and192
22.09.04, 14:12
Bywałem sobie (z rodziną) kilka razy w miesiącu w multikinie na Ursynowie. Od
pewnego czasu zaskakuje mnie niezwykle mała frekwencja. Na dobrym filmie
francuskim było 11 osób! Kino wpadło więc na multi-pomysł sprzedawania piwa.
Mimo zakazów wyświetlanych na ekranie przed projekcją, bileterzy pozwalają
wnosić na salę "pyfko". Daje to nieciekawe rezultaty w dziedzinie "kultury
oglądu". Uznaliśmy, że nasze kilka nóżek nie postanie już w tym przybytku.
Myślę, że multikino - działając tak dalej - stoczy się do poziomu porno-
movie. Szkoda.