Dodaj do ulubionych

....a to PISowcy byli.

25.10.07, 14:56
Wiewiór doniósł że 3 radnych Samoobrony szast prast jest już radnymi
PISu...ciekawe co na to sejmikowi koalicjanci ze zwycięskiego PO?
Gdybym był naiwny i podniecony wynikiem PO za nic nie uwierzyłbym w
koalicję z ludźmi o marnej reputacji;)
Obserwuj wątek
    • croolick Re: ....a to PISowcy byli. 25.10.07, 20:25
      sdkpil napisała:

      > Wiewiór doniósł że 3 radnych Samoobrony szast prast jest już
      > radnymi PISu...ciekawe co na to sejmikowi koalicjanci ze
      > zwycięskiego PO?

      No coz w takim razie to PiS ma teraz najwiekszy klub, no i teraz mozna zastanowic sie nad mozliwymi scenariuszami:

      1. PiS domaga sie swojego marszalka (K. Szymanski out)
      2. PiS domaga sie swojego przewodniczacego Sejmiku (tym bardziej, ze H. Wozniak, wlasnie zostal senatorem)
      3. PiS domaga sie dwoch wicemarszalkow (S. Ciemnoczolowski out)
      4. Nastapi zerwanie koalicji w Sejmiku i bedzie nowa koalicja PO/PSL/LiD. Sdkpil szczeka Ci opadnie, co?

      > Gdybym był naiwny i podniecony wynikiem PO za nic nie uwierzyłbym > w koalicję z ludźmi o marnej reputacji;)

      Wiec nie wierzysz w koalicje PO z LiDem? ;-)))

      p.s.
      Hmmm, zmiana ukladu sil w sejmiku moglaby tez spowodowac zmiane ukladu sil w Radzie Powiatu a wtedy moze w koncu dzialacze FS odslonili swe prawdziwe PiSowskie oblicze?
      • mk_ck Re: ....a to PISowcy byli. 31.10.07, 18:53
        croolick napisał:
        p.s.
        > Hmmm, zmiana ukladu sil w sejmiku moglaby tez spowodowac zmiane
        ukladu sil w Radzie Powiatu a wtedy moze w koncu dzialacze FS
        odslonili swe prawdziwe PiSowskie oblicze?

        Oj, nie może sie pan doczekać, panie Szymaczak. Czemu nie jest pan
        taki odważny na forum żagańskim?, starosta Bielawski ma od
        początku "PiS-owskie oblicze".
        • croolick Re: ....a to PISowcy byli. 31.10.07, 19:59
          mk_ck napisał:

          > Czemu nie jest pan taki odważny na forum żagańskim?,

          Bo jestem mieszkancem Powiatu Zarskiego a nie Zaganskiego, jakiez to proste...

          > starosta Bielawski ma od początku "PiS-owskie oblicze".

          no i dobrze, ze sie z tym nie kryl - nie lubie, gdy ktos ukrywa swe prawdziwe
          oblicze. A propos Bielawskiego, wczoraj na sesji Rady Powiatu zgloszono wniosek
          o jego odwolanie i pewnie za miesiac wniosek ten przejdzie, przewodniczacy Rady
          tez pewnie zasluzenie zakonczy urzedowanie.

          www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20071031/POWIAT17/71030061/-1/powiat17
          • p.e.k.o Re: ....a to PISowcy byli. 31.10.07, 23:51
            croolick napisał:

            > Bo jestem mieszkancem Powiatu Zarskiego a nie Zaganskiego, jakiez to proste...

            Mieszkańcem Powiatu Żarskiego jesteś z całą pewnością, ale przy okazji jesteś
            też pracownikiem Powiatu Żagańskiego. A przecież wiadomo, że szkoła w której
            pracujesz podlega pod starostwo:)


            > A propos Bielawskiego, wczoraj na sesji Rady Powiatu zgloszono
            > wniosek o jego odwolanie i pewnie za miesiac wniosek ten przejdzie

            Czyimi głosami?
            • croolick Re: ....a to PISowcy byli. 01.11.07, 00:09
              p.e.k.o napisał:

              > ale przy okazji jesteś też pracownikiem Powiatu Żagańskiego. A
              > przecież wiadomo, że szkoła w której pracujesz podlega pod
              > starostwo:)

              Gratuluje dedukcji Sherlocku ;-) Ale co z tego wynika? Na warunki pracy nie
              narzekam, wiec co, mam sie silic na jakas zlosliwosc, by co pokazac?
              Nie jestem zatrudniony na umowe o prace ale jestem pracownikiem mianowanym, nie
              piastuje zadnego stanowiska funkcyjnego, wiec niby jaki nacisk na mnie moze
              wywierac starosta zaganski?

              > Czyimi głosami?

              No radnych, a jakze inaczej? :-)
              • p.e.k.o Re: ....a to PISowcy byli. 01.11.07, 08:46
                croolick napisał:

                > Gratuluje dedukcji Sherlocku ;-) Ale co z tego wynika? Na warunki
                > pracy nie narzekam, wiec co, mam sie silic na jakas zlosliwosc, by
                > co pokazac?

                Dziękuje drogi Watsonie:) No właśnie, a co chcesz pokazać tymi złośliwościami w
                stosunku do innych?:) Pamiętasz, jak o burmistrzu Pogorzelcu mówiłeś "ropuch"?
                Czysta złośliwość! Ciekawe czy mówiłbyś tak samo, gdyby Cię zatrudnili w jakiejś
                miejskiej szkole;)
                • croolick Re: ....a to PISowcy byli. 01.11.07, 12:28
                  p.e.k.o napisał:

                  > No właśnie, a co chcesz pokazać tymi złośliwościami w
                  > stosunku do innych?:)

                  Jakie zlosliwosci? Wyglaszam tylko otwarcie swoje poglady, wiem, ze nie
                  rozumiesz tego.

                  > Pamiętasz, jak o burmistrzu Pogorzelcu mówiłeś "ropuch"?

                  A pamietasz, ze juz dawno to sobie wytlumaszylismy, ze tak wielu ludzi na niego
                  mowi i nie jest to moj wymysl? A ten watek w dyskusji to po co? To retoryka w
                  stylu "a u was bija murzynow"?

                  > Czysta złośliwość! Ciekawe czy mówiłbyś tak samo, gdyby Cię
                  > zatrudnili w jakiejś miejskiej szkole;)

                  pewnie tak, nie ja wymyslilem takie okreslenie
            • croolick do Peko 01.11.07, 00:56
              Peko, a tak przy okazji powiedz szczerze co sadzisz o podwojnej przynaleznosci
              partyjnej? Dajmy na to do PO i Forum Samorzadowego? No tak Forum podobno nie
              jest partia, ale dlaczego wystawia wlasne listy wyborcze a dzialalnosc ogranicza
              tylko do kampanii wyborczej? Wiec nie jest to tak naprawde zadne stowarzyszenie
              lokalne, tylko komitetowa grupa polityczna i towarzyska. No i jaki jest jej
              polityczny odcien, skoro jest w niej tak wielu ludzi zwiazanych z PiSem (w bajki
              o apolitycznosci i pracy nad lokalnymi sprawami "ponad podzialami" nie wierze)?
              Dla mnie przynaleznosc do dwoch ugrupowan startujacych w wyborach jest etycznie
              dwuznaczna. A co sadzi o tym pracownik zarskiego Starostwa?
              • p.e.k.o Re: do Peko 01.11.07, 08:39
                croolick napisał:

                > Peko, a tak przy okazji powiedz szczerze co sadzisz o podwojnej
                > przynaleznosci partyjnej? Dajmy na to do PO i Forum Samorzadowego?

                Jak sam zauważyłeś, FS nie jest partią, więc ta Twoja koncepcja o podwójnej
                przynależności partyjnej jest nic nie warta.


                > Dla mnie przynaleznosc do dwoch ugrupowan startujacych w wyborach
                > jest etycznie dwuznaczna. A co sadzi o tym pracownik zarskiego
                > Starostwa?

                Dla mnie jakakolwiek przynależność na szczeblu samorządowym nie ma znaczenia.
                Uważam, że w wyborach do władz lokalnych powinno się głosować na konkretne
                osoby, a nie partie.
                • croolick Re: do Peko 01.11.07, 12:21
                  p.e.k.o napisał:

                  > Jak sam zauważyłeś, FS nie jest partią, więc ta Twoja koncepcja o
                  > podwójnej przynależności partyjnej jest nic nie warta.

                  Doprawdy? Moze nie jest partia polityczna ale jest UGRUPOWANIEM POLITYCZNYM.
                  Wystawia swoich kandydatow na roznych szczeblach samorzadu. Wystawia kandydata
                  na burmistrza. Tworzy wiec konkurencyjne listy wyborcze dla PO i wystawia
                  kontrkandydata na burmistrza dla PO i innych partii. FS tworzy tez kluby radnych
                  w samorzadzie i wchodzi w koalicje z innymi partiami. To takie udawanie
                  bezpartyjności, a dzialanie jak klasyczna partia polityczna.
                  Jak to jest, ze np. niektorzy członkowie PO i jednoczesnie czlonkowie FS
                  wystawiajac kandydata na burmistrza sami sobie wystawiaja kontrkandydatow? :-)
                  To ktorego kandydata w koncu popieraja? Nie wazne ktorego by "nasz, mordo ty
                  moja"? :-)

                  > Uważam, że w wyborach do władz lokalnych powinno się głosować na
                  > konkretne osoby, a nie partie.

                  Dobra, dobra poki co mamy system proporcjonalny, nie o to pytalem. FS to nie
                  konkretna osoba a towarzyska grupa wyborcza.
        • croolick Re: ....a to PISowcy byli. 01.11.07, 12:38
          mk_ck napisał:

          > Czemu nie jest pan taki odważny na forum żagańskim?

          Slabe ma pan, panie Cieslak rozeznanie:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15718&w=69766471
          a tu o śp. Zenonie Rzyskim:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15718&w=11544922&a=11600822
          No coz, mowie to co mysle. Starosta Bielawski nie budzi we mnie zadnych emocji,
          bo nie ukrywa swej politycznej przynaleznosci (dla mnie jasnosc i klarownosc
          intencji jest najwazniejsza cecha polityka). Wczesniejszych jego dokonan nie
          znam w przeciwienstwie do bylego przewodniczącego ŁZG i burmistrza Zar.
          • mk_ck Re: ....a to PISowcy byli. 02.11.07, 11:02
            croolick napisał:
            > No coz, mowie to co mysle. Starosta Bielawski nie budzi we mnie
            zadnych emocji, bo nie ukrywa swej politycznej przynaleznosci (dla
            mnie jasnosc i klarownosc intencji jest najwazniejsza cecha
            polityka). Wczesniejszych jego dokonan nie znam w przeciwienstwie do
            bylego przewodniczącego ŁZG i burmistrza Zar.

            Wprawdzie wiem z kim nie należy się spierać, ale wobec licznych
            aluzji jakie pan tu zamieszcza, proponuję niech pan mówi otwarcie "
            to co myślę", również o mojej przeszłosci.
            Ja mogę stwierdzić, że nie znam żadnych pańskich dokonań. Nie wiem
            skąd pan przybył. Wiem natomiast jak pan wygląda, mieliśmy
            sposobność zamienić ze sobą kilka słów. Pewnie zbyt mało, abym mógł
            o panu powiedzieć tyle ile pan mówi na na mój temat, opierając się o
            cudze opinie. Ja niestety nie znam ludzi, którzy o pańskich
            dokonaniach coś wiedzą. Niech sie pan pochwali, co pan potrafi
            oprócz tego co widzimy na forum. Czego pan dokonał oprócz oplucia
            róznych ludzi, którzy zawinili tym, że ich wybrano i są "na
            świeczniku". Dodam, ze plucie w górę i pod wiatr ma swoje, łatwe do
            przewidzenia, niemiłe skutki.

            Naprawdę z zainteresowaniem poczytuję pańskie posty na tematy
            historyczne - doceniam skalę zainteresowań i wiedzę. Moje pozytywne
            odczucia jednak kasuje pan pryncypialnymi osądami natury
            politycznej, czyli wspomnianym już "pluciem".
            • rexona5 Re: ....a to PISowcy byli. 02.11.07, 11:29
              mk_ck napisał:
              Niech sie pan pochwali, co pan potrafi
              > oprócz tego co widzimy na forum. Czego pan dokonał oprócz oplucia
              > róznych ludzi, którzy zawinili tym, że ich wybrano i są "na
              > świeczniku".

              Oj dokonał dokonał razem z byłym kandydatem na posła wieszają tablice pamiątkowe składają kwiaty pod pomnikami to przecież bardzo dużo dla maszego miasta no i oczywiście krytykuje wszystkie rzeczy na które zresztą nie ma wpływu(przykład prosze bardzo czy jest jakaś rzecz w remontowany parku na którą by nie narzekał? łącznie z ze sposobem prac w jaki są wykonywane... poprostu omnibus)

              • croolick Re: ....a to PISowcy byli. 02.11.07, 11:40
                rexona5 napisał:

                > Oj dokonał dokonał razem z byłym kandydatem na posła wieszają
                > tablice pamiątkow e składają kwiaty pod pomnikami

                oj boli cie ta dzialalnosc za nasze wlasne pieniadze, oczywiscie godni sa
                podziwu tylko rzadzacy, ktorzy dysponuja srodkami budzetowymi...

                > to przecież bardzo dużo dla maszego miasta no i

                Robimy to dla naszego miasta, ale rozumiem, ze formy obywatelskiej dzialanosci
                nieznanej od czasow PRL sa dla niektorych niezrozumiale.

                > oczywiście krytykuje wszystkie rzeczy na które zresztą nie ma
                > wpływu

                No wlasnie w tym rzecz, ze mieszkancy nie maja na nic wplywu, no ale widac dla
                ciebie to stan normalny, tak samo jak w ChRL czy innej KRLD

                > (przykład prosze bardzo czy jest jakaś rzecz w remontowany parku na > którą by
                nie narzekał ? łącznie z ze sposobem prac w jaki są
                > wykonywane... poprostu omnibus)

                "sposobem prac"? Rozumiem, ze okreslenie iz pospiech niesluzy dobrej robocie
                wymaga studiow doktoranckich na wydziale budownictwa UW?
            • croolick Re: ....a to PISowcy byli. 02.11.07, 11:34
              mk_ck napisał:

              > Ja mogę stwierdzić, że nie znam żadnych pańskich dokonań.

              ja panskich rowniez nie znam, natomiast znam panska dzialalnosc:
              - nieprawidlowosci w ŁZG stwierdzone przez RIO i brak zakladu utylizacji odpadow
              - sprzedaz zespolu palacowo - zamkowego p. Hamerlikowi

              > Nie wiem skąd pan przybył.

              w przeciwienstwie do pana z nikad nie przybylem - jestem stad

              > abym mógł o panu powiedzieć tyle ile pan mówi na na mój temat,
              > opierając się o cudze opinie.

              no coz nie mialem okazji nalezec do zarskiego establishmentu towarzysko -
              politycznego. Natomiast panska dzialalnosc publiczna znana jest powszechnie
              dzieki mediom.

              > Niech sie pan pochwali, co pan potrafi oprócz tego co widzimy na
              > forum.

              Moje dokonania na niwie zawodowej zostaly juz docenione, przez moich
              zwierzchnikow, kuratora oswiaty a takze Prezydenta RP i Ministra Obrony
              Narodowej, nie ma powodu bym chelpil sie tym na forum. Na niwie polityki
              lokalnej nie dane mi bylo jeszcze nic zdzialac. A moze pan pochwali sie swoimi
              politycznymi dokonaniami? Bo wsrod zaran kraza niepochlebne opinie o panskiej
              dzialalnosci politycznej, moze to po prostu zli ludzie, ktorzy w swej
              maluczkości nie widza panskiej wielkosci? To forum moze przeciez sluzyc rowniez
              prezentacji panskiej wizji wydarzen (opinia nt. wymienionych wyzej "dokonan" na
              pewno zainteresowalaby forumowiczy). Co innego jako trener, widac w oczach pana
              wychowankow lojalnosc i podziw.

              > Czego pan dokonał oprócz oplucia róznych ludzi, którzy zawinili
              > tym, że ich wybrano i są "na świeczniku".

