Jutrowne jejka debili

04.04.07, 19:44
Serbske Nowiny, Budyšin, 04.04.2007, donoszą o młodzieżowym aktywie Domowiny,
który podtrzymuje tradycje Wielkanocne na Dolnych Łużycach:

Jutrowne jejka debili

Młodźinski aktiw w Dešnjanskim muzeju so zešoł

Dešno. Młodźi čłonojo Domowiny w Delnjej Łužicy rady serbske nałožki pěstuja.
Na wčerawšim zetkanju župneho młodźinskeho aktiwa w Dešnjanskim domizniskim
muzeju njezeznajomichu so holcy a hólcy ze wšelakich wsow jeno z jutrownymi
tradicijemi, ale wjetši dźěl z nich pospyta so tež prěni króć w debjenju jejkow.

Wot nawodnicy muzeja Babett Zenkeroweje přitomni zhonichu, zo su w Dešnje hižo
wot 19. lětstotka jejka škrabali. Młodostna z Hochozy rozprawješe wo tym, zo
njeběchu tehdy jutrowne wohenje jenož jara wysoke, ale zo so na nich jenož
hólcy a mužojo wobdźělachu.

Dešnjanski muzej, jedyn z najwoblubowanišich a najrjeńšich Delnjeje Łužicy, ma
wšak dojutrownym času wulki nawal wopytowarjow. Wot srjedź měrca hač do
dźensnišeho witachu tam wjace hač 40 skupin. Tute přiswojichu sej debjenje
jutrownych jejkow. Mjez druhim běchu tam wjacore šulske rjadownje z města,
šulerske skupiny z Berlina, turisća z Mnichowa, młodostni z Pólskeje,
Francoskeje, Irlandskeje, Danskeje a Witaj-dźěći ze Strjažowa.

Dźensa a jutře su do muzeja wšitke generacije Dešnjanow přeprošene, a za ćichi
pjatk je so wjetša skupina z Hamburga přizjewiła. Nimo wobhladanja wosebiteje
jutrowneje wustajeńcy móža wopytowarjo tež jejka pisanić. Wulka překwapjenka
za nich zawěsće je, zo wobkedźbuja tam přez widejorekorder baćona, kotryž ma
na třěše muzeja swoje hnězdo. To je podobnje kaž we Wětošowje, hdźež tež
kamera cyły dźeń porik baćonow filmuje. (HA)
www.serbske-nowiny.de/index.php?main=docs/luzica
    • pawel.zary Re: muzeum w Desnie 05.04.07, 10:57
      Więcej o muzeum w Desnie:
      www.dissen-spreewald.de/
    • drogba666 Re: Jutrowne jejka debili 05.04.07, 11:57
      Nic z tego nie rozumiem. Może dlatego że jestem Polakiem a nie Lużyczaninem. Po
      co umieściłes tutaj ten tekst? Może mamy zacząć kultywować serbo-lużyckie
      tradycje?
      • croolick Re: Jutrowne jejka debili 05.04.07, 12:11
        drogba666 napisał:

        > Nic z tego nie rozumiem. Może dlatego że jestem Polakiem a nie Lużyczaninem.

        no popatrz, ja tez jestem Polakiem a rozumiem prawie wszystko - moze to kwestia pewnej cierpliwosci a moze IQ?

        > Po co umieściłes tutaj ten tekst?

        To forum regionalne. Co prawda nie ma juz Luzyczan na Ziemi Zarskiej ale nic sie nie zmienilo - mieszkamy na Luzycach, mnie tam ciekawi, co jak rdzenni mieszkancy mojej malej ojczyzny kultywuja swe tradycje.

        > Może mamy zacząć kultywować serbo-lużyckie tradycje?

        Nie (zreszta wiele obyczajow jest wspolnych dla wszystkich Slowian). Wystarczy ciekawosc swiata, widac sa tacy, ktorzy nie potrzebuja wiedziec wiecej, ale po co sie z tym obnosic? Chcesz nam mowic o czym mamy pisac? Jakos nie zuwazylem, bys bylo ostatnio aktywnym uczestnikiem forum, watkow nowych nie potrafisz zalozyc a malkontentem (jakze to polskie...) byc najlatwiej.
        • drogba666 Re: Jutrowne jejka debili 05.04.07, 13:25
          I pewnie jakbys zobaczył tekst napisany po chinsku lub w języku eskimosów to
          też byś to zrozumiał. Jesli ktoś zna jezyka serbo-łużycki to sobie może
          poczytać ten tekst. Moim zdaniem takich osób w Żarach i okolicach nie ma za
          wielu. Dlatego pytam sie dla kogo jest on przeznaczony.

          Wolałbym żeby Paweł podzielił sie z nami sprawami które dotyczą powiatu. Skoro
          jest radnym to mógłby zdradzić czasami co tam w powiecie piszczy. Bo takie
          informacje bardziej by mnie zaiteresowały niż tradycje serbo-luzyckie.

          PS. Poczytaj swoje posty zanim nazwiesz mnie malkontentem.
          • croolick Re: Jutrowne jejka debili 05.04.07, 20:19
            drogba666 napisał:

            > PS. Poczytaj swoje posty zanim nazwiesz mnie malkontentem.

            ba, ja je nawet pisze! I nie sadze by byly one wyrazem malkontenctwa (Kopaliński - malkontent człowiek niezadowolony ze wszystkiego, we wszystkim doszukujący się wad, niedostatków, ujemnych stron. malkontenctwo. Etym. - fr. malcontent (dziś mécontent) 'niezadowolony'; mal 'źle' z łac. male 'jp.) - w mich postach znajdziesz krytyke ale pochwaly i zadowolenie, w przeciwienstwie do twoich postow, ktore zawsze sa przeciwko komus lub czemus...
          • croolick Re: Jutrowne jejka debili 05.04.07, 20:28
            drogba666 napisał:

            > Jesli ktoś zna jezyka serbo-łużycki to sobie może poczytać ten tekst.

            a co nie ogladales nigdy czeskiej telewizji? Ja nie znam czeskiego (serboluzyckiego tez nie), mimo to zrozumienie tego jezyka nie stanowi jakies wielkiej przeszkody - robisz z igly widly, wiec to jest przejaw malkontenctwa najczystszej wody.

            > Moim zdaniem takich osób w Żarach i okolicach nie ma za
            > wielu.

            a ja powiem inaczej - wiekoszosc osob w Zarach i okolicach potrafi przy dobrej woli i cerpliwosci zrozumiec tekst pisany w jezykach serboluzyckich, czeskim, slowackim, ukrainskim, bialoruskim a nawet serbochorwackim i in. slowianskich.

            > Dlatego pytam sie dla kogo jest on przeznaczony.

            dla nas
      • croolick Re: Jutrowne jejka debili 05.04.07, 12:20
        drogba666 napisał:

        > Może mamy zacząć kultywować serbo-lużyckie tradycje?

        A co nie zdobisz jajek na Wielkanoc? Nie robicie w domu kraszanek? Ot cala serbska egzotyka, ktorej tak sie boisz :-)))
        • drogba666 Re: Jutrowne jejka debili 05.04.07, 13:28
          Niemców wielu znam i nie traktuje ich jak zagrożenie. Boje sie za to ludzkiej
          głupoty.
    • sorauer Re: Jutrowne jejka debili 05.04.07, 14:38
      Witam,
      zdobienie jajek (kraszenie, pisanie, itd.) nie jest bynajmniej zwyczajem Słowian
      i tylko dla nich typowe. Najstarsze "pisanki" pochodzą z grobów i osad Egiptu i
      wiązane są z obrzędowością płodności. Dopiero później stają się jednym z
      atrybutów bogini Izydy. Najstarsze "łużyckie" pisanki datowane są na około 800
      lat p.n.e. i wiązane są z kulturą białowicką (kilka glinianych "pisanek
      znaleziono w okolicach Gubina i Krosna, a również w jednym z grobów odkrytych
      przypadkowo w Żarach!!!). Natomiast pisanki słowiańskie pozostają w związku z
      chrześcijaństwem, choć na niektórych obszarach nieco wyprzedzają samo przyjęcie
      chrztu. Najwcześniejsze występują na Rusi Kijowskiej skąd - jeszcze w połowie X
      wieku - przenikają na ziemie polskie. Ich tradycja wynoszona jest z terytorium
      Bizancjum. Jednak i na zachodzie Cesarstwa Rzymskiego spotykane są dość często,
      skąd - przez Austrię, Niemcy i Czechy przenikają na tereny zachodniosłowiańskie.
      Jakkolwiek byśmy spoglądali na ich genezę jest to wspaniały zwyczaj (mający
      pewne cechy magiczne), który z przyjemnością - jak sądzę - kultywowany jest w
      wielu domach.
      • pawel.zary Re: Ostereiermuseum - muzeum kraszanek 06.04.07, 10:38
        www.ostereiermuseum.de/
        • pawel.zary Re: Muzeum pisanki w Kołomyi 07.04.07, 20:59
          serwisy.gazeta.pl/turystyka/1,51086,4041045.html
          Muzeum Pisanki w Kołomyi, oddział Muzeum Pokucia i Huculszczyzny im. Josafata
          Kobrynskiego, czynne w godz. 10-18, z wyjątkiem poniedziałków, wstęp 3 hrywny,
          dzieci - 1,5, fotografowanie - 10, filmowanie - 20. Podróż Lwów - Kołomyja trwa
          3-4 godz. z powodu fatalnej drogi
          fragmenty:

          "W środku na dwóch poziomach w gablotach i na tablicach zobaczymy 10 tys.
          pisanek, większość z okolic Kołomyi.

          - Najcenniejsza? U nas wszystkie cenne - śmieje się Mirosława Bojkiw, która
          kieruje pisankowym oddziałem Muzeum Pokucia i Huculszczyzny.

          Gdzie nie spojrzeć, jajka kurze, gęsie, strusie, a na piętrze - toczone z
          kamieni szlachetnych.

          Pierwsze pisanki odkryto w Persji. Pochodzą sprzed co najmniej 5 tys. lat.
          Pisano na nich (dziś powiemy: rysowano) gorącym, roztopionym woskiem, a potem
          barwiono. Jednak można też jajka oklejać piórkami, papierkami, drapać, malować,
          a nawet wyszywać. Są takie wyszywane pisanki w Kołomyi - białe, ścieg
          krzyżykowy. Do ich zrobienia potrzebna jest zaokrąglona igła chirurgiczna,
          wiertła stomatologiczne i... dużo cierpliwości. Wierzyć się nie chce, że te
          misterne, delikatne wzorki zrobiła ludzka ręka. Każdy rysunek coś oznacza. Róża
          to słońce, krzyż ułożony z grabi wróży urodzaj, trójkąt, romb i kwadrat to
          ziemia. Ptaki są posłańcami dobra i błogosławieństwa, ryba symbolem Chrystusa,
          kobieta to bogini, opiekunka rodzaju ludzkiego, baranie rogi - znak corocznego
          odradzania przyrody, a falista linia (bezkonecznik) - wodę i nieskończoność
          ludzkiego istnienia."
    • mercin.brezan Re: Jutrowne jejka debili 05.04.07, 22:44
      drogba 666 napisał:

      >...Jesli ktoś zna jezyka serbo-łużycki to sobie może
      poczytać ten tekst. Moim zdaniem takich osób w Żarach i okolicach nie ma za
      wielu.

      Nastawki ze sorabistiskim wobsahom, rozprawy wo serbskich podawkach a
      dźeławosci serbskich towarstwow,recensije serbskich publikacijow...
      tak bardzo mnie to insteresuje
      pozdrawiam z sąsiedniego (z okolic) Żagania :)))
      • pawel.zary Re: Jutrowne jejka debili 05.04.07, 23:09
        www.internecy.de/iforum/forum.php?kat_id=113&prinosk_id=5421&strona=13
Inne wątki na temat:
Pełna wersja