Gość: renata beger
IP: 5.2.* / *.chello.pl
17.10.04, 22:43
chala do entej potęgi! neurotyczna panienka która nie wie co ze soba zrobić,
znudzony facet który chce na delegacji zaliczyć dupę. no co prawda Julie
Delphy postarzała sie i nawet za dopłata nie należaloby jej ruszać aby się
nie rozleciała.
banalne, nudne dialogi, żadne plenery Paryża tylko jakieś slumsy. film za
żadne pieniadze, bez pomysly z nieruchawym operatorem.
Film doskonały dla starych panien i mlodych panienek zyjacych iluzją, które
potem nie moga znaleźć szczęścia w życiu, unieszczęśliwiają chłopaka lub męża
bo nie wiedzą za kogo sie uważać i kim być. zresztą z takiej publiki składała
sie sala. stek bezsensownych bzdur, bełkot. lepiej poczytać książke lub pójść
spać. następnym razem zażądam zwrotu pieniędzy.