Gość: czrny
IP: 213.77.10.*
23.08.02, 08:12
No cóż, John Woo jeszcze musi sie nauczyc jak kręcić filmy
wojenne, bo jego styl nie zabardzo tu pasuje. Po serii bardzo
realistycznych filmów wojennych jakie pojawiły się ostatnio,
koszący japońców jak zboże Nicolas Cage nie przekonuje i psuje
film, troche w stylu Rambo. Jeżeli tak miało być to o.k. ale mi
sie to nie podobało, i drugi raz nie oglądne tego filmu. Według
mnie 2 gwiazdki to tak dla zachęty dla J.W. Za efekty 2 gwiazdki
również.