Dodaj do ulubionych

NOWY KODEKS PRACOWNIKA

12.03.07, 18:41
Tak jak szybko postępuje cywilizacja tak samo szybko przybywa paragrafów do
specjalnego KODEKSU. Kodeksu bezczelnego i bez skrupułów pracownika. Do
pionierów z zakresu tej specyficznej wiedzy możemy zaliczyć „pewną” grupę
ludzi. Owi pionierzy są pracownikami Centrum Medycznego w Radzyminie.
Jak na czasy ciężkie dla Służby Zdrowia, to ta placówka radzi sobie całkiem
nieźle. Gratulacje...
Jednak postawa „pionierów”, daje dużo do życzenia, począwszy od asystentki
skończywszy na sprzątaczkach. Prowadząc obserwację „pionierów” rejestruje w
sposób selektywny i subiektywny rzeczywistość, która ich otacza. Wnioski z
obserwacji są zatrważające i dają dużo do myślenia.
Czy ktoś kiedyś zastanawiał się nad personelem owej placówki medycznej?
Pani Ordynator szpitala, starość to nie przestępstwo, ale osoba z zanikami
pamięci nie powinna pracować na tak odpowiedzialnym stanowisku. A
pielęgniarki szpitalne lub przychodniane? To jest dopiero problem. Nasze
drogie panie, żyją w błogim przekonaniu, że pracodawcy powinno wystarczyć to,
że są. Jednak świat nie jest dla lansjerów, tylko dla ludzi pracy. Wiedza
personelu pielęgniarskiego zakończyła swój rozwój w momencie uzyskania
dyplomu ukończenia liceum medycznego, to będzie w jakimś 1980 roku. I dalej,
nic!!! Drogie Panie, 20 – 26 lat stażu pracy nie czyni z Was
wykwalifikowanego zespołu. Połowa z „dam” w prawdziwym szpitalu, to, co
najwyżej może liczyć na etat niewykwalifikowanej salowej. Taką macie wiedzę.
Przykre, ale prawdziwe.
W 2005 roku podczas kontroli z NFZ udowodniono nieudolność personelu
szpitalnego narzucając karę w wysokości około 200 tyś. zł. I co dalej? Nic!!!
Nikt z personelu nie poniósł konsekwencji, że naraził zakład pracy na straty.
Wręcz przeciwnie, Drogie Panie nadal pracują i nadal popełniają te same
błędy. A kto za to zapłaci? MY, podatnicy.
W okresie, kiedy ciężko jest o wykwalifikowany personel medyczny, Centrum
Medyczne musi pracować z tym, co ma. Pewnie zabrakło na bilet i dlatego tu
siedzą. Kochane Panie może zrobimy zbiórkę na bilety dla Was, taniej nas to
wyniesie.
A personel laboratorium? Tam dopiero zespół jest równy, trzech kierowników i
trzech pracowników. Dlaczego taki podział? Bo żaden z kierowników, nie ma
wystarczających uprawnień, aby kierować samodzielnie laboratorium, więc co
chwila przybywa nowych kierowników. W momencie, kiedy z naszych podatków
zakupiono nowoczesny sprzęt, który praktycznie sam wykonuje analizę badań,
pytam się, po co tyle ludzi? Czy nie można zatrudnić jednego
wykwalifikowanego kierownika i dwóch specjalistów? Jednak na to pytanie chyba
nie ma mądrej odpowiedzi.
Obecnie atmosfera wewnątrz zakładu jest bardzo napięta, co powoduje
dysfunkcję komórki organizacyjnej. Nastała era roszczeń, stare znajomości i
przyjaźnie odeszły na dalszy plan, teraz liczy się kasa i kto ile zarabia.
Personel szpitalny przekonany jest, że są niedoceniani i dość ostentacyjnie
to okazują. Często ich zachowanie jest nonszalanckie i wbrew prawu. Podjęcie
jakiejkolwiek dyskusji nie ma sensu. (...)Nawyki wytworzone w PRL, wyciągane
są teraz z pamięci i często bezrefleksyjnie przenoszone do praktyki. Dwa
podstawowe narzędzia tej praktyki to - ostrożność i donosicielstwo (...). To
drugie najlepiej im wychodzi. Prześciganie się w coraz to nowszych
historiach, gdzie główne role grają koledzy z pracy, zyskuje na wartości.
Takie historie jak malowanki zostały pokolorowane pięknymi kredkami, a
później wystawione na miejską wystawę, gdzie ludzie jak dzika zwierzyna rzuca
się na każdy obrazek. Nigdy nie wiadomo, kto pokoloruje Twój obrazek.
Na szczeblu administracyjnym powstaje paraliż decyzyjny, który przez swoje
działania chroni osoby w pewnym wieku. Droga administracjo, jeśli będziecie
litować się nad „swoimi zakładowymi” emerytami, to w pewnym momencie
zauważycie, że nie ma ludzi do pracy. Młodzi wykwalifikowani wyjadą na saksy,
a wam zostaną emeryci...do rehabilitacji i niekompetentne pielęgniarki. A z
takim zespołem to Wy wymogów Unijnych nie spełnicie.
Urząd Miasta boji się wychylać, bo nie warto narażać się wyborcom, więc
lepiej nie psuć sobie statystyk. Cierpliwie czekają na decyzję przełożonego
Centrum, która wprowadzi „pewien impuls do zmian”. Jednak na razie nic nie
wskazuje na szybki impuls. Nowe wymogi narzucone przez NFZ dla wszystkich
placówek służby zdrowia, pochłaniają większość pieniędzy ZOZ`u.
Żyjemy w kraju demokratycznym, jednak wśród takich „koleżanek i kolegów” z
pracy, demokracja to istny luksus, na który nas nie stać. Nas podatników, bo
my później za to płacimy.
Obserwuj wątek
    • aa9612 Re: NOWY KODEKS PRACOWNIKA 13.03.07, 09:56
      Najbardziej niepokoi mnie "dysfunkcję komórki organizacyjnej".
      Pojechałaś po wszystkich, wszyscy na odstrzał. Kontrola z NFZ i kara za
      niekompetencję - rozwiń to trochę.
      • aa9612 Re: NOWY KODEKS PRACOWNIKA 13.03.07, 09:57
        Po co tyle nienawiści...
        • pablito200 Re: NOWY KODEKS PRACOWNIKA 14.03.07, 18:42
          Piękna wypowiedź droga dora223! Pogratulować złośliwości! Trochę błędów
          stylistycznych popełniłaś, ale da się to wybaczyć winkCzytając te Twoje wypociny
          oczy mi wychodziły na wierzch! Co Ty masz do tego ZOZu? Płacą Ci za obrzucanie
          go błotem czy aż taka naiwna jesteś, że myślisz, że świat zawojujesz tymi swoimi
          głupotami? Może skoro jesteś taka błyskotliwa i inteligentna to sama zatrudnisz
          się w tym ZOZie? Napewno byś sobie znalazła jakieś stanowisko...A tak nawiasem
          mówiąc to podziwiam takich ludzi jak Ty. Tak, tak podziwiam! Ale tylko za
          bezmyślność!!! Skoro nie potrzebni Ci lekarze, pielęgniarki i cały ten ZOZ to
          zacznij leczyć się sama!!! Będziesz miała ze wszystkim prościej. Tylko uważaj
          żebyś nie zdiagnozowała u siebie jakiegoś zaburzenia psychicznego big_grin
          A co do pieniędzy podatników o których tu wspomniałaś to pamiętaj, że nie idą
          one tylko na służbę zdrowia, ale też na morderców i pedofilów w więzieniach.
          Więc zastanów się co jest lepsze - placówka z nowoczesnym sprzętem czy
          marnowanie pieniędzy na bandytów w kryminale!

          • dora223 Re: NOWY KODEKS PRACOWNIKA 14.03.07, 20:30
            Drogi Kolego...składki zdrowotne są przeznaczane na utrzymanie np: placówek
            świdczących opiekę zdrowotną, a nie wydaje mi się żeby owe składki pokrywały
            utrzymanie aresztów czy zakładów karnych. Co do funkcjonowania placówki, to
            żeby poziom świadczeń był wysoki to nie tylko sprzęt ale i personel musi być
            sprawny....Tak czy Nie? Poza tym, potrzebny jest mi personel medyczny, jak
            najbardziej, ale....wykwalifikowany! Bo trudno nazwać kogoś wykwalifikowaną
            pielegniarką, jeśli nie potrafi np: pobrać krwi bez rozerwania żył...lub lekarz
            który odmawia przyjęcia pacjenta tłumacząc się że za pare minut kończy
            pracę...TO JEST WEDŁUG CIEBIE LUDZKIE?A gdzie etyka?A gdzie dobro pacjenta?To
            się nie liczy? To dla Ciebie ważniejszy jest nowoczesny sprzęt?Gratulacje dla
            Twoich wartośći!!!
            A tak na marginesie...to złośliwa może i jestem, ale Tobie też nic nie brakuje.
            Ja mam podstawy, aby tak napisać, a Ty jakie masz podstawy?Poza tym z Twojego
            postu nie wynika żebyś był znawcą stylistykismile
            • przedemerytka Re: NOWY KODEKS PRACOWNIKA 15.03.07, 01:48
              Czy Ty doro223 masz takie same podstawy do wydawania opinii o bliżej nie
              określonej grupie osób spośród pracujacych w Zoz, jak i NFZ wydając zalecenia
              (np. likwidacji kuchni) i kar odnośnie pracownikow szpitala. Zastanawiająca
              jest zbieżność Twoich wywodów i działan NFZ. I o ile rozumiem intencje NFZ,
              którego interesem jest eliminacja mniejszych placówek, bo wówczas mają
              ułatwioną pracę i rozdział pieniędzy a i z tych samych pieniędzy funkcjonuje
              NFZ i tam zapewne zostaje lwia część składek zdrowotnych i tylko czekają na
              donosy typu "placówka nie spełnia wymogów XXI wieku". Tak zupełnie nie mogę
              doszukać się racjonalności w Twoim poście, bo jeśli nawet zdarzył sie Tobie
              przypadek z rozerwaniem żyły to powiem, że takie rzeczy zdarzają się z różnych
              powodów jak: bardzo słabe żyły, poruszenie pacjenta, zrosty w żyłach (nie znam
              fachowych określeń)tyle co usłyszałam podczas pobytu w szpitalu. Owszem zdarzył
              się przypadek (na kilka lub kilkanaście tam pracujących)że jedna z pań
              pielęgniarek dość obcesowo podchodziła do pacjentów aplikując zastrzyki, ale
              poradziłam sobie z nią - odmawiając przyjęcia zastrzyku, a na pytanie dlaczego
              nie dam sobie zrobić odpowiedziałam, że zastrzyki w jej wykonaniu są bardzo
              bolesne, czego nie doświadczyłam od żadnej z jej koleżanek po fachu. I o dziwo
              pani z zażenowaniem zapewniła mnie że zastrzyk nie będzie bolał i później stała
              się bardziej uprzejma i delikatna.
              A teraz odnośnie tego sprzętu i wartościowania przez Ciebie co ważniejsze
              (jajko czy kura), otóż przytoczę Ci zajście sprzed około 3-tygodnie temu -
              miejsce powiatowy szpital w Wołominie.
              W prywatnym pełnopłatnym laboratorium pani w sobotę po 13.00 nie umiała pobrać
              krwi od dziecka z zapaleniem płuc (II piętro w szpitalu) i zaczęła się kolejno
              wędrówka IV piętro - oddziała dziecięcy odmówił bo to nie ich pacjent, powrót
              na parter do gabinetu zabiegowego i tam rownież schody, bo skierowanie nie
              takie, na całe szczęście inna pielęgniarka w zabiegowym ulitowała się na
              przelewającym się dzieckiem z prawie 40-to stopniową gorączką i pobrała krew by
              wykonać badania za co jestem jej ogromnie wdzięczna. Dodam jeszcze że
              skierowanie prześwietlenia płuc nie nie mogło zostać zrealizowane na III
              piętrze, pomimo iż bardzo miła dyżurująca radiolog poinformowała że rentgen
              jest stary i zdezelowany i szkoda dziecka napromieniowywać i lepiej poczekać do
              poniedziałku jeśli to możliwe i zrobić prześwietlenie w Radzyminie nowoczesnym
              sprzętem.
              Tak więc droga doro czy o takich dobrych wspaniałch i z wykwalifikowanym
              personelem - szpitalach - piszesz w pierwszym swoim poście.
              Gratuluję "obiektywizmu" i życzę dużo zdrowia zważywszy, że powraca goźba
              rejonizacji tak więc Wołomin będzie w naszym zasięgu.
              Jeszcze może wspomnę , bo dziś znajomy mowił ze w grudniu miał w Wołominie
              operację na przepuklinę, i tuz przed operacją lekarz poinformował go że jeśli
              chce tzw siatkę to kosztuje ona 200,00 chory nie był przygotowany finansowo,
              wiec powiedział że proszę operować tradycyjnie. Pieniędzy nie wpłacił ale
              siatka prawdopodopnie jest , bo tak jest w karcie. Dziwne to , bo podobna
              operacja w szpitalu Praskim jest standardowo wykonywana z siatką bez domagania
              się opłaty.
              Zdaje mi się że zrównałaś do zera również pracę sprzątaczek, których, bo w
              przychodni jest czysto, panie zawsze sprzątają, myją podłogi nawet po tych
              niesubordynowanych pacjentach włażących w brudnych butach, chociaż ochraniacze
              dostępne są nie tylko odpłatnie, a jeśli chodzi o szpital, to jest to bardzo
              trudny okres do sprzątania ze względu na trwające tam prace budowlane.
              Nadmienię jeszcze że w szpitalu praskim warunki bytowe sa w o wiele gorszym
              standardzie jak w Radzyminie(maleńkie pokoiki bez umywalek)jednak nie
              przychodzi do głowy Warszawiakom, by dysktedytować kogokolwiek i nasyłać NFZ.
              Wszystko zależy od ludzi i ich podejścia a nawet czasem od zwykłej ludzkiej
              niedyspozycji, którą również trzeba rozumieć, bo samemu nie jest się wolnym od
              takich chwil.
          • antek722 Re: NOWY KODEKS PRACOWNIKA 16.03.07, 12:01
            małe pytanie: jak można kogoś podziwiać za bezmyślność?
            Co do pieniędzy podatników to bardziej matwiłbym się tym, że korzystają z nich nasi posłowie...,radzymiński ZOZ w gruncie rzeczy pozostawie wiele do życzenia, ja sobiście zrezygnowałem z jego usług kilka lat temu i cieszę się, że nie muszę przy wyciąganiu karty do lekarza znosić chamskiego zachowania recepcjonistki i wyczekiwać godzinami na wizytę u internisty.
            A z tymi kierownikami, to faktycznie niezłe przegięcie, ciekawi mnie czy są zastępcy?
    • hrab40 Re: NOWY KODEKS PRACOWNIKA 15.03.07, 20:17
      Droga Doro życze Ci dużo zdrowia,ale gdy będziesz musiała skożystać z pomocy
      personelu szpitala,a jak się przekonasz może nastąpić to prędzej czy póżniej,bo
      tak w życiu bywa,miej cywilną odwagę przyznać się do swojego paszkwila.Nie wiem
      czym się zajmujesz,ale czy swoje obowiązki wykonujesz sumiennie???Trochę
      samokrytyki i samooceny!
    • dora223 Re: NOWY KODEKS PRACOWNIKA 15.03.07, 20:56
      Drodzy, najwyraźniej nie czytacie dokładnie tekstu, bo po waszych słowach
      krytyki na to wychodzi. Jeśli chodzi o różnego rodzaju kontrole które miały
      miejsce w ZOZ`ie, to chce zaznaczyć że nie wynikły one z winy pacjenta (np:
      takiego jak ja)tylko na prośbe samego personelu. Tak jak nastolatki wieczorami
      piszą w pamiętnikach, tak niektóre osoby z personelu tej placówki piszą donosy
      do różnych instytucji które nadzorują prace placówek służby zdrowia. Mój post
      opisuje stosunki koleżeńskie, a raczej ich brak, a taka sytuacja nie wpływa
      dobrze na cały system pracy w placówce. I nikt nie widzi tego, że owe kontrole
      obciążąją budżet placówki, to jest dla Was nie ważne. Tak? Ważne jest, że źle
      określiłam a raczej oceniłam Panie...Proszę dokładnie przeczytać tekst, o ile
      możecie..bo ja pisząc post, oceniłam stosunki wewnątrz zakładu i sytuacje
      ekonomiczne - jako badacz i obserwator. I jak by nie patrzyć z takim systemem
      do przodu daleko się nie pójdzie. Jeśli chodzi o moją pracę, to zapewniam że
      wykonuje ją sumiennie, system wynagrodzeń w moim zakładzie pracy jest zależny
      od wyników pracy - i tu muszę powiedzieć że nie narzekam na finansesmile
      Pozdrawiam
      • elizabeth40 Re: NOWY KODEKS PRACOWNIKA 16.03.07, 09:52
        Wspaniała wypowiedź droga przedemerytko nic ująć nic dodać.

        Doro,to jak wykonujesz swoją pracę dobrze czy żle to jest Twoja ocena.
        Nawiązując do Twojej wypowiedzi nie wiadomo jak oceniana jesteś przez otoczenie
        i wcale nie jest wykluczone, że tak samo jak pracownicy ZOZ-u w Radzyminie.
        • elizabeth40 Re: NOWY KODEKS PRACOWNIKA 16.03.07, 10:12
          Droga Doro po przeanalizowaniu niektórych faktów muszę przyznać Ci rację, ale
          fakty z czegoś wynikają. Np.trzech kierowników labolatorium jest wynikiem
          restrukturyzacji, która miała miejsce w 2005, a to z kolei było
          efektem "donosów" do NFZ. Zresztą nie muszę chyba tłumaczyć dokładnie
          wszystkiego ponieważ Twoja wiedza na temat tej placówki jest zdumiewająca, a
          nawet encyklopedyczna.
          Pozdrawiam.
    • karolina9649 Re: NOWY KODEKS PRACOWNIKA 19.03.07, 10:59
      Doro. Tyle razy poruszany byl na lamach forum temat sluzby zdrowia. Przyznaje ci
      w wielu punktach racje. Jezeli personel pisze na swoje miejsce pracy donosy,
      jest roszczeniowe. Nie interesuje go co sie dzieje w innych placowkach sluzby
      zdrowia, to mysle, ze doczeka sie konsekwencji. Nie bedzie to bardzo odlegla
      przyszlosc. Ten rok moze zdecydowac o wszystkim. A nasza wladza tez nie ma
      wyobrazni. Mysli sobie moze ten szpital jeszcze przetrwa. Wiemy doskonale jakie
      sa zalecenia i to dosyc kosztowne.A jak sie zawali to co powie. Moze zwali wine
      na dyrektora. Tyle ze dyrektor uprzedzala juz w ubieglym roku. Swiadcza o tym
      posiedzenia sesji rady.Ale coz radnych to nie interesuje, bo takich mamy radnych.
      Doro jeszcze raz dodam. Personel w naszej sluzbie zdrowia ma stare nawyki. W
      starej przychodni rzadzila rejestracja. Przenioslo sie to do nowej przychodni.
      Wiele lat trwaly walki i wiemy co one przyniosly. Wypadl jeden znachor i ktos
      tam jeszcze. Ale myslenie roszczeniowe zostalo. Panie w szpitalu najchetniej by
      przesypialy spokojnie noce. A kto bedzie placil na szpital, ktory nie ma
      pacjentow itd. itd.
    • dora223 Wolność słowa i prawo jednostki do wyboru 21.03.07, 20:53
      informacja ze strony www.poland.gov.pl

      "Nie ma wolności słowa bez swobody wypowiedzi mediów. W polskim prawie
      zagwarantowano wolność słowa najpierw w Małej Konstytucji z 1992 roku, a
      następnie w konstytucji z 1997 roku, gdzie zapewniono każdemu wolność wyrażania
      swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. Zakazana jest
      również cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie
      prasy. Ustawę znoszącą cenzurę sejm uchwalił 1 lutego 1990 r.

      W 1993 roku Polska stała się sygnatariuszem Europejskiej Konwencji o Ochronie
      Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Artykuł 10 Konwencji stanowi o prawie
      wolnego społeczeństwa, żyjącego w demokratycznym państwie do wolności prasy,
      wyrażającej się w dostępie do wolności wyrażania opinii, posiadania poglądów
      oraz otrzymywania i przekazywania informacji i idei bez ingerencji władz
      publicznych.

      Innymi słowy polskie prawodawstwo uznało, że wolność wypowiedzi oraz wolność
      działania obywateli wyraża się również jako wolność funkcjonowania prasy."

      • elizabeth40 Re: Wolność słowa i prawo jednostki do wyboru 22.03.07, 11:14
        Kochani naprawdę wszyscy macie po troszkę racji, ale nie jest tak, że prawda
        jest jedna. Kij ma zawsze dwa końce, a racje ma ten kto się żali. Ponieważ sama
        kiedyś tam pracowałam nie mogłam znieść wielu sytuacji, dlatego odeszłam.
        Urząd, czyli władze nie zajmują stanowiska w tej kwestii ponieważ ludzie by ich
        zlinczowali w razie zamknięcia szpitala, zrzucają pośrednio odpowiedzalność na
        dyrekcję. Dyrekcja toczy wewnętrzne boje z personelem "związkowym"
        i "niezwiązkowym" wykorzystując do tego celu szczerze oddanych pracowników bez
        względu na konsekwencje. Personel w istocie jest wiekowy i dlatego boi podjąć
        się radykalnych kroków odejścia, ponadto są osoby, które wykorzystując taką a
        nie inną sytuację załatwia swoje partykularne potrzeby.
        • elizabeth40 Re: Wolność słowa i prawo jednostki do wyboru 22.03.07, 11:21
          Reasumując swoją wypowiedź powiem 4 stwierdzenia:
          1 Umiesz liczyć licz na siebie
          2 "Co to za prak, któty własne gniazdo kala"
          3 Szanuj szefa swego, możesz mieć gorszego.
          4 Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, dlatego odeszłam NIE POTRAFIE SIĘ
          śWINIC DLATEGO JEST MI CIĘŻKO W ŻYCIU
          5 Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma

          W ZOZ-ie zawsze będa konflikty.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka