zieleniak sprzedany

08.09.06, 21:17
Prywatna firma zakupiła od Dolorystów ziemię pod budowę osiedla Reymonta w
Radzyminie. Wraz z tym zakupem stała się właścicielem budyku
popularnego "zieleniaka". Co dalej ze szkoła pytają nauczycoerle i młodzież?
    • student6 Re: zieleniak sprzedany 09.09.06, 00:01
      A skąd informacja, ze cała działka Dolorystów została sprzedana?
      • szifox Re: zieleniak sprzedany 09.09.06, 00:23
        ... ja też słyszałem, że całość (6 ha z budynkiem) kupili inwestorzy z Marek.
      • szifox Re: zieleniak sprzedany 10.09.06, 16:50
        Biorąc pod uwagę nasz łupieżczy system podatkowy, wcale nie dziwię się, że
        właściciele nie chcieli sprzedać parceli w kawałkach ale w całości. Przepisy o
        obrocie ziemią wymagają odprowadzenia 22% podatku VAT w przypadku tzw.
        profesjonalnego handlu gruntami ...

        Jako profesjonaly handel gruntami może być zakwalifikowana sprzedaż nawet
        drugiej działki ...
    • szifox Re: zieleniak sprzedany 09.09.06, 00:20
      Ten teren przed nacjonalizacją należał do prywatnych właścicieli, a umowa
      przewidywała funkcjonowanie szkoły do 2009 roku.

      W ostatnich latach profil szkoły chyba nie cieszył się dużą popularnością wśród
      kandydatów do szkół średnich ... szkoła żeby zwiększyć swoją atrakcyjność
      otwierała np. klasy gastronomiczne. Także nauczyciele zawodu narzekali na brak
      rąk do pracy na warsztatach i praktykach ...

      Szkoda tylko, że miastu nie udało się pozyskać terenu przyległego do hali
      sportowej na którym mógłby powstać np. basen.
      Nadzieja pozostaje w tym, że budowa nowego osiedla przyczyni się do rozwoju
      miasta i stworzy nowe miejsca pracy ...

      Jeżeli chodzi o personel szkoły ... to myślę, że ten potencjał mógłby być
      wykorzystany przez starostwo dla rozwoju i rozbudowy istniejących lub
      przyszłych radzymińskich szkół technicznych. Jeżeli Radzymin chce przyciągać
      nowych inwestorów to warto pomyśleć o kształceniu kadry dla istniejących i
      przyszłych zakładów, tak jak to się stało np. w Wyszkowie gdzie w technikum
      mechanicznym powstały klasy poligraficzne kształcące specjalistów dla min.
      zakładów Winkowskiego.

      Zresztą nie musimy ZSTZ spisywać na straty, ponieważ to z czego słynęły
      zieleniaki czyli kształcenie architektów zieleni może być realizowane w innym
      miejscu np. budynku SN po rozbudowie ... szkoła to nie tylko mury, ale ludzie i
      ich wiedza ...
    • szifox Re: zieleniak sprzedany 13.09.06, 08:55
      www.wiesci.wolomin.com/?f=xml/200637.xml&p=3
      Sprzedali nas

      Scenariusz niecodziennego wydarzenia był najprawdopodobniej taki. Z okna
      jednego z licznych pokoi Zespołu Szkół Terenów Zieleni w Radzyminie, pracownica
      oświatowej placówki zauważyła mężczyzn z trudem targających metalowy billboard.
      Wybiegła do nich w chwili, gdy ci kopali dołki pod nogi olbrzymiej
      konstrukcji. - Kto wam pozwolił to robić? To teren szkoły. Z tego, co wiem nikt
      nie wyraził zgody na ustawianie tablic reklamowych - krzyczała zdziwiona
      sytuacją w stronę kopiących dół obywateli. Ci spokojnie odłożyli sprzęt. Jeden
      z nich wyjął
      telefon i zadzwonił. Po chwili na miejsce akcji dotarł młody mężczyzna. Wyjął
      zza pazuchy urzędowy dokument i stanowczo stwierdził: - To już nasz teren.
      Scenariusz zajścia niebywały, wręcz nieprawdopodobny, jakby rodem z groteski i
      być może dlatego dziś nikt nie chce oficjalnie potwierdzić takiego przebiegu
      wydarzeń. Jedni w obawie o konsekwencje, drudzy w trosce o zaniedbanie. Jeszcze
      inni dlatego, że nie dopatrują się w wydarzeniu niczego niebezpiecznego i
      sensacyjnego. Ot, tak.
      - Właściciel kilku hektarów ziemi sprzedał je wraz ze znajdującym się tam
      budynkiem szkolnym, ogrodami i szklarniami prywatnemu przedsiębiorcy. Miał
      prawo. I co mu zrobimy? - mówią obojętnym głosem, bez najmniejszej emocji.
      Szkoda tylko, że zapomniano o powiatowej szkole, w której uczy się kilka setek
      uczniów. Cóż nam po stwierdzeniu, że sprzedaż odbyła się zgodnie z prawem. Nie
      mamy żalu do sprzedającego i nabywcy, szanując w pełni ich prawa. Mamy uwagi do
      trzeciej strony - powiatu, który sprawy nie dopilnował. Walczył a odpuścił,
      mimo że na załatwienie sprawy miał duuużo czasu.
      Zakon Dolorystów, właściciel olbrzymiej działki w centrum Radzymina, po kilku
      latach nieudolnie prowadzonych przez starostwo rozmów w sprawie szkoły, podjął
      decyzję o sprzedaży działki nie powiatowi a komu innemu. Nic w tym dziwnego,
      bowiem doloryści nigdy nie mieli żadnych zysków z tej własności. Powiat nie
      płacił za dzierżawę pomieszczeń, gruntów, czy korzystanie z ogrodów. Ba, nie
      chciał się zgodzić na zakup całej działki, a upierał jedynie i to mało
      wyraziście i słabo o wykupienie budynku szkoły, oferując gorsze.
      Najdziwniejsze w sprawie jest to, że o wspomnianej transakcji milczą wszyscy. O
      ile można zrozumieć to w stosunku do sprzedającego i nabywców (tajemnica
      umowy), to całkowicie niezrozumiałe jest w przypadku starostwa.
      Czyżby zapomniano, że podczas ubiegłorocznej sesji, po burzliwej dyskusji w
      sprawie przyznania miliona złotych na modernizację ogrzewania budynku szkoły,
      podjęto także zobowiązanie przystąpienia starostwa do negocjacji o wykupie
      działki na potrzeby placówki oświatowej. Dyskusji, której tak naprawdę nigdy
      nie było, mimo że do jej prowadzenia i pomocy w negocjacjach zgłosiło się kilku
      radnych. Zadziwiające w sprawie jest również to, że za pośrednictwem "ważnych
      urzędników" starostwa rozpowszechniana jest informacja, że o transakcji
      dowiedziano się na przełomie sierpnia i września, na kilka dni przed
      rozpoczynającym się rokiem szkolnym, co postawiło władze powiatu "pod ścianą".
      Stało się faktem dokonanym, uniemożliwiającym jakiekolwiek działania władz.
      Nie bardzo rozumiemy to postępowanie, bowiem dotarliśmy do dokumentów
      świadczących o tym, że wspomnianą działkę znajdującą się w obrębie 03/03 o
      numerze 99/23 nabyto już 7 sierpnia bieżącego roku. Co więcej, wiemy o
      odbywających się znacznie wcześniej rozmowach właścicieli firmy Villa Developer
      z prawnikiem reprezentującym ojca generała zakonu.
      Nie bardzo przemawiają do nas tezy wygłaszane przez starostów, że nie ma
      powodów do zmartwienia. "Nie ma żadnej sprawy, kłopotów i paniki. Nowi
      właściciele otwarci są na negocjacje i będą one bardziej dla nas korzystne niż
      te prowadzone z zakonem. Umowa najmu budynku spisana z Dolorystami obowiązuje
      do 2010 roku, co oznacza, iż nowy właściciel musi jej przestrzegać. Wobec
      zaistniałej sytuacji, najlepszym rozwiązaniem wydaje się, by decyzję w sprawie,
      podjęła nowa rada powiatu, ta wybrana w nadchodzących wyborach. Ona zdecyduje,
      czy wygasić szkołę, czy wybudować gdzie indziej" - tak mniej więcej brzmią
      głosy dochodzące z budynku przy Prądzyńskiego w Wołominie. O zgrozo, właśnie w
      siedzibie powiatowej władzy wydaje się niektórym, że najważniejszym problemem
      do rozwiązania jest dokończenie rozbudowy urzędu.

      Już dziś obiecujemy, że sprawą się zajmiemy wnikliwiej, badając wszystkie
      aspekty. Dołożymy starań, by odpowiedzieć na nurtujące wszystkich zaskoczonych
      informacją o zmianie właściciela gruntów pytania. Choćby te, na jakiej
      podstawie starostwie twierdzą, że umowa z nowym właścicielem będzie
      korzystniejsza? Czyżby wierzyli święcie w to, że przedsiębiorcy stawiający
      olbrzymie nowoczesne osiedle w mieście, zechcą podarować im na potrzeby szkoły
      grunt o powierzchni 2 ha, lub znacznie zaniżyć jego wartość. Czy nowi
      posiadacze są skłonni odstąpić od opłat za dzierżawienie pomieszczeń? O tym
      napiszemy w kolejnym numerze WP, chcąc odpowiedzieć choćby na pytanie,
      postawione przez jednego z nauczycieli ZSTZ - Czy sprzedali nas korzystnie?
      Marek Chrzanowski
      • kfgh Re: zieleniak sprzedany , a co z halą sportową ? 13.09.06, 10:35
        Czy wykupiono grunt pod budynkiem hali sportowej i bloków nauczycielskich ?
        • rembel Re: zieleniak sprzedany , a co z halą sportową ? 22.09.06, 12:12
          Nie, to nie był teren Dolorystów z tego co mi wiadomo.
          • szifox Re: zieleniak sprzedany , a co z halą sportową ? 22.09.06, 12:17
            Niezależne, źródła potwierdzają wolę odsprzedaży budynku starostwu wraz z
            przyległym terenem. Gra się będzie toczyć o cenę. Tak na logikę to deweloper
            nie będzie szukał konfliktu z administracją, bo to od niej wiele zależy ...
            chociażby wykonanie infrastruktury wodociągowo-sanitarnej.
            • rembel Re: zieleniak sprzedany , a co z halą sportową ? 24.09.06, 22:11
              Szifox, ja myślę że ten temat starostwo ma w d.... Przynajmniej tak to sobie
              wydedukowałem na podstawie ich działań (albo ich braku) w sprawie ew.
              wykupienia choćby części terenu z budynkiem od Dolorystów.
              • edyp_555 Re: zieleniak sprzedany , a co z halą sportową ? 24.09.06, 22:17
                rembel -
                wiele osób mysli iz co niektórym chyba było na reke
                strasznie dziwna sprawa
              • szifox Re: zieleniak sprzedany , a co z halą sportową ? 16.10.06, 22:42
                sprawa w faktach:

                fakty.wwl.pl/?a=829
Inne wątki na temat:
Pełna wersja