Dodaj do ulubionych

{historia} Recycling pomników.

10.05.08, 19:18
Na "Ziemiach Odzyskanych" zniszczono wiele poniemieckich pomnikow, ale tez
wiele przetrwalo ale w innej formie i tak np. w Zaganiu cokol pomnika
poswieconemu Janowi III Sobieskiemu i wiktorii wiedenskiej to dawny pomnik
cesarza Fryderyka Wilhelma. U nas pomnik nazisty Schlagetera na wzgorzu
bazanciarni przerobiono na pomnik PRL, pomnik zolnierzy polskich i radzieckich
przy pl. Przyjazni to chyba cokol dawnej kolumna zwyciestwa z pl. Wolnosci.
Niewatpliwie takze obeliski przy ul. 9 maja pochodza z "recyclingu":

i8.photobucket.com/albums/a4/croolick/IMG_3134.jpg
Ten przy SP3 to pomnik wojenny, zolnierzy z I wojny swiatowej.

i8.photobucket.com/albums/a4/croolick/IMG_3138.jpg
Ten przy Samochodowce, to tez byl jakis pomnik, choc litery w wiekszosci
zatarte, ale widoczna jest jedna cyfra:

i8.photobucket.com/albums/a4/croolick/IMG_3139.jpg
Obserwuj wątek
    • debest3 Re: {historia} Recycling pomników. 10.05.08, 19:26
      znam takie historie,np.na terenie pałacu w Dłużku stał kiedyś pomnik poświęcony
      olimpiadzie w Berlinie,drodzy rodacy nasłuchali sie głupot,co to tam pod nim nie
      jest zakopane,i wywalili go,podobno leży zakopany spycharką na tym samym terenie
      gdzie kiedyś stał
      • croolick Re: {historia} Recycling pomników. 10.05.08, 20:24
        Eh, Dluzek (jak i Brody) to jedna z wielu ran w tym powiecie. Miejscowosc
        moglaby byc niezmiernie atrakcyjna ze wzgledu na palacyk i park oraz fakt, ze
        urodzila sie tu ostatnia cesarzowa Niemiec Wiktoria Augusta Schlezwig-Holstein
        Sonenburg Augustenburg.
    • croolick Re: {historia} Recycling pomników. 22.03.09, 11:54
      croolick napisał:

      > U nas pomnik nazisty Schlagetera na wzgorzu
      > bazanciarni przerobiono na pomnik PRL,

      No i pomnika już nie ma.
      • pijanista69 Re: {historia} Recycling pomników. 14.04.09, 10:04
        croolick napisał:
        > No i pomnika już nie ma.


        i komu to przeszkadzało?
        nasza władza ma jedną niepowtarzalną cechę: znikać wszystko co tylko wymaga naprawy, poprawy, włożenia wysiłku, żeby miało wygląd
        chyba, że da się polać smołą i posypać żwirkiem a samochody utwardzą ;)
        a że pomnika nie dało się posypać żwirkiem a wygonić pijącą młodzież, która cegła po cegle rozbierała pomnik to dla naszej dzielnej straży miejskiej zadanie ponad wysiłek to najlepiej było pomnik zniknąć
        ech...
        • croolick Re: {historia} Recycling pomników. 14.04.09, 21:19
          pijanista69 napisał:

          > i komu to przeszkadzało?

          Cóż pewnie odpowiedzialny urzędnik przestraszył się wizji reporterów TVN24,
          którzy przybyli by do jego biura po tym jak pomniczek zawalił się na niewinne
          dzieciątka, które wspinały się na naruszoną zapomnieniem i dewastacją konstrukcję.

          > nasza władza ma jedną niepowtarzalną cechę: znikać wszystko co
          > tylko wymaga naprawy, poprawy, włożenia wysiłku, żeby miało wygląd
          > chyba, że da się polać smołą i posypać żwirkiem a samochody
          > utwardzą ;)

          Dużo w tym niestety prawdy. Oto parę lat temu rozebrano znajdującą się w pobliżu
          toaletę, zniknął też bruk... Mam nadzieję, że rewitalizacja tej części parku
          wynagrodzi te straty.
        • p.e.k.o Re: {historia} Recycling pomników. 14.04.09, 21:53
          pijanista69 napisał:

