13.12.04, 09:28
W niedzielę 13 grudnia 1981 mieliśmy z kolegami jechać do Żagania na koncert
jakiegoś zespołu rockowego. Przyszedł do mnie rano kolega i stwierdził, że
nie pojedziemy, bo nie można i na ulicach jest "jakieś wojsko" i
ogłoszono "jakiś stan wojenny". Zburzyłem sie strasznie, bo "niby co ma jakiś
stan wojenny do koncertu"?. Nie wiedziałem za bardzo, o co w tym wszystkim
chodzi - z późniejszych informacji wynikało, że "komuniści bronią ustroju"
i "jest wojna" ...

"Chłopcy z Grabówka, chłopcy z Chylonii, dzisiaj milicja użyła broni ... na
przeciw wojsku, na przeciw tankom ... za robotników i wolną Polskę - Janek
Wiśniewski padł ..."
PZDR
Obserwuj wątek
    • fuszi Re: Stan 13.12.04, 09:36
      A u mnie ciocia z wujkiem musieli nocować, bo godzina policyjno-milicyjna,
      wkurzyło mnie to, bo musiałem spać z ojcem, który katorżniczo chrapie. O
      teleranku nazajutrz nie wspomnę, ale chyba ta pustka wypełniająca serca
      ówczesnych 7latków była dla nich (czyli i dla mnie) jedynym wydzarzeniem
      pokoleniowym (Jaruzel w okularach modelu "Oko Muchy" jakoś słabo dawał radę tę
      pustkę wypełnić). Potem nic już nie było takie same!

      PZDR
      • croolick Re: Stan 13.12.04, 16:45
        fuszi napisał:

        > O teleranku nazajutrz nie wspomnę, ale chyba ta pustka wypełniająca serca
        > ówczesnych 7latków była dla nich (czyli i dla mnie) jedynym wydzarzeniem
        > pokoleniowym

        no, no no mieszkalismy w tej samej okolicy (chyba) i jestesmy z tego samego
        rocznika. Chodziles do SP4?

        > (Jaruzel w okularach modelu "Oko Muchy" jakoś słabo dawał radę tę
        > pustkę wypełnić).

        W trakcie oredzia mial zwykle okulary.

        > PZDR

        tylko bez skrotow, bo zle sie kojarzy ;-)
        • croolick Re: Stan 13.12.04, 16:48
          no ale faktycznie piosenka stala sie wtedy (tzn. gdy minal pierwszy szok, czyli
          wiosna 1982 r.) bardzo popularna.
        • fuszi Re: Stan 13.12.04, 17:27
          Z przykrością muszę stwierdzić, że nie jesteśmy z tego samego rocznika: wstyd
          się pzryznać, ale walnąłem się w rachunkach: w '81 miałem 5 lat (rocznik 1976).
          Co do całej reszty masz rację. Tak chodziłem do 4ki, choć od 4 klasy do 1ki.
          Mieszkałem na Szymanowskiego w bloku koło przedszkola.
        • fuszi Re: Stan 13.12.04, 17:29
          Cholera, nie pomyślałem o tym skrócie, rzeczywiście: kojarzy się. Co do
          okularów, to użyłem licencji poetyckiej. Rozumiesz: jakbym napisał o Jaruzelu w
          normalnych okularach, wpis straciłby znacznie na dramaturgii.
          Pozdrawiam pełnym zdaniem (dobrze było?).
          • croolick Re: Stan 13.12.04, 20:59
            to nie tak, wcale Cie nie poprawiam. Sam dopiero dzis zauwazylem, ze w trakcie
            wyglaszania oredzia mial zwykle okulary korekcyjne - mi tez sie wydawalo, ze
            mial ciemne
    • croolick Re: Stan 13.12.04, 16:46
      pawel.zary napisał:

      > "Chłopcy z Grabówka, chłopcy z Chylonii, dzisiaj milicja użyła broni ... na
      > przeciw wojsku, na przeciw tankom ... za robotników i wolną Polskę - Janek
      > Wiśniewski padł ..."

      To nie ten grudzien.
      • pawel.zary Re: Stan 13.12.04, 17:11
        croolick napisał:

        > pawel.zary napisał:
        >
        > > "Chłopcy z Grabówka, chłopcy z Chylonii, dzisiaj milicja użyła broni ...
        > na
        > > przeciw wojsku, na przeciw tankom ... za robotników i wolną Polskę - Jane
        > k
        > > Wiśniewski padł ..."
        >
        > To nie ten grudzien.


        wiem, ze nie "ten".:-) Przypomnij sobie "Człowieka z żelaza" Wajdy i ostatnią
        scenę tego filmu. Janda stoi z Radziwiłowiczem na moście i płyna słowa tej
        piosenki. Stoją w miejscu, gdzie zginął jego ojciec w grudniu 1976 r.
        Ta scena do dzisiaj budzi moje wielkie eocje ...
        Często jeżdziłem samochodem w delegacje do Gdyni i przejeżdżając przez Chylonię
        (dzielnica) zawsze spiewałem te piosenkę (przynajmniej kawałek) ...

        Ale możemy inaczej - "wyrwij murom zęby krat, zerwij kajdany, połam bat ..."
        pzdr
        • croolick Re: Stan 13.12.04, 21:02
          pawel.zary napisał:

          > Stoją w miejscu, gdzie zginął jego ojciec w grudniu 1976 r.

          sorki, ale chyba w 1970 r.
          • pawel.zary Re: Stan 13.12.04, 22:02
            croolick napisał:

            > pawel.zary napisał:
            >
            > > Stoją w miejscu, gdzie zginął jego ojciec w grudniu 1976 r.
            >
            > sorki, ale chyba w 1970 r.


            Oczywiście - 1970! mea culpa. Pisząc 1976 miałem na myśli 1970 :-)
            Jeszcze kilka lat temu byłem w Radomiu i znajomy oprowadzał mnie, i
            pokazywał "pomnik" - miejsce pamięci wydarzeń 1976 r. ...
      • pawel.zary Re: Stan 13.12.04, 17:21
        croolick napisał:

        > pawel.zary napisał:
        >
        > > "Chłopcy z Grabówka, chłopcy z Chylonii, dzisiaj milicja użyła broni ...
        > na
        > > przeciw wojsku, na przeciw tankom ... za robotników i wolną Polskę - Jane
        > k
        > > Wiśniewski padł ..."
        >
        > To nie ten grudzien.



        Możemy cofnąc sie do wydarzeń w Poznaniu :-( - "wojna" 1981 była
        kontynuacją ...
        • croolick Re: Stan 13.12.04, 21:10
          nie jestem zwolennikiem A. Dudka wole jednak Paczkowskiego i uwazam, ze oba
          zrywy co prawda ujawnily te same emocje to jednak mialy inne podloze i nie
          nalezy ich bezposrednio ze soba laczyc - podobnie z grudniem 1970. 1980/81 to
          jednak konsekwencja 1976 r. dopiero po wydarzeniach czerwcowych zaczela
          dzialalnosc zorganizowana opozycja i do tego jawnie choc nielegalnie - KOR i to
          jego dzialalnosc przygotuje grunt pod spoleczna rewolucje 1980/81.
          • pawel.zary Re: Stan 13.12.04, 21:55
            croolick napisał:

            > nie jestem zwolennikiem A. Dudka wole jednak Paczkowskiego i uwazam, ze oba
            > zrywy co prawda ujawnily te same emocje to jednak mialy inne podloze i nie
            > nalezy ich bezposrednio ze soba laczyc - podobnie z grudniem 1970. 1980/81 to
            > jednak konsekwencja 1976 r. dopiero po wydarzeniach czerwcowych zaczela
            > dzialalnosc zorganizowana opozycja i do tego jawnie choc nielegalnie - KOR i
            to
            > jego dzialalnosc przygotuje grunt pod spoleczna rewolucje 1980/81.



            Nie zapominajmy o ROPCZiO (Ruch Obrony Praw Człowieka i Obywatela). Mit KOR-u
            jako jedynej opozycji skutecznie buduje od lat środowisko A.Michnika. Może
            dlatego, że z ROPCZiO byli zwiazani ludzie prawicy polskiej, jak np.
            A.Maciarewicz?
            • croolick Re: Stan 13.12.04, 22:50
              Nie wazne co tam Michnik sobie buduje, wazne, ze swiat dowiedzial sie, ze w
              Polsce jest jakas zorganizowana opozycja (ktora nawet wspoldziala miedzynarodowo
              z Karta 77) a wladzy komunistycznej po podpisaniu Aktu Koncowego KBWE nie latwo
              bylo ich uciszyc - wyrazem bezsily SBecji bylo zabojstwo Pyjasa ale kierownictwo
              partyjne przerazilo sie konsekwencji brutalizacji metod bezpieki - eh, przeciez
              byli w KC czy BP ludzie, ktorzy pamietali czasy MBP... Ja mysle, ze to raczej
              Macierewicz z Moczulskim zbudowali legende ROPCiO i KPN, ktorych dzialnosc byla
              o wiele slabsza, bo ograniczona jedynie do hasel (co z tego, ze czasem bardzo
              radykalnych?) a tymczasem glodowki KORu czy obrona robotnikow przed sadami byly
              faktami medialnymi szeroko komentowanymi przez nie tylko przez RWE czy GA ale
              tez przez inne media na Zachodzie.
            • waldi123 Re: Stan 13.12.04, 23:20
              Gwoli scislosci Maciarewicz tez wspolpracowal swego czasu ze srodowiskiem
              Kuronia i Michnika, tylko pozniej troche sie ich drogi rozeszly. Ot zwyczajne
              polskie piekielko, jak zwykle.
              • croolick Re: Stan 14.12.04, 00:09
                waldi123 napisał:

                > Gwoli scislosci Maciarewicz tez wspolpracowal swego czasu ze srodowiskiem
                > Kuronia i Michnika, tylko pozniej troche sie ich drogi rozeszly.

                No ale pewnej wigili (a moze to byla Chanukka?) zobaczyl, ze Kuron z Michnikiem
                przelamuja sie maca ;-)))
                • waldi123 Re: Stan 15.12.04, 19:00
                  Croolick mozna i tak, ale chyba bardziej prawdopodobne, ze byl wsrod nich
                  poslednim dzialaczem. teskno mu bylo za dowodzeniem i patrz jak sie wybil, az do
                  Komisji Sledczej i teraz on goni kroliczka. Ciekawe czy go zlapie ?
        • jack12345 Re: Stan 14.12.04, 08:25
          paweł ty się zdecyduj czy jesteś w PRL czy we współczesności. Silisz się na
          jakieś przypominanie ale daty ci się mieszają, więc po co o tym tak głośno
          mówisz.
          Poza tym część ludzi uważa, że pomimo wprowadzenia stanu wojennego i całego
          bajzlu z tym związanego władze wybrały mniejsze zło. Od np wojny domowej czy
          wejścia do Polski ruskich tanków.
          • pawel.zary Re: Stan 14.12.04, 10:10
            jack12345 napisał:

            > paweł ty się zdecyduj czy jesteś w PRL czy we współczesności.


            Cześć zycia siłą rzeczy przeżyłem w PRL-u (tfu!), ale mimo tego zawsze
            byłem "we współczesności" ... O wydarzeniach z historii chyba wolno porozmawiać?


            Silisz się na
            > jakieś przypominanie ale daty ci się mieszają, więc po co o tym tak głośno
            > mówisz.


            Ja się nie "silę". Daty stanu wojennego nigdzie nie pomyliłem i nie mylę.
            Czytaj uważnie - rozmowa była o starym filmie i piosence z tego filmu. Nie jest
            moim celem rozmowa o datach - raczej oczekuję na Twoje wspomnienia z TEGO
            KONKRETNEGO DNIA ... jeżeli takie istnieją.


            > Poza tym część ludzi uważa, że pomimo wprowadzenia stanu wojennego i całego
            > bajzlu z tym związanego władze wybrały mniejsze zło. Od np wojny domowej czy
            > wejścia do Polski ruskich tanków.


            Ludzie uważają różne rzeczy :-) Ci sami, którzy chwalą Jaruzelskiego
            jednocześnie krytykują Pinocheta. To tzw. "mniejsze zło", to teza lansowana
            przez twórców stanu wojennego i żeby ja zweryfikować to należałoby oprzeć sie
            na dokumentach. Dodam - na wszystkich dokumentach. Dla mnie była to
            obrona "władzy socjalistycznej" (zreszta tak oficjalnie twierdzono) i
            przedłużenie rządzenia o kilka ładnych lat. Czas dla Polski stracony
            bezpowrotnie. Jeżeli Jaruzelski wprowadziłby faktyczne reformy (tak jak
            Pinochet), które przyniosłyby pożądane skutki to dzisiaj może popierałbym tę
            całą "wojnę". Niestety wszystko ograniczyło sie do "utrwalania władzy
            socjalistycznej - socjalizm tak, wypaczenia nie".
            Kiedyś Michnik kazał ludziom "odpieprzyć sie od generała". Ja Michnika słuchać
            się nie zamierzam - Ty rób jak uważasz.
            • neostrador Re: Stan 14.12.04, 15:25
              A to prawda, że stały wojska rosyjskie na granicy polsko-rosyjskiej i że Rosja
              chciała wkroczyć do Polski?
              • pawel.zary Re: Stan 15.12.04, 10:36
                neostrador napisał:

                > A to prawda, że stały wojska rosyjskie na granicy polsko-rosyjskiej i że Rosja
                > chciała wkroczyć do Polski?

                Związek Radziecki, nie Rosja. Wojska radzieckie nie musiały "stać na granicy"
                i "wkraczać", bo w Polsce miały swoje bazy. Stacjonowali nawet niedaleko - w
                Świętoszowie, Lesznie Górnym (okolice Szprotawy), w Legnicy ....
                Straszenie "wkroczeniem", to jeden z elementów propagandy.
                Na trasie kolejowej do Wrocławia (między Lesznem Górnym a Legnicą) zawsze pół
                pociągu, to byli żołnierze radzieccy bądź ich rodziny
            • croolick Re: Stan 14.12.04, 16:29
              pawel.zary napisał:

              > Ludzie uważają różne rzeczy :-) Ci sami, którzy chwalą Jaruzelskiego
              > jednocześnie krytykują Pinocheta.

              Widzisz, jednak Jaruzelski nie stosowal metod Pinocheta, czyli nie zamordowal
              przywodcy opozycji i wielu jego wspolpracownikow, nie zamykal tysiecy ludzi na
              stadionach ani nie nakazal wyrzucania z samolotow czy smiglowcow opozycjonistow
              do krateru wulkanu czy morza itd. Faktem jest, ze u nas w stanie wojennym
              zgineli ludzie ale ofiar bylo przynajmniej czterokrotnie mniej niz podczas
              zamachu majowego. Po prostu rzady autorytarne zawsze pociagaja za soba niewinne
              ofiary ale wydaje mi sie, ze rezim Jaruzelskiego staral sie je jednak
              minimalizowac i chwala Jaruzelowi przynajmniej za to...

              > To tzw. "mniejsze zło", to teza lansowana
              > przez twórców stanu wojennego i żeby ja zweryfikować to należałoby oprzeć sie
              > na dokumentach. Dodam - na wszystkich dokumentach.

              Widzisz zarowno sprawy zabojstwa Przemyka czy gornikow z Wujka, mimo dokumentow
              nie zostana niestety nigdy wyjasnione. W systemach autorytarnych wladza mam
              mozliwosc niszczenia czy "nie utrwalania" dowolnych dokumentow stad np. nigdy
              nie dowiemy sie wszystkiego o zamachu majowym czy zaginieciu gen.
              Zagorskiego...

              > Dla mnie była to obrona "władzy socjalistycznej" (zreszta tak oficjalnie
              > twierdzono) i przedłużenie rządzenia o kilka ładnych lat. Czas dla Polski
              > stracony bezpowrotnie.

              A czy to bylo wiadomo na pocz. l. 80? Czy wiadomo bylo, ze polityka Regana
              odniesie sukces? To byla ryzykowna gra, ktora gdyby nie Gorbaczow moglaby
              zakonczyc sie ostra konfrontacja...

              > Jeżeli Jaruzelski wprowadziłby faktyczne reformy (tak jak
              > Pinochet), które przyniosłyby pożądane skutki to dzisiaj może popierałbym tę
              > całą "wojnę".

              no przeciez konsekwencja polityki Jaruzelskiego bylo przejecie wladzy przez
              ekipe Rakowskiego i poczatek reform, najpierw gospodarczych a pozniej dialog z
              opozycja...

              > Niestety wszystko ograniczyło sie do "utrwalania władzy
              > socjalistycznej - socjalizm tak, wypaczenia nie".

              hehe a 21 postulatow? Przeciez to socjalizm w najczystszm wydaniu. Solidarnosc
              byla bardzo mocno na poczatku wspierana przz miedzynarodowke
              socjaldemokratyczna dopiero pozniej poszla pomoc ze strony rzadu amerykanskiego
              poprzez FLA CIO

              > Kiedyś Michnik kazał ludziom "odpieprzyć sie od generała". Ja Michnika
              > słuchać się nie zamierzam - Ty rób jak uważasz.

              Widocznie wie komu zycie zawdziecza, przeciez Jaruzelski mogl postapic jak
              Pinochet ;-)
              • pawel.zary Re: Stan 15.12.04, 10:27
                croolick napisał:

                > pawel.zary napisał:
                >
                > > Ludzie uważają różne rzeczy :-) Ci sami, którzy chwalą Jaruzelskiego
                > > jednocześnie krytykują Pinocheta.
                >
                > Widzisz, jednak Jaruzelski nie stosowal metod Pinocheta, czyli nie zamordowal
                > przywodcy opozycji i wielu jego wspolpracownikow, nie zamykal tysiecy ludzi
                na
                > stadionach ani nie nakazal wyrzucania z samolotow czy smiglowcow
                opozycjonistow
                >
                > do krateru wulkanu czy morza itd.


                Pinochet przeciwstawił sie ZBROJNIE komunistom ratując państwo przed
                bolszewizmem i sowieckimi agentami, którzy mieli przekształcic je w druga Kubę.
                Argumentu o "przywódcach OPOZYCJI" nie mogę przyjąć. Wrangel i Denikin w Rosji
                też bronili państwa przed bolszewikami, ale nie udało sie i "przywódcy
                OPOZYCJI" - Lenin, Trocki, Stalin i reszta bandy zawłaszczyła sobie Rosję, a
                potem pół Europy na kilkadziesiąt lat. Stało sie to kosztem wielu milionów
                zamordowanych i zagłodzonych ludzi - o tym, ze sami między sobą sie mordowali
                nie wspomnę.
                W Polsce AK i NSZ też przeciwstawiały sie ZBROJNIE komunistom i tę walkę,
                niestety, przegrały.
                Jaruzelski bronił socjalizmu - władzy partii komunistycznej - to moja opinia ...


                > > Jeżeli Jaruzelski wprowadziłby faktyczne reformy (tak jak
                > > Pinochet), które przyniosłyby pożądane skutki to dzisiaj może popierałbym
                > tę
                > > całą "wojnę".
                >
                > no przeciez konsekwencja polityki Jaruzelskiego bylo przejecie wladzy przez
                > ekipe Rakowskiego i poczatek reform, najpierw gospodarczych a pozniej dialog
                z
                > opozycja...


                Tak - raczej było to przygotowanie sobie pola pod zmiany i budowanie układu
                agenturalnego w postaci spółek nomenklaturowych. Opozycja do rozmów także
                była "dobrana" wg potrzeb. Cała ta III-cia Rzeczpospolita ze swoimi aferami
                jest właśnie konsekwencja tego układu agenturalnego - bananowa republika
                kierowana przez słuzby specjalne i "pożytecznych idiotów" w rodzaju redaktora
                M.. Powoli wszystko wychodzi na jaw ...
                :-( i :-) jednocześnie



                > hehe a 21 postulatow? Przeciez to socjalizm w najczystszm wydaniu.



                Sie zgadzam ...:-)

                • croolick Re: Stan 15.12.04, 20:18
                  pawel.zary napisał:

                  > Pinochet przeciwstawił sie ZBROJNIE komunistom ratując państwo przed
                  > bolszewizmem

                  to juz nie te czasy nie wyobrazam sobie Allende jako Stalina :-))) To propaganda
                  kol zwiazanych z Pinochetem czy CIA, ktorzy ten zamach zorganizowali - zobacz,
                  te same metody stosuja obecnie wobec Hugo Chaveza, ktory podobnie jak Allende
                  zostal wybrany w D_E_M_O_K_R_A_T_Y_C_Z_N_Y_C_H wyborach ale jego polityka nie
                  jest podporzadkowana interesom USA. Chavez ma szczescie, ze nie ma juz ZSRR, bo
                  jego przeciwnicy (ktorzy juz probowali dokonac zamachu stanu) zaraz by mowili o
                  szlachetnej walce z bolszewizmem.

                  > i sowieckimi agentami, którzy mieli przekształcic je w druga Kubę.

                  eh, gdyby nie Fidel nie mialbym okazji poznac Rubena Gonzaleza i calego Beuena
                  Vista Club (ach co to byl za koncert na Malcie!!!)

                  > Argumentu o "przywódcach OPOZYCJI" nie mogę przyjąć. Wrangel i Denikin w Rosji
                  > też bronili państwa przed bolszewikami,

                  gdyby wygrali to by wyrzneli nie tylko bolszewikow ale i eserowcow a nawet
                  kadetow, bo oni przeciez chcieli powrotu batiuszki!

                  > ale nie udało sie i "przywódcy OPOZYCJI" - Lenin, Trocki, Stalin i reszta
                  > bandy zawłaszczyła sobie Rosję, a potem pół Europy na kilkadziesiąt lat.

                  oj, opozycji bylo w Rosji o wiele wiecej niz tylko bolszewicy jeno oni okazali
                  sie najbardziej skuteczni

                  > Stało sie to kosztem wielu milionów zamordowanych i zagłodzonych ludzi - o
                  > tym, ze sami między sobą sie mordowali nie wspomnę.

                  moim zdaniem to zbytnie uproszczenie - nie bylo by milionow ofiar gdyby
                  zrealizowano testament polityczny Lenina odsuwajacy Stalina od wladzy w RKP(b) a
                  Stalin mial wlasny plan polityczny i to wcale nie bolszewicki tylko zwyczajnie
                  jedynowladczy w stylu carskiego samodzierzawia, nie dziwota, ze jego najwiekszym
                  idolem nie byl Lenin, ktorym sobie morde wycieral ale Iwan IV i Piotr I
                  Co do milinow ofiar wojny domowej to zwaz jak na rzez wysylaly swych obywateli
                  rzady Fracji czy Wlk. Brytani w czasie Wielkiej Wojny...

                  > W Polsce AK i NSZ też przeciwstawiały sie ZBROJNIE komunistom i tę walkę,
                  > niestety, przegrały.

                  Eh, NSZ II toz to pogrobowcy tych ktorzy doprowadzili najwiekszej naszej chanby
                  narodowej czyli zabojstwa Narutowicza i do tego tak z komuna walczyli, ze z
                  nazistami wspolpracowali (czyli zwalczanie kiły za pomoca syfilisu),
                  bohaterowie...NIE DLA MNIE

                  > Tak - raczej było to przygotowanie sobie pola pod zmiany i budowanie układu
                  > agenturalnego w postaci spółek nomenklaturowych. Opozycja do rozmów także
                  > była "dobrana" wg potrzeb. Cała ta III-cia Rzeczpospolita ze swoimi aferami
                  > jest właśnie konsekwencja tego układu agenturalnego - bananowa republika
                  > kierowana przez słuzby specjalne i "pożytecznych idiotów" w rodzaju redaktora
                  > M.. Powoli wszystko wychodzi na jaw ...

                  Ba! jak sie poczyta "Medrcow Syjonu" to jeszcze wiecej mozna zrozumiec z tego co
                  sie dzieje w naszym kraju;-)))
    • fuszi Re: Stan 13.12.04, 17:35
      A tak w ogóle, to mam do Was, drodzy Żaranie, trochę pretensji! Wy tu coś o
      stanie wojennym, a tymczasem Piopio przepadł! Ruszcie tyłeczki, nie możemy
      sobie pozwolić na takie straty jednostek wybitnych! Znajdźcie go, niech dalej
      monitoruje ruch lotniczy, bo katastrofa jakaś będzie i znów pójdzie na ibn
      Ladena.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka