debest3 07.08.07, 21:02 po raz pierwszy od kiedy tu mieszkam pojechałem rowerem do Zielonego Lasu..siodełko mi mało co w tyłek nie weszło..zachciało mi sie czarnego szlaku..ale przyznam..ze trasa super...fajny ten las... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
nika139 Re: Zielony Las 07.08.07, 22:03 A odpoczywając możesz pooglądać sobie zdjęcia z Zielonego Lasu, np. tu: picasaweb.google.com/janwilga46/ZielonyLas Odpowiedz Link Zgłoś
croolick Re: Zielony Las 07.08.07, 23:13 Zielony Las jest "debest"! ;-) p.s. To wspaniale miejsce ze wzgledu na uksztaltowanie terenu i roslinnosc, niemniej Niemcy wiedzieli jaki jest potencjal turystyczny ZL stad pensjonaty, restauracje, wieze, obeliski, mlynki po ktorych niewiele niestety zostalo... Odpowiedz Link Zgłoś
p.e.k.o Re: Zielony Las 08.08.07, 00:21 debest3 napisał: > po raz pierwszy od kiedy tu mieszkam pojechałem rowerem do > Zielonego Lasu.. Przyjemnie jest pojeździć sobie rowerem po okolicy. > siodełko mi mało co w tyłek nie weszło.. Hmmm... proponuję zmianę siodełka na żelowe, a do tego zakup spodenek z "pampersem" - po co się męczyć? :) Odpowiedz Link Zgłoś
nika139 Re: Zielony Las 09.08.07, 23:25 Przecież to o to chodzi w turystyce pieszej i rowerowej, aby się przy okazji zmęczyć i poprawić kondycję. A żele pod tyłek to lepiej zamontować przy takich upałach w maluszku. Odpowiedz Link Zgłoś
p.e.k.o Re: Zielony Las 10.08.07, 10:11 nika139 napisała: > Przecież to o to chodzi w turystyce pieszej i rowerowej, aby się > przy okazji zmęczyć i poprawić kondycję. Owszem, poprawić kondycję, ale nie chodzi o to, żeby przy okazji nabawić się kontuzji, otarć, odparzeń, czy innych przypadłości. Dlatego życie trzeba sobie ułatwiać, a turystyka rowerowa ma sprawiać przyjemność, a nie ból. > A żele pod tyłek to lepiej zamontować przy takich upałach w maluszku. Po jaką cholerę, jesli można spytać? Odpowiedz Link Zgłoś
croolick Re: Zielony Las 10.08.07, 13:34 p.e.k.o napisał: > Po jaką cholerę, jesli można spytać? Mialem okazje (nieprzyjemnosc) pare miesiecy temu po jakichs 15 latach przerwy przejechac sie Maluchem - strasznie to to trzesie o jakimkolwiek komforcie mozna zapomniec, to moze chociaz zelowa podkladke pod siedzenie? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
p.e.k.o Re: Zielony Las 10.08.07, 18:32 croolick napisał: > Mialem okazje (nieprzyjemnosc) pare miesiecy temu po jakichs 15 > latach przerwy przejechac sie Maluchem - strasznie to to trzesie o > jakimkolwiek komforcie mozna zapomniec, to moze chociaz zelowa > podkladke pod siedzenie? ;-) Hmmm, w różnych sportowych autach (oczywiście maluch takim nie jest) stosuje się sztywne zawieszenia i jakoś nikt nie narzeka, a jak narzeka to kupuje sobie komfortową limuzynę i już. Jak ktoś ma wrażliwą dupę to może siadać sobie nawet na poduszkach a do spodni wlewać kisiel, czemu nie, to wolny kraj ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
aniku_k Re: Zielony Las 11.08.07, 00:00 p.e.k.o. pomysł z kisielem jest super :))))), tylko trzeba taki kisiel zrobic by za rzadki nie był. a jaki ten kisiel? tzn. czy może być pomarańczowy? Odpowiedz Link Zgłoś
croolick 126p to nie jest samochod sportowy 11.08.07, 01:21 Peko, nie rozsmieszaj mnie, co Ty wiesz o "sportowych samochodach"? :-))) p.s. Moj samochod ma bardzo sztywne zawieszenie, jak na samochod do jazdy na co dzien, niemniej wstawili w nim fotele Recaro (hmmm, marka jakby znana w sporcie samochodowym) ktore sa diabelnie wygodne. Odpowiedz Link Zgłoś
p.e.k.o Re: 126p to nie jest samochod sportowy 11.08.07, 10:44 croolick napisał: > Peko, nie rozsmieszaj mnie, co Ty wiesz o "sportowych samochodach"? Nie będę tego komentował. > wstawili w nim fotele Recaro (hmmm, marka jakby znana w sporcie > samochodowym) ktore sa diabelnie wygodne. No i co z tego? Nie wszystko co nazywa się Recaro, musi od razu być stosowane w sporcie samochodowym. To, że mam w maluchu kierownicę firmy MOMO, to wcale nie znaczy że auto szybciej skręca :))) Napisałem już wcześniej, że maluch nie jest samochodem sportowym, chociaż zmodyfikowane maluchy ścigają się w różnych imprezach. Odpowiedz Link Zgłoś
croolick Re: 126p to nie jest samochod sportowy 11.08.07, 11:11 p.e.k.o napisał: > No i co z tego? Nie wszystko co nazywa się Recaro, musi od razu być > stosowane w sporcie samochodowym. To po co te silnie wyprofilowane boczki i mozliwosc ustawienia pionowo oparcia? Czy nie po to by sprawniej prowadzic samochod przy duzych predkosciach? > To, że mam w maluchu kierownicę firmy MOMO, to wcale nie znaczy że > auto szybciej skręca :))) Analogia nie trafiona - czy Momo robi kierownice do ciezarowek? > zmodyfikowane maluchy ścigają się w różnych imprezach. scigaja sie tez kosiarki: www.superstacja.com/b6d22719cb79be901ec73c6739ce46a1,video,show :-P Odpowiedz Link Zgłoś
boberzary Re: 126p to nie jest samochod sportowy 11.08.07, 12:07 Nadążając za tokiem rozmowy moje siodełko jest wygodne :o) Odpowiedz Link Zgłoś
croolick Re: 126p to nie jest samochod sportowy 11.08.07, 15:33 boberzary napisał: > Nadążając za tokiem rozmowy moje siodełko jest wygodne :o) Moje rowniez i to bez zelowych wynalazkow czy innych dziurek :-) Odpowiedz Link Zgłoś
p.e.k.o Re: 126p to nie jest samochod sportowy 11.08.07, 17:26 croolick napisał: > To po co te silnie wyprofilowane boczki i mozliwosc ustawienia > pionowo oparcia? Czy nie po to by sprawniej prowadzic samochod przy > duzych predkosciach? Sprawne prowadzenie przy dużych prędkościach? Nie rozśmieszaj mnie:) Gdzie rozwijasz takie duże prędkości? Na autostradzie trzymanie boczne nie jest potrzebne. O ile ścigasz się tym autem na zamkniętych torach, choćby w amatorskich imprezach, to takie fotele mają sens, bo w innym przypadku to tylko gadżet, przydatny tylko dlatego, że jest wygodny. Odpowiedz Link Zgłoś
croolick EOT 11.08.07, 22:19 Peko, watek zrobil sie wyjatkowo OT nie tylko z powodu odjescia od tematu, ale takze z powodu, ze madrzysz sie jak zwykle znajac temat z kolorowych gazet milosnikow tuningu, a start dwa razy w KJSie nie czyni z Ciebie rajdowca/kierowcy wyscigowego (niepotrzebne skreslic). EOT Na koniec tescik (w rajdach takze boczne trzymanie sie przydaje): Całkiem mozliwe, ze jestes rajdowcem, jeżeli... -kiedy coś odpada z auta, zastanawiasz się, jak bardzo odelżyło to samochód -olej zmieniasz co tydzień -kiedy ktoś jedzie z tobą pierwszy raz, wydaje z siebie dziwne dźwięki podczas pokonywania zakrętów -kiedy ktoś najeżdża ci na tylny zderzak w jeździe codziennej, czujesz się w obowiązku pokazać mu, jak szybko można przejechać następny zakręt -szukasz idelnego toru jazdy wózkiem na zakupy w supermarkecie -kupujesz rajdówkę zanim kupisz dom/mieszkanie -kupujesz rajdówkę zanim kupisz meble do nowego domu/mieszkania -szukasz auta do holowania lawety z rajdówką a nadal nie kupiłeś mebli -majątek rodziny przeliczasz na liczbę opon, które można by za niego kupić -wiesz, że wizyta u dobrego dentysty to jeden Markgum -siedzisz w aucie, wydajesz dźwięki silnika i udajesz, że jedziesz, chociaż dopiero czekasz, aż silnik wróci od Goduli -masz tyle części zamiennych, że możesz złożyć z nich przynajmniej jeszcze jedno auto -na gwiazdkę chciałbyś dostać B12 Bilsteina albo 275 Świątka, a twoja rodzina wie, o co ci chodzi -ludzie poznają cię po twoich dzwonach ("Acha, to ty rozwaliłeś zawieszenie na Wałach Chrobrego?") -na pierwszej randce, pytasz się, czy będzie twoim pilotem -ludzie nie poznają cię bez kasku na głowie -ślub planujesz z uwzględnieniem kalendarza PZM -rodzina przenosi tapczan do garażu, bo chce trochę z tobą pobyć -głośno narzekasz, kiedy w jeździe codziennej auto przed tobą pokonuje zakręt złym torem, zmuszając cię do zwolnienia -kiedy sąsiad prosi cię o pożyczenie oleju, pytasz się "Castrol czy Motul?" na co on odpowiada "Chodzi mi o jadalny..." -kiedy znajomy pyta cię o jakiś dobry warsztat samochodowy, wysyłasz go do mapteka -uwielbiasz jeździć w deszczu, po śniegu i szutrze, suchy asfalt cię nudzi -na pytanie "Co jest największym zagrożeniem dla rasy ludzkiej?" odpowiadasz "Podsterowność" -ciągle chcesz coś zmieniać w swoim aucie, żeby hamowało mocniej, skręcało lepiej, przyspieszało szybciej -uważasz, ze ABS i kontrola trakcji są dla ludzi opóźnionych w rozwoju -ludzie z hamowni poznają twój głos przez telefon i witają cię po imieniu -w jeździe codziennej zdarza ci się czasem ciąć zakręty po poboczu -sklep z oponami odmawia uznania gwarancji na bieżnik każdej opony, do której choćby się zbliżyłeś -kiedy przyjeżdżasz na przegląd i mechanik podnosi maskę, wymyka mu się dość głośne "Chryste panie..." -przy zakupie nowego auta, pytasz się, czy zamiast klimatyzacji i podgrzewanych foteli jest dostępna opcja "klatka bezpieczeństwa zgodna z załącznikiem J" -kiedy tylko widzisz jakiś pusty plac, zaczynasz w myślach układać na nim słupki -dziwisz się, że na konkursach matematycznych nie ma zadania z treścią dotyczącego dobrania przełożeń skrzyni biegów na rajd Brodnicki -kiedy ktoś pyta cię, gdzie się uczyłeś, odpowiadasz "Tor Poznan" -trwałość opon liczysz nie w kilometrach, a w przejechanych imprezach -ciągle dochodzisz do odcięcia na tej krótkiej prostej w drodze do pracy: dwójka jest trochę za krótka, ale chyba nie warto na te dwie sekundy wrzucać trójki -kiedy wchodzisz do jakiegoś sklepu w okolicy, z miejsca wita cię krzyk "Nie, nie chcemy umieścić reklamy na aucie!" -kiedy gdzieś widzisz choćby dwa słupki, w twojej głowie rozlega się głos "Slalom, dowolny" -kiedy chcesz ze swoją drugą połową wyjechać na wakacje, pyta cię "A co, jest tam jakiś rajd?" Odpowiedz Link Zgłoś
p.e.k.o Re: EOT 12.08.07, 13:13 croolick napisał: > Peko, watek zrobil sie wyjatkowo OT nie tylko z powodu odjescia od > tematu, ale takze z powodu, ze madrzysz sie jak zwykle znajac temat > z kolorowych gazet milosnikow tuningu, a start dwa razy w KJSie nie > czyni z Ciebie rajdowca/kierowcy wyscigowego (niepotrzebne > skreslic). EOT Wybacz, nie wiedziałem że z Ciebie taki Kubica. EOT Odpowiedz Link Zgłoś