          > nasza władza ma jedną niepowtarzalną cechę: znikać wszystko co
          > tylko wymaga naprawy, poprawy, włożenia wysiłku, żeby miało wygląd

          Masz na myśli Rynek, park przy Al. JP II, park przy Podwalu, albo Placu
          Łużyckim, a może ul. Chrobrego...?
          • pijanista69 Re: {historia} Recycling pomników. 14.04.09, 23:59
            mam na myśli dworzec kolejowy, niegdyś zdobywcę najładniejszego w Polsce w kategorii dworców w małych miejscowościach, mam na myśli parowozownię zamienioną na garaż i obecnie zamknietą, mam na myśli pałac, w którym jeszcze w latach 60-tych działały urzędy, mam na myśli drzewa, piękne niegdyś chodniki, zamienione na krzywe zapadające się płytki, mam na myśli elewacje kamienic, mam na myśli mosty - jeden zamieniony na betonowe straszydło a dwa pozostałe - paskudnie niszczeją
            mam wreszcie na myśli wszystkie place i skrzyżowania niegdyś nastrojowe a dzisiaj z powycinanymi drzewami zamienione na koszmarne, betonowe ronda
            owszem, masz rację p.e.k.o., te miejsca, które wymieniłeś są godne wyliczenia, ale ich rewitalizacja odbyła się dopiero kiedy dostaliśmy mnóstwo darmowej kasy z UE - każdego, kto ma duże, darmowe pieniądze stać na rozmach
            ale kiedy można było coś za niewielkie pieniądze utrzymać, wyremontować - najlepiej było rozebrać - wtedy nie ma problemu utrzymania
            te rzeczy wymienił też croolick

            pojedź p.e.k.o. do Forstu:
            od 1945 roku minął ten sam czas - w Żarach i w Forście; zobacz jak dalece różnią się te dwa miasta, zobacz jak można utrzymać miasto przy odrobinie wyobraźni; czy znajdziesz tam fontannę z plastikowymi aniołkami jak niedawno odtworzona przy placu Łużyckim, w dodatku w barwach jakich nigdy ta fontanna nie miała? znajdziesz takie "wspaniałe" miejsce jak nasze od mostów przy Tunelowej (pamiętasz jaki tam był kiedyś śliczny park? i bazaltowy bruk?) i dalej wzdłuż Ułańskiej i w lewo w Artylerzystów - obwieszone paskudnymi reklamami bez ładu i składu?
            te miejsca mam na myśli
            i jeszcze raz - zgadzam się z Tobą: miejsca, które wymieniłeś zasługują na pochwałę, ale odnieś się merytorycznie do kwestii rozebrania pomnika zamiast odwracać kota ogonem
            pozdrawiam
            • p.e.k.o Re: {historia} Recycling pomników. 15.04.09, 07:59
              pijanista69 napisał:

              > i jeszcze raz - zgadzam się z Tobą: miejsca, które wymieniłeś
              > zasługują na pochwałę, ale odnieś się merytorycznie do kwestii
              > rozebrania pomnika zamiast odwracać kota ogonem

              Odniosłem się do Twojej wypowiedzi, w której jednoznacznie
              stwierdziłeś, że w Żarach nic się nie robi, co - jak sam przyznałeś -
              nie jest do końca prawdą. Wiem, że chciałoby sie więcej i więcej.
              Sam cieszę się z każdego odnowionego fragmentu miasta i dumny jestem
              z tego, co tu mogę pokazać przyjezdnym. Zdaję sobie jednak sprawę,
              jakie są koszty takich zabiegów oraz z tego, że pieniądze nie rosną
              na drzewach;)

              Natomiast co do pomnika... no "pomnika" to chyba za dużo
              powiedziane. Ot zwykły ceglany słupek robiący za podstawkę pod
              swastykę. Takie ceglane słupki, tylko trochę niższe, robią za
              elementy ogrodzenia niejednej posesji. Nie wiem, czym tu się
              podniecać.
              • croolick Re: {historia} Recycling pomników. 15.04.09, 12:03
                p.e.k.o napisał:

                > Natomiast co do pomnika... no "pomnika" to chyba za dużo
                > powiedziane. Ot zwykły ceglany słupek robiący za podstawkę pod
                > swastykę.

                Otóż na pomniku nie było swastyki, ale krzyż. Dlaczego? Ano, bo Schlageter
                pochodził z bogobojniej rodziny i miał zostać katolickim księdzem. Zamiast tego
                stał się pierwszym nazistowskim "męczennikiem".
                • pijanista69 Kazutz; Jeschkendorf; Albert Leo Schlageter. 15.04.09, 23:53
                  Dzięki croolick!
                  dzięki Tobie poszerzyłem swoją wiedzę
                  okazuje się przy okazji, że w Polkowicach podobny pomnik sobie stoi od 1928 i nikomu nie przeszkadza:
                  www.glogow.pl/okolice/podstrony/polkowicki/polkowice.htm
                  I niechby sobie stał i u nas, w końcu facet nie był jakimś tam mega złoczyńcą. Wielu Polaków po 1945 roku uczyniło więcej krzywdy naszym rodakom niż on jako nazista. A teraz słowo "nazista" jest kluczem do oceny tego człowieka. Hmmm....

                  Nigdy nie byłem zwolennikiem niszczenia pomników: ani azteckich, ani egipskich ani niemieckich. W końcu to jakiś kawałek historii. Ktoś kiedyś żył, coś robił w przekonaniu o słuszności swojej sprawy, ludzie postawili mu pomnik... Kim jest taki naczelnik jednego z wydziałów urzędu miejskiego, że wydaje decyzję o usunięciu tego śladu z powierzchni ziemi? Kimś ważniejszym? Nie sądzę. Naczelnicy odchodzą a pomniki powinny pozostawać.

                  Przy okazji: zrobiłem sobie wczoraj wycieczkę rowerową czarnym szlakiem do Żagania i po drodze odwiedziłem miejsce zwane przed wojną Kautz. Była to kolonia oddalona kilka kilometrów od Siodła. Po wojnie została rozebrana i wywieziona jako materiał do odbudowy Warszawy. Teraz można tam zobaczyć tylko ślady fundamentów budynków i zdziczałe drzewa owocowe.
                  Czy coś oficjalnie wiadomo na temat losów tej osady i jej przedwojennych mieszkańców? Czy prawdą jest to, że mieszkali tam ludzie zamożni? Że szabrownicy przyjeżdżający na te ziemie w 1945 roku nie traktowali ich zbyt łagodnie?
                  Wczoraj szukałem ale nie znalazłem: gdzieś tam w lesie jest także pomnik żołnierzy niemieckich w formie dwóch lub trzech kamieni. Wybieram się w piątek żeby go znów poszukać. Poszukam również śladów wioski Jeschkendorf, która leżała na północ od Kautz, po drugiej stronie torów. Spotkał ją podobny los.

                  Pozdrawiam
                  • croolick Re: Kazutz; Jeschkendorf; Albert Leo Schlageter. 16.04.09, 19:21
                    pijanista69 napisał:

                    > Wczoraj szukałem ale nie znalazłem: gdzieś tam w lesie jest także > pomnik
                    żołnierzy niemieckich w formie dwóch lub trzech kamieni.

                    Niezupełnie. W Kałczu jest pomnik poległych w I wojnie światowej mieszkańców ale
                    ma on formę kamiennej tablicy (dziś przewróconej):

                    Pomnik

                    Natomiast niedaleko (w stronę źródła Dohna) znajduje się "kamienny krąg" -
                    pamiątka po dębach, które po wojnie wycięto:

                    Bismarck Eiche

                    Kronprinz Eiche

                    Moltke Eiche

                    Prinz
                    Friedrich Karl Eiche


                    Karl
                    ? Eiche
                    • pijanista69 Re: Kazutz; Jeschkendorf; Albert Leo Schlageter. 16.04.09, 22:38
                      ojoj... ile tu fajoskich zdjęć ;)
                      bardzo dziękuję
                      jutro po obiedzie pojadę szukać osobiście
                      • croolick Re: Kazutz; Jeschkendorf; Albert Leo Schlageter. 16.04.09, 22:54
                        pijanista69 napisał:

                        > ojoj... ile tu fajoskich zdjęć ;)

                        hehehe, nie bardzo fajowskich, bo wykonane moją pierwszą cyfrówką sprzed 6 lat
                        (dziś komórki mają lepszą matrycę i optykę).

                        > bardzo dziękuję
                        > jutro po obiedzie pojadę szukać osobiście

                        Szukanie jest najfajniejsze, dlatego nie podałem dokładniejszych namiarów ;-)
                        Życzę udanych poszukiwań, sam jestem ciekawy, czy nic się nie zmieniło, bo byłem
                        tam ostatnio cztery lata temu.
                        • pijanista69 Re: Kazutz; Jeschkendorf; Albert Leo Schlageter. 16.04.09, 23:19
                          No właśnie - szukanie jest najfajniejsze.
                          Wczoraj poczytałem w Twoim (dobrze mówię? Twoim?) artykule o Hotelu de Pologne zary.info/art,zary,40.html i postanowiłem odszukać to miejsce. Z artykułu nie wynikało, o które miejsce w Żarach chodzi a i zdjęcie nie jest jednoznaczne. Postanowiłem więc rozglądać się bacznie i odnaleźć to miejsce. No i...
                          O 9:00 wyjechałem na pierwsze zakupy a o 10:15 było po sprawie ;-) Plac znajduje się po drodze do domu.
                          Mimo to pozostaje satysfakcja i dodatkowa wiedza.

                          A przy okazji: obejrzałem zdjęcia ze strony towarzysza p.e.k.o - no no, niczego sobie - ładnie pan Andrzej dokumentuje nasze miasto - gratuluję i pozdrawiam.

                          A przy okazji II: ale fontanna z plastikowymi aniołkami www.panoramio.com/photo/13380967 mimo ładnego zdjęcia i tak do mnie nie przemawia... może ze względu na te aniołki? może dlatego, że kiedyś była zrobiona z granitu i wokół było więcej zieleni? teraz to wygląda jakoś tak sztucznie... a może po prostu się czepiam ;-)
                          dawniej wyglądała tak: wroclaw.hydral.com.pl/267618,foto.html
                          i niech każdy sobie sam osądzi
                          • pijanista69 Re: Kazutz; Jeschkendorf; Albert Leo Schlageter. 16.04.09, 23:26
                            > dawniej wyglądała tak: wroclaw.hydral.com.pl/267618,foto.html

                            i jeszcze jedno zdjęcie fontanny przy Placu Łużyckim
                            wroclaw.hydral.com.pl/271069,foto.html
                            • pijanista69 Aniołki były przed czy po? 17.04.09, 00:15
                              Proszę autorytety o rozstrzygnięcie:
                              mam tu jeszcze takie zdjęcie:
                              wroclaw.hydral.com.pl/122166,foto.html
                              Czy to ta sama fontanna co powyżej? A jeśli tak, to czy najpierw były aniołki i
                              zostały zdjęte, czy też powstały w późniejszym okresie.
                              Pytanie nie dotyczy aniołków z XXI wieku ;-)
                              • croolick Re: Aniołki były przed czy po? 09.09.09, 00:23
                                pijanista69 napisał:

                                > Czy to ta sama fontanna co powyżej?

                                Tak to ta sama fontanna przy Bismarck Platz

                                > A jeśli tak, to czy najpierw były aniołki i
                                > zostały zdjęte, czy też powstały w późniejszym okresie.

                                Kolorowa pocztówka pochodzi sprzed I wojny światowej. Bobaski pojawiają się na
                                pocztówkach z lat 30. XX w.
    • croolick Re: {historia} Recycling pomników. 09.09.09, 00:29
      croolick napisał:
      > i8.photobucket.com/albums/a4/croolick/IMG_3138.jpg
      > Ten przy Samochodowce, to tez byl jakis pomnik, choc litery w wiekszosci
      > zatarte, ale widoczna jest jedna cyfra:
      >
      > i8.photobucket.com/albums/a4/croolick/IMG_3139.jpg

      Na fajnej stronie Wirtualny Sztetl można
      znaleźć fotkę przedstawiającą
      eratyk
      upamiętniający Johanne Knopf
      z, dzięki której powstał w l. 1911 - 1912
      Park Miejski (dziś nazywany "Przypałacowym"), choć nie wygląda podobnie jak ten
      przy Samochodówce ale może jednak powstał z tego głazu, który stał w parku?
      • erykzary Re: {historia} Recycling pomników. 09.09.09, 12:46
        croolick napisał:
        > www.sztetl.org.pl

        ciekawa stronka :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka