Gość: wietkong@gazeta.pl
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
09.06.04, 11:24
obejrzałem ten film wczoraj, w cyklu kocham kino na programie drugim TVP.
Uwielbiam filmy o samurajach, w których jest mowa o honorze, uczciwości
prawości, odwadze. Już od pierwszych scen, film zapowiada się świetnie. Widok
wioski podczas gdy trwa ulewa. Świetne zdjęcia, dźwięk, stylistyka japońska.
Jednak muszę przyznać, że im dłużej film trwał tym bardziej się męczyłem.
Może nie jest to Rashomon, ale mimo wszystko to czegoś tu brakowało, nie
wiem, może dynamiki? Spodobał mi się wizerunek wojownika, Ronina, który
ciągle się uśmiechał, łamiąc przy tym stereotyp twardego samuraja. Kurosawa
jest genialny, czego nie raz dowodził. Moja ocena to 4/6. Szkoda, że TVP nie
pokazyje więcej japońskich filmów.