Dodaj do ulubionych

POPCORN w kinie-APEL-TO BRAK KULTURY

IP: 57.66.193.* 22.10.05, 09:36
Wlasnie jestem po porannej małej bitwie z 8 letnim synem.
W czym rzecz - dzisiaj zamiast do szkoły ( odrabiany 31.10.) ida do kina.
I tu dramat z nauczycielką.
Wspólnie z mężem tak staraliśmy się wychować dziecko - żeby zachowywał się
odpowiednio do miejsca i czasu.
Główną zasadą bylo - NIE JEMY W KINIE, TEATRZE - narazie tyle... To 8 latek.
A w szkole - dramat - pani przed każdym wyjściem do kina mówi dzieciom, że
moga mieć mieniążki na ma=ły popcorn.
Prosiłam, żeby wytłumaczyła dzieviom, że to nie jest kulturalne - była
najwyraźniej zdiwiona moimi pretensjami.
A dziecko - jak dziecko - całe 29 osób dookoła - ma popcorn - on jeden - NIE.
To dla niego jest mały problem - dla nas tez.
Nie tolerujemy takiego zachowania.
Jestem ciekawa Waszego zdania na temat obrzerającychh sie półinteligentów w
KINACH - mnie mdli szczerze na widok tych całych
tabunów z pudełkami - to jest zenujące - tak się zachowuje człowiek pierwotny
który myśli, że umrze z głodu przez 1,5 h.
Upraszam ludzi inteligentnych o propagowanie ZDROWEJ kultury.
Brak mi słów - i chociaż z zasady jestem delikatna osóbką - nie powstrzymama
sie i powiem - NIE ŻREMY W KINIE - PÓŁGŁÓWKI
Beata



Obserwuj wątek
    • Gość: kinomanka Re: POPCORN w kinie-APEL-TO BRAK KULTURY IP: 57.66.193.* 22.10.05, 11:02
      wychodzi na to - że tylko mi to razi ...
      • reggatta Re: POPCORN w kinie-APEL-TO BRAK KULTURY 22.10.05, 11:22
        Żartujesz? Ja potrafię wyjść z kina, gdy oglądanie jakiegoś naprawdę dobrego
        filmu, zakłuca mi przeżuwanie siedzącego obok amatora 2w1. Ostatnio nie
        wytrzymałem na Lecie Miłości. Piękny subtelny film, a obok jakiś zalewający się
        kolą i obsypujący badziewnym junk-food "konsument". To jest odrażające.
        Dlatego nie chodzę do multipleksów, bo tam najwięcej jest zwolenników swobodnej
        konsumpcji.
        Jestem facetem.
        • Gość: Beata Re: POPCORN w kinie-APEL-TO BRAK KULTURY IP: 57.66.193.* 22.10.05, 11:40
          Dzięki o mężczyzno !!!!!
          A wydawałoby się - facet...;)
          Pozdrowionka
          • reggatta Re: POPCORN w kinie-APEL-TO BRAK KULTURY 22.10.05, 11:55
            Taką mam sygnaturkę, bo mnie często podrywają jacyś....tacy.. :>
            • Gość: Beatka Re: POPCORN w kinie-APEL-TO BRAK KULTURY IP: 57.66.193.* 22.10.05, 12:02
              oj - to ja wyszłam na idiotke - na usprawiedliwienie przyznam, że bardzoi
              rzadko tu zaglądam...
              • Gość: Ania Re: POPCORN w kinie-APEL-TO BRAK KULTURY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.05, 12:26
                Ale wyzywanie osobom jedzącym w kinie "półgłówki" to też chamstwo, pani autorko
                wątku, tak jak nieumiarkowane jedzenie popcornu. Nie wzięłaś jeszcze pod uwagę
                chorób (np. cukrzycy, wrzodów żołądka0, przez które ktoś może nie wytrzymać bez
                jedzenia w kinie 2-3 godziny, czy osób, ktore do kina idą po pracy i są po
                prostu głodne. Rozumiem Twoje rozgoryczenie, ale w moich oczach wyzywając tym
                ludziom okazałaś się chamem takim samym, jak oni. Wyzywanie ludziom też brakiem
                kultury dla mnie jest, tak jak jedzenie podczas seansu.
                • Gość: Beata Re: POPCORN w kinie-APEL-TO BRAK KULTURY IP: 57.66.193.* 22.10.05, 12:43
                  chamstwo - że nazywam ludzi po imieniu?
                  A gdyby załatwiali swoje potrzeby fizjologiczne w rogu sali kinowej ... no
                  wybacz - nie zdarzyli - to odpowiedz na Twoje argumenty typu "cukrzyca..."
                  Wybacz nie jesteś zorientowana, że cukrzykom to raczej kubeł popcornu nie
                  ratuje życia - a raczej mały cukierek czekoladowy
                  Czy nazwanie Ciebie ignorantką też by Cie obrazilo skoro wypowiadając sie na
                  temat osób chorych wykazujesz kompletny brak wiedzy w temacie ?
                  • rad224 Re: POPCORN w kinie-APEL-TO BRAK KULTURY 26.10.05, 20:59
                    W PEŁNI SIĘ Z TOBĄ SOLIDARYZUJĘ BEATA,TYM BARDZIEJ ZE NIEJEDEN RAZ MLASKANIA I
                    SZELESTY WIDOWNI ROZPRASZAŁY MOJA UWAGĘ PODCZAS SEANSU I UPRZYKRZAŁY OGLĄDANIE
                    FILMU.BULWERSUJE MNIE ROZPRZEZENIE OBYCZJÓW I ORDYNARNE ZACHOWANIE MŁODZIEŻY
                    (GADANIE,ŚMIECHY,BRZĘCZĄCE TELEFONY KOMÓRKOWE)GŁÓWNIE W MULTIPLEKSACH.POŁOWA
                    NIEKOMPETENTNEJ OBSŁUGI PRZYZWALAJĄCEJ NA TEN PROCEDER POWINNA WYLECIEĆ Z
                    PRACY.TO PRZYGNĘBIAJĄCE,ŻE WYPRAWA DO KINA WZBUDZA CZASAMI NEGATYWNE EMOCJE I
                    ZAMIAST CIESZYC GŁÓWNIE FRUSTRUJE.
                  • Gość: laluga Re: Popcorn a brak kultury w kinie IP: 217.153.131.* 02.03.06, 14:37
                    Nie zdazyli pisze sie przez z z kropka. Pisanie nirotograficzne tez jest
                    brakiem kultury - kulturalna Pani Beato! Ale jak widac kultura skonczyla sie na
                    wyzywaniu od polglowkow, chamow i niejedzeniu popcornu. Pogratulowac.
                • cze67 Re: popcorn w kinie 28.02.06, 12:44
                  Gość portalu: Ania napisał(a):

                  > Ale wyzywanie osobom jedzącym w kinie "półgłówki" to też chamstwo, pani
                  autorko wątku, tak jak nieumiarkowane jedzenie popcornu. Nie wzięłaś jeszcze
                  pod uwagę chorób (np. cukrzycy, wrzodów żołądka0, przez które ktoś może nie
                  wytrzymać bez jedzenia w kinie 2-3 godziny, czy osób, ktore do kina idą po
                  pracy i są po prostu głodne.

                  Nie mogłem powstrzymać się od śmiechu czytając te bzdury.
      • vaporetto Re: POPCORN w kinie-APEL-TO BRAK KULTURY 22.10.05, 13:10
        Boże kochany, żeby więcej takich rodziców było...
        • Gość: Beata Re: POPCORN w kinie-APEL-TO BRAK KULTURY IP: 57.66.193.* 22.10.05, 13:23
          Dzieki.
          A do oburzonej i glodnej - wiadomość : Zjem dzisiaj obiad i pójde do kina.
          Pozdrawiam
          Beata.
          P.S. A syn nasz ma silnie rozwinięte - dzięki nam - poczucie własnej wartości i
          nie robi to co inni... Chodzilo mi raczej o inne dzieci którym to miedzy innymi
          nauczyciele powinni udzielac pewnych wskazówek odnośnie kulturalnych zachowań.
          Nie każdy ma rodzicow wrażliwych na tym punkcie.


          • trollek2 Re: POPCORN w kinie- 29.10.05, 01:05
            Not o aż się nie powstrzymam żeby napisać. Ja uwielbiam chodzić do kina, lubię
            obejrzec sobie czasem w piątkowy wieczór romantyczną komedyjkę i nie wyobrażam
            sobie czasem nie zjeść popcornu! Kino + popcorn = przyjemność! I wcale nie
            mlaszczę, nie zalewam się colą, nie wydaje przy tym żadnych dźwięków. I tego
            nie da się zwalczyć, bo siłą rzeczy istnienie multipleksów ściśle wiąże się z
            konsumpcjonizmem i aż do ostatnich dni ich istnienia popcorn będzie tam
            sprzedawany. Tak więc moja rada - wybierajcie te małe, zaciszne kina gdzie
            amatora popcornu trudno znaleźć. A ja będę robiła to co lubię bez
            przeszkadzania innym. No bo kino bez popcornu to tak jak kawiarnia bez lodów!!
          • Gość: kinoman Re: POPCORN w kinie-APEL-TO BRAK KULTURY IP: 195.136.112.* 29.10.05, 15:06
            Hmmm, poczucie wlasnej wartosci nie ma nic wspolnego z tym, co robia inni. To
            po pierwsze. Po drugie, to WY zmuszacie dzieciaka do takich zachowan (sama o
            tym wspominasz w pierwszym poscie) - wcale nie wynika to z jego potrzeb. Jego
            argument, ze "inni tez beda jedli" byl zwyczajnie proba przekonania Cie do
            tego, ze on ma ochote na popcorn w kinie i zebys mu na to pozwolila. Nie chcial
            robic tego TYLKO dlatego, ze inne dzieciaki jedza.

            Moja staruszka nigdy nie zabraniala mi noszenia szerokich spodni w podstawowce,
            nie zabraniala mi golic glowy na lyso, sluchac tego co chcialem - i mimo tego
            sam z siebie wyroslem na czlowieka z zakorzenionym poczuciem indywidualizmu,
            skonczylem studia na uczelni panstwowej i mam nienajgorsza prace z placa duzo
            powyzej sredniej krajowej.

            A dzieci juz tak maja, co wcale nie znaczy, ze musza wyrosnac z nich
            dyskotekowe matolki. Takie jest dziecinstwo - najprosciej jest identyfikowac
            sie z grupa i byc w niej akceptowanym robiac to, co inni. Jednak przychodzi
            taki moment, zwany dorastaniem, kiedy swiatopoglad zaczyna sie zmieniac,
            zamiast sluchac tego, czego sluchaja inni zaczynamy poszukiwac, odcinamy sie od
            najbanalniejszych mód i stajemy sie powoli odrebna jednostka. Ale tu uwaga -
            ingerencja w tym przelomowym momencie ze strony rodzicow prowadzi do buntu,
            ktorego juz klapsami ani krzykiem nie stlumisz. Naprawde, jedzenie popcornu w
            kinie nie sprawi, ze Twoj syn stanie sie dresiarzem albo jakims niekulturalnym
            obwiesiem, tylko dlatego, ze jego znajomi tez beda.
            • Gość: ja Re: POPCORN w kinie-APEL-TO BRAK KULTURY IP: *.acn.waw.pl 29.10.05, 15:42
              dzizasskrajst, jaki ty biedny jesteś, az mnie sciska z zalu. Mówisz że
              skończyłeś studia? W dzisiejszych czasach to już niestety norma, że każdy kmiot
              ma wyższe. I jeszcze praca z pensją powyżej średniej? Wyobraź sobie, że chodzą
              po świecie ludzie dla których wartość cżłowieka określaja mniej wymierne
              parametry. Wiem ty ich nie spotykasz, ale każdy ma takich przyjaciół na jakich
              zasługuje. Aha i twoja staruszka pozwalała ci nosić długie spodnie i golić głowę
              na łyso. To w dużej mierze wyjaśnia twoją osobowość. Gdyby nie pozwalała, to
              może nie nazywałbyś jej publicznie staruszką, nie mówił ludziom w oczy że masz w
              dupie ich potrzeby i nie zachowywałbyś się jak prostak, bo ci wolno.
              A co do potrzeb, to wiedz że istnieje cała ich piramida, określona dość
              dokładnie przez niijakiego Maslowa. To że wspiąłeś się w niej na wysokość
              fundamentów, a patrząc co najwyżej na czubek swojego nosa nie dostrzegasz
              wyższych jej pięter, nie znaczy że one nie istnieją.
              Bez szacunku.
              • mctiggle BRAK KULTURY 29.10.05, 18:52
                Gość portalu: ja napisał(a):
                > dzizasskrajst, jaki ty biedny jesteś, az mnie sciska z zalu. Mówisz że
                > skończyłeś studia? W dzisiejszych czasach to już niestety norma, że każdy
                > kmiot ma wyższe. (bla, bla bla)
                > Bez szacunku.

                jak widać po powyższym poście prawdziwa kultura to powstrzymywanie się od
                jedzenia w kinie
                nie wolno jej mieszać z poziomem wysławiania się
                • Gość: ja Re: BRAK KULTURY IP: *.acn.waw.pl 29.10.05, 19:00
                  drogi arbitrze "idź w PiS-du" elegancji i kultury, naprawdę twoje zdanie jakoś
                  mnie nie obchodzi.
              • Gość: Kinoman Re: POPCORN w kinie-APEL-TO BRAK KULTURY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.05, 15:22
                Jesli swoje dziecko uczysz takiego poziomu dyskusji, jaki nam tu wszystkim
                zaprezentowalas... to naprawde, jedzenie popcornu w kinie specjalnie mu juz nie
                zaszkodzi.

                Kino, podobno, ma wplyw na kulture osobista - jesli to prawda, to z Twoich
                wypowiedzi wnioskuje, ze interesuja Cie raczej filmy pokroju "Strasznego filmu"
                i "American pie". O dziwo, w sam raz do popcornu!
    • mctiggle POPCORN w kinie - pseudodylemat 22.10.05, 13:00
      > A dziecko - jak dziecko - całe 29 osób dookoła - ma popcorn - on jeden - NIE.

      przypomina mi to metody wychowacze polegające na zmuszniu dzieci, by oddawały
      swoje zabawki innym dzieciom
      żeby je wychować na altruistów
      dziecko dzieckiem zostanie i trudno mu zaakceptować własne poświęcenie w imię
      ideałów których nie rozumie

      BTW zdarza mi się jeść popcorn w kinie
      biorę popcorn wtedy, gdy ide na łatwy, rozrywkowy film
      jakąś komedyjke, dobrą sensację, czy SF
      na film o którym wiem, że nie wymaga skupienia uwagi na każdej scenie
      nie uważam, by jedzenie popcornu na takich filmach było czymś nagannym

      problem zaczyna sie wtedy, gdy oglądam wysmakowany film, pełen emocji i chcę
      cieszyć się każdą jego sceną
      a niektórzy widzowie tego nie szanują
      i nie chodzi tu o popcorn/brak popcornu
      tylko o całość zachowania
      gadanie, smiechy, spóźnianie się o 20 min.,komentarze
      piętnować należy przeszkadzanie innym w oglądaniu filmów, nie jedzenie popcornu
      • Gość: Ania Re: POPCORN w kinie - pseudodylemat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.05, 22:04
        Beata, popcorn cukrzykowi nie pomoże, ale Coca Cola z cukrem już tak. Nie
        pomyślałaś o tym? A porównywanie jedzenia popcornu do sikania pod ścianą jest
        naprawdę porównaniem śmiesznym i dość w tej dyskusji nietrafionym.
        • reggatta Re: POPCORN w kinie - pseudodylemat 22.10.05, 23:08
          I jedno i drugie jest czynnością fizjologiczną, którą należałoby zaspokajać w
          innym miejscu i czasie. Z szacunku do sąsiada, któremu może zbierać się na inną
          niezbyt wyrafinowaną czynność fizjologiczną.
          Objadanie się popkornem w kinie, to przejaw rozpasania, każdorazowo
          przypominający mi film "wielkie żarcie".
          A z tą cukrzycą to już naprawdę wydumany argument.
          • Gość: marocaine Re: POPCORN w kinie - pseudodylemat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 15:56
            zgadzam sie całkowicie - argument z cukrzyca to przesada! a jedzenie w kinie
            przeszkadza innym ogladajacym i jest przejawem daleko posunietego egoizmu i
            niestety również chamstwa:(( podobnie jak nie wylaczanie telefonow
            komorkowych...
        • Gość: monika Re: POPCORN w kinie - pseudodylemat IP: *.acn.waw.pl 11.11.05, 23:25
          Boże, nie wiedzialam że 80% ludzi w Polsce to cukrzycy!
    • azazela Re: POPCORN w kinie-APEL-TO BRAK KULTURY 23.10.05, 00:31
      w kinie sie nie je, nie siorbie, nie rozmawia, nie odbiera rozmow tel itp
      ty to wiesz ja to wiem i jeszcze pare osbo sie z nami zgodzi
      ale niestety zawsze beda jakies wyjatki ktore musza zjesc w kinie i na dodatek
      znajda sobie ambitna wymowka jak: cukrzyca (pewnie wystepuje u 100% osob
      pozerajacych popcorn:) czy tez "nie jadlem obiadu, jestem glodny" i inne takie.

      tak przy okazji
      ogladalm kiedys jedna z edycji baru, gdzie uczestnicy chyba w nagrode za cos
      tam poszli do kina i dziewczyna podczas seansu jadla hot-doga!!!!!!!!!
      myslalam ze padne trupem przed tv:DDDDDDD popsorn,cukierki ok to juz
      przerabialam ale hot-dogi?? co bedzie nastepne: do kazde biletu kebeb
      gratis?? :DDDDDD
      • Gość: Beata Re: POPCORN w kinie-APEL-TO BRAK KULTURY IP: 57.66.193.* 24.10.05, 10:13
        Dzieki
        My POPCORNU nie jemy, ani nie siorbiemy
        przywraca mi ktoś wiarę w to, że powróci kultura do kin ;)
        Pozdrawiam
    • misiania Re: POPCORN w kinie-APEL-TO BRAK KULTURY 24.10.05, 10:23
      jak ktoś je, to może nie czuje, ale jak się siedzi obok kogoś, kto trzyma
      pudełko popkornu, to wyraźnie zalatuje odchodami. no gównem po prostu śmierdzi
      ten popkorn...
    • Gość: kinoman Re: POPCORN w kinie-APEL-TO BRAK KULTURY IP: 195.136.112.* 24.10.05, 12:53
      Uwielbiam jesc popkorn w kinie. Bede to robil i nikt mnie nie przekona, ze jest
      to niekulturalne, nieetyczne, glupie, niesmaczne, niemile, itd. Zawsze kupuje
      popkorn i mam gdzies, co o mnie mysla inni. Nie rzucam nim w nikogo, cole pije
      nie siorbiac, nie gadam, nie komentuje i nie smieje sie na glos (chyba, ze
      akcja to usprawiedliwia). I niue robie tego, by zaspokoic glod, bo w tym celu
      jadam obiady, sniadania i kolacje. Robie to dla przyjemnosci. Nie przeszkadza
      mi tez gowniany (swoja droga ciekawe skojarzenie) zapach popkornu, nawet kiedy
      sam go nie jem. Cola (zapewne walaca szczynami) tez nie robi na mnie wrazenia.

      Naprawde malo mnie interesuje, ze uwazasz mnie za niekulturalnego polglowka.
      Bardzo sie ciesze, ze sa na swiecie tacy ludzie jak Ty - na wysokim poziomie
      intelektualnym, ktorzy stanowia przeciwwage dla takich jak ja. Dla mnie nie ma
      juz nadziei, ale Twoja postawa moze uratowac innych. Tak trzymac!

      Pozdrawiam.
      • reggatta Re: POPCORN w kinie-APEL-TO BRAK KULTURY 24.10.05, 13:07
        Z obecności socjopatów w każdym skupisku ludzkim każdy doskonale zdaje sobie
        sprawę. Doskonale zrozumiały jest także ich sposób myślenia. Po co więc pisałeś
        swój post? Lubisz jeszcze o tym porozmawiać? Szokujące to nie jest zapewniam,
        trąci żeną, ale w normie.
        • Gość: kinoman Re: POPCORN w kinie-APEL-TO BRAK KULTURY IP: 195.136.112.* 24.10.05, 14:52
          Hmmm, jedzenie popkornu objawem socjopatii... Myslalas o Ignoblu?

          Jeszcze lubie o tym rozmawiac. To element terapii. I dziekuje za zapewnienie,
          troche sie balem, ze ktos faktycznie moze doznac szoku, po przeczytaniu takiego
          skandalicznego posta. Skandalicznego w normie.
          • Gość: Beata Re: POPCORN w kinie-APEL-TO BRAK KULTURY IP: 57.66.193.* 24.10.05, 15:03
            tylko współczucie - żadnego zgorszenia - bez obaw
            • Gość: kinoman Re: POPCORN w kinie-APEL-TO BRAK KULTURY IP: 195.136.112.* 24.10.05, 15:28
              Dziekuje, wszyscy mnie tutaj tak zapewniaja i mowia, zebym sie nie obawial.
              Czuje sie bardzo sympatycznie wsrod takich uprzejmych i kulturalnych ludzi.
          • reggatta Re: POPCORN w kinie-APEL-TO BRAK KULTURY 24.10.05, 15:16
            Nie źle mnie zrozumiałeś. Objawem socjopatii jest picie koli. Popkorn jest okej.
            • Gość: kinoman Re: POPCORN w kinie-APEL-TO BRAK KULTURY IP: 195.136.112.* 24.10.05, 15:27
              Zle Cie zrozumialem. Z ta cola sie zgadzam.
              • reggatta Re: POPCORN w kinie-APEL-TO BRAK KULTURY 24.10.05, 17:43
                Ziew.
                • jan_telecki Re: POPCORN w kinie-APEL-TO BRAK KULTURY 25.10.05, 11:33
                  w USA z pop-cornu i sody mają wieksze zyski niz z biletow, he, he.

                  od pop-cornu gorsze są chipsy.

                  a najgorsze to jest gadanie i komentowanie filmu jak sie ludzie nudzą a ty
                  chcesz sie skupic - koszmar.

                  co do malucha ktory zostal sam bez paczki pop-cornu to mu wspolczuje, zapomniał
                  wol jak cieleciem byl? dziecko trzeba jednak troche rozumiec, a nie traktowac
                  je jak na jakims obozie szkoleniowym. Dzieciaki lubią pewne rzeczy i koniec,
                  lubia frytki, macdonalda, pizze, lubią pop-corn w kinie, bo to dla nich jest z
                  a b a w a. Pozniej z tego wyrastają, albo i nie, ale to juz ich wybór.



                  • Gość: Rudiger Re: POPCORN w kinie-APEL-TO BRAK KULTURY IP: *.era.pl 25.10.05, 12:08
                    Panie Janie,

                    To, że dzieci się dobrze bawią przy jedzeniu popcornu w kinie w żaden sposób
                    nie anuluje faktu, że popcornu w kinie się jeść nie powinno. Niektóre dzieci
                    lubią też dłubać w nosie. Czy pozwolimy im na to i będziemy tylko czekać aż
                    może z tego przyzwyczajenia wyrosną?

                    Mam nadzieję, że przytoczony fakt dużych zysków ze sprzedaży popcornu w USA nie
                    jest argumentem za popcornem w kinach.
                    Parę rzeczy gorszych od chrupiącej kukurydzy też potrafię sobie wyobrazić. Ba,
                    kliku gorszych rzeczy byłem nawet w kinach świadkiem. Niech Pan wierzy,
                    szeleszcząca torebka bywa czasami tak samo drażniąca jak gadanie i komentarze.

                    Ja jestem w o tyle dobrej sytuacji, że w moim mieście jest parę kin, w których
                    przekąsek się nie sprzedaje. A jeżeli się nawet sprzedaje, to widzowie
                    korzystają z nich w wyjątkowych sytuacjach. Dbają o to aby nie przeszkadzać
                    innym. Szukajmy takich kin.
                    • anmanika Re: POPCORN w kinie-APEL-TO BRAK KULTURY 25.10.05, 13:05
                      Nie rozumiem problemu z wytłumaczeniem dziecku, że nie będzie jeść popcornu w
                      kinie?
                      Moja młoda nie je, nie jadła i nie będzie jeść w kinie. Pewnie dlatego, że sama
                      tego nie lubię.
                      A argument, że inne dzieci jedzą? Słyszałam kiedyś takie powiedzenie:" milion
                      much nie może się mylić, jedz gó...o
                      • Gość: Beata Re: POPCORN w kinie-APEL-TO BRAK KULTURY IP: 57.66.193.* 25.10.05, 13:51
                        Brawo - to z muchami jest wyjątkowo trafne
                        A dziecko moje - 8 letnie juz na całe szczescie bardzo dużo rozumie i prosze
                        sobie wyobrazić, nie jest pokrzywdzone, nie siedzi przez to smutne...
                        Poprostu zdaje sobie sprawę, że złe wychowanie jego kolegow nie jest dla niego
                        usprwiedliwieniem... Wychodząc z kina - zawsze mu pozwalam kupic sobie ten
                        nieszczęsny POPCORN - i jaki skutek - on wcale już nie chce POPCORNU tylko
                        bilet na drugi film w to miejsce !!!!
                        Przyznam szczerze, że uważamy to z mężem za nasz sukces - nie dość, że nie je
                        tego pocornu w kinie , nie jest w żaden sposób pokrzywdzony bo już wie, że
                        dostnie pieniążki na nastepny film...


                        • Gość: kinoman Re: POPCORN w kinie-APEL-TO BRAK KULTURY IP: 195.136.112.* 25.10.05, 14:55
                          A ja jadam w kinie popcorn i tez nie czuje sie pokrzywdzony. Nigdy tez nie
                          slyszalem, zeby to komus przeszkadzalo, nikt nie zwrocil mi uwagi, ze jest to
                          czynnosc przeszkadzajaca mu w odbiorze firmu. Naprawde przez te dwadziescia
                          kilka lat opanowalem sztuke spozywania w takim stopniu, ze nie rzucam pokarmem
                          dokola w sasiadow, nie wysypuje go na glowe osobom siedzacym przede mnia i nie
                          pluje pijac przez slomke.
                          • Gość: kaykai Re: POPCORN w kinie-APEL-TO BRAK KULTURY IP: 81.210.22.* 25.10.05, 16:32
                            Posluchajcie :
                            Gdzie jest napisane, ze nie mozna jesc popcornu w kinie ???
                            Teatr - rozumiem.
                            Ale z tym kinem - przesadzacie !!!
                            Wracamy do starych dobrych czasów, czy jak ??

                            • Gość: Rudiger Re: POPCORN w kinie-APEL-TO BRAK KULTURY IP: *.era.pl 25.10.05, 17:09
                              Kaykai: w teatrze też nie widziałem nigdy napisu żeby nie jeść. A jednak
                              przychodzące tam osoby mają między sobą niepisaną umowę i raczej produktów
                              spożywczych nie wcinają w czasie spektaklu (chociaż i tutaj mam niestety
                              przykre doświadczenia).

                              Kinoman: całe szczęście czytasz różne fora internetowe i z nich możesz się
                              dowiedzieć, że jednak szeleszczenie kubełkiem może przeszkadzać. Chyba, że
                              sztukę konsumpcji opanowałeś w takim stopniu, że jesteś bezszelestny.

                              Ja nie mam specjalnych złudzeń co do tego, że widzowie w multipleksach
                              przestaną oglądane filmy traktować jako czas na posiłek. Niech jedzą, piją,
                              odbierają telefony, dyskutują. Chciałbym tylko, żeby pozostali w multipleksach.
                              Od moich kin niech się trzymają z daleka. Tak jak ja trzymam się z daleka od
                              multipleksów.
                        • Gość: pan jan Re: POPCORN w kinie-APEL-TO BRAK KULTURY IP: 217.153.131.* 25.10.05, 16:55
                          pani Beato,

                          pop-corn po filmie? toz to absurd!

                          to jakby wyjsc z imprezy i wypic drinka na ulicy.
                          • Gość: pan jan Re: POPCORN w kinie-APEL-TO BRAK KULTURY IP: 217.153.131.* 25.10.05, 17:12
                            jesli ktos ma satysfakcje z pozytywnych skutkow tresowania swoich dzieci, ok,
                            spoko, tylko nie domagajcie sie tego od innych, i nie probujcie tego
                            zalegalizowac, bo nowa wladza by wam chetnie w tym pomogla.

                            niech zyje wolnosc jedzenia pop-cornu w kinie!


                            • Gość: reggatta Re: POPCORN w kinie-APEL-TO BRAK KULTURY IP: *.acn.waw.pl 25.10.05, 17:25
                              nie ma to jak swą wolność widzieć w kubku z popcornem.
                              • Gość: jaija Re: POPCORN w kinie-APEL-TO BRAK KULTURY IP: *.elblag.dialog.net.pl 26.10.05, 00:50
                                A niektórzy to chyba zapomnieli, że jak byli mali, to żadnych popcornów w kinie
                                nie było, czasem brało się jakieś cukierki, ale tak, by nie szeleścić -
                                wykluczone folie, chrzęsty, itp. rzeczy. Popcorn przypłynąl do nas z falą
                                jakiejś dziwnej amerykańskiej mody i to mody na robienie kasy na widzach, a nie
                                na "tradycji". Co to za tradycja?
                                Do KINA idzie się na FILM, a po filmie można już robić, co się chce - jeść
                                popcