bimberstein
28.10.06, 00:09
Spotkał mnie dziś obcy człowiek (23.20), zapytał czy może coś o tej porze
zjeść w naszym mieście, zapytał czy może skorzystać z kafejki internetowej o
tej godzinie. Był zmuszony "przeczekać" do 4 rano. Nie wiedział co ma ze sobą
zrobić.
Nie wiedziałem co mu powiedzieć.
tak naprawdę to nie wiem, czy po 22.30 (oprócz hotelu) można coś zjeść?
czyżby Żary szły spać o 22.00?