Gość: R-Astro IP: *.leszno.cvx.ppp.tpnet.pl 22.08.02, 00:22 jakby nie Buffy bylby naprawde mmmm :) fajny :))) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
olcik Re: Scooby-Doo * 22.08.02, 20:12 Poszłam z nastawieniem w miarę pozytywnym - "Chyba aż tak źle nie będzie, Pan z gazety.pl też się może mylić..."... Ekhmm... Po pół godzinie miałam ochotę z dzikim wrzaskiem pt. "Dżizas krajst, co to jest!?" opuścić salę. Przyjaciółka, z którą byłam, również miała niewyraźną minę... Pomijając wpadki typu: Velma w jednej chwili ma wydekoltowaną bluzkę, a w następnym ujęciu swój słynny sweter z golfem lub totalne siano na głowie Freda, które w następnym ujęciu jest cudownie ułożone (czyt. ulizane) oraz dziwną przeróbkę kawałka Lil' Bow Wow "puszczoną" w momencie uciekania przed zgrają dziwnych monstrów (pasuje, co?)... To film jest dokładnie o niczym... Nie mogłam zrozumieć tych dzikich ryków na sali w scenie pojedynku na pierdnięcia Shaggy vs ScoobyDoo - u mnie to był uśmiech z politowaniem :> Zakończenia nie będę opowiadać, ale dobiło mnie maksymalnie... I zgodnie z kumpelką uznałyśmy, że będziemy miały traumę do końca życia, a na dźwięk "Scoooooby Doooby Doooo!" będziemy reagować drgawkami :P NIE ZBLIŻAĆ SIĘ DO KINA!!! :PPP Odpowiedz Link Zgłoś