eseski 12.09.05, 12:02 A co panstwo powiedza na nowego Jarmuscha ? Broken Flowers - bardzo smaczny film, nieprawdaz ? eseski Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: snt Re: Broken Flowers IP: *.acn.waw.pl 15.09.05, 17:54 dobre dobre, bardzo zabawne; do tego wybitna końcówka, ale chyba zapożyczona z 'obietnicy' sean peana. generalnie polecam 5/6 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rasta Re: Broken Flowers IP: *.crowley.pl 16.09.05, 13:55 najbardziej lubie u Jarmuscha te sceny gdy zapada kłopotliwe milczenie. Inne filmy takie zabiegi zabijają i bardzo rzadko są stosowane. Jarmusch nie milczy bez powodu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kkk Re: Broken Flowers IP: *.crowley.pl 18.09.05, 22:56 Sporo smiechu,ale ogolnie nuda,mozna by ten film skrocic o dobre 15 minut wlasnie wycinajac sceny bezproduktywnego milczenia i nicnierobienia,ktore w wiekszosci przypadkow po prostu nic do filmu nie wnosza. Odpowiedz Link Zgłoś
methinks Re: Broken Flowers 19.09.05, 11:19 Atmosfere? No i jakbysmy tak jeszcze dorzucili kilka poscigow, no i zeby Johnston na koncu pojechal na wies i zemscil sie namechanikach za cios w twarz. Np. mogloby sie okazac, ze w mlodosci trenowal kung-fu pod okiem chinskiego mistrza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: snt Re: Broken Flowers IP: *.acn.waw.pl 19.09.05, 20:02 ja proponuje wyciąć wątek z synem a wrzucić 4 sceny bzykanka ;) Odpowiedz Link Zgłoś
opelvectra Re: Broken Flowers 19.09.05, 17:44 O kurcze! A dla mnie milczenie czy nicnierobienie byly wlasnie jak najbardziej pozytywne, bardzo pasowaly mi do postaci Dona i wspoltworzyly atmosfere filmu. Czasami milczenie czy brak slow jest bardziej wymowne niz slowa. Odpowiedz Link Zgłoś