limonka-2
20.07.12, 21:12
"Bez wstydu" nijak się ma do wspomnianego "Melodramatu", filmy niby o tym samym, a jednak zupełnie o czym innym, przynajmniej jeśli chodzi o wątek uczucia brata do siostry. Czym innym jest fascynacja siostrą wchodzącego w życie seksualne 15-16 latka, czym innym 18-20 latka, dla którego seks to już nie pierwszyzna.
Wysoko poprzeczkę postawił nie tylko reżyser sam sobie, również aktorzy z "Melodramatu" postawili wysoko poprzeczkę aktorom z "Bez wstydu" i ani Grochowska nie dorównała Krukównie i ani Kościukiewicz nie dorównał rewelacyjnemu w tym filmie Anderszowi, chociaż mocno się starał, ale starał się za bardzo co niestety też było widać. Również wierzę w Marczewskiego i w jego kolejny film, o poprzednim niech szybko zapomni.