wiga8
10.01.11, 17:54
Moja okolica (Słupno, rejony ulic Chabrowej, Polnej Róży, Jaśminowej) przypomina jedno wielkie bajoro. Woda z pól spływa na posesje, miesza się z szambem, podchodzi pod progi domów. Niektóre działki są całe pod wodą, dziś w nocy straż pożarna wypompowywała wodę z jednego z domów sąsiadów. Z niepokojem obserwujemy, jak bajoro się rozrasta w miarę topnienia śniegu i opadów deszczu. Rozchodzi się nieprzyjemny zapach zgnilizny i szamba. Woda nie ma szans nigdzie spłynąć, bo nie ma tu żadnych rowów malioracyjnych. Ciekawi mnie, jaka jest skala problemu w innych rejonach. Czy ktoś ma pomysł, jak ten problem systemowo rozwiązać?