Problem czy szansa?

28.07.05, 08:34
PKP - ten skrót tłumaczono na dwa sposoby - "Psuj Kolego Psuj" lub "Płać
Kolego Płać".:-)
Co dalej z żarskim dworcem kolejowym? Pojawiła się szansa czy problem?
Wiceburmistzr Niezgodzki mówi o "problemie", a burmistrz Pogorzelec
indagowany na temat budynku dworca zawsze podkreślał, że miasto nic nie może,
bo budynek jest własnością PKP. Jak to więc jest - miasto jest zainteresowane
czy nie? Może wypadałoby uzgodnić jakieś jednolite stanowisko burmistrza w
tej sprawie.
Poniżej link do artykułu:
miasta.gazeta.pl/zielonagora/1,35161,2842686.html
    • bodymen Re: Problem czy szansa? 01.08.05, 13:58
      pawel.zary napisał:

      > PKP - ten skrót tłumaczono na dwa sposoby - "Psuj Kolego Psuj" lub "Płać
      > Kolego Płać".:-)
      > Co dalej z żarskim dworcem kolejowym? Pojawiła się szansa czy problem?
      > Wiceburmistzr Niezgodzki mówi o "problemie", a burmistrz Pogorzelec
      > indagowany na temat budynku dworca zawsze podkreślał, że miasto nic nie może,
      > bo budynek jest własnością PKP. Jak to więc jest - miasto jest zainteresowane
      > czy nie? Może wypadałoby uzgodnić jakieś jednolite stanowisko burmistrza w
      > tej sprawie.
      > Poniżej link do artykułu:
      > miasta.gazeta.pl/zielonagora/1,35161,2842686.html


      dworzec powinien iść w prywatne ręcę po korzystnej cenie. rodzi się taka
      możliwość. ciekawe czy znajdą się chętni na dworzec w Żarach.
      • p_e_k_o Re: Problem czy szansa? 02.08.05, 20:12
        bodymen napisał:

        > dworzec powinien iść w prywatne ręcę po korzystnej cenie. rodzi się taka
        > możliwość. ciekawe czy znajdą się chętni na dworzec w Żarach.

        Tylko po co komu taki dworzec?
        • waldi123 Re: Problem czy szansa? 02.08.05, 23:31
          Zwlaszcza z tym odwiecznym zapachem, z nim nawet wspolczesne odswiezacze
          powietrza nie dadza rady ;)
        • croolick Re: Problem czy szansa? 03.08.05, 00:13
          Jak to po co??? Pierwszy pomysl jaki mi przychodzi to centrum inicjatyw
          pozarzadowych (NGO), mamy wiele takich organizacji w miescie a nie maja one
          swego lokum. Ponadto jesli by miasto dalo nam pomieszczenie na dworcu to
          obiecuje w czynie spolecznym wraz z czlonkami i sympatykami zrobic ekspozycje
          znacznie interesujaca niz surrogaty muzeum w MBP. Nie mowiac juz, ze znam
          czlowieka, ktory urzadzilby tu z wielka checia muzeum kolei ziem zachodnich
          • p_e_k_o Re: Problem czy szansa? 03.08.05, 01:55
            croolick napisał:

            > Jak to po co??? Pierwszy pomysl jaki mi przychodzi to centrum inicjatyw
            > pozarzadowych (NGO), mamy wiele takich organizacji w miescie a nie maja one
            > swego lokum.

            A te organizacje to pewnie nie mają czego robić z pieniędzmi, normalnie
            głupieją od dobrobytu? ;)
            Pewnie nie, skoro nie mają nawet swojego lokum.

            Pomijam fakt wyremontowania całego obiektu, ale coś tak "przyziemnego" jak
            ogrzanie takiego hangaru zimą może spokojnie nadszarpnąć każdy budżet. Taki
            budynek jest w tym wypadku nieopłacalny. Oczywiście PKP mogły sobie na to
            pozwolić, bo nie liczyły się z kasą... do czasu aż stanęły na skraju przepaści,
            hehe.

            Jak zwykle ekonomia jest nieubłagana, niestety... bo przecież każdy chciałby,
            żeby taki ładny obiekt żył, zamiast popadać w ruinę.
            • croolick Re: Problem czy szansa? 03.08.05, 09:41
              p_e_k_o napisał:

              > A te organizacje to pewnie nie mają czego robić z pieniędzmi, normalnie
              > głupieją od dobrobytu? ;)
              > Pewnie nie, skoro nie mają nawet swojego lokum.

              W organizacjach NGO suma pieniedzy zalezy od liczby czlonkow, tylko niewiele
              organizacji moze liczyc na status instytucji pozytku publicznego i dostac po 1%
              podatku od czlonkow i sympatykow. Trudno oczekiwac, ze zarskie NGOs beda bogate,
              bo i demografia jest nieublagana. Jednak na taka inicjatywe jak centrum
              inicjatyw pozarzadowych miasto spokojnie mogloby pozyskac srodki UE nie mowiac
              juz, ze same organizacje NGO, chocby mlodziezowe, posiadajac wlasny lokal moglby
              pozyskiwac srodki na dzialalnosc i urzadzenie pomieszczen z unijnego programu
              Mlodziez.

              > Pomijam fakt wyremontowania całego obiektu, ale coś tak "przyziemnego" jak
              > ogrzanie takiego hangaru zimą może spokojnie nadszarpnąć każdy budżet.

              Przeciez nie musi byc caly czas ogrzewany - w poszczegolych pomieszczeniach
              wystarcza termowentylatory uruchamiane na czas spotkan. Tak jest chocby w
              wiekszosci swietlic w gminie wiejskiej Zary i jakos grzyb nie wykwita na
              scianach wyremontowanych pomieszczen.

              > Jak zwykle ekonomia jest nieubłagana, niestety... bo przecież każdy chciałby,
              > żeby taki ładny obiekt żył, zamiast popadać w ruinę.

              To nie ekonowmia jest wrogiem tego obektu ale tumiwisizm i malkontentctwo.
              • p_e_k_o Czyny czy słowa? 04.08.05, 10:35
                croolick napisał:

                > To nie ekonowmia jest wrogiem tego obektu ale tumiwisizm i malkontentctwo.

                Za Gazetą Lubuską:
                "Członkowie Towarzystwa Upiększania Miasta zapowiadają, że są gotowi odnowić
                społecznie dworzec kolejowy, jeśli tylko samorząd przejmie go od PKP."


                Jeśli nie są to tylko słowa rzucone na wiatr, podejrzewam że TUM będzie
                społecznie odnawiać dworzec przez jakieś 2-3 lata. Tam po prostu jest co
                odnawiać. Ale gratuluję odwagi. W końcu byłoby to namacalne UPIĘKSZENIE miasta.

                Szczerze mówiąc, chciałbym to zobaczyć, dlatego mam nadzieję że miasto przejmie
                ten obiekt.
                • pawel.zary Re: Brak koncentracji czy złośliwość? 04.08.05, 13:00
                  p_e_k_o napisał:
                  >
                  > Za Gazetą Lubuską:
                  > "Członkowie Towarzystwa Upiększania Miasta zapowiadają, że są gotowi odnowić
                  > społecznie dworzec kolejowy, jeśli tylko samorząd przejmie go od PKP."
                  >
                  >
                  > Jeśli nie są to tylko słowa rzucone na wiatr, podejrzewam że TUM będzie
                  > społecznie odnawiać dworzec przez jakieś 2-3 lata. Tam po prostu jest co
                  > odnawiać. Ale gratuluję odwagi. W końcu byłoby to namacalne UPIĘKSZENIE
                  miasta.



                  Jakbyś sie skoncentrował i przeczytał uważnie artykuł, to rozróżniłbyś
                  dziennikarski haczyk w leadzie mający przyciagnąć uwagę czytelników od
                  faktycznych słów (chociaż nie do końca) jakie padły poniżej w artykule, otóż
                  cytuję za tym samym artykułem w "Gazecie Lubuskiej":

                  "Jeśli miasto przejmie dworzec, to z kolegami pomalujemy na swój koszt
                  zadaszenia na peronach". koniec cytatu.
                  Chodziło o ozdobne metalowe elementy na zwieńczeniach kolumn podtrzymujących
                  zadaszenia na peronach i pracę społeczną, ale trudno, poszło jak poszło.
                  Jeżeli miasto przejmie obiekt to TUM te zwieńczenia pomaluje w ramach pracy
                  społecznej. Dajemy swoją pracę (czyn społeczny jak za komuny ;-)), a nie
                  materiały.
                  Jak chcesz, to możesz pomóc.
                  • p_e_k_o Re: Brak koncentracji czy złośliwość? 04.08.05, 15:41
                    pawel.zary napisał:

                    > Jakbyś sie skoncentrował i przeczytał uważnie artykuł, to rozróżniłbyś
                    > dziennikarski haczyk w leadzie mający przyciagnąć uwagę czytelników od
                    > faktycznych słów (chociaż nie do końca) jakie padły poniżej w artykule, otóż
                    > cytuję za tym samym artykułem w "Gazecie Lubuskiej":

                    Przeczytałem uważnie i zupełnie świadomie wybrałem właśnie ten fragment. To on
                    rzuca się w oczy i jak się okazuje jest nie do końca zgodny z prawdą. Ale
                    promocja się robi, co?

                    Poza tym ciekaw byłem właśnie Twojej reakcji, wszak to bez wątpienia element
                    kampanii wyborczej.


                    > "Jeśli miasto przejmie dworzec, to z kolegami pomalujemy na swój koszt
                    > zadaszenia na peronach". koniec cytatu.
                    > Chodziło o ozdobne metalowe elementy na zwieńczeniach kolumn podtrzymujących
                    > zadaszenia na peronach i pracę społeczną, ale trudno, poszło jak poszło.
                    > Jeżeli miasto przejmie obiekt to TUM te zwieńczenia pomaluje w ramach pracy
                    > społecznej. Dajemy swoją pracę (czyn społeczny jak za komuny ;-)), a nie
                    > materiały.

                    Ano właśnie, tu jest całe sedno sprawy. Nie dworzec, tylko zadaszenia. A
                    właściwie to nie zadaszenia, tylko elementy metalowe... No i nie na swój koszt,
                    tylko na czyjś koszt. Widzisz różnicę? - ("ale trudno, poszło jak poszło").

                    Do czego się to sprowadza? W rezultacie informacja prasowa nijak się ma do
                    rzeczywistości. Potem ktoś będzie mówił, że TUM wyremontowałoby dworzec tylko
                    te niedobre "urzędasy" nie chciały go kupić ;)

                    Nie twierdzę, że to źle, że chcecie pomalować jakieś elementy metalowe, to
                    nawet chwalebne. Ale dla tych elementów kupować dworzec, a co potem?
                    • pawel.zary Re: Brak koncentracji czy złośliwość? 04.08.05, 18:30
                      p_e_k_o napisał:

                      > >
                      > Przeczytałem uważnie i zupełnie świadomie wybrałem właśnie ten fragment. To
                      on rzuca się w oczy i jak się okazuje jest nie do końca zgodny z prawdą. Ale
                      > promocja się robi, co?
                      >


                      Ja nie jestem autorem tekstu.Chyba nie sugerujesz, że sam sobie piszę tekst i
                      zamieszczam w "Gazecie Lubuskiej"? :-)


                      > Poza tym ciekaw byłem właśnie Twojej reakcji, wszak to bez wątpienia element
                      > kampanii wyborczej.
                      >


                      Wszak bez wątpienia całe moje dorosłe życie to jeden wielki element kampanii
                      wyborczej. Cokolwiek robię to jest to wyłącznie kampania wyborcza.
                      :-)


                      >
                      > Ano właśnie, tu jest całe sedno sprawy. Nie dworzec, tylko zadaszenia. A
                      > właściwie to nie zadaszenia, tylko elementy metalowe... No i nie na swój
                      koszt, tylko na czyjś koszt. Widzisz różnicę? - ("ale trudno, poszło jak
                      poszło").



                      To do mnie Masz pretensje? :-) czy do autora tekstu? Mój czas pracy to mój
                      koszt.


                      >
                      > Do czego się to sprowadza? W rezultacie informacja prasowa nijak się ma do
                      > rzeczywistości. Potem ktoś będzie mówił, że TUM wyremontowałoby dworzec tylko
                      > te niedobre "urzędasy" nie chciały go kupić ;)



                      Czyli ja jestem temu winien "jak się ma informacja prasowa do
                      rzeczywistości"? :-) Napisz protest do gazety. Jesteś też wizjonerem, bo skąd
                      wiesz co ktoś będzie mówił?
                      Jak gazeta zamieszcza wielki tytuł "BOMBY w sklepie", a potem czytając
                      wychodzi, że autor pisze o bombkach choinkowych, to jak ta informacja "ma sie
                      do rzeczywistości"?


                      >
                      > Nie twierdzę, że to źle, że chcecie pomalować jakieś elementy metalowe, to
                      > nawet chwalebne. Ale dla tych elementów kupować dworzec, a co potem?



                      Ja nie twierdziłem nigdzie, że trzeba kupić dworzec "dla tych elementów"
                      (metalowych);-) Twierdzę, że jestem gotów jeżeli miasto przejmie dworzec
                      przeznaczyć swój czas i pracę na konkretną pomoc przy remoncie.
                      Burmistrz niech robi co uważa, a najlepiej nich podejmie decyzję w tej sprawie.
                      A co potem? - wybory za rok.
                      • p_e_k_o Re: Brak koncentracji czy złośliwość? 04.08.05, 21:18
                        pawel.zary napisał:

                        > Ja nie jestem autorem tekstu.Chyba nie sugerujesz, że sam sobie piszę tekst i
                        > zamieszczam w "Gazecie Lubuskiej"? :-)

                        Ale to pewnie Ty poszedłeś z tą sprawą do autora tekstu, przecież sam by na to
                        nie wpadł ;)


                        > Wszak bez wątpienia całe moje dorosłe życie to jeden wielki element kampanii
                        > wyborczej. Cokolwiek robię to jest to wyłącznie kampania wyborcza.
                        > :-)

                        Musisz czasami od tego odpocząć bo zwariujesz... może wyjedź gdzieś na
                        weekend ;)


                        > > Ano właśnie, tu jest całe sedno sprawy. Nie dworzec, tylko zadaszenia. A
                        > > właściwie to nie zadaszenia, tylko elementy metalowe... No i nie na swój
                        > koszt, tylko na czyjś koszt. Widzisz różnicę? - ("ale trudno, poszło jak
                        > poszło").
                        >
                        > To do mnie Masz pretensje? :-) czy do autora tekstu? Mój czas pracy to mój
                        > koszt.


                        Nie mam do nikogo pretensji. Ale przecież ten tekst to stek bzdur (również na
                        Twój temat). Nie poprosisz o sprostowanie?


                        > Czyli ja jestem temu winien "jak się ma informacja prasowa do
                        > rzeczywistości"? :-) Napisz protest do gazety.

                        Dlaczego mam protestować, sprawa osobiście mnie nie dotyczy.


                        > Burmistrz niech robi co uważa, a najlepiej nich podejmie decyzję w tej
                        > sprawie.
                        > A co potem? - wybory za rok.

                        Ty ciągle tylko o jednym ;)
                        • pawel.zary Re: Brak koncentracji czy złośliwość? 04.08.05, 22:21
                          p_e_k_o napisał:

                          > > Ale to pewnie Ty poszedłeś z tą sprawą do autora tekstu, przecież sam by na
                          to nie wpadł ;)
                          >


                          Akurat się mylisz :-) Wcale "specjalnie" nie poszedłem.


                          >
                          > > Wszak bez wątpienia całe moje dorosłe życie to jeden wielki element kampa
                          > nii
                          > > wyborczej. Cokolwiek robię to jest to wyłącznie kampania wyborcza.
                          > > :-)
                          >
                          > Musisz czasami od tego odpocząć bo zwariujesz... może wyjedź gdzieś na
                          > weekend ;)
                          >


                          To wtedy pojawi się pogłoska jak to "umiejętnie wycofał się na kilka dni, a
                          wszystko to celowo w ramach kampanii" :-)))))



                          > > Nie mam do nikogo pretensji. Ale przecież ten tekst to stek bzdur (również
                          na Twój temat). Nie poprosisz o sprostowanie?
                          >


                          Dlaczego "stek bzdur"? Autor raczej umiejetnie przyciagnął uwagę potencjalnych
                          czytelników, zwierając w leadzie nieprawdopodobną informację.Potem czytając
                          tekst czytelnik jest wprowadzony w szczegóły. Pracowałeś w gazecie i Wiesz o co
                          chodzi. Świadoma prowokacja autora ma służyć rozpoczeciu dyskusji na temat
                          dworca - ja tak to odbieram. Debata publiczna na ten temat powinna pomóc w
                          podjęciu decyzji.
                          Z pewnościa pojawi sie możliwość doprecyzowania intencji TUM-u, ale poczekajmy
                          jak autor wróci z urlopu.



                          > > Burmistrz niech robi co uważa, a najlepiej nich podejmie decyzję w tej
                          > > sprawie.
                          > > A co potem? - wybory za rok.
                          >
                          > Ty ciągle tylko o jednym ;)



                          Już Ci napisałem, że to jest decyzja POLITYCZNA, a nie ekonomiczna (podobnie
                          jest z kompleksem zamkowo-pałacowym).
                          • p_e_k_o Re: Brak koncentracji czy złośliwość? 04.08.05, 22:38
                            pawel.zary napisał:

                            > Dlaczego "stek bzdur"? Autor raczej umiejetnie przyciagnął uwagę
                            > potencjalnych czytelników, zwierając w leadzie nieprawdopodobną
                            > informację.Potem czytając tekst czytelnik jest wprowadzony w szczegóły.

                            Autorowi nie zależy na przyciągnięciu uwagi, tylko na wierszówce. A
                            to "wprowadzanie w szczegóły" też - jak się okazuje - rozmija się z prawdą.


                            > Pracowałeś w gazecie i Wiesz o co chodzi. Świadoma prowokacja autora ma
                            > służyć rozpoczeciu dyskusji na temat dworca - ja tak to odbieram.

                            Pracowałem, ale zawsze starałem się opierać na faktach, bez sięgania po
                            takie "sensacyjne zabiegi". Kwestia rzetelności dziennikarskiej.

                            Ta niby "świadoma prowokacja" to najzwyklejszy błąd w sztuce.

                            Możesz tego tak nie odbierać, bo jest dla Ciebie korzystny. Inaczej byś na to
                            patrzył, gdyby autor napisał że TUM chce zdemolować dworzec. To równie
                            nieprawdziwe, jak to, że chce wyremontować dworzec. No, ale brzmi zupełnie
                            inaczej ;)
                  • p_e_k_o Re: Brak koncentracji czy złośliwość? 04.08.05, 15:47
                    Dla zainteresowanych cały artykuł z GL:

                    2 Sierpnia 2005
                    Potrzebny gospodarz

                    Członkowie Towarzystwa Upiększania Miasta zapowiadają, że są gotowi odnowić
                    społecznie dworzec kolejowy, jeśli tylko samorząd przejmie go od PKP.

                    A o minionej urodzie dworca można poczytać tylko w archiwalnych gazetach. W
                    latach 60. został okrzyknięty najpiękniejszym dworcem kolejowym w kraju. Dziś
                    straszy powybijanymi szybami, zmurszałą elewacją, powyrywanymi rynnami,
                    ścianami pobazgranymi sprejem. To niezbyt dobra wizytówka miasta.

                    Jest za duży

                    Kilka lat temu poczekalnię dworca przerobiono na kolejową przychodnię. Tę
                    później zlikwidowano, zamknięto też bar i kiosk. Od lat nieczynne są toalety.
                    Kursuje tędy coraz mniej pociągów, zagląda niewielu pasażerów. Dla kolei
                    dworzec stał się niechcianym dzieckiem, bo koszty jego utrzymania są duże, a
                    dochody z przewozów coraz mniejsze.
                    - Dworzec kolejowy jest za duży dla takiego miasta – mówią kolejarze (chcą
                    pozostać anonimowi). – Pasażerów coraz mniej, budynek nie jest w pełni
                    wykorzystywany. To dla nas kłopotliwa nieruchomość, stała się przybytkiem ludzi
                    bezdomnych, w dodatku jest położona w niezbyt korzystnym miejscu. Trudno się
                    spodziewać, że budynek zostanie wykorzystany do innych celów.

                    Pomalujemy sami

                    - Miasto powinno przejąć zabytkowy budynek – uważa Paweł Skrzypczyński z TUM. –
                    Pieniądze na remont można by pozyskać z Unii Europejskiej, zwrócić się o
                    dofinansowanie do wojewódzkiego konserwatora zabytków. Na remont potrzebne są
                    duże pieniądze, ale budynek mógłby zarabiać na siebie. Można w nim urządzić np.
                    muzeum kolejnictwa albo muzeum regionalne. Jeśli miasto przejmie dworzec, to z
                    kolegami pomalujemy na swój koszt zadaszenia na peronach.
                    - Kilka lat temu zaproponowaliśmy kolejarzom przejęcie dworca, nie zgodzili
                    się. Nie dostaliśmy też do tej pory innej propozycji. Jeśli chodzi o muzeum, to
                    już wybraliśmy dla niego pomieszczenia przy ul. Ogrodowej. A przeszkodą w
                    zagospodarowaniu dworca są tory kolejowe z obu stron budynku. To utrudnia
                    dojazd i jest niebezpieczne – mówi burmistrz Roman Pogorzelec.
                    W sprawie dworca próbowaliśmy skontaktować się z Romanem Nowackim, dyrektorem
                    oddziału gospodarki nieruchomościami PKP SA w Poznaniu. Przebywa jednak na
                    urlopie. Nikt inny z oddziału nie chciał z nami rozmawiać. Do sprawy wrócimy.

                    JANCZO TODOROW
    • pawel.zary Re: Problem czy szansa? 03.08.05, 08:44
      Budynek dworca mógłby pomieścić wiele róznych organizacji, partii politycznych,
      związków i stowarzyszeń. Na mocy uchwały Rady Miasta te podmioty płacą obnizony
      czynsz za wynajem, ALE PŁACĄ! Są organizacje, które nie mają swojego lokum w
      mieście, bo w centrum nie ma tanich lokali. Umieszczenie kilkunastu organizacji
      w jednym budynku spowoduje RUCH i to przez cały dzień i wieczorami (wiele
      spotkań odbywa się głównie wieczorami - działacze i pasjonaci mają najwiecej
      czasu wolnego wieczorami i w wolne dni). Punkt ksero i kawiarenka internetowa w
      kontekście powyższego też mogą prosperować. Umieszczenie stałej wystawy
      kolejnictwa i przemysłu żarskiego (płatnej) przyciagnie turystów. Już jesteśmy
      blisko potrzeby otwarcia bistro/baru/kawiarenki i sklepiku z pamiątkami.
      Jest wiele małych firm, które potrzebują w mieście (w centrum) lokali na biura.
      Z czasem zwiększy się ruch szynobusów (perspektywa wieloletnia).
      Miasto nie musi remontować pomieszczeń biurowych - najemcy powinni zrobić to na
      własny koszt. Miasto powinno zapewnić media i zadbać o elewację, wejście i
      główny hall.
      Jest tu w każdym razie miejsce na partnerstwo publiczno-prywatne. Ja widzę
      szansę.
      pzdr
      • p_e_k_o Re: Problem czy szansa? 03.08.05, 10:55
        pawel.zary napisał:

        > Miasto nie musi remontować pomieszczeń biurowych - najemcy powinni zrobić to
        > na własny koszt. Miasto powinno zapewnić media i zadbać o elewację, wejście i
        > główny hall.
        > Jest tu w każdym razie miejsce na partnerstwo publiczno-prywatne. Ja widzę
        > szansę.

        Czyli wszystko sprowadza się do tego, że to miasto kupi od PKP ten budynek,
        wyremontuje go, potem będzie go utrzymywać wynajmując jednocześnie niektóre
        pomieszczenia za symboliczną złotówkę?

        Wszystko pięknie, ale czy miasto ma w tej chwili na to pieniądze?
        Odpowiedź brzmi - nie.
        Czy będzie miało w przyszłości? - nie wiem. Można zarezerwować w corocznym
        budżecie pewne (niemałe) środki na ten cel. Ale to odbędzie się kosztem innych
        zadań. Trzeba więc odpowiedzieć na proste pytanie - komu zabrać?

        Nie sądzę, żeby wpływy z najmu pokryły koszty utrzymania.
        Dlaczego PKP nie wynajmuje tam pomieszczeń? Czyżby nie było chętnych?

        Bardzo bym się zdziwił, gdyby obiekt znalazł prywatnego właściciela.
        • pawel.zary Re: Problem czy szansa? 03.08.05, 19:35
          p_e_k_o napisał:

          > > Czyli wszystko sprowadza się do tego, że to miasto kupi od PKP ten budynek,
          > wyremontuje go, potem będzie go utrzymywać wynajmując jednocześnie niektóre
          > pomieszczenia za symboliczną złotówkę?
          >


          Nie za "symboliczną złotówkę" :-) Uchwała Rady Miasta z 18 listopada 2004 r. w
          sprawie ustalenia wysokości stawek ..... określa nastepujące stawki:
          2. od budynków i ich części:
          a)...
          b)związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej ..... - 16.50 zł od 1m2
          powierzchni użytkowej
          c) ...
          d) ...
          e) pozostałych, w tym zajetych na prowadzenie odpłatnej statutowej działlności
          pożytku publicznego przez organizacje pożytku publicznego - 4,90 zł od 1 m2
          powierzchni użytkowej
          Teraz rózne organizacje też płacą po 4,90 zł/m2, a sa takie organizacje, które
          NIE MAJĄ MOŻLIWOŚCI WYNAJMU od miasta pomieszczeń po obniżonej stawce, bo nie
          ma lokali.



          > Wszystko pięknie, ale czy miasto ma w tej chwili na to pieniądze?
          > Odpowiedź brzmi - nie.
          > Czy będzie miało w przyszłości? - nie wiem.



          Jak za salę gimnastyczną przy ul.Okrzei płaci dużo więcej niż pierwotnie
          zakładano, to nigdy nie bedzie miało :-P



          Można zarezerwować w corocznym
          > budżecie pewne (niemałe) środki na ten cel. Ale to odbędzie się kosztem
          innych zadań. Trzeba więc odpowiedzieć na proste pytanie - komu zabrać?
          >


          BO TO JEST DECYZJA POLITYCZNA, a nie ekonomiczna! Zagospodarowanie przestrzenne
          miasta należy do decyzji typu POLITYCZNEGO. To jest droga wyboru i wizji. Tak
          samo jak budowa supermarketów w centrum miasta - to sa decyzje polityczne!
          Zakup kompleksu zamkowo-pałacowego też należy do decyzji z kategorii
          POLITYCZNYCH.



          > Nie sądzę, żeby wpływy z najmu pokryły koszty utrzymania.



          Na tym właśnie to polega - trzeba podjąć polityczną decyzję :-) Od czego jest
          partnerstwo publiczno-prywatne?



          > Dlaczego PKP nie wynajmuje tam pomieszczeń? Czyżby nie było chętnych?



          W takim, obecnym stanie obiektu to nic dziwnego :-)
    • gustaw24 Re: Problem czy szansa? 03.08.05, 09:53
      Dworzec jakby nie patrzec to pewnego rodzaju wizytówka miasta, wiec, wedlug
      mnie, powinien zostac odnowiony. Zeby szybko nie popadl znowu w ruine musi
      zostac sensownie zagospodarowany. Z tym moze byc jednak maly problem - w duzej
      czesci dworca (pietro) z tego co wiem sa mieszkania sluzbowe pracownikow kolei.
      PKP pewnie chetnie pozbedzie się i tego "balastu". Czesc pomieszczen kolej
      takze bedzie sobie chciala zostawic i okazac sie moze, ze w obiekcie nie bedzie
      tzw. "masy krytycznej", ktora generowalaby odpowiednio duzy ruch. Mimo wszystko
      jestem optymista.

      Odpowiadajac na pytanie z tematu - mimo wielu problemow jest to szansa.
    • croolick Re: Problem czy szansa? 13.08.05, 00:37
      Po artykule w Regionalnej pt. "Kiedys chcialem a teraz niekoniecznie" moge
      otwarcie powiedziec, ze Pawel zaoferowal zdecydowanie za malo. Mogl powiedziec,
      ze np. wylozymy hol glowny bizantyjska mozaika albo zrobimy zlocone porecze i
      klamki etc. i tak przeciez burmistrz nie chce przejac stacji...
      Z drugiej strony fajny to gospodarz miasta, ktory mowi: "jezeli zlikwiduja tory,
      to przejmiemy dworzec i sprzedamy badz wynajmiemy", no coz nie ma nic lepszego
      dla miasta jak likwidacja ostatnich polaczen kolejowych (a Pawel tu mowi o
      zwiekszeniu ruchu szynobusow...), zreszta jak sobie burmistrz wyboraza
      likwidacje torow prowadzacych przeciez do Kronopolu... Gadanie. Wiadomo, ze nie
      ma zamiaru przejac tego budynku - wkrotce bedziemy mieli kolejna ruine, ktora
      wlasciciel hurtowni wina marki wino z Surowej, czy innej wsi (przepraszam z gory
      mieszkancow Surowej, tak mi do glowy pierwsze co przyszlo) postanowi za jakis
      czas wyburzyc, bo nie bedzie mial kasy na zabiezpieczenie ani remont obiektu...
Pełna wersja