breneka Re: Jedna scena, która psuje film 14.11.05, 19:20 Happy end w "Piatym Elelencie". Ledwo sie Luc do USA przeniols i od razu rabnal takie pieknie zakonczenie. A nie moglo byc jak w Nikicie? Albo Leonie? Nie, nie, nie. Trzeba bylo wlanac sex w tubie na do widzenia. Tragedia. Odpowiedz Link Zgłoś
monikaannaj Raport mniejszosci 14.11.05, 20:07 i ostatnia scena - sczęsliwa rodzinka, zonka w ciąży.... Alez zgrzyt. mnastępnym razem musż epamiętac zeby wczesniej wyłączyc telewizor. Podobnie z "znakach" - ostatnia scena: pastor pogodzony w ekspresowym tempie z Bogiem zakłada koloratkę... Odpowiedz Link Zgłoś
kate-gun Re: Jedna scena, która psuje film 14.11.05, 23:53 Mission Impossible 2 scena z golebiami na tle plomieni, a zaraz po nich wychodzi [w zwolnionym tempie] Tom Cruise.... buahaha, to byl efekt odwrotny od zamierzonego, mialo byc patetycznie, a wyszedl komizm :D zreszta caly ten film to bylo jedno wielkie przegiecie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pg Re: Jedna scena, która psuje film IP: *.altadis.com.pl / 195.205.42.* 15.11.05, 10:05 W "śmierć jak kromka chleba" załamałem się, gdy na końcu pokazują leżących zabitych górników i jednemu ruszają sie gałki oczne pod zamkniętymi powiekami. Totalna wtopa ! Odpowiedz Link Zgłoś
pasik Re: Jedna scena, która psuje film 15.11.05, 12:03 wczoraj próbowałam obejrzec po raz drugi "Szamankę" Mój facet spytał sie po paru minutach oglądania tego gniotu czy wtedy wyszłam z kina.... żałosne:( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matti Re: Jedna scena, która psuje film IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.05, 22:25 Gość portalu: pg napisał(a): > W "śmierć jak kromka chleba" załamałem się, gdy na końcu pokazują leżących > zabitych górników i jednemu ruszają sie gałki oczne pod zamkniętymi powiekami. > Totalna wtopa ! A inny martwy górnik oddycha. Jest to wyraźnie widoczne i psuje cały nastrój, świetnie zbudowany m.in. muzyką Kilara. Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: Jedna scena, która psuje film 15.11.05, 22:41 hehe a ostatni samuraj...to w ogole taka jedna wielka scena do wyjecia :) Odpowiedz Link Zgłoś
vitek25 sceny dołożone w Apocalypse Now REDUX 16.11.05, 12:53 jedna (z playgirls-ami) ucięta, chociaz i tak najlepsza z dodatkowych; inna, ze śmiejącym się Sheenem i kradzieżą deski surfingowej - totalnie nieporozumienie; długa i nijaka sekwencja "francuska" i publicystyczna scena z Kurtzem czytajacym wiadomosci z gazety... inny przykład to np. Lena Olin gryząca Deppa w "Dziewiątych wrotach" i kilka innych nibykomediowych efektów... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matti Re: sceny dołożone w Apocalypse Now REDUX IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.05, 22:27 "Dziewiąte wrota" są kopalnią spieprzonych scen - mnie szczególnie utkwiła w pamięci ta, w której płonie pokój i kobieta na wózku. Zamiast grozy - efekt tragikomiczny. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d pseudo przemowy... 17.11.05, 08:16 to akurat najczesciej wystepuje w wielkich produkcja USA:) ktorys z bohaterow zaczyn gornolotna paplanine o heroizmie, walce, zwyciestwie, ojczznie, koniecznoesc wali o dobro i rownosc wszystkich ludzi itp... i to jak dla mnie juz jest grob... najczesciej po prostu wybucham smiechem:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: micek Re: pseudo przemowy... IP: *.cap.east.verizon.net 25.11.05, 17:04 Tomb Rider i cos tam: sceneria antarktyczna,wokół góry lodowe, husky i takie tam, a Lara oczywiscie w seksownej cienkiej koszulce pod seksownym cienkim plaszczem. Usmiałam się do łez. Ja wiem, że to na podstawie gry, ale bez przesady... Królestwo Niebieskie: trędowaty król wyraża się bardzo czysto, a przecież potem okazało się, że brakuje mu nosa i górnej wargi, powinien więc raczej mieć problemy z wymową, nie wiem, świszczeć i seplenić czy coś. Niby drobiazgi, ale drażnią. Odpowiedz Link Zgłoś
naked_royal_family_member Cronenberg 28.11.05, 15:47 Nie chcialbym byc uznany za monomaniaka, niemniej "Historia przemocy" ma tez wyjatkowej jakosci koncowke;-) No, ale to nie na temat, bo tu mowa o w miare przyzwoitych filmach spieprzonych koncami. "H. P." nie broni sie nawet w pierwszych 20 minutach, wiec w ogole nie ma o czym mowic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: croyance Re: Cronenberg IP: *.server.ntli.net 28.11.05, 16:27 "Egzorcyzmy Emily Rose". Trzymajacy w napieciu, swietny film, oprocz jednej - doslownie jednej! - tandetnej sceny, w ktorej to bohaterka widzi Matke Boska (a raczej opowiada, ze ja widziala, i co ta jej powiedziala), gdyby nie to! Ale i tak film super. Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek_bury Łowca Androidów 30.11.05, 15:20 Dla mnie takim właśnie wspaniałym filmem, całkowicie schrzanionym jedną sceną, był zawsze "Łowca Androidów". Film genialny, z beznadziejnym, na siłę doklejonym, sztucznym happy endem. Dam sobie głowę uciąć, że to był pomysł producenta. Dla mnie ten film kończy się po słowach: "Szkoda, że ona nie będzie żyć - ale w końcu kto z nas żyje naprawdę?" Odpowiedz Link Zgłoś
ignatz Re: Łowca Androidów 30.11.05, 17:22 Ha! Mogę tylko powiedzieć: Jeśli nie widziałeś jeszcze wersji reżyserskiej, to jakbys nic nie widział! Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek_bury Re: Łowca Androidów 01.12.05, 23:00 Czyli zgadłam? Ta kiszka na końcu to genijjjalny pomysł producencki? Bo director's cut, jak się domyśliłeś, nie widziałam...:-( Odpowiedz Link Zgłoś
ignatz Re: Łowca Androidów 01.12.05, 23:03 Wykazałaś się zaiste kobiecą intuicją - ten film kończy się niemalże na słowach "...but then again, who does?" A jesli chodzi o wersję reżyserską, to albo zakup dvd, albo zassij z emule, albo... napisz na priva jeśli poprzednie metody nie wchodza w grę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaija Re: Łowca Androidów IP: *.elblag.dialog.net.pl 04.12.05, 01:03 Tak, tak, nie ma się co dać zwieść tej durnej wersji... rezyserska jest o 7 niebo lepsza. Nie tylko o końcówkę chodzi :) Odpowiedz Link Zgłoś