Dodaj do ulubionych

Wielki Błekit

IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 20.04.02, 20:59
Obejrzalem ten film w kinie, pomimo, ze lecial juz jakies 3 razy w telewizji-
jestem zachwycony. Dla mnie film idealny, bez wad, a muzyka to arcydzielo.
Ciekaw jestem opinii innych, wiec zapraszam(moze ktos sie nie zgodzi?)
Pozdrawiam wszytskich
Obserwuj wątek
    • ptasia Re: Wielki Błekit 21.04.02, 20:58
      jak miałam 16 lat, wywarł na mnie ogromne wrażenie; łącznie obejrzałam z 8
      razy. Teraz już z niego wyrosłam (zresztą znam prawie na pamięć), choć
      sentyment został... Chociaż też rozumiem, że jakiś krytyk nazwał ten
      film "piękną głupotą". Aha, odwiedziłam w te wakacje Amorgos, gdzie kręcony był
      film - wyspa zamieniona w małą Ibizę, okupowana przez przyćpanych
      imprezowiczów, nocleg tylko na dziko, bo brak miejsc :-(((. szybko uciekliśmy.
      • Gość: moler Re: Wielki Błekit IP: *.de.deuba.com 30.04.02, 17:19
        Tak, piękny film...
        Przepraszam za mój minimalizm, ale właściwie tylko tyle można o tym filme powiedzieć...
    • Gość: kuba Re: Wielki Błekit IP: 217.97.129.* 30.04.02, 11:04
      Ale film kultowy trzeba to przyznac.
    • Gość: Algien Re: Wielki Błekit IP: 5.2.1R1D* / *.ms.huji.ac.il 30.04.02, 13:39
      Ja ogladalem Wielki Blekit strasznie dawno, kiedy
      jeszcze mieszkalem w Niemczech. To byl chyba jedyny
      film, na ktorym jakos przezylem niemiecki dubbing
      (ktory pomimo wielkiego wysilku wen wlozonego nie
      zruinowal filmu). Film jest definitywnie kultowy -
      jeden z najpiekniejszych jakie widzialem. Uwielbiam
      scene, kiedy ona jedzie pociagiem w wagonie "pierwszej"
      klasy w wysokich gorach Peru. Tam rzeczywiscie
      etnografia jest na codzien.
    • czarodziejka Re: Wielki Błekit 30.04.02, 16:10
      widzialam dwa razy w kinie, raz w tv
      (odstepy czasowe miedzy tymi "ogladnieciami" dosc duze)
      bylam i nadal jestem zachwycona
      fabula, gra aktorow, atmosfera
      mam muzyke z tego filmu ;o)

      pzdrwm ;o)
    • Gość: michał.k Re: Wielki Błekit IP: *.net.autocom.pl 03.05.02, 13:39
      Za chwilę zaczyna się Wielki Błękit w Polsacie. Widziałem go może z 50 może
      więcej razy (mam na video).To niesamowite ale przed chwilą była zapowiedź na
      Polsacie a ja mam już gęsią skórkę.To co się dzieje w pierwszych scenach filmu(
      lata młodości)muzyka!!!!!!, tęsknota, jakiś taki specyficzny klimat. To jest
      tak jak pisze Szczerba, każde słowo próbujące nazwać dreszcze które mam
      oglądając początek Wielkiego Błękitu splyciłoby to do wymiaru ludzkiego a (mimo
      że nie lubię wielkich słów)te sceny to magia, koniec kropka. Widziałem w życiu
      wiele filmów ale z tak idealnym połączeniem muzyki i nastrojów wynikających z
      fabuły nie spotkałem się nigdzie indziej.Najlepsze przykłady: scena w basenie,
      scena gdy jack-owi śni się że pokój w którym śpi napełnia się wodą czy też
      ostatnia scena kiedy jack wybiera świat delfinów( moment zawachania!!!) i
      później utwór Serry(tekst!!!!!!!)no po prostu mistrzostwo świata.Dla takich
      filmów warto żyć.Aha: zobaczcie co ma za sobą w tle( oknie) przyjaciółka
      głównej bohaterki kiedy ta wpada na chwilę do swgo miasta- to jednak były
      symbole tego miasta.
      • Gość: lisa Re: Wielki Błekit IP: *.acn.waw.pl 06.05.02, 10:05
        Czy ktoś z was wie w jakich filmach grał jeszcze Jean -Marc Barr?
        • lady_in_red Re: Wielki Błekit 13.05.02, 13:46
          Gość portalu: lisa napisał(a):

          > Czy ktoś z was wie w jakich filmach grał jeszcze Jean
          -Marc Barr?

          Zagral ostatnio w Dancer in the dark (Tanczac w
          ciemnosciach) Ciekawy film, dobre aktorstwo, Marc Barr
          gra tam role drugoplanowa.
      • Gość: Rutus Re: Wielki Błekit IP: 2.4.STABLE* 10.05.02, 13:46
        Z przyjemnością oglądałem po raz 3 Wik.Błękit na Polsacie gdy...
        ostatnia scena, już pociąga za sznurek by zniknąć w głebinie i...REKLAMA! I TO
        CZEGO FILMU SKORPION, CZY coś takiego (wielki murzyn napierdziela wszystko co
        sie rusza) cały nastrój i klimat szlak trafił. Nawet nie pozwolili mu spokojnie
        odejść. Dzięki ci Solorzu..
    • Gość: Paxon Re: Wielki Błekit IP: *.zlo.cxt.pl 03.05.02, 15:40
      Piekny film bez 2 zdan a czy piekna glupota?? Byc moze ale... dalej piekna.
    • Gość: Kuba Re: Wielki Błekit IP: 217.97.129.* 06.05.02, 13:34
      Jedna sprawa- czy prawda jest ze istnieja dwie wersje tego filmu, tzn. wersje
      to za duzo powiedziane, ale czy cos kiedys zostalo wyciete?
      Moj kumpel opowiadal mi scene z japonczykami na ktoryms kontescie i z wujkiem
      czy czyms takim...ja szczerze mowiac film widzialem z 10 razy i takich scen nie
      pamietam. Na kupionej ladnych pare lat temu kasecie VHS z filmem sa zdjecia
      wspomnianej wczesniej japonskiej druzyny- na filmie tego oczywiscie nie ma....
      czy ktos cos o tym wie?
      • Gość: gr Re: Wielki Błekit IP: *.digest.com.pl 07.05.02, 16:21
        Oprocz popularniejszej wersji anglojezycznej istnieje
        jeszcze francuskojezyczna, o pol godziny dluzsza. Byla
        kiedys w telewizji. Jest oczywiscie wspaniala bo
        dluzsza, ale nie ma niestety niezrownanej angielszczyzny
        Ezno. Barr zagral jeszcze z Dzumie, ale dla mnie
        ogladanie go w tej roli to bylo przykre doswiadczenie.
        Nie zeby byl kiepski, ale w Blekicie byl kims polboskim,
        i chcialo by sie wierzyc, ze zostal z delfinami. A tu
        sie okazuje, ze to po prostu aktor. Widzialam niedawno
        zdjecie prawdziwego Mayola, byl siwy, wasaty i - jakzeby
        inaczej - zasuwal uczepiony grzbietu delfina. Piekny
        widok.
      • lady_in_red Re: Wielki Błekit 13.05.02, 14:04
        Zaczne od tego, ze odkad pierwszy raz obejrzalam ten film
        jestem nim zafascynowana. Mialam to szczescie, ze
        ogladalam pelna wersje autorska, ktora nie da sie
        porownac do opstrzyzonej z waznych watkow wersji, ktora
        ostatnio byla na Polsacie. Teraz na dvd ukazala sie pelna
        wersja angielskojezyczna, ale przyznajcie sami, ze
        aktorzy mowia bardzo smiesznym akcentem i lepiej jest ich
        slyszec, gdy mowia po francusku.
        Film widzialam dziesiatki razy, slowa znam na pamiec,
        zwlaszcza, ze nie dawno go tlumaczylam. Uwielbiam jego
        atmosfere, stworzone tam bujne postacie i przepiekne
        krajobrazy.
        W skroconej wersji denerwuje mnie, ze wycieto sceny
        mowiace wiecej o ciazy Johany, o aktoreczce Enza, o pracy
        na platformie wiertniczej itd itd Szukajcie tej pelnej
        wersji i obejrzyjcie ja.
        Poza tym jestem fanatyczka Bessona jego Subway, Nikita,
        czy Leon Zawodowiec to kolejne dobre filmy. Choc nie
        dorownujace spokojowi Wielkiego Blekitu, chociazby przez
        to, ze nie sa wspomnieniami rezysera (Ten wychowal sie na
        srodziemnomorskiej wyspie, wraz z rodzicami nurkami i
        majac 10 lat mial pierwszy kontakt z dzikim delfinem. A
        postac Jacquesa Mayola to prawdziwa postac).
        Mam do was jedno pytanie, ostatnie slowa Johany: "Go and
        see my love" sa tlumaczone dwojako, raz jako "idz i
        zobacz kochany", dwa jako "Idz i zobacz moja milosc".
        Osobiscie uwazam, ze do filmu i opowiesci Jacquesa o
        syrenach (wycietej w Polsacie) pasuje druga wersja, co wy
        na to?




        Gość portalu: Kuba napisał(a):

        > Jedna sprawa- czy prawda jest ze istnieja dwie wersje
        tego filmu, tzn. wersje
        > to za duzo powiedziane, ale czy cos kiedys zostalo wyciete?
        > Moj kumpel opowiadal mi scene z japonczykami na ktoryms
        kontescie i z wujkiem
        > czy czyms takim...ja szczerze mowiac film widzialem z
        10 razy i takich scen nie
        >
        > pamietam. Na kupionej ladnych pare lat temu kasecie VHS
        z filmem sa zdjecia
        > wspomnianej wczesniej japonskiej druzyny- na filmie
        tego oczywiscie nie ma....
        > czy ktos cos o tym wie?

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka