bawi mnie lektura założeń projektowych, a właściwie przepaść jaka dzieli podejście samorządu i prywatnej firmy. W takim na przykład Toyota Banku przy projekcie dygitalizacji i elektronicznego obiegu dokumentów skupiono się na outsorcingu. Eliminuje się wydatki na sprzęt, skanery, logistykę i transport dokumentacji, szkolenia pracowników i czas jaki musieliby poświęcić stercząc przy tym skanerze. Dzięki temu wyciska się z rozwiązania maksimum korzyści. W samorządzie liczy się zakup dużej ilości sprzętu, szkolenie pracowników, zakup aplikacji itd itp. Funkcjonalność i oszczędności są gdzieś na końcu...
            Pomijam to, że takie rozwiązania i tak najbardziej by się sprawdziły w spółkach miejskich, które na co dzień obsługują mieszkańców - mieszkaniówce, usługach komunalnych...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka