Gość: burzyński IP: *.icpnet.pl 04.05.04, 13:31 Śmieszy mnie postać Kena Russella w kontekście jego krytyki pod adresem Mela Gibsona.Dziękuje za ten artykuł bo teraz wiem gdzie ową krytykę umiejscowić. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj