Dodaj do ulubionych

Mazowiecki broni "Pasji"

    • Gość: Jagnieszka Wyniki sondażu. IP: *.aster.pl / *.acn.pl 07.03.04, 02:40
      93% polskich widzów, którzy obejrzeli "Pasję", uznało, że powinien być to film
      dozwolony wyłacznie dla dorosłych. Badanie przeprowadziło warszawskie Biuro
      Sonda" na próbie 1500 osób wychodzących z kina po zakończeniu projekcji
      • Gość: Pawel, Zurych Re: Wyniki sondażu. IP: *.ini.unizh.ch 07.03.04, 02:57
        Cuz: Chrzescijanstwo w zasadzie jest dla ludzi dojrzalych (co nie znaczy
        koniecznie doroslych).
        Pogodniej: przypomina mi sie stary dowcip
        - to film od 18 lat, pewnie nas nie wpuszcza..., zreszta i tak nie mialbym z kim
        mojego dziecka zostawic...
      • Gość: Dana Re: Wyniki sondażu. IP: *.houston.rr.com 07.03.04, 05:43
        Tak, Biblia tez powinna byc dla doroslych.
      • sbig A jaki to ma zwiazek z wypowiedzia Mazowieckiego? 07.03.04, 09:04
        W Ameryce ten film jest oznaczony R czyli tak naprawde dla doroslych, zas
        Amerykanska Konferencja Biskupow Katolickich (USCCB) jasno oznaczyla ten film A-
        III czyli wylacznie dla doroslych.
        Przy okazji polecam ocene filmu pochodzaca wlasnie z USCCB. Dotyka ona
        wszystkich kwestii kontrowersyjnych filmu:
        www.usccb.org/movies/p/thepassionofthechrist.htm
    • Gość: Adam Panie Taduszu IP: *.sympatico.ca 07.03.04, 04:49
      Dziekuje za odwage.
      • Gość: H20 125 mln w 5 dni IP: *.sympatico.ca 07.03.04, 05:28
        Ten film zarobil 125 mln w ciagu pierwszych 5-ciu dni ale totalny zarobek bedzie
        na pewno duzo wiekszy. Mel Gibson wydal na ten film "tylko" 25 mln. Ciekaw
        jestem czy odda te 100+ milionow na biednych w i imie Boga???

        wszyscy poleminuzja na temat tego filmu ale tak naprawde to Mel nabil nas
        wszystkich w butelke!!!!
        • Gość: Hej Re: 125 mln w 5 dni IP: *.tulane.edu 07.03.04, 05:32
          Dyskusja jest na temat filmu, a nie tego ile zatrobil - to nie ma nic do rzeczy
        • Gość: Dana Re: 125 mln w 5 dni IP: *.houston.rr.com 07.03.04, 05:49
          Niestety, zyjemy w czasach, w ktorych sukces mierz sie pieniedzmi. I bardzo sie
          ciesze, ze Gibson na tym filmie zarobi. On postawil na ten film swoje
          pieniadze, swoja przyszlosc i swoja kariere. Nikt nie chcial go sfinansowac.
          Potem, jak film byl gotowy, nie mogl znalezc dystrybutora. Jakos nikt nie
          oskarza Spielberga, ze zarobil na Holocaust. Kiedy Gibson zatrudnial Cazaviela,
          to mu powiedzial, ze moze juz nigdy nie zagrac w filmie. Dlaczego teraz mialby
          oddac swoje pieniadze biednym? Ja mam nadzieje, ze sie wypnie na Hollywood i
          otworzy wlasna dystrybutornie i bedzie robil dalsze filmy.
          • sbig Slusznie prawisz Dana. H2O trapi polska choroba: 07.03.04, 09:10
            cierpi gdy komus sie uda.
        • Gość: thr Re: 125 mln w 5 dni IP: *.houston.rr.com 07.03.04, 05:50
          Jak masz tylko 25 mln, to sam mogles ten film zrobic i zarobic na nim.
        • sbig A skad Gibson mial wiedziec ze film zrobi tyle 07.03.04, 09:08
          kasy? Moze jeszcze powiesz ze zmowil sie z Zydami by protestowali. Ciebie
          moze nabil w butelke, ale wiekszosc poszla na ten film z wlasnej
          nieprzymuszonej woli wiedzac czego sie spodziewac
        • Gość: naiwny Re: 125 mln w 5 dni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.04, 18:13
          Podobnie jak np. Spilberg w Liście Schindlera ? Czy jednym wolno a innym nie ?
        • Gość: antek Re: 125 mln w 5 dni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.04, 00:46
          Nie wierzysz chyba w to co paplasz?
    • Gość: Hej Wyrazy uszanowania IP: *.tulane.edu 07.03.04, 05:30
      Gratuluje szczerosci i zgadzam sie z Panem
    • Gość: Patton Zdumiewajace opinie pana,ktory sprzedal Polske w IP: *.proxy.aol.com 07.03.04, 06:15
      wiadome rece.Ale hucpa!
    • Gość: snowakowski Re: Mazowiecki broni "Pasji" IP: *.elblag.cvx.ppp.tpnet.pl 07.03.04, 08:25
      Podzielam w pełni madre słowa p.T. Mazowieckiego. Nie rozumiem wypowidzi ks. A.
      Bonieckiego o niezgodnosci z ewangelia. Zawsze meka Chrystua była dla mnie
      czymś co wywołuje łzy a Gorzkie żąle (także kich) te meke porzybliżały. Czy nie
      pamieta sie juz co prorok Izajasz mówi o Człowieku boleści?
      • Gość: zwykly Re: Mazowiecki broni "Pasji" IP: *.no.powertech.net 07.03.04, 11:23
        Gosc:snowakowski, napisal, ze podziela madre slowa pana mazowieckiego.

        Same slowa, wyrwane z kontekstu, sa niewatpliwie madre, jak zreszta "wszystko i
        zawsze co ten pan w zyciu powiedzial", od epoki stalinowskiej poczawszy.
        Czy to aby nie jest tak, ze obecnie w Polsce sytuacja spoleczno - polityczna,
        jesli wolno uzyc mi tego socjalistycznego zargonu, jest o wiele bardziej
        nabrzmiala niz w pamietnym 1980 roku i znow trzeba sie podczepic, za doradce,
        przejac wladze, a pozniej skopac, czy pan czasami tez nie nalezal do ZMP,
        przepraszam, prosty lud polski i mlodziez polska to katowal i obrabowywal
        Kuron! Pan panie Mazowiecki juz pamietam , pan to Polskich Biskupow do
        wiezienia.!!!

        Ten film, przypadkowo, zbiegl sie z ogromnym niezadowoleniem spolecznym, ktore
        eksplodujac moze miec nieobliczalne skutki dla ukladu sprawujacego wladze,
        ktorego czolowym przedstawicielem jest T. Mazowiecki. Mam nadzieje, panie
        tadeuszu, ze teraz ten numer, co w 1980/1981, nie przejdzie. Powoli, lecz
        skutecznie, najbardziej naiwni wiedza kim sa panowie kwasniewski, geremek,
        michnik, kuron, miller, oleksy,cimoszewicz z cala "rodzina" rowniez polskiego
        polswiatka artystycznego, z hanuszkiewiczami , hollandami, wajdami i reszta.
        Ufam, ze "numer" nie przejdzie!
        • maaac Re: Mazowiecki broni "Pasji" 08.03.04, 22:49
          Tak, tak i Protokoły Mędrców Syjonu już pisały o nich. Wszyscy o tym wiemy.
          Spokojnie, tak spokojnie. Niech się pan nie denerwuje. I prosze spokojnie, do
          łóżeczka - siostra panu coś poda. Po tym lekarstwie poczuje się pan znaaacznie
          lepiej.
    • Gość: Anty semita Re: Mazowiecki broni "Pasji" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.04, 13:00
      Niechżyje Żółw - nie spodziewałem sie takiej opinii w masońskim piśmie. Ale, z
      drugiej strony to typowe dla masonów. Precz z Wyborczą.
    • Gość: mir Re: Mazowiecki broni "Pasji" IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 07.03.04, 13:22
      Wyborcza chce sprawowac władze nad ludźmi, tak jak kiedys Trybuna Ludu. Tylko
      Pismaki z wyborczej maja racje, tylko to co oni uznaja za dobre i właściwe
      powinno być pokazywane. Przecież jak ktoś umierał na krzyżu to go musiało
      boleć, jak go biczowano to krew musiała sie polać itd.. Dziennikarze z GW - wy
      nie jesteście nieomylni, wasze poglądy nie sa naszymi poglądami. Czytałem GW,
      czytam i będę czyatał,ale schodzicie na psy, nie jesteście obiektywni. Ostanie
      kuszenie Chrystusa było OK, to była wizja artysty, a Pasja jest juz be, to
      szmira. Oj przypominacie PZPR i jej gadzinówke Trybune
    • Gość: Klamka Re: Mazowiecki broni "Pasji" IP: *.netbox.cz 07.03.04, 13:25
      Panie Tadeuszu jest Pan najmadrzejszym sposrod Polakow!
      Dla mnie Pan jest i bedzie zawsze wzorem!Ojcem demokracji w Polsce!
    • Gość: Israel Re: Mazowiecki broni "Pasji" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.04, 13:43
      Podpisuję sie pod tym tekstem - oglądałem ten film w czwartek, zaraz przed
      wejściem na ekrany kin i uwazam, ze jest naprawde dobry
    • Gość: kahya Re: Mazowiecki broni "Pasji" IP: *.wolow.sdi.tpnet.pl 07.03.04, 13:44
      Pan Tadusz Mazowiecki ma rację, pozwólcie ludzim przeżyć Mękę Pańską,
      szcególnie teraz w okresie Wielkiego Postu. Przestańcie czepiać się jakiś
      nieistotnych szcegółów, zarzucać filmowi antysemityzm. Zanurzcie się w tym co
      najistotniejsze - w miłości i wierze, bo ten film tak naprawdę jest tylko o tym
      o miłości i wierze. Ale chyba rzeczywiście zrozumie to tylko człowiek
      wierzący...
    • Gość: T3 Brawo panie Tadeuszu! IP: *.tnt9.nyc9.da.uu.net 07.03.04, 14:25
    • Gość: cde Re: Mazowiecki broni "Pasji" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.04, 14:30
      Szanowny Panie Premierze,

      Ma Pan prawo miec swoja opinie na temat "Pasji".
      Pamietamy jednak ze to Panu ten kraj "zawdziecza"
      wprowadzenie (na sile) religii do szkol.
      Mozna wiec tylko miec nadzieje, ze nie spowoduje
      Pan przymusowego ogladania tego filmu wsrod
      naszej dziatwy szkolnej.
    • Gość: kalin Re: Mazowiecki broni "Pasji" IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 07.03.04, 15:36
      bo wy zydy z wyborcej jestescie przeciw pasji
      fagasy zajebane
    • Gość: Odwracanie kota og Re: Mazowiecki broni "Pasji" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.04, 16:01
      Wicie, rozumicie, ty Pasji to trzeba bronić przed chrześcijanami co nie ?
      • Gość: naiwny Re: Mazowiecki broni "Pasji" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.04, 18:20
        Przeczytałem wszystkie opinie na tym forum i wygląda, że około 95% opini jest
        pozytywna odnośnie oceny filmu i wypowiedzi p.Tadeusza Mazowieckiego. Czy to
        nie daje wam do myślenia panowie Z GW?
        • Gość: Bolek Re: Mazowiecki broni "Pasji" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.04, 00:57
          W końcu żyjemy w kraju gdzie ponad 95 % to katolicy.Należy uszanować tych co
          poszli lub dopiero pójdą na film nie po to ażeby zastanawiać się nad róznymi
          wyduamnymi podtekstami ale przeżyć w spokoju i zadumie ostanie godziny z życia
          Zbawiciela .Uszanujmy tych ludzi i nie wdawajmy sie w kretyńskie dyskusję,
          niejednokrotnie poniżej jakichkolwiek przyjętych zasad moralno obyczajowych.
          Więcej kultury drodzy Rodacy.
        • Gość: filozof Re: kto broni "Pasji"? IP: *.net81-64-36.noos.fr 15.03.04, 22:08
          Naiwny sad co do wartosci filmu w wyrazie statystycznym jest podsumowaniem
          plebiscytu, ktory ma tyle wspolnego z prawda, co pierniki z Przewrotem
          Kopernikanskim.

          Pozytywne oceny Putina w Rosji nie daja mi do myslenia na tyle, zeby zmienic
          zdanie o charakterze tej "demokracji". Chyba, ze tortury maja zmienic moje
          oceny i moje poglady.

          Pan Tadeusz Mazowiecki, ktorego znam osobiscie i cenie, nie zmienil mojej
          opinii odnosnie ciekawej wypowiedzi pana Krajewskiego. Ufam obydwu Panom, ale
          dziele obawy tego drugiego.

          Gość portalu: naiwny napisał(a):

          > Przeczytałem wszystkie opinie na tym forum i wygląda, że około 95% opini jest
          > pozytywna odnośnie oceny filmu i wypowiedzi p.Tadeusza Mazowieckiego. Czy to
          > nie daje wam do myślenia panowie Z GW?
    • Gość: ogurek To nie jest temat na film! IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 07.03.04, 21:34
      Zrozumcie to qrva wreszcie zakute lby!
      Tak samo jak nie jest tematem na film, ze sw. Jozef zrobil kupe.
      I nie ma tu nic wspolnego czy jest sie wierzacym czy nie.
      Dotarlo?
    • Gość: Gwiazdeczka Re: Mazowiecki broni "Pasji" IP: *.ar.lublin.pl 08.03.04, 14:33
      W pełni podzielam opinię Pana premiera Mazowieckiego. Najbardziej boli fakt, że
      takie autorytety sztuki, filmu: jak: Adam Hanuszkiewicz, Agnieszka Holland, Jan
      Nowicki komentują film na poziomie, którego nikt zdrowo myślący by się po nich
      nie spodziewał.Niestey widać brak głębokiego poznania i przanalizowania przez
      niektóre osoby "Pasji" Mela Gibsona.
      Jeśli fakty historyczne (a takim była Męka Jesusa Chrystusa) uważa się za kicz
      i komuterowe jakieś animacje, to ja w żaden sposób nie mogę pojąć, jakim cudem
      Lord of Rins - return of the King zdobył Oskara. Przecież tam było pełno
      komputerowych animacji i po co to pisać następną część Harrego Pottera i go
      filmować? Film jest wyłącznie dla dorosłych (dzieci na filmie były przerażone).
      A który poważnie o życiu myślący dorosły człowiek myśli, jak nauczyć się
      latać, przejść przez ścianę, wejść do jakiegoś ugrupowania, które nic wspólnego
      z rodziną nie ma??

      Myślę, że atak na "Pasję" wynika z tego, że jest autentycznie przedstawiona i w
      myśl zasady "uderz w stół, nożyce się odezwą" - kto się czuje winny w sumieniu,
      próbuje przekonać innych, że ma rację.

      Dla pocieszenia powiem: Od nienawiści do miłości jeden krok" i dalej "Obyś był
      zimny, albo gorący, nigy letni"
      Macie więc wszyscy zaciekli przeciwnicy "Pasji" bardzo duże szanse pokochać Ją
      najbardziej na świecie. Życzę Wam tego, bo film jest ogromnym przeżyciem,
      wspaniałym dokumentem historycznym, napełnia nadzieją, promuje miłość, pogłębia
      wiarę.

      Ja jestem wierząca, więć mnie nie trzeba namawiać, ale na miejscu ludzi
      szukających sensu w życiu wybrałabym Chrystusa jako "Drogę, Prawdę i Życie"
      zamiast magicznych pierścieni czy szkoły czarownic z Władcy Pierścieni, czy
      Harrego Pottera.Dlaczego? - bo życie i cała męka Cherystusa były autentyczne,
      On sam jest autentyczny, a ja wolę autentyzm od czarnej magii.


    • Gość: kiniarz@OP.PL Re: Mazowiecki broni "Pasji" IP: 80.51.255.* 08.03.04, 14:55
      Brawo Premier Mazowiecki. Jeden odważny!
    • Gość: Mel Re: Mazowiecki broni "Pasji" IP: 81.15.160.* 08.03.04, 16:53
      Brawo Tadziu!
    • Gość: bartek r. Pasja to bunt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.04, 22:36
      Szkoda, ze idea buntu jednostki przeciwko systemowi, jaka plynie z historii, a
      o ktorej opowiada ten film zostala w tak infantylny sposob dostosowana i
      znizona przez kler do roli kontrolki spolecznej. Doceniam chrzescijanstwo jako
      pewien kodeks moralny, dzieki ktoremu istnieja w powszechnej swiadomosci takie
      przykazy jak nie zabijaj, nie kradnij, nie klam (niby nic nowego, jednak to
      chrzescijanstwo jako pierwsze skondensowalo w sobie najbardziej populistyczne
      hasla - w sensie pozytywnym: wladza dla ludu). Traktowanie jednak tego jako
      religii, jednotomowej instrukcji obslugi, na ktorej lape trzyma stawiajacy sie
      ponad zwyklymi ludzmi wszystkowiedzacy kler jest nieporozumieniem. "Tak bylo"?
      A jak jest? Rewolucja zjada swoje dzieci - tak jak kosciol katolicki pozarl
      idee buntu Jezusa, strywializowal ja. Badzmy realistami ;)

      Pozdrawiam,
      Bartek

      PS.
      Ciekawe czy za pol roku, krzyz dzieki sukcesowi kasowemu Pasji zacznie byc
      traktowany na takiej samej zasadzie jak gadzety z Wladcy Pierscieni czy innego
      Star Warsa.
    • maaac Czy ktoś oglądał ten film? 08.03.04, 22:51
      Może parę osobistych ocen?
      • Gość: filozof Re: Czy ktoś oglądał ten film? IP: *.net81-64-36.noos.fr 15.03.04, 22:11
        Przylaczam sie do tej prosby.

        Film nie jest jeszcze rozpowszechniany we Francji, nawet ksieza sa tutaj
        wstrzemiezliwi w ocenach. W Polsce natomiast trwa pospolite ruszenie - do kina
        przeciwko mordercom Jezusa?!
    • Gość: Jarek Re: Mazowiecki broni "Pasji" IP: 67.131.131.* 08.03.04, 23:10
      Czy wie ktos mozna gdzie mozna znalesc ten felieton Józefy Hennelowej na ten
      temat? Nie czytalem go jeszcze, a jest on wspominany w artykulach na temat
      filmu...
      • Gość: filozof Re:Mazowiecki nie rozumie Henelowej i Krajewskiego IP: *.net81-64-36.noos.fr 15.03.04, 22:22
        Panie Jarku,

        Moze Pan przeczytac zlalaczony w linku felieton, z ktorym nie zgadza sie
        Tadeusz Mazowiecki.

        tygodnik.onet.pl/1539,1152160,felieton.html
        Z powazaniem,

        F16
        • Gość: fil Re:Mazowiecki nie rozumie felietonu Hennelowej IP: *.net81-64-36.noos.fr 15.03.04, 22:25
          Przepraszam za blad w nazwisku pani Jozefy Hennelowej. Felieton ponizej:

          tygodnik.onet.pl/1539,1152160,felieton.html
    • Gość: mike Re: Mazowiecki ..tylko śmieszy!! IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 09.03.04, 11:36
      Niezwykłą pamięcia dysponuje świątobliwy były premier. Zapewne zna to wszystko
      z autopsji, był tam, widział ...i zapamiętał?!
    • Gość: LILIANA SONIK Re: Mazowiecki broni "Pasji" IP: *.tele2.pl 16.03.04, 18:51
      Próba dla chrześcijan
      LILIANA SONIK
      James Caviezel jako Jezus
      Nie zastanawiam się, czy "Pasja" jest bardziej dziełem sztuki filmowej, czy
      raczej - jak chce jej reżyser Mel Gibson - narzędziem ewangelizacji.
      Niezależnie, bowiem od odpowiedzi mamy do czynienia z filmem ważnym. I
      wybitnym.
      W filmie o męce Chrystusa Gibson korzysta z całego asortymentu zgranych znaków
      popkultury i funkcjonujących w powszechnym obiegu schematów, aby je
      skompromitować. W tym między innymi tkwi tajemnica sukcesu filmu. Ani
      marketing, ani amerykańscy fundamentaliści
      nie byliby w stanie przekonać milionów widzów, aby dwie godziny oglądali obraz
      monotonnie katowanego człowieka, gdyby film nie mówił o rzeczach istotnych.
      Istotnych tu i teraz. "Pasja" opowiada o męce Chrystusa, ale wskazuje również
      na szalbierstwo fałszywego obrazu przemocy, ciała, prawdy, negacji sensu ofiary
      i wiary...
      Przemoc
      Widzieliście "Siedem", "Hanibala" i mnóstwo brutalnych obrazów, w których
      napięcie budowane jest tak, że śmierć ofiary przynosi wreszcie widzowi ulgę;
      widzieliście hektolitry sztucznej krwi, masakry przy użyciu piły łańcuchowej i
      innych pomysłowych instrumentów. Zostaliście oszukani - mówi "Pasja" Gibsona. -
      Popatrzcie, jak naprawdę wygląda męczone ciało: jak stopniowo puchnie, sinieje,
      staje się lepkie, spowite mazią krwi, potu i śliny. Oto człowiek.
      Zarzuty o obecność w "Pasji" "bezinteresownego okrucieństwa" są kompletnie
      nieuzasadnione, bowiem obrazy przemocy hard są celowe - przywracają jej
      realność. Tym samym obnażają szalbierstwo, jakim jest wprowadzenie do wyobraźni
      masowego odbiorcy rytualno-komercyjnego obrazu przemocy zawoalowanej,
      wyrafinowanej i... coraz bardziej pociągającej.
      Do tego stopnia pociągającej, że wedle wzoru zaczerpniętego z filmu "Siedem"
      popełniono kilkanaście prawdziwych zbrodni.
      Nie sposób tu wyliczać źródeł ikonograficznych, z których korzystał Gibson, by
      ukazać Mękę. Powiedzmy tylko, że niemal zupełnie pominął harmonijną,
      idealizującą sztukę południa
      i odwołał się do przedrenesansowej (a raczej przedde?rerowskiej) wrażliwości
      Niemców i Flamandów, zwłaszcza Grünewalda i Baldunga-Griena. Jednego wszak
      nauczył się od Caravaggia i jego "Ukrzyżowania św. Piotra": aby zamęczyć
      człowieka, oprawca musi się solidnie napracować.
      Aby sprostać zadaniu, żołdacy muszą się, więc rozpalić, zacietrzewić,
      sprowadzić do stanu automatów. Dlatego, ofuknięci przez oficera, kontynuują
      zadawanie razów, bijąc już nie w Jezusa, lecz w belkę krzyża: byle nie wyjść z
      rytmu, byle utrzymać kadencję...
      Gibson nie pokazuje przemocy po to, by widz się przyjemnie bał, ani by odczuł
      ulgę,
      ani po to, by skandalizować burżuja. Reżyser pokazuje, czym przemoc jest
      naprawdę. Co robi
      z ciałem ofiary i z mózgiem oprawcy.
      "Pasja" nie jest jednak filmem o przemocy ani o recepcji przemocy. Opowiada
      historię świętą, którą najłatwiej traktować rutynowo jako zbiór szlachetnych
      formuł, znaków i alegorii. Gibson
      tę rutynę łamie bezpardonowo i skutecznie.
      Prawda i polityka
      Problem prawdy jest w filmie mocno obecny. Fundamentalne pytanie, czym jest
      prawda, padło wtedy, dwa tysiące lat temu. Ale Piłat Gibsona powtarza je po
      wielekroć. W naszych czasach odpowiedź zdawała się udzielona: nie istnieje nic
      takiego jak prawda uniwersalna, każdy ma swoją prawdę i wszystkie odpowiedzi są
      równoprawne. "Nie wiem, czym jest prawda" - mówi zrozpaczony Piłat do żony. I
      sam sobie odpowiada: "Moją prawdą jest to, że nienawidzę tej placówki i tego
      brudnego motłochu". Prawda Piłata jest więc uwarunkowana zawodowo i
      politycznie.
      Bo "Pasja" jest także filmem o polityce. Polityczne motywacje działań Piłata i
      Kajfasza
      są jasne. Zarówno dla Piłata, jak i dla Kajfasza racje "wyższe" są ważniejsze
      od losu jakiegoś prowincjonalnego, wiejskiego cieśli. Nie dopuścić do
      rozruchów - oto cel Piłata, zwłaszcza, gdy jego prawdą jest strach przed
      niełaską oznaczającą w konsekwencji wyrok seppuku.
      Na drodze namiestnika Judei staje jednak trudny przeciwnik - arcykapłan,
      któremu zresztą również zależy na zachowaniu status quo. Jednak Kajfasz sytuuje
      zagrożenie gdzie indziej:
      w fałszywym mesjaszu-wichrzycielu. Bo Kajfasz służy nieco innej prawdzie,
      prawdzie natury polityczno-religijnej. Aby zapewnić sobie większość głosów,
      czyli wolną rękę w grze z Jezusem, zwołuje Sanhedryn nieregulaminowo. Kupuje
      Judasza, chociaż się nim brzydzi. Łże, twierdząc,
      że Jezus wzywał do podatkowego buntu przeciw cesarzowi.
      Kajfasz nie jest żądnym krwi sadystą. Jest logicznie rozumującym mistrzem
      socjotechniki. Skutecznie "rozgrywa" Piłata i równie skutecznie chce zagrać
      Jezusem. Wydaje się ewidentne,
      że w obliczu śmiertelnego zagrożenia prawdziwy mesjasz musi uczynić cud - wtedy
      Jahwe upomni się o swego wysłańca i swój lud, a rzymskich okupantów pochłonie
      piekło. A jeżeli interwencji Jahwe nie będzie, to Jeszua poniesie zasłużoną
      karę za religijno-polityczne kuglarstwo. Kajfasz do końca nie jest pewien
      wyniku intrygi: czeka i obserwuje. Z kamienną twarzą towarzyszy skazańcowi w
      drodze
      na Golgotę. W końcu - na pół rozczarowany, na pół usatysfakcjonowany -
      stwierdza, że zmarły Galilejczyk był prorokiem fałszywym.
      Szatan i kicz
      Nasza epoka słabo wierzy w Boga, ale jeszcze bardziej nie lubi szatana, w
      którego istnienie powątpiewają nawet ludzie religijni. Szatan pojawia się w
      marginalnych kultach magicznych, w muzyce i modzie gotyckiej lub w filmach
      grozy. Tymczasem w "Pasji" szatan jest. Jest obecny
      od początku i niemal do końca. Gibson wierzy w istnienie szatana i chce
      przywrócić go zbiorowej świadomości. I rzeczywiście, trudno będzie zapomnieć
      androgyniczną postać z przewrotnie piękną twarzą - bez wieku, bez płci, bez
      mimiki.
      Tym trudniej zapomnieć, że wzór jest znany: to modny typ urody. Szatan nie
      jest, więc przypadkowy. Zresztą w tym filmie nic nie jest przypadkowe. "Pasja"
      jest, wbrew pozorom, filmem stosunkowo chłodnym, przemyślanym w najdrobniejszym
      szczególe. Albo, więc opowieści
      o głuptasku-prostaczku Gibsonie są bzdurą, albo realizator umiał sobie dobrać
      niezwykle kompetentnych współpracowników (chyba, że działał w natchnieniu?).
      W "Pasji" mamy sporo scen denerwująco, nachalnie kiczowatych. Ten marny kicz
      pojawia się zawsze w towarzystwie szatana. Pokazując diabelskie atrybuty -
      larwy, muchy, szpony, zepsute zęby, nikczemnie uśmiechnięte karle dzieci -
      Gibson mówi: szatan jest prostackim kiczem. Jest antychrystem, fałszem,
      podróbką. Dlatego kiczem kusi i kiczem przeraża. Kruk wydziobujący oczy, szatan
      tulący martwe niemowlę o twarzy starca (notabene to przewrotne nawiązanie do
      sceny,
      w której Maryja tuli małego Jezusa), bielmo na oku Barabasza: wszystkie te
      kiczowate, diabelskie sztuczki dobrze znamy, bo one zaśmiecają naszą
      wyobraźnię. Wszystkie pochodzą z rekwizytorni hollywoodzkich filmów klasy B -
      zapamiętaliśmy je jako takie i dlatego tak nas irytują i drażnią. I mają
      drażnić - tak właśnie zostały pomyślane.
      Kiczowaty jest też dwór Heroda, gdzie króluje niesformułowane explicite
      pytanie: w co się bawić? Krótka scena nawiązuje do ogranych kadrów pokazujących
      schyłek Rzymu, ale można się
      w niej dopatrzyć także obrazu świata "huellebeczanów" - bohaterów "Platformy"
      i "Cząstek elementarnych".
      Wiara i ofiara
      Kobiety pełnią w filmie Gibsona rolę szczególną. To one pozwalają zachować
      wiarę nie tylko w Boga, ale nawet w człowieka. Klaudia - żona Piłata, Weronika,
      Maria Magdalena i Matka Boża są wyspami dobra w morzu zła, zdrady, nienawiści,
      zaślepienia i gwałtu.
      "Pasja" byłaby jednak filmem znacznie uboższym, bez zupełnie niezwykłej
      postaci: Maryi
      z twarzą Mai Morgenstern.
      Matka (tak zwana jest w filmie) jest na wskroś ludzka - w miarę postępu męki
      szarzeje
      i zapada się w siebie, ale jest zarazem mocna i wieczna jak ziemia. Zwyczajnie
      troskliwa i czuła
      w scenach z dzieciństwa i młodości Chrystusa, pozostaje jednocześnie żywym
    • Gość: ubogi Re: Mazowiecki broni "Pasji" IP: *.czerwinsk.sdi.tpnet.pl 24.03.04, 20:41
      Bardzo dziękuje panu Mazowieckiemu, za wypowiedź w imieniu "wielu ubogich".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka