...gdzie specjaliści?

08.02.07, 22:49
Co sądzicie o wizerunku żarskich instytucji i firm? Wiadomo, że np. "almighty"
;-) Kronopol nie kojarzy się z dobrą ciocią podpierającą całą rodzinę, spółka
De Rooy nie jest chlubą nie tylko jej przepracowanych kierowców, a spacer do
urzędów to nie kawka z koleżanką, bardziej podróż w krainę absurdu.
Czy są instytucje, firmy, organizacje, których wizerunek dobrze oceniacie?
Może coś z tych skrótów: PUP, TUM, FP?

PS. Warto zastanowić się nad tym. Widziałem jak jeden z forumowiczów prężył
się budując wizerunek swojego środowiska. Budował, budował, aż mu wieża Babel
wyszła...? (Choć budowniczy z niego dobry, a i plany budowy były niezgorsze)
    • zulber Re: ...gdzie specjaliści? 08.02.07, 22:53
      Zapomniałem o puencie - jeśli specjaliści są, są też firmy, czego brakuje?
      • erykzary Re: ...gdzie specjaliści? 08.02.07, 22:56
        Miejska Biblioteka Publiczna, jeszcze nie zdarzyło się żebym wyszedł z niej w gorszym humorze niż wszedłem ;-)) no dobra raz, ale wtedy to raczej z mojej winy
        • erykzary Re: ...gdzie specjaliści? 08.02.07, 22:57
          ooooooo...i jeszcze antykwariat p.Werstlera ;-))
          • croolick Re: ...gdzie specjaliści? 08.02.07, 23:01
            erykzary napisał:

            > ooooooo...i jeszcze antykwariat p.Werstlera ;-))

            Mi tam ciarki do dzis przechodza po plecach, gdy wspone, ze jako uczen SP4 chodzilem na dlugiej przerwie do jego antkwariatu (byl wtedy obok zielonoswiatkowcow) i slyszalem: "czego?!" albo "nie zawracac mi glowy, uciekac stad" ;-)
            • erykzary Re: ...gdzie specjaliści? 08.02.07, 23:13
              croolick napisał:
              > Mi tam ciarki do dzis przechodza po plecach, gdy wspone, ze jako uczen SP4 chod
              > zilem na dlugiej przerwie do jego antkwariatu (byl wtedy obok zielonoswiatkowco
              > w) i slyszalem: "czego?!" albo "nie zawracac mi glowy, uciekac stad" ;-)

              heh...widocznie ludzie na starość zmieniają się ;-))
              ja niegdy nie doświadczyłem nieuprzejmości ze strony p.Werstlera, a klimacik tego miejsca niepowtarzalny :-))
    • pawel.zary Re: ...gdzie specjaliści? 08.02.07, 23:03
      zulber napisał:

      >
      > PS. Warto zastanowić się nad tym. Widziałem jak jeden z forumowiczów prężył
      > się budując wizerunek swojego środowiska. Budował, budował, aż mu wieża Babel
      > wyszła...? (Choć budowniczy z niego dobry, a i plany budowy były niezgorsze)


      Kapitał jest niezbędny - bez tego mało można. Współpraca jest potrzebna, a nie
      sabotowanie. Zrozumienie i zaufanie są potrzebne, a nie "wszystkowiedząca polska
      mądrość i specjalizacja", gdzie panuje powszechna "demokracja" i każdy wie lepiej.
      Prywatna firma daje kapitał i wszelką pomoc, jest wymagająca ale życzliwa. To
      jest ważne i to jest różnica.
      pzdr
      • zulber Re: ...gdzie specjaliści? 08.02.07, 23:11
        pawel.zary napisał:

        > Kapitał jest niezbędny - bez tego mało można.
        > Prywatna firma daje kapitał i wszelką pomoc, jest wymagająca ale życzliwa. To
        > jest ważne i to jest różnica.

        Dużo w tym racji, ale spójrzmy na Kronopol - pieniądzy coraz więcej, spójnego
        wizerunku coraz mniej.
        Inny przykład - Żarska Spółdzielnia Socjalna (bez kapitału równego 1/100 budżetu
        Krono na samą tylko reklamę). Tu nieznana, poza lubuskiem rozchwytywana.
        To co łączy te dwie firmy to to, że poza Żarami mają lepszy wizerunek niż u
        korzeni. Dlaczego?
        • pawel.zary Re: ...gdzie specjaliści? 09.02.07, 00:07
          zulber napisał:

          > pawel.zary napisał:
          >
          > > Kapitał jest niezbędny - bez tego mało można.
          > > Prywatna firma daje kapitał i wszelką pomoc, jest wymagająca ale życzliwa
          > . To
          > > jest ważne i to jest różnica.
          >
          > Dużo w tym racji, ale spójrzmy na Kronopol - pieniądzy coraz więcej, spójnego
          > wizerunku coraz mniej.
          > Inny przykład - Żarska Spółdzielnia Socjalna (bez kapitału równego 1/100 budżet
          > u
          > Krono na samą tylko reklamę). Tu nieznana, poza lubuskiem rozchwytywana.
          > To co łączy te dwie firmy to to, że poza Żarami mają lepszy wizerunek niż u
          > korzeni. Dlaczego?



          Żary - miasto trudne ;-) Trudno być prorokiem we własnym kraju ;-). Poza Żarami
          Krono nie czuć, a przeczytać można o różnych inicjatywach , np. ZKŻ (żużel)
          Co to znaczy "rozchwytywana"? Idea spółdzielni socjalnych czy usługi konkretnej
          firmy z Żar? To drugie rozumiem?
          Może nie chodzi o to, żeby robić usługi tanio i dobrze, ale żeby robiły to
          właściwe osoby za właściwe (duże) pieniądze?
          A może chodzi tylko o NAZWĘ? Spółdzielnia SOCJALNA??? Może lepiej nazwać się
          Social Entertainment Group albo jakoś tak :-) nawet skrótu zrobic nie można -
          Spółdzielnia Socjalna, czyli SS? :-(
          A przecież możnaby zrobić np. ŻSS PRECYZJA lub ŻSS Dobra Marka ...?
          • pawel.zary Re: ...gdzie specjaliści? 09.02.07, 00:14
            pawel.zary napisał:

            >
            > A może chodzi tylko o NAZWĘ? Spółdzielnia SOCJALNA??? Może lepiej nazwać się
            > Social Entertainment Group albo jakoś tak :-)
            >



            Nazwa "socjalna" źle się kojarzy, bo wiadomo ... socjal - bieda, margines
            społeczny, drobna przestępczość, pijaństwo, fuszerka itd. Dobrzy fachowcy to
            krezusi - rozchwytywani przez inwestorów, a "w jakiejś tam spółdzielni
            socjalnej, to kto może być?"
            Tu jest chyba pierwsze pytanie i sposób rozumowania przeciętnego mieszkańca.
            • zulber Re: ...gdzie specjaliści? 09.02.07, 09:29
              Jasne, nazwa ważna rzecz. Ale ŻSS całkiem prężnie działa (poza naszym powiatem),
              a i nazwa zdaje się jej nie przeszkadzać. A krono? To chyba nie tylko kwestia
              zapachu, którego nie czuć już w ZG. Raczej tego, że sponsorują wspomniany żużel
              i dbają o swoje imię właśnie tam. Ale prócz tego w Żarach się nie angażują. Albo
              robią to bez rozgłosu, jak np. pomoc Warsztatom Terapii Zajęciowej. Jest tam
              tablica, jak się przyjżeć, można doczytać się zasług Krono. Ale co z tego?
              Czyżby nie zależało im na wizerunku w Żarach? A co robią inne firmy?

              pawel.zary napisał:
              > Tu jest chyba pierwsze pytanie i sposób rozumowania przeciętnego mieszkańca.

              Ja pytam o sposób rozumowania firm i instytucji. Bo to ci ludzie powinni dbać o
              ewewntualne "zmiany sposobu myślenia przeciętnego mieszkańca".

              PS. Żeby nie było tak pesymistycznie, to teraz inny przykład: biblioteka w
              Grabiku. Działa tam pani, która umie świetnie zadbać o wizerunek biblioteki.
              Zainteresowani tzw. kulturą wiedzą, że z tą biblioteką zwiazany jest m.in. młody
              animator kultury (działający w ŻDK i MDK) i poetka. Tylko dlatego, że
              wspomniana pani umiała zainteresować sobą media i odpowiednio to zainteresowanie
              wykorzystać. Gdyby lokalne media miały osobne miejsce na dział kulturalny,
              pewnie ta biblioteka byłaby znana szerzej niż w okolicy Żar.
              • nika139 Re: ...gdzie specjaliści? 11.02.07, 12:48
                Po prostu jedni pracują i chcą spożytkować swoje umiejętności, a inni, nawet
                gdy potrafią, to im się nie chce i tylko odwalają robotę.
                I tu leży pies pogrzebany.
                Pytanie (chyba z tych retorycznych): Co zrobić, aby wszystkim chciało się
                chcieć?
Pełna wersja