              Prawda jest, ze mierzi mnie zarski establishment, gdzie nie pomysly i wola
              dzialania a uklady i ukladziki decyduja o nominacjach.

              > Dodam, ze plucie w górę i pod wiatr ma swoje, łatwe do
              > przewidzenia, niemiłe skutki.

              To grozba czy co? Ja zdaje sobie sprawe, ze mowienie otwarcie tego co sie mysli
              jest dla wielu niewygodne. Miast konformizmu wybieram jednak otwartosc, mimo
              niedogodnosci :-)

              > Naprawdę z zainteresowaniem poczytuję pańskie posty na tematy
              > historyczne - doceniam skalę zainteresowań i wiedzę.

              dziekuje, jednak nie bede sie jednak nigdy ograniczal tylko do gledzenia o
              historii, za bardzo dobro mojego miasta i regionu lezy mi na sercu.

              > Moje pozytywne odczucia jednak kasuje pan pryncypialnymi osądami
              > natury politycznej, czyli wspomnianym już "pluciem".

              Ja owo "plucie" zaliczam do fundamentow spoleczenstwa obywatelskiego, a z
              podobynm okresleniem krytytki politycznej spodkalem sie w czasach PRL...
              • p.e.k.o Re: ....a to PISowcy byli. 02.11.07, 20:37
                croolick napisał:

                > Ja owo "plucie" zaliczam do fundamentow spoleczenstwa
                > obywatelskiego

                Taaaa, "pieprzone urzędasy", "burmistrz - ropuch" - to niektóre fundamenty
                społeczeństwa obywatelskiego w Twoim wydaniu.
                • croolick Re: ....a to PISowcy byli. 02.11.07, 20:51
                  p.e.k.o napisał:

                  > Taaaa, "pieprzone urzędasy",

                  to bylo do ciebie (za sformuuowanie przeprosilem ale zdania o tobie nie
                  zmienilem), po raz setny ci sie zapomnialo?

                  > "burmistrz - ropuch" -

                  wolalbys, by tak jak za PRL czy w Sowietskom Sojuzie wsadzali do pierdla, za
                  przekazywanie dowcipow o wladzy?

                  > to niektóre fundamenty społeczeństwa obywatelskiego w Twoim
                  > wydaniu.

                  Dawaj kolejne...

                  p.s.
                  Przpomniam, ze to nie byl post do ciebie. Jesli chcesz brac udzial w tej
                  dyskusji staraj sie nie odchodzic od tematu watku. Co masz do powiedzenia nt.
                  zmian politycznej przynaleznosci ewentualnie mozliwych przyszlych zmian ukladu
                  sil w Radzie Powiatu?
                  • p.e.k.o Re: ....a to PISowcy byli. 02.11.07, 23:53
                    croolick napisał:

                    > to bylo do ciebie (za sformuuowanie przeprosilem ale zdania o tobie
                    > nie zmienilem)

                    Co warte są takie przeprosiny? Nic nie warte? Gó.. warte?


                    > wolalbys, by tak jak za PRL czy w Sowietskom Sojuzie wsadzali do
                    > pierdla, za przekazywanie dowcipow o wladzy?

                    Dowcip wyjątkowo wysokich lotów - Ropuch - naprawdę to Cię bawi?


                    > Co masz do powiedzenia nt. zmian politycznej przynaleznosci
                    > ewentualnie mozliwych przyszlych zmian ukladu sil w Radzie Powiatu?

                    Przyszłe zmiany w Radzie Powiatu będą możliwe przy najbliższych wyborach.
                    Mieszkańcy powiatu zdecydują.
                    • croolick Re: ....a to PISowcy byli. 03.11.07, 00:54
                      p.e.k.o napisał:

                      > Dowcip wyjątkowo wysokich lotów - Ropuch - naprawdę to Cię bawi?

                      Ropuch w "O czym szumia wierzby" Kennetha Grahame`a autentycznie tak, to bardzo
                      sympatyczna i zabawna postac, polecam odrobienie zaleglosci w lekturze, lub w
                      wersji dla leniwych obejrzenie angielskiego serialu animowanego.

                      > Przyszłe zmiany w Radzie Powiatu będą możliwe przy najbliższych
                      > wyborach. Mieszkańcy powiatu zdecydują.

                      Nie mowie o zmianie skladu Rady Powiatu a o zmianie ukladu sil, czyli np.
                      obsadzie stanowisk starosty i wicestarosty - to nie sa stanowiska z powszechnego
                      wyboru. A propos tych funkcji, co sadzisz o tym, ze osoba, ktora do Rady weszla
                      z najwieksza liczba glosow zostala zwyklym radnym? Natomiast osoba ze znacznie
                      mniejszym spolecznym poparciem zostala starosta a jego zastapca czlowiek,
                      ktorego w ogole wyborcy zweryfikowali negatywnie?
                      • p.e.k.o Re: ....a to PISowcy byli. 03.11.07, 08:26
                        croolick napisał:

                        > Ropuch w "O czym szumia wierzby" Kennetha Grahame`a autentycznie
                        > tak, to bardzo sympatyczna i zabawna postac

                        Beznadzieja, można tym dzieci straszyć.


                        > A propos tych funkcji, co sadzisz o tym, ze osoba, ktora do Rady
                        > weszla z najwieksza liczba glosow zostala zwyklym radnym?

                        A kim ta osoba miała zostać? Niezwykłym radnym? Wszyscy radni są równi
                        niezależnie od liczby otrzymanych głosów.


                        > Natomiast osoba ze znacznie mniejszym spolecznym poparciem zostala
                        > starosta

                        Wyborcy wybierają radnych, a nie starostów. Nie wiedziałeś o tym?
                        • croolick Re: ....a to PISowcy byli. 03.11.07, 11:02
                          p.e.k.o napisał:

                          > Beznadzieja, można tym dzieci straszyć.

                          Basnie braci Grimm sa straszniejsze. Animowana wersja jest swietna, ale ksiazka
                          z oryginalnymi ilustracjami z poczatku XX w. jeszcze lepsza. Szczerze mowiac nie
                          rozumiem, tych ktorzy twierdza, ze dzieci sie tej bajki baly, pamietam, ze bylem
                          oburzony zdjeciem tego serialu z anteny.

                          > A kim ta osoba miała zostać? Niezwykłym radnym? Wszyscy radni są
                          > równi niezależnie od liczby otrzymanych głosów.

                          To nie do konca tak - duza liczba glosow oznacza silniejsza legitymizacje,
                          mocniejszy mandat, trzeba bylo to uwzglednic przy ustaleniu skladu Zarzadu, no
                          ale zwyciezylo TKM.

                          > Wyborcy wybierają radnych, a nie starostów. Nie wiedziałeś o tym?

                          Dobrze, ze sobie to w koncu uswiadomiles - w takim razie Starosta i Wicestrosta
                          powinni pelnic sluzebna role wobec radnych - sa osobami, ktorym radni dali
                          mandat do zarzadzania a nie rzadzenia, bo rzadzi Rada. W gestii rzadzenia
                          wazniejszym niz starosta powinien byc Przewodniczacy Rady. Starosta powinien sie
                          ograniczac wlasciwie do kierowania Starostwem Powiatowym. Natomiast Powiat
                          reprezentowac i wskazywac kierunki dzialania powinien Przewodniczacy Rady Powiatu.
                          • p.e.k.o Re: ....a to PISowcy byli. 03.11.07, 15:30
                            croolick napisał:

                            > Szczerze mowiac nie rozumiem, tych ktorzy twierdza, ze dzieci sie
                            > tej bajki baly, pamietam, ze bylem oburzony zdjeciem tego serialu z
                            > anteny.

                            A ja odetchnąłem z ulgą.


                            > To nie do konca tak - duza liczba glosow oznacza silniejsza
                            > legitymizacje, mocniejszy mandat, trzeba bylo to uwzglednic przy
                            > ustaleniu skladu Zarzadu

                            A co Ty tu wymyślasz jakiś nowe zasady? Nie ma mocniejszych i słabszych mandatów.


                            > W gestii rzadzenia wazniejszym niz starosta powinien byc
                            > Przewodniczacy Rady. Starosta powinien sie ograniczac wlasciwie do
                            > kierowania Starostwem Powiatowym. Natomiast Powiat reprezentowac i
                            > wskazywac kierunki dzialania powinien Przewodniczacy Rady

                            Nie "powinien", tylko tak Ci się tylko wydaje. Ustawa o samorządzie powiatowym i
                            statut jasno określają, co do kogo należy i kto czym powinien się zajmować.
                            • croolick Re: ....a to PISowcy byli. 03.11.07, 17:37
                              p.e.k.o napisał:

                              > A co Ty tu wymyślasz jakiś nowe zasady? Nie ma mocniejszych i
                              > słabszych mandatów.

                              oj moj drogi przydalby Ci sie maly kurs politologii

                              > Nie "powinien", tylko tak Ci się tylko wydaje.
                              > Ustawa o samorządzie powiatowym i statut jasno określają, co do
                              > kogo należy i kto czym powinien się zajmować.

                              Widac, ze nie rozumiesz pewnej kwestii, mianowicie ja nie mowie o zakresie
                              kompetencji wynikajacych z tekstu ustawy ale o kwestiach konstytucyjnych i
                              zasadach demokracji. Pozycz od kogos podrecznik do wiedzy o spoleczenstwie, tam
                              przczytasz o zasadzie suwerennosci narodu i zasadzie reprezentacji politycznej,
                              pozniej podyskutujemy.
                              • p.e.k.o Re: ....a to PISowcy byli. 03.11.07, 20:03
                                croolick napisał:

                                > oj moj drogi przydalby Ci sie maly kurs politologii

                                A Tobie przydałby się mały spacer? Tu wszystko jest proste: jeden radny = jeden
                                głos, wszyscy równi i po równo. Poparcie społeczne nie ma w tym momencie
                                absolutnie żadnego znaczenia.


                                > Widac, ze nie rozumiesz pewnej kwestii, mianowicie ja nie mowie o
                                > zakresie kompetencji wynikajacych z tekstu ustawy ale o kwestiach
                                > konstytucyjnych i zasadach demokracji.

                                Jeśli więc mówisz o czymś innym niż ja, to nie ma o czym mówić, a jeśli o tym
                                samym, to czy Twoje kwestie konstytucyjne i zasady demokracji są sprzeczne z -
                                dajmy na to - statutem powiatu? :)
                                • croolick Re: ....a to PISowcy byli. 03.11.07, 22:37
                                  p.e.k.o napisał:

                                  > A Tobie przydałby się mały spacer? Tu wszystko jest proste: jeden
                                  > radny = jeden głos, wszyscy równi i po równo. Poparcie społeczne
                                  > nie ma w tym momencie absolutnie żadnego znaczenia.

                                  Sluchaj, nie bede Ciebie uczyl, albo sam to zrobisz, albo nie wypowaidaj sie nt.
                                  kwestii, ktorych nie rozumiesz.

                                  > sprzeczne z - dajmy na to - statutem powiatu? :)

                                  W jaki sposob sprzeczne? Moze z § 8 art. 1, a moze z § 9? :-)

                                  p.s.
                                  Co prawda mozna literalne odczytac § 11 art. 3, ale z tresci statutu wynika, ze
                                  nadrzednym organem wladzy w Powiecie jest Rada a jej reprezentantem jest
                                  Przewodniczacy. Starsota co prawda reprezentuje Powiat na zwenatrz, ale to
                                  Przewodniczacy reprezentuje powiatowa wladze.
                                  • tunk Re: ....a to PISowcy byli. 08.11.07, 17:12
                                    croolick napisał:
                                    >Co prawda mozna literalne odczytac § 11 art. 3, ale z tresci
                                    >statutu wynika, ze nadrzednym organem wladzy w Powiecie jest Rada a
                                    >jej reprezentantem jest Przewodniczacy. Starsota co prawda
                                    >reprezentuje Powiat na zwenatrz, ale to Przewodniczacy reprezentuje
                                    >powiatowa wladze.

                                    Kazdy czyta to co chce przeczytać, przeowdniczący rady (gminy,
                                    powiatu, sejmiku) nikogo i niczego nie reprezentuje (ustawa o
                                    samorządzie gminnym, samorządzie powiatu i województwa). Jest to
                                    radny na którym spoczywa wyłacznie obowiązek zwołania sesji danej
                                    rady i jej przeprowadzenie. Od pozostałych radnych rózni się m.in
                                    wysokością diety (ok. 200% "szeregowca") Niektórych wyróznia jeszcze
                                    nieposkromiona ambicja i chęć bycia "nadburmistrzem",
                                    albo "nadstarostą". Dla mnie wzorem przewodniczącego byli : Pani
                                    Irena Marciniak i Pan Jerzy Węgier. Obecni przewodniczący miasta i
                                    powiatu to karierowicze.
                                    • croolick Re: ....a to PISowcy byli. 11.11.07, 23:47
                                      tunk napisał:

                                      > nikogo i niczego nie reprezentuje

                                      Tak, tak per analogiam marszalek sejmu tez nikogo i niczego nie reprezentuje???
              • mk_ck Forumowicze, zainteresujcie się :-))) 08.11.07, 19:50
                croolick napisał:

                > ja panskich rowniez nie znam, natomiast znam panska dzialalnosc:
                > - nieprawidlowosci w ŁZG stwierdzone przez RIO - zostały
                wyjasnione na moja korzyść, mimo szeroko zakrojonej kampanii
                potępieńczej, m.in. pp Sobelskiego i Skrzypczyńskiego, ich
                protektorów i przydupasówi
                > brak zakladu utylizacji odpadow wyjasniałem na tym forum
                szczegóły, wystarczy wrócić do postów z jesieni 2006 roku.
                Przypomnę, że decyzje w tej rozległej i skomplikowanej sprawie
                podejmowali wójtowie i burmistrzowie 15 gmin członkowskich ŁZG -
                uważałem i uważam, że mieli rację. Te decyzje wykonałem z pełnym
                przekonaniem.
                > sprzedaz zespolu palacowo - zamkowego p. Hamerlikowi
                Po raz n-ty wyjasniam,że była to słuszna i odpowiedzialna uchwała
                podjęta przez Radę Miasta Żary w październiku 1991, czyli przed moim
                wyborem na burmistrza. Ponieważ uważałem ją za słuszną wykonałem bez
                zastrzeżań.

                > w przeciwienstwie do pana z nikad nie przybylem - jestem stad
                Żary wybrały mnie, a ja wybrałem Żary. To obustronne zobowiązanie i
                odpowiedzialność :-)
                > no coz nie mialem okazji nalezec do zarskiego establishmentu
                towarzysko - politycznego.
                - no cóż, nie ma się czym chwalić.
                >Natomiast panska dzialalnosc publiczna znana jest powszechnie
                dzieki mediom.
                Dziękuję, nie mam ŻADNEGO powodu aby się wstydzić.

                > Moje dokonania na niwie zawodowej zostaly juz docenione, przez
                moich zwierzchnikow, kuratora oswiaty a takze Prezydenta RP i
                Ministra Obrony Narodowej, nie ma powodu bym chelpil sie tym na
                forum.
                - Gratuluję, mam nadzieję, że to dobre oceny.
                > Na niwie polityki lokalnej nie dane mi bylo jeszcze nic zdzialac.
                - Poczatek już jest - 60 głosów w wyborach samorządowych to wcale
                nie tak zły wynik, były gorsze. Niech pan nie rezygnuje :-).
                >A moze pan pochwali sie swoimi politycznymi dokonaniami?
                - podobno są znane!
                > Bo wsrod zaran kraza niepochlebne opinie o panskiej dzialalnosci
                politycznej, moze to po prostu zli ludzie, ktorzy w swej maluczkości
                nie widza panskiej wielkosci?
                - "Trudno być prorokiem w swoim kraju" :-(
                > To forum moze przeciez sluzyc rowniez prezentacji panskiej wizji
                wydarzen (opinia nt. wymienionych wyzej "dokonan" na pewno
                zainteresowalaby forumowiczy).

                Jak tak to tak. FORUMOWICZÓW z pewnoscią zainteresują nastepujace
                fakty:
                * w 1991 roku startowałem pierwszy i ostatni raz w wyborach do
                Sejmu. Poz. 7 na 18 osobowej liscie Unii Demokratycznej. Zdobyłem
                3410 głosów i 4 miejsce, a UD 13% poparcie i misje tworzenia rządu.
                * w grudniu 1991 roku wygrałem konkurs na burmistrza m. Żary.
                Odwołany zostałem w kwietniu 1994, wieczorową porą, z inicjatywy
                grupy radnych i ich protektorów, którym nie chciałem "jeść z ręki".
                *w 1998 roku zostałem starosta żarskim. Od podstaw tworzyłem
                administracje powiatową. Na naszych rozwiazaniach oparły się inne
                tworzone wówczas powiaty. M.in. przeprowadziłem skutecznie unikalną
                w skali kraju i województwa restrukturyzację szpitali powiatowych.
                Czas pokazał, że miałem rację, dzisiaj to rozwiązanie powielane jest
                przez inne lubuskie powiaty.
                * wiosną 2005 roku wygrałem konkurs na dyrektora Lubuskiego Oddziału
                Narodowego Funduszu Zdrowia, organizowany przez NFZ wg zasad słuzby
                cywilnej. W teście kompetencyjnym uzyskałem 98 pkt. na 100
                mozliwych. Był to najlepszy wynik spośród 96 kandydatów na
                stanowiska we wszystkich województwach. Do mianowania mnie na
                stanowisko nie dopuścili towarzysze tow. Pierożka. Tak jak im
                prorokowałem przegrali oni, przegrał Pierożek, a ja wygrałem kolejną
                życiową próbę...
                *zostałem starostą żarskim III kadencji, mimo intryg, kłamstw,
                politycznej korupcji i zwykłego s...syństwa w wykonaniu moich
                przeciwników. Wybrano mnie na przewodniczącego Konwentu Starostów i
                Wicestarostów Lubuskich. PRacuję skutecznie realizując koalicyjny
                program i wypełniając swoje i swojej PO, przedwyborcze zobowiązania.

                - W tzw. "międzyczasie' ukończyłem studia podyplomowe na 3
                renomowanych uczelniach (AE i UAM w Poznaniu, WAT w Warszawie) oraz
                liczne kursy i szkolenia, m.in. staż menedżerski w USA z zakresu
                zarządzania sportem i oświatą (stypendium USAID - 1995.

                >Co innego jako trener, widac w oczach pana
                wychowankow lojalnosc i podziw.
                - Dziękuję, z maty zszedłem 16 lat temu. Czas pozytywnie mnie
                zweryfikował :-))). Panu też szczerze zyczę takiego uznania
                wychowanków. Jest wszakże jeden podstawowy warunek; zawsze trzeba
                zachowywać sie przyzwoicie i być dobrym człowiekiem. Po prostu.

                > Prawda jest, ze mierzi mnie zarski establishment, gdzie nie
                pomysly i wola dzialania a uklady i ukladziki decyduja o
                nominacjach.
                - To obiegowe opinie, uważam pana za kogos kogo stać na własne
                zdanie. Obiektywne i poparte faktami. Niech pan nie słucha
                popierdasów, którzy niczego w życiu nie dokonali, maja natomiast
                pretensje, ambicje i oczekiwania, że "ktoś musi daaaać"
                (Wańkowicz: "Ziele na kraterze" :-)))

                > To grozba czy co? Ja zdaje sobie sprawe, ze mowienie otwarcie tego
                co sie mysli jest dla wielu niewygodne. Miast konformizmu wybieram
                jednak otwartosc, mimo niedogodnosci :-)
                - wznieś się pan podnad banały.

                > dziekuje, jednak nie bede sie jednak nigdy ograniczal tylko do
                gledzenia o historii, za bardzo dobro mojego miasta i regionu lezy
                mi na sercu.
                - jw.

                > Ja owo "plucie" zaliczam do fundamentow spoleczenstwa
                obywatelskiego, a z podobynm okresleniem krytytki politycznej
                spodkalem sie w czasach PRL...
                - a ja niestety SPOTYKAM w panu młodego człowieka, który w PRL się
                urodził, ale niewiele o tej rzeczywistości wie. W tamtych czasach
                ojciec wyłoił by panu skórę za takie publiczne głoszenie prawd
                objawionych i byłoby po sprawie :-)))
                pzdr
                MCk
                • tunk Re: Forumowicze, zainteresujcie się :-))) 09.11.07, 19:00
                  mk_ck napisał:

                  - a ja niestety SPOTYKAM w panu młodego człowieka, który w PRL się
                  > urodził, ale niewiele o tej rzeczywistości wie. W tamtych czasach
                  > ojciec wyłoił by panu skórę za takie publiczne głoszenie prawd
                  > objawionych i byłoby po sprawie :-)))
                  Oj to,to :-0
                  A wogule - całość - pkp
                • croolick Re: Forumowicze, zainteresujcie się :-))) 10.11.07, 15:24
                  mk_ck napisał:

                  > wyjasnione na moja korzyść, mimo szeroko zakrojonej kampanii
                  > potępieńczej, m.in. pp Sobelskiego i Skrzypczyńskiego, ich
                  > protektorów i przydupasówi

                  jakies szczegoly? Znam tylko zarzuty z raportu RIO.

                  > Przypomnę, że decyzje w tej rozległej i skomplikowanej sprawie
                  > podejmowali wójtowie i burmistrzowie 15 gmin członkowskich ŁZG -
                  > uważałem i uważam, że mieli rację. Te decyzje wykonałem z pełnym
                  > przekonaniem.

                  Ok, rozumiem, tak najlatwiej zwalic wine. Przejdzmy do konkretow, dlaczego
                  wnioski byly zle przygotowane merytorycznie i kolejno byly odrzucane?

                  > Po raz n-ty wyjasniam,że była to słuszna i odpowiedzialna uchwała
                  > podjęta przez Radę Miasta Żary w październiku 1991, czyli przed
                  > moim wyborem na burmistrza. Ponieważ uważałem ją za słuszną
                  > wykonałem bez zastrzeżań.

                  Kiedy Hamerlik nie wywiazywal sie z umowy, Pan tez nic w tej sprawie nie robil.
                  Niech zgadne - z braku zastrzezen?

                  > - Gratuluję,

                  dziekuje

                  > mam nadzieję, że to dobre oceny.

                  bez wyjatku

                  > - To obiegowe opinie, uważam pana za kogos kogo stać na własne
                  > zdanie. Obiektywne i poparte faktami.

                  prezentuje tylko wlasne zadnie

                  > który w PRL się urodził, ale niewiele o tej rzeczywistości wie.

                  pamiecia siegam gdzies 1977 r. wiec schylkowy okres PRLu znam doskonale z autopsji

                  pozdrav
                  • mk_ck Re: Forumowicze, zainteresujcie się :-))) 11.11.07, 18:29
                    croolick napisał:

                    > jakies szczegoly? Znam tylko zarzuty z raportu RIO.
                    Jakie zarzuty? (to krótki sprawdzian)
                    > Ok, rozumiem, tak najlatwiej zwalic wine. Przejdzmy do konkretow,
                    dlaczego wnioski byly zle przygotowane merytorycznie i kolejno byly
                    odrzucane?
                    NIGDY i na NIKOGO nie zwalam winy za własne błędy. Zdarzało się
                    wręcz odwrotnie. Wniosek (jedyny) nie był źle przygotowany
                    merytorycznie, zabrakło czasu na dokończenie Studium Wykonalności,
                    głównie z winy wykonawcy. Związek "zawinił" słuszną zmianą pewnych,
                    zgłoszonych przez Gminy, założeń. Szanse na uzyskanie środków z
                    budżetu UE 2002-2006 były niewielkie. Przeszły w pierwszej
                    kolejności projekty przygotowane w latach 1999-2001 do programu
                    przedakcesyjnego ISPA. Przypominam, ze to z mojej inicjatywy
                    opracowaliśmy koncepcję gospodarki odpadami w powiatach zarskim i
                    zagańskim na lata 2000-2010, byłem tez inicjatorem powołania
                    Związku. Gdyby w tamtym okresie przygotowano wszystkie załozenia i
                    Studium Wykonalności - dotacja ze środków Funduszu Spójności w
                    latach 2004-2006 była mozliwa. W tamtym okresie nie miałem wpływu na
                    decyzje, wspomagałem sprawę finansując opracowanie wspomnianego
                    programu z Powiatowego Funduszu Ochrony Środowiska. Nie bez
                    znaczenia dla niepowodzenia odpowiednio wczesnego opracowania
                    dobrego Studium Wykonalności było przeciaganie w czasie (ok. 9
                    miesięcy) decyzji o przyznaniu z PFOŚ dotacji w wysokosci ok. 37
                    tys. zł na to zadanie. Na podstawowe badanie, tzw. "morfologię
                    odpadów", co mogło przyspieszyć proces przygotowawczy o ok. 6-7
                    miesięcy - starostowie Skobelski i śp. Rzyski odmówili Związkowi
                    wsparcia. Podsumowując:
                    Nie popełniliśmy błędów merytorycznych. Osobiście przygotowałem i
                    złozyłem dobry wniosek o pomoc techniczną, dzięki któremu ŁZG
                    uzyskał ok. 670 tys. dotacji na opracowanie kompletnego wniosku do
                    Programu Operacyjnego w okresie budżetowym 2007-2013. Jak pan z
                    pewnością wie, w tym miesiącu opracowanie będzie ukończone, w roku
                    przyszłym powinny sie rozpocząć pierwsze prace nad budową systemu
                    gospodarki odpadami w Łuzyckim Związku Gmin. Zakład w Marszowie,
                    chociaż ważny jest tylko jednym z elementów tego systemu.
                    >Kiedy Hamerlik nie wywiazywal sie z umowy, Pan tez nic w tej
                    sprawie nie robil. Niech zgadne - z braku zastrzezen?
                    Zgadł pan, prawnicy nie mieli żadnych zastrzeżeń przy konstruowaniu
                    umowy, której warunki wpisano do aktu notarialnego bez możliwosci
                    wyegzekwowania. Prawo własności okazało się nadrzędne. Odebranie
                    nieruchomości Hamerlikowi wiazało się ze spłatą hipoteki, jaka
                    niezwłocznie na swoim majątki założył. Były to kwoty kilkanaście
                    razy przenoszące cenę jaką zapłacił.
                    > prezentuje tylko wlasne zadnie,
                    może je trzeba zweryfikować?
                    >pamiecia siegam gdzies 1977 r. wiec schylkowy okres PRLu znam
                    doskonale z autopsji.
                    To już był PRL w stanie rozkładu. Ja pamiętam pogrzeb Stalina :-(((.
                    pzdr
                    MCk
                    • croolick Re: Forumowicze, zainteresujcie się :-))) 11.11.07, 23:35
                      mk_ck napisał:

                      > Nie popełniliśmy błędów merytorycznych.

                      Oficjalnie jednak wniosek zostal odrzucony nie ze wzgledow formalnych a wlasnie
                      merytorycznych, czyli braku studium wykonywalnosci. OK, rozumiem, ze nielatwo
                      jest wspolpracowac w tak duzym gronie i czasu moglo braknac, ale przeciez, ze
                      zacytuje "klasyka": nie wazne jest jak mezczyzna zaczyna, ważne jest jak kończy.
                      A co z nieprawidlowosciami organizacyjnymi i finansowymi wytknietymi przez RIO?
                      • mk_ck Re: Forumowicze, zainteresujcie się :-))) 12.11.07, 17:04
                        croolick napisał:
                        > Oficjalnie jednak wniosek zostal odrzucony nie ze wzgledow
                        formalnych a wlasnie merytorycznych, czyli braku studium
                        wykonywalnosci. OK, rozumiem, ze nielatwo jest wspolpracowac w tak
                        duzym gronie i czasu moglo braknac, ale przeciez, ze
                        zacytuje "klasyka": nie wazne jest jak mezczyzna zaczyna, ważne jest
                        jak kończy.
                        Studium Wokonalnosci zostało przygotowane, jednakże nie spełniało
                        zmienionych na początku 2006 roku wymagań formalnych NFOŚiGW(były to
                        specyficzne analizy finansowe, konieczność zrobienia badań
                        morfologii odpadów i in.) Ważne jest jak kończy. Ja jeszcze nie
                        skończyłem. "Klasycznie" jak długo to przecież dobrze.

                        > A co z nieprawidlowosciami organizacyjnymi i finansowymi
                        wytknietymi przez RIO?
                        Własnie - jakimi, proszę coś przytoczyć, bo nie wiem o jakie
                        nieprawidłowosci chodzi? (to wciąz ten sam sprawdzian, panie
                        profesorze :-))
                        pzdr MCk
                        • croolick eh, te niedopatrzenia... 12.11.07, 21:58
                          > Własnie - jakimi, proszę coś przytoczyć, bo nie wiem o jakie
                          > nieprawidłowosci chodzi? (to wciąz ten sam sprawdzian, panie
                          > profesorze :-))

                          "W trakcie kontroli ustalono, że główna księgowa Związku, zatrudniona na tym
                          stanowisku na podstawie umowy o pracę, nie została powołana przez Zgromadzenie
                          Związku, co narusza art. 18 ust. 2 pkt 3 w związku z art. 69 ust. 3 ustawy z
                          dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (tekst jedn. Dz. U. z 2001 r. Nr 142,
                          poz. 1591 z późn. zm.) oraz § 19 i § 26 Statutu ŁZG. Zgodnie z art. 69 ust. 3
                          ustawy o samorządzie gminnym do zgromadzenia związku stosuje się odpowiednio
                          przepisy dotyczące rady gminy. (...)
                          Przewodniczącego Zarządu M.C. uzasadniał nieprawidłowość zadaniami i wielkością
                          Związku, stwierdzając równocześnie że uchybienie to zostanie usunięte w
                          nadchodzącej kadencji.
                          Kontrola wykazała, że nie powiadomiono właściwego urzędu skarbowego o miejscu
                          prowadzenia ksiąg rachunkowych, pomimo ich prowadzenia poza siedzibą ŁZG.
                          Zgodnie z art. 11 ust. 4 pkt 1 ustawy z dnia 29 września 1994 r. o rachunkowości
                          (tekst jedn. Dz. U. z 2002 r. Nr 76, poz. 694 z późn. zm.) w przypadku
                          nieprowadzenia ksiąg rachunkowych
                          w siedzibie jednostki (oddziału, zakładu) kierownik jednostki obowiązany jest
                          powiadomić właściwy urząd skarbowy o miejscu prowadzenia ksiąg w terminie 15 dni
                          od dnia wydania ksiąg poza siedzibę jednostki (oddziału, zakładu). Ww.
                          nieprawidłowość, zgodnie
                          3 z wyjaśnieniami Przewodniczącego Zarządu J. N., została spowodowana
                          niedopatrzeniem (...)
                          W ŁZG od 1 czerwca 2005 r. uregulowania dotyczące polityki rachunkowości
                          znalazły się w zarządzeniu nr 1/2005 Przewodniczącego Zarządu Łużyckiego Związku
                          Gmin z dnia 1.06.2005 r. w sprawie wprowadzenia zmian w zakładowym planie kont
                          budżetu związku oraz zakładowym planie kont dla jednostki. W dokumencie tym nie
                          określono
                          zakładowego planu kont w zakresie budżetu ŁZG, ustalającego wykaz kont księgi
                          głównej, przyjęte zasady klasyfikacji zdarzeń, zasady prowadzenia kont ksiąg
                          pomocniczych oraz ich powiązania z kontami księgi głównej budżetu, co wymagane
                          jest art. 10 ust. 1 pkt 3 lit. a
                          ustawy o rachunkowości. Przewodniczący Zarządu ŁZG do 30.06.2005 r., a od
                          1.07.2005 r. Dyrektor Biura Związku – M.C., odpowiedzialny za nieprawidłowość,
                          uzasadnił ją niedopatrzeniem.
                          W jednostce, pomimo wskazania w instrukcji obiegu, kontroli i archiwizowania
                          dokumentów finansowo-księgowych, że istnieją: regulamin kontroli wewnętrznej,
                          instrukcja dotycząca ewidencji druków ścisłego zarachowania, regulamin zamówień
                          publicznych oraz
                          instrukcja kancelaryjna, brak jest dokumentów regulujących ww. kwestie.
                          Nieustalenie procedur kontroli finansowej stanowi naruszenie, obowiązującego w
                          okresie objętym kontrolą, art. 35a ust. 2 i 3 w związku z art. 35o ust. 1 pkt 1
                          ustawy z dnia 26 listopada 1998 r. o finansach publicznych (tekst jedn. Dz. U. z
                          2003 r. Nr 15, poz. 148 z późn. zm.). (...) Odpowiedzialność za powstanie tej
                          nieprawidłowości ponosi Przewodniczący Zarządu do 30.06.2005 r. - M.C., a
                          przyczyną jest błędna interpretacja przepisów prawa."

                          nie bede przytaczal wszystkich nieprawidlowosci, bo to dluuuuga lista, kazdy
                          moze sobie poczytac:
                          www.bip.zielonagora.rio.gov.pl/dok_wnioski/81110ZP106.pdf
                          • mk_ck Re: eh, te niedopatrzenia... 13.11.07, 18:03
                            Nieprawidłowosci zdarzaja sie w trakcie pracy. Prosze poczytać tez
                            inne wystapienia z innych, bogatszych, starszych i lepiej
                            zorganizowanych Związków.
                            www.bip.zielonagora.rio.gov.pl/dok_wnioski/80505ZP206.pdf;
                            www.bip.zielonagora.rio.gov.pl/dok_wnioski/80505ZP106.pdf;
                            Nie jest to usprawiedliwienie, to zawarłem w wyjasnieniach złozonych
                            w Regionalnej Izbie Obrachunkowej. Ukarany nie zostałem (jeszcze ;-))
                • croolick Re: Forumowicze, zainteresujcie się :-))) 11.11.07, 23:45
                  mk_ck napisał:

                  > * w 1991 roku startowałem pierwszy i ostatni raz w wyborach do
                  > Sejmu. Poz. 7 na 18 osobowej liscie Unii Demokratycznej. Zdobyłem
                  > 3410 głosów i 4 miejsce, a UD 13% poparcie i misje tworzenia rządu.
                  > * w grudniu 1991 roku wygrałem konkurs na burmistrza m. Żary.
                  > Odwołany zostałem w kwietniu 1994, wieczorową porą, z inicjatywy
                  > grupy radnych i ich protektorów, którym nie chciałem "jeść z ręki".
                  > *w 1998 roku zostałem starosta żarskim. Od podstaw tworzyłem
                  > administracje powiatową. Na naszych rozwiazaniach oparły się inne
                  > tworzone wówczas powiaty. M.in. przeprowadziłem skutecznie unikalną
                  > w skali kraju i województwa restrukturyzację szpitali powiatowych.
                  > Czas pokazał, że miałem rację, dzisiaj to rozwiązanie powielane jest
                  > przez inne lubuskie powiaty.
                  > * wiosną 2005 roku wygrałem konkurs na dyrektora Lubuskiego Oddziału
                  > Narodowego Funduszu Zdrowia, organizowany przez NFZ wg zasad słuzby
                  > cywilnej. W teście kompetencyjnym uzyskałem 98 pkt. na 100
                  > mozliwych. Był to najlepszy wynik spośród 96 kandydatów na
                  > stanowiska we wszystkich województwach. Do mianowania mnie na
                  > stanowisko nie dopuścili towarzysze tow. Pierożka. Tak jak im
                  > prorokowałem przegrali oni, przegrał Pierożek, a ja wygrałem kolejną
                  > życiową próbę...
                  > *zostałem starostą żarskim III kadencji, mimo intryg, kłamstw,
                  > politycznej korupcji i zwykłego s...syństwa w wykonaniu moich
                  > przeciwników. Wybrano mnie na przewodniczącego Konwentu Starostów i
                  > Wicestarostów Lubuskich. PRacuję skutecznie realizując koalicyjny
                  > program i wypełniając swoje i swojej PO, przedwyborcze
                  > zobowiązania.
                  > - W tzw. "międzyczasie' ukończyłem studia podyplomowe na 3
                  > renomowanych uczelniach (AE i UAM w Poznaniu, WAT w Warszawie) oraz
                  > liczne kursy i szkolenia, m.in. staż menedżerski w USA z zakresu
                  > zarządzania sportem i oświatą (stypendium USAID - 1995.

                  Ladne CV, ale naszla mnie pewna refleksja - kim byl Pan i co robil w przededniu
                  wybrania go na burmistrza miasta? Zdaje mi sie, ze byl Pan nauczycielem w-f i
                  trenerem zapasow. Czy zatem Panskie owczesne kompetencje byly wystraczajace do
                  objecia funkcji burmistrza?
                  Czy obecnie inni, np. nauczyciele czy trenerzy nie moga bez doswiadczenia
                  samorzadowego obejmowac stanowiska jak Pan przed laty? Moze tez pochwala sie za
                  pare lat genialnymi pomyslami? No bo w innym przypadku nigdy nie bede mogl sie z
                  Panem rownac dokonaniami...
                  • mk_ck Re: Forumowicze, zainteresujcie się :-))) 12.11.07, 16:54
                    croolick napisał:
                    > Ladne CV, ale naszla mnie pewna refleksja - kim byl Pan i co robil
                    w przededniu wybrania go na burmistrza miasta? Zdaje mi sie, ze byl
                    Pan nauczycielem w-f i trenerem zapasow.
                    Dzięki za ocenę, ale nie przytoczyłem wcześniejszych życiowych
                    wydarzeń (też sie nie mam czego wstydzić). Nigdy nie byłem
                    nauczycielem wf w dosłownym znaczeniu. Byłem i nadal jestem trenerem
                    zapasów. W czasie konkursu na burmistrza, byłem kierownikiem działu
                    metodyczno-szkoleniowego Wojewódzkiej Federacji Sportu w Zielonej
                    Gorze (takim trenerem trenerów:-)). Na to stanowisko zostałem
                    powołany po powrocie z zagranicznego kontraktu trenerskiego .
                    Czy zatem Panskie owczesne kompetencje byly wystraczajace do
                    > objecia funkcji burmistrza?
                    > Czy obecnie inni, np. nauczyciele czy trenerzy nie moga bez
                    doswiadczenia samorzadowego obejmowac stanowiska jak Pan przed laty?
                    >Moze tez pochwala sie za pare lat genialnymi pomyslami? No bo w
                    innym przypadku nigdy nie bede mogl sie z Panem rownac dokonaniami...
                    Twierdzi pan, ze pamieta PRL, a nie pamieta pan historii samorządu w
                    III RP? W 1991 roku doświadczonych samorządowców nie było. To był
                    absolutny początek. Wygrałem, podkreślam KONKURS, czyli byłem
                    poddany szczegółowej ocenie wiedzy i kompetencji kierowania
                    zespołami ludzkimi. Do konkursu dobrze się przygotowałem, byłem
                    lepszy od innych kandydatów także dlatego, ze nie miałem okazji
                    narazić się czymkolwiek, komukolwiek. Nie bez znaczenia było, jak
                    sądzę, moje doświadczenie życiowe, znajomość świata i języków.
                    Myślę, że niektórzy takze liczyli na to, ze jak zapasnik to pewnie
                    głupi i bedzie można nim kierować (stąd m.in. póxniejsze odwołanie).
                    Sądzę, że obecnie trzeba troche innego przygotowania do pełnienia
                    funkcji burmistrza. Kazdy nosi byławę w tornistrze, nauczyciele i
                    trenerzy także. Trzeba sie wykazać kompetencją, wiedzą i charyzmą,
                    aby uzyskać odpowiednia pozycje w ugrupowaniu, które wysunie takiego
                    kandydata do wyborów powszechnych. Nade wszystko trzeba CHCIEĆ sie
                    uczyć, uczyc, uczyć i mieć dość pokory, aby słuchać i analizować co
                    mówia i myślą inni. Jestem przekonany, że ma pan szansę nie mniejsza
                    niż inni, niech pan trochę spróbuje ja wykorzystać :-))).
                    pzdr
                    MCk
                    • croolick Re: Forumowicze, zainteresujcie się :-))) 12.11.07, 22:07
                      mk_ck napisał:

                      > W czasie konkursu na burmistrza, byłem kierownikiem działu
                      > metodyczno-szkoleniowego Wojewódzkiej Federacji Sportu w Zielonej
                      > Gorze (takim trenerem trenerów:-)).

                      jakby nie bylo to i tak dosc odlegla funkcja od pracy samorzadowej

                      > Na to stanowisko zostałem
                      > powołany po powrocie z zagranicznego kontraktu trenerskiego .

                      Kurcze ja tez zostalem w pazdzierniku 1995 odowlany z zagranicznego kontraktu z
                      Londynu (gdzie bylem pracownikiem firmy Powerday Ltd.) do pelnienia funkcji
                      studenta II roku ;-)

                      > Twierdzi pan, ze pamieta PRL, a nie pamieta pan historii samorządu > w III RP?
                      W 1991 roku doświadczonych samorządowców nie było. To był
                      > absolutny początek.

                      Doprawdy, to czemu o Tarnasie tez mowia, ze to "doswiadczony samorzadowiec"??? :-)))

                      > Do konkursu dobrze się przygotowałem, byłem
                      > lepszy od innych kandydatów także dlatego, ze nie miałem okazji
                      > narazić się czymkolwiek, komukolwiek.

                      No ale pozniej to juz tak gladko nie bylo? Pozniej narazil sie Pan Uni Wolnosci
                      a teraz FS?

                      > moje doświadczenie życiowe, znajomość świata i języków.

                      Jakbym slyszal Panskiego kolege - Cz. Fiedorowicza ;-)

                      > Nade wszystko trzeba CHCIEĆ sie uczyć, uczyc, uczyć

                      W. I. Lenin
                      • mk_ck Re: Forumowicze, zainteresujcie się :-))) 13.11.07, 17:31
                        croolick napisał:

                        > mk_ck napisał:
                        >
                        > > W czasie konkursu na burmistrza, byłem kierownikiem działu
                        > > metodyczno-szkoleniowego Wojewódzkiej Federacji Sportu w
                        Zielonej
                        > > Gorze (takim trenerem trenerów:-)).
                        >
                        > jakby nie bylo to i tak dosc odlegla funkcja od pracy samorzadowej

                        > > Na to stanowisko zostałem
                        > > powołany po powrocie z zagranicznego kontraktu trenerskiego .
                        To nie rekomendacja tylko wyjasnienie co robiłem (nie byłem wf-stą)
                        > Kurcze ja tez zostalem w pazdzierniku 1995 odowlany z
                        zagranicznego kontraktu z Londynu (gdzie bylem pracownikiem firmy
                        Powerday Ltd.) do pelnienia funkcji studenta II roku ;-)
                        Współczuję :-)
                        > > Twierdzi pan, ze pamieta PRL, a nie pamieta pan historii
                        samorządu w III RP?
                        > W 1991 roku doświadczonych samorządowców nie było. To był
                        > > absolutny początek.
                        >
                        > Doprawdy, to czemu o Tarnasie tez mowia, ze to "doswiadczony
                        samorzadowiec"??? - Doświadczenie samorządowe pan T. zdobywał po
                        1994 roku jako radny, więc bzdury mówią, a pan podobno kieruje się
                        własnymi opiniami.
                        > :-)))
                        >
                        > > Do konkursu dobrze się przygotowałem, byłem
                        > > lepszy od innych kandydatów także dlatego, ze nie miałem okazji
                        > > narazić się czymkolwiek, komukolwiek.
                        >
                        > No ale pozniej to juz tak gladko nie bylo? Pozniej narazil sie Pan
                        Uni Wolnosci - Nigdy nie naraziłem sie Unii Wolności - byłem 2 lata
                        przewodniczącym Regionu (jeszcze za UD), a następnie - do rozwiaznia
                        członkiem Rady Krajowej.
                        > a teraz FS? Tez nie naraziłem sie FS, nadal jestem członkiem
                        załozycielem (tego sie nie traci).
                        >
                        > > moje doświadczenie życiowe, znajomość świata i języków.
                        >
                        > Jakbym slyszal Panskiego kolege - Cz. Fiedorowicza ;-)
                        >
                        > > Nade wszystko trzeba CHCIEĆ sie uczyć, uczyc, uczyć
                        >
                        > W. I. Lenin
                        No tu miał rację, chociaz nie przewidział, ze powszechna wiedza
                        rozłozy jego utopijny system.
                  • mk_ck Re: Forumowicze, zainteresujcie się :-))) 12.11.07, 16:56
                    croolick napisał:
                    > Ladne CV, ale naszla mnie pewna refleksja - kim byl Pan i co robil
                    w przededniu wybrania go na burmistrza miasta? Zdaje mi sie, ze byl
                    Pan nauczycielem w-f i trenerem zapasow.
                    Dzięki za ocenę, ale nie przytoczyłem wcześniejszych życiowych
                    wydarzeń (też sie nie mam czego wstydzić). Nigdy nie byłem
                    nauczycielem wf w dosłownym znaczeniu. Byłem i nadal jestem trenerem
                    zapasów. W czasie konkursu na burmistrza, byłem kierownikiem działu
                    metodyczno-szkoleniowego Wojewódzkiej Federacji Sportu w Zielonej
                    Gorze (takim trenerem trenerów:-)). Na to stanowisko zostałem
                    powołany po powrocie z zagranicznego kontraktu trenerskiego .
                    Czy zatem Panskie owczesne kompetencje byly wystraczajace do
                    > objecia funkcji burmistrza?
                    > Czy obecnie inni, np. nauczyciele czy trenerzy nie moga bez
                    doswiadczenia samorzadowego obejmowac stanowiska jak Pan przed laty?
                    >Moze tez pochwala sie za pare lat genialnymi pomyslami? No bo w
                    innym przypadku nigdy nie bede mogl sie z Panem rownac dokonaniami...
                    Twierdzi pan, ze pamieta PRL, a nie pamieta pan historii samorządu w
                    III RP? W 1991 roku doświadczonych samorządowców nie było. To był
                    absolutny początek. Wygrałem, podkreślam KONKURS, czyli byłem
                    poddany szczegółowej ocenie wiedzy i kompetencji kierowania
                    zespołami ludzkimi. Do konkursu dobrze się przygotowałem, byłem
                    lepszy od innych kandydatów także dlatego, ze nie miałem okazji
                    narazić się czymkolwiek, komukolwiek. Nie bez znaczenia było, jak
                    sądzę, moje doświadczenie życiowe, znajomość świata i języków.
                    Myślę, że niektórzy takze liczyli na to, ze jak zapasnik to pewnie
                    głupi i bedzie można nim kierować (stąd m.in. póxniejsze odwołanie).
                    Sądzę, że obecnie trzeba troche innego przygotowania do pełnienia
                    funkcji burmistrza. Kazdy nosi byławę w tornistrze, nauczyciele i
                    trenerzy także. Trzeba sie wykazać kompetencją, wiedzą i charyzmą,
                    aby uzyskać odpowiednia pozycje w ugrupowaniu, które wysunie takiego
                    kandydata do wyborów powszechnych. Nade wszystko trzeba CHCIEĆ sie
                    uczyć, uczyc, uczyć i mieć dość pokory, aby słuchać i analizować co
                    mówia i myślą inni. Jestem przekonany, że ma pan szansę nie mniejsza
                    niż ja i inni, niech pan trochę spróbuje ja wykorzystać :-))).
                    pzdr
                    MCk
    • nika139 Re: ....a to PISowcy byli. 25.10.07, 20:26
      Szczury zawsze uciekaja z tonącego okrętu...
      • sdkpil Re: ....a to PISowcy byli. 26.10.07, 11:42
        A funkcjonariusze publiczni z PISowskiego zaciągu drżąc o swe posadki
        (bo bajka miała trwać przynajmniej 4 lata...)liczą że dzięki
        sejmikowemu popisowi czyli "pax lubuskana"(wiem, croolick
        przesadziłem z tym "lubuskana":)zachowają wpływy i gładko obronią
        synekurki...
        I w taki sposób ta ponoć najbardziej pryncypialna partia w Polsce ma
        chęć łykać koniunkturalny dżemik pomimo klęski...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka