pc_maniac
07.12.03, 16:15
(cyt.: tommycat 07-12-2003 15:50)
"Doskonały hotel właściwie dla wszystkich - rodzin z dziećmi (place zabaw,
baseny), nurków (centrum szkoleniowe i własny basen treningowy), amatorów
nocnego życia (główna dyskoteka w mieście - o dziwo nic z niej nie słychać z
niej na zewnątrz!). Ogromne studia i apartamenty z aneksami kuchennymi
(część Rosetta Hill bardziej kameralna, z oddzielnym basenem i barem, dostęp
po schodach lub boczną ulicą wzdłuż terenu hotelu).
Położony na skraju centrum Naama Bay, dojście 10 min najlepiej nadmorską
promenadą.
Obsługa bez najmniejszych zastrzeżeń, bardzo życzliwa.
Na miejscu bardzo miła knajpa w stylu beduińskim El Dawar, gdzie
można "przekierować" swój obiad (poodbnie do chińskiej i włoskiej) i zapalić
siszę.
Mankamenty (małe):
1. plaża jest w hotelu Days Inn Gafy Resort (ok. 800 m z przejściem przez
ruchliwą drogę), niezła, piaszczysta, z super rafami Near Park lub w hotelu
Tropicana Grand Oasis (tylko dla zwolenników nurkowania, bo super rafa bez
plaży, z bardzo ciężkim zejściem do wody właściwie nie nadaje się dla
dzieci).
2. nie ma tu AI, więc trzeba się liczyć z dodatkowymi wydatkami (12/15 LE za
piwo, 80 LE za butelkę wina - nie warto! - 5 LE za 1,5 butelkę wody w
restauracji i barach - ceny te obowišzujš właściwie wszędzie w Sharm El
Sheikh, na plaży dodatkowo jakieś 10%). Na miejscu (Rosetta Hill) minimarket
z lepszymi niż w centrum cenami (niestety bez alkoholu) - włašciciel
wymienia waluty za lepszą niż w kantorach i banku cenę.
3. Meble i łazienki trochę zużyte, ale hotel ma być na dniach kompletnie
odnowiony, więc należy na wiosnę liczyć się z podwyżką cen (teraz jest po
prostu rewelacyjna w stosunku do standardu i lokalizacji).
4. Trochę za dużo Rosjan - ale to dotyczy teraz całego Egiptu (ponoć ma ich
zjechać do marca 2004 jakieś 3 miliony, z tego 1 milion do samego SSH).
Miłego pobytu!"