Park, PARK mi sie marzy.

20.08.03, 21:37
Budowa al. Warszawskiej sprawila, ze ogrod palacowy przestal byc czescia
zalozenia palacowego, dzis z domku winnego zostaly nedzne resztki (a
pamietam jeszcze jak staly wszystkie sciany i sterczaly resztki dachu) samo
wzgorze zarasta, bo kiedys byla to ulubiona slizgawka w zimie a dzis sanki
to obciach, wkomponowane we wzgorze piwnice nalezace do Centrali Rybnej
zostaly opuszczone i ulegaja dewastacji. Teren parku przy dawnej gorzelni i
zabudowaniach folwarcznych zarosl jak amazonska dzungla, choc ostatnio ktos
co nieco powykaszal te haszcze. Straszy pozostalosc basenu dawnej fontanny i
resztki powojennego asfaltowego placyku-boiska. Jedynie rabatki przy
radzieckim cementarzu wojskowym jak i sam cmentarz to obszar zadbany, a
park, ktory dzisiaj jest w tak zalosnym stanie moglby sie stac prawdziwa
wizytowka miasta, bo jego wieksza czesc nie zostala zasadniczno zniszczona -
nie wyrebywano drzew (oprocz tych, ktore przegraly z al. Warszawska). Gdyby
tak jeszcze z powrotem zalozono staw przy 9 maja park stalby sie swietnym
miejscem wypoczynku. Dobrze by sie stalo, gdyby park wokol wzgorza winnego i
odrodzonego stawu ogrodzic i po 20-ej w zimie oraz 23-ej latem zamykac tak
by miescowa zulernia nie niszczyla parku. Wyasfaltowac sciezki(wiem z
autopsji, ze sprawdzaja sie doskonale w londynskich parkach), dzieci moglby
bezpiecznie jezdzic na rowerkach, starsi na rolkach a niepelnosprawni na
wozkach. Na stawie kaczki, w wodzie rybki, sielanka, wystrzyzona trawka,
gdzie mozna by przyjsc z kocykiem i koszem piknikowym. No i odbudowac
koniecznie domek winny by urzadzic w nim kawiarnie z pieknym widokiem (na
remotowany zamek ;-)) Ach, rozmarzylem sie, ale to marzenie naprawde wydaje
mi sie mozliwe do zrealizowania za calkiem rozsadne pieniadze.
Acha i jesze dorwac tego, ktory pozwolil zdjac kostke z przedluzenia 3 maja
do Skarbowej i nakazac mu by z powrotem wybrukowal droge, czyniac z niej
parkowa promenade!
    • Gość: dolnoślązak Re: Park, PARK mi sie marzy. IP: *.lanet.wroc.pl 21.08.03, 15:06
      Widzę crooliku, że znów jesteś w (wysokiej) formie. Mnie też marzy sie
      wspaniały żagański park. Wprawdzie jak na miasto tej wielkości wiele już
      zrobiono, ale do zrobienia jest jeszcze wiele. Do zrekonstruowania pozostaje
      część parku zwana "ogrodami Ludwika".
      www.galeria.lubsko.pl/zagan/foto/15424495.jpg
      niestety po tych budowlach dziś pozostały już tylko fundamenty.
      Inny zabytek to dość szczególny pomnik. Pamiętam kilka z nich z czasów gdy
      byłem jeszcze dzieckiem. Chodzi o kamień z wyrytm napisem "DOROTHE DORUE"
      (cytuję z pamięci)i koroną książęcą.
      www.galeria.lubsko.pl/zagan/foto/01zagan.jpg
      Podobno w ten sposób upamiętniono ulubione miejsca księżnej Doroty Talleyrand
      (księżnej Dino)w pałacowym parku. Niestety, dziś nawet nikt nie wie gdzie i
      kiedy zniknęły. Na szczęście pozostała wartownia pałacowa, w której urządzono
      kawiarnię, gdzie podają tanie (w porównaniu z Wrocławiem) piwo. Już w
      najbliższą sobotę mam nadzieję napić się Piasta na zapas (chociaż bez
      przesady), czego sobie i wszystkim zaglądającym do Żagania życzę!
      • croolick Re: Park, PARK mi sie marzy. 21.08.03, 17:00
        Gość portalu: dolnoślązak napisał(a):

        > Mnie też marzy sie
        > wspaniały żagański park.

        Ach, jak ja uwielebiam przechadzki po zaganskim parku, zwlasza w mrozne
        przedpoludnie, gdy snieg skrzypi pod butami, slonce zerka zza galezi, Bobr
        szumi - im blizej Mlynowki tym natarczywiej - a w Mlynowce ciepla herbatka.

        > Wprawdzie jak na miasto tej wielkości wiele już
        > zrobiono, ale do zrobienia jest jeszcze wiele.

        No wlasnie, chociaz czasem mam wrazenie, ze kiedys bylo lepiej, np. w parku
        byla klatka z pawiami, ktore uwielbialem ogladac jako dzieciak, teraz po niej
        nie ma sladu, tak jak i po kaczkach w stawie. Mam w rodzinnym albumie wiele
        zdjec z piknikow w parku moich dziadkowów - szkoda, ze ten zwyczaj z lat 50.
        nie przetrwal, bo dzis to pewnie by sie mandat za niszczenie zielni od Strazy
        Miejskiej dostalo.
        Boli mnie jedna rzecz, mianowicie pamieta sie tylko o tej czesci parku przy
        palacu a calkowicie zapomina o reszcie parku za Bobrem, zwlaszcza plac na osi
        optycznej palacu jest calkowicie zaniedbany, nie mowiac juz, ze w tej
        zabobrzanskiej czesci, sciezki wyznaczyli samorzutnie ludzie a nie konserwator
        parku (bo pewnie takiego osobnika wogole nie ma)

        > Do zrekonstruowania pozostaje
        > część parku zwana "ogrodami Ludwika".
        > www.galeria.lubsko.pl/zagan/foto/15424495.jpg
        > niestety po tych budowlach dziś pozostały już tylko fundamenty.

        a oranzerie pochlonelo blokowisko przy Szprotawskiej :-(((

        > Już w
        > najbliższą sobotę mam nadzieję napić się Piasta na zapas (chociaż bez
        > przesady), czego sobie i wszystkim zaglądającym do Żagania życzę!

        Milego pobytu w rodzinnych stronach :-)
    • croolick Re: Park, PARK mi sie marzy. 16.09.03, 08:04
      Hehe, czyzby ktos z miejskich decydentow czytal nasza liste? Jakies dwa
      tygodnie temu rozpoczeto w parku wielki karczunek krzaczorow i zarosli -
      wzgorze winne wyglada o niebo lepiej, teraz przydaloby sie uprzatnac sterty
      galezi i przede wszystkim wyzbierac smieci - no wlasnie przeciez od tego jest
      akcja "Sprzatania swiata" w tym roku 19-21 wrzesnia - moze jakies ekipy
      zarskich szkol pojawia sie w parku a moze udaloby sie zorganizowac z tej
      okazji jakis "czyn spoleczny"?
    • croolick Re: Park, PARK mi sie marzy. 21.09.03, 01:30
      Hmm, napawaja optymizmem slowa wypowiedziane przez wiceburmistrza J.
      Niezgodzkiego w ostatniej Regionalnej :-) Pomysl, by Dni Zar organizowac w
      parku uwazam, za bardzo dobry (przy okazji nalezaloby uczynic owe zarskie
      swieto bardziej jarmarczno - ludycznym).
      Remont fontanny - znakomicie nic tak nie nadaje sielskiego klimatu jak
      dzialajaca fontanna, bylaby trzecia (1. ta w parku przy ZDK 2.
      nowowyremontowana przy palacu, przydalaby sie 4. przy Ogolniaku na pl.
      Luzyckim). Co do odbudowy domku winnego, to bedzie to kosztowne ale koniecznie
      nalezalo by to uczynic aby przywrocic klimat tego miejsca. A jakby tak
      zachecic inwestora to tego by w budynkach po Centrali Rybnej urzadzil
      restauracje, ktorej altana/domek winny byly by filialna czescia?

      p.s.

      po 5. fontannie, urzadzonej w basenie ppoz Welny na rogu 1-go Maja i Podwala
      (Rossenbergow) jak i po samym basenie nie pozostal slad.
Pełna wersja