Gość: David IP: 10.128.195.53, 212.76.33.* 16.03.01, 23:26 Kto był? Jak odbieracie ten film? Po zalewie amerykańskiej produkcji szwedzki płynący z głośników nieco rozprasza na początku. Ale i fascynuje. I ta gęsta atmosfera.... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: wika Re: Wiarołomni IP: 212.191.6.* 19.03.01, 15:13 Niesamowicie prawdziwe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paw Re: Wiarołomni IP: 193.0.117.* 24.03.01, 14:42 Skandynawska psychoanaliza w najlepszym wydaniu z bergmanowskim piętnem dość wyraźnym, co zarzutem bynajmniej nie jest Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Valis Re: Wiarołomni IP: *.idg.com.pl 24.03.01, 17:45 Rewelacja. Wyszedłem na miękkich nogach a myśli o wszystkich moich przygodach z emocjami swoimi i cudzymi nie dawały mi spać. Od strony realizacji, to wprawdzie doceniam ascezę środków, ale przecież to kino i pewnie dałoby się dodać troszkę więcej ciekawej pracy kamery (chyba się czepiam). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaczka Re: Wiarołomni IP: *.edipresse.pl 12.04.01, 17:20 jasne, robi wrazenie mi najbardziej podobali sie prawdziwi ludzie to jak sie niezdarnie mocują, to że naciągają na siebie przescieradła kiedy leża nago na łożku i chyba to, że nie wiedzą dlaczego robią pierwszy krok do... czegos co ich przerasta ale tez mialam wrazenie, ze nie doroslam do tego filmu, ze jednak czegos nie zrozumialam! za mna siedziala babka, ktora zaczynała ryczec zawsze kiedy rozlegała sie pozytywka... o czym wg WAS był ten film ??? K. Gość portalu: Valis napisał(a): > Rewelacja. Wyszedłem na miękkich nogach a myśli o wszystkich moich przygodach z > > emocjami swoimi i cudzymi nie dawały mi spać. > Od strony realizacji, to wprawdzie doceniam ascezę środków, ale przecież to > kino i pewnie dałoby się dodać troszkę więcej ciekawej pracy kamery (chyba się > czepiam). Odpowiedz Link Zgłoś
karolajna Re: Wiarołomni 17.04.01, 15:01 Rzeczywiście się czepiasz! Właśnie ten statyczny charakter filmu nadaje mu niezwykły, tak prawdziwy i przejmujący klimat. Zastanawiam się tylko co ten film znaczy tak naprawdę dla Ullman i Bergmana? Przecież wątek autobiograficzny, choć niejasny, każe przypomnieć sobie, że tych dwoje (reż i scen) coś kiedyś łączyło. To jest ta zagadkowa sfera, przez którą nigy nie uda nam się zrozumieć do końca "Wiarołomnych". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Swiety Re: Wiarołomni IP: 217.153.114.* 19.04.01, 19:07 Mi akurat się nie podobał. Przez 3/4 siedziałem wmurowany w fotel i myślałem - genialne. Niestety potem mam wrażenie, że Ullman (Bergman) uznali, że zwykła historia jest nie dość fascynująca i dodali zakończenie rodem z telenoweli. Wielka szkoda bo mógł być wielki film. Odpowiedz Link Zgłoś