Dodaj do ulubionych

''Tłumacze'' w TV i kinie

IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 27.08.01, 10:21
Ten temat przewijal sie w kilku watkach, ja tez cos tam kiedys napisalem, ale w
sobote przeczytalem artykul:
http://www.rp.pl/dodatki/plus_minus_010825/plus_minus_a_5.html

i musze sie z nim zgodzic. Podawajcie inne przyklady glupoty ''tlumaczy''. Mysle,
ze Discovery bedzie dobrym przykladem :-)
Mnie np. zdarzylo sie przeczytac w napisach do filmu Shaft "Gdzie poszles?"
Obserwuj wątek
    • Gość: onek Re: ''''Tłumacze'''' w TV i kinie IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 27.08.01, 11:23
      Discovery, stacja wydawałoby się stworzona do szerzenia oświaty, ma też na
      kącie innego "byka". Od miesięcy jest tam emitowany spot, poświęcony skutkom
      nieznajomości prawa w różnych krajach. W jednym z tekstów jest między innymi
      mowa o "noszeniu sukienek bez RAMIONCZEK". Niby mała rzecz, ale wpływa na
      wizerunek firmy.
      • Gość: onek na swoim koncie IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 27.08.01, 12:21
        Oczywiście miało być "na swoim koncie". Może to juz wpływ edukacji Discovery;)?
    • Gość: Greg Re: ''''Tłumacze'''' w TV i kinie IP: 212.187.240.* 27.08.01, 13:29
      Mnie sie bardzo "podobaja" tlumaczenia na angielski polskich filmow na TV
      Polonia.
      Pamietam, jak w jakims polskim filmie ojciec zwraca sie do kilkuletniej
      coreczki " Ty mala zmijo!" przetlumaczono to na "You bitch!!!"... Bez
      komentarza...., ja bym uzyl tego zwrotu do tlumaczki.
    • Gość: Leah Re: ''''Tłumacze'''' w TV i kinie IP: *.kozienice.sdi.tpnet.pl 27.08.01, 16:48

      > i musze sie z nim zgodzic. Podawajcie inne przyklady glupoty ''''tlumaczy''''. Mysl
      > e,
      > ze Discovery bedzie dobrym przykladem :-)
      > Mnie np. zdarzylo sie przeczytac w napisach do filmu Shaft "Gdzie poszles?"

      Mój ulubiony, z filmu Truman Show: Truman sunie palcem po globusie od swojej
      wysepki aż na drugą stronę kuli ziemskiej i mówi: "...and all the way round
      here... is Fiji" Tłumaczenie: "A to wszystko dookoła... to Fidżi"

      Z drugiej ręki:
      Ktoś do wystrojonej Alexis w serialu "Dynastia": "You look stunning"
      Tłumaczenie: "Wyglądasz na ździwioną"
      Serial "Cudowne lata", Kevin po pocałunku: "I had her gum in my mouth" - "Miałem
      w ustach jej dziąsła"
      Nie pamiętam gdzie: "Fuck off" - "Odejdź"
    • Gość: UIP Re: ''''Tłumacze'''' w TV i kinie IP: 157.25.200.* 28.08.01, 15:16
      Ma - ponieważ dystrybutor też jest odpowiedzialny za to, co widz czyta na
      ekranie, pozwoliliśmy sobie sprawdzić zarchiwizowaną listę dialogową
      do "Shafta". Naprawdę nie znaleźliśmy tam niegramatycznego zwrotu "gdzie
      poszłeś". Natomiast w jednym z dialogów pada pytanie "Dokąd poszła?".
      Pozdrawiamy - dystrybutor.
      • Gość: ma Re: ''''''''Tłumacze'''''''' w TV i kinie IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 28.08.01, 16:36
        Gość portalu: UIP napisał(a):

        > Ma - ponieważ dystrybutor też jest odpowiedzialny za to, co widz czyta na
        > ekranie, pozwoliliśmy sobie sprawdzić zarchiwizowaną listę dialogową
        > do "Shafta". Naprawdę nie znaleźliśmy tam niegramatycznego zwrotu "gdzie
        > poszłeś". Natomiast w jednym z dialogów pada pytanie "Dokąd poszła?".
        > Pozdrawiamy - dystrybutor.

        Teraz mi glupio, jezeli posadzilem Was nieslusznie.
        Ale film ogladalem bardzo niedawno na wypozyczonym DVD w wiekszym gronie i
        zauwazylem to nie tylko ja. Ale moze sie wspolnie pomylilismy. Dlatego specjalnie
        to sprawdze. Naprawde, nie chcialbym nikogo nieslusznie posadzic, dziekuje, ze
        sie pofatygowaliscie, zeby sprawdzic.

        PS. Czy listy dialogowe DVD roznia sie od tych wyswietlanych w kinie? Bo te na
        DVD sa fatalne... Zdarzalo mi sie widziec pozostawione angielskie slowa do
        przetlumaczenia ''na pozniej''.

        • Gość: UIP Re: ''''''''''''''''Tłumacze'''''''''''''''' w TV i kinie IP: 157.25.200.* 28.08.01, 16:51
          Ma! Bardzo mi ulżyło!!!! UIP jest dystrybutorem filmów w kinach (Gladiator,
          American Beauty, Shrek), nie zajmujemy się kasetami wideo. Widocznie ktoś, kto
          robił napisy do tego filmu na wideo, dał plamę. Naszą listę dialogową mogłam
          sobie czytać do upojenia... Dzięki za informację, że chodziło o VHS. Pozdro!:))
          • Gość: Greg Re: ''''''''''''''''''''''''''''''''Tłumacze'''''''''''''''''''''''''''''''' w TV i kinie IP: 212.187.240.* 29.08.01, 07:25
            Widzialem Gladiatora z polskimi napisami. jeden wielki blad, ale
            najzabwaniejsze bylo tlumaczenie "Ave Cesar morituri te slautant" - nie
            pamietam dokladnie, ale to byl jeden wielki stek bzdur.
        • Gość: UIP Re: ''''''''''''''''Tłumacze'''''''''''''''' w TV i kinie - do Ma IP: 157.25.200.* 31.08.01, 09:58
          Ma - wracając do tematu tłumaczeń - często film jest wprowadzany na kasety VHS
          i na DVD przez inną firmę niż ta, która zajmowała się dystrybucją w kinach.
          Wtedy taka firma może wykorzystać tłumaczenie już istniejące, odpowiednio je
          opracowując w przypadku kaset VHS, bo tekst czytany przez lektora może być
          dłuższy niż tekst, który musi zmieścić sie w napisach. Może również
          przetłumaczyć listę dialogową jeszcze raz. Informacja o tym, kto jest autorem
          tekstu polskiego podawana jest na końcu filmu (w kinie - na napisach końcowych,
          na kasetach - informację czyta lektor). Pozdrawiamy.
          • Gość: ma Re: ''''''''''''''''''''''''''''''''Tłumacze'''''''''''''''''''''''''''''''' w TV i kinie - do Ma IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 31.08.01, 10:22
            A ja pamietam, zeby sprawdzic, zrobie w weekend i dam znac,
            Tez pozdrawiam,
            Ma(rcin)
    • Gość: anonim Re: ''''Tłumacze'''' w TV i kinie IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 29.08.01, 18:58
      Nie pamietam gdzie to widzialem ale God father przetlumaczyli jako ojciec swiety
      • Gość: aniczka Re: ''''Tłumacze'''' w TV i kinie IP: *.katowice.msk.pl 20.09.01, 22:26
        Moja ulubiona historyjka pochodzi z filmu "K2". Pare lat temu, jeszcze przed
        oficjalnym wejsciem tego filmu do ogolnopolskiej dystrybucji, wyswietlano go w
        Katowicach na jakims przegladzie filmow gorskich. Moze pamietacie scene, w
        ktorej glowni bohaterowie (dwoch facetow w namiocie w Himalajach) kloca sie nt.
        zony jednego z nich. W koncu jeden sie obraza, mowi "Fuck you", drugi odplaca
        mu sie tym samym, oboje obracaja sie na drug bok i usiluja zasnac. Polskie
        tlumaczenie znanego wszystkim wyrazenia angielskiego brzmialo "dobranoc".
        • Gość: Anna26 Re: ''''Tłumacze'''' w TV i kinie IP: *.90.25.163.Dial1.Washington1.Level3.net 22.09.01, 00:31
          SEXMISJA po angielsku wcale nie jest smieszna. Nie do sie odtworzyc komizmu
          Shtura. Gosc jest niepowtarzalny.
          • Gość: franka Re: ''''Tłumacze'''' w TV i kinie IP: *.proxy.aol.com 22.09.01, 00:41
            Najzabawniejsze jednak,i chyba rzucajace sie wszystkim w oczy sa tytuly-
            "Dead Man Walking"-"Przed egzekucja" albo "Now and Then"-"Koniec niewinnosci"
            • Gość: Anna26 Re: ''''Tłumacze'''' w TV i kinie IP: *.90.25.163.Dial1.Washington1.Level3.net 22.09.01, 02:20
              Idac za ciosem: DIRTY DANCING = Wirujacy sex
              Albo "Girl Interruoted" - Przerwana lekcja...gdy na fortepianie czy cos
              takiego.
              • Gość: sharky Pulp Fiction IP: *.hg.mdip.bt.net 22.09.01, 14:26
                Nie lubie Tarantino ale przytocze przyklad z Pulp Fiction. Bruce Willis
                zapytany przez swoja dziewczyne o Zed'a odpowiada 'Zed's dead' a po polsku
                tlumaczenie bylo: 'Zed zszedl' heheh
                • Gość: Kingi Re: Pulp Fiction IP: *.pl 26.09.01, 10:35
                  Gość portalu: sharky napisał(a):

                  > Nie lubie Tarantino ale przytocze przyklad z Pulp Fiction. Bruce Willis
                  > zapytany przez swoja dziewczyne o Zed'a odpowiada 'Zed's dead' a po polsku
                  > tlumaczenie bylo: 'Zed zszedl' heheh

                  A co konkretnie ci sie tu nie podoba? "Zszedł" (od wyrażenia śmiertelne zejście),
                  czyli kopnął w kalendarz, czyli dead. W dodatku rymuje się podobnie jak w
                  oryginale. Akurat "PF" było bardzo dobrze tłumaczone, przez dobrą tłumaczke,
                  nazwisko mi akurat wyleciało z głowy, pamietam jednak, ze tłumaczyla duzo dosc
                  trudnych rzeczy całkiem niezle dla TV, np "Nowojorskich gliniarzy", serial.
                  • Gość: Levy Re: Pulp Fiction IP: *.*.*.* 26.09.01, 10:45
                    Gość portalu: Kingi napisał(a):
                    >
                    > A co konkretnie ci sie tu nie podoba?
                    > "Zszedł" (od wyrażenia śmiertelne zejście ),
                    > czyli kopnął w kalendarz, czyli dead. W dodatku rymuje się podobnie jak w
                    > oryginale. Akurat "PF" było bardzo dobrze tłumaczone, przez dobrą tłumaczke,
                    > nazwisko mi akurat wyleciało z głowy, pamietam jednak, ze tłumaczyla duzo dosc
                    > trudnych rzeczy całkiem niezle dla TV, np "Nowojorskich gliniarzy", serial.

                    "Sgadzam siem s pszedmufcom"

                    A przy okazji - czy przypadkiem pierwszego tłumaczenia "PF" (wersji kinowej) nie
                    wykonał nieodżałowany śp. Tomasz Beksiński (dla tych co nie wiedzą - to dzięki
                    niemu m.in. możemy się śmiać oglądając Monty Pythona w naszym języku)?
                    • Gość: Jarosz Re: Pulp Fiction IP: 195.116.104.* 28.09.01, 19:38
                      Nie, tym razem to nie On. Tłumaczyła bodajże Elżbieta Gałązka.
                      • Gość: Kingi Re: Pulp Fiction IP: *.pl 28.09.01, 21:36
                        O,właśnie. Elzbieta, Beata albo Malgorzata, ale Gałązka. Tłumaczenia
                        Beksińskiego bardzo szanuje, natomiast byly one takie bardzo... jego, co nie
                        zawsze zgadzalo sie z duchem dialogow, ale zawsze z literą. No, ale to byl
                        tlumacz specyficzny, mogl sobie na to pozwolic.
              • Gość: ola Re: ''''Tłumacze'''' w TV i kinie IP: *.nowy-targ.sdi.tpnet.pl 26.09.01, 11:45
                Z tytulami filmow to w ogole sa smieszne historie.Pamietam, jak na
                projekcji "Nie czas na lzy" na festiwalu w Kazimierzu, cala sala wybuchnela
                smiechem, kiedy okazalo sie, ze prawdziwy tytul to "Boys don't cry".To bylo
                duze zaskoczenie, nie tylko dla mnie.
                Ale to jeszcze mozna jakos wytlumaczyc faktem, ze mniej wiecej w tym samym
                czasie wszedl na ekrany polski film pod tym tytulem.
                A jak wyjasnic "Passenger"/"Zawod reporter" i szereg innych tlumaczen z
                kosmosu?
                • Gość: Leah Re: ''''Tłumacze'''' w TV i kinie IP: *.kozienice.sdi.tpnet.pl 26.09.01, 12:02
                  Gość portalu: ola napisał(a):

                  > Z tytulami filmow to w ogole sa smieszne historie.Pamietam, jak na
                  > projekcji "Nie czas na lzy" na festiwalu w Kazimierzu, cala sala wybuchnela
                  > smiechem, kiedy okazalo sie, ze prawdziwy tytul to "Boys don't cry".To bylo
                  > duze zaskoczenie, nie tylko dla mnie.
                  > Ale to jeszcze mozna jakos wytlumaczyc faktem, ze mniej wiecej w tym samym
                  > czasie wszedl na ekrany polski film pod tym tytulem.
                  > A jak wyjasnic "Passenger"/"Zawod reporter" i szereg innych tlumaczen z
                  > kosmosu?


                  A ja jakoś wolę tłumaczenia z kosmosu niż "tłmaczenia" w
                  stylu "Traffic", "American Beauty", "American Pie", "Pretty Woman", "Cube", itp.

                  • Gość: ola Re: ''''Tłumacze'''' w TV i kinie IP: *.nowy-targ.sdi.tpnet.pl 26.09.01, 14:12
                    Nie chodzi mi o nietłumaczenie tytułów, tylko o bezsensowne ich tłumaczenie.
                  • Gość: Fafik Re: ''''Tłumacze'''' w TV i kinie IP: 157.25.200.* 26.09.01, 14:28
                    > A ja jakoś wolę tłumaczenia z kosmosu niż "tłmaczenia" w
                    > stylu "Traffic", "American Beauty", "American Pie", "Pretty Woman", "Cube", itp
                    > .
                    >
                    "Handel", "Amerykańskie piękno", "Amerykańskie ciasto", "Piękna
                    kobieta", "Sześcian". Ale paskudztwa!!!! Już mnie widzisz, jak zadzieram kiecę i
                    lecę do kina.

                    • Gość: Leah Re: ''''Tłumacze'''' w TV i kinie IP: *.kozienice.sdi.tpnet.pl 26.09.01, 15:50
                      > "Handel", "Amerykańskie piękno", "Amerykańskie ciasto", "Piękna
                      > kobieta", "Sześcian". Ale paskudztwa!!!! Już mnie widzisz, jak zadzieram kiecę
                      > i lecę do kina.
                      >

                      Toż napisałam, że wolę z kosmosu. Chodziło mi o to, że niektórych tytułów nie
                      sposób przetłumaczyć dosłownie, i wtedy jest wybór między tłumaczeniem z kosmosu,
                      a nie tłumaczeniem w ogóle. I w takiej sytuacji ja wolę tłumaczenie z kosmosu
                      (ale nawiązujące do treści filmu, jak np. "Przed ekzekucją".) Przy czym
                      pozostawienie tytułu w oryginale nie powstrzymuje mnie przed obejrzeniem filmu.
                      Poza tym co jest takiego paskudnego w sześcianie, bryła jak bryła ;-)
                      • Gość: ola Re: ''''Tłumacze'''' w TV i kinie IP: *.nowy-targ.sdi.tpnet.pl 26.09.01, 16:34
                        Oczywiscie, ze nie wszystkie tytuly da sie przetlumaczyc doslownie.Czepiam sie
                        jednak tych tytulow, ktore sie da, a mimo to przetlumaczone sa zupelnie
                        inaczej.O to mi chodzilo, moze nienajlepiej to wyjasnilam.
                        • Gość: Leah Re: ''''Tłumacze'''' w TV i kinie IP: *.kozienice.sdi.tpnet.pl 26.09.01, 16:58
                          Gość portalu: ola napisał(a):

                          > Oczywiscie, ze nie wszystkie tytuly da sie przetlumaczyc doslownie.Czepiam sie
                          > jednak tych tytulow, ktore sie da, a mimo to przetlumaczone sa zupelnie
                          > inaczej.O to mi chodzilo, moze nienajlepiej to wyjasnilam.

                          Całkiem dobrze wyjaśniłaś, to ja zrobiłam dygresję posługując się Twoim
                          określeniem, nie chciałam polemizować z Tobą, tylko wtrącić swoje 3 grosze :-)

                          Jak Ci się podobał film "Nie czas na łzy"?

                          Pzdr
                          • Gość: ola Re: ''''Tłumacze'''' w TV i kinie IP: *.nowy-targ.sdi.tpnet.pl 26.09.01, 20:58
                            "Nie czas na lzy" troche mnie rozczarowal. Nie byl zly, po prostu za duzo
                            dobrych opinii na jego temat uslyszalam jeszcze przed obejrzeniem, dlatego
                            nastawilam sie na absolutna rewelacje, no i potem troszke sie rozczarowalam.
                            A moze nie podobal mi sie tak, jak powinien dlatego, ze ogladalam go zaraz
                            po "Europie" von Triera, czyli po filmie, ktory zrobil na mnie kolosalne
                            wrazenie?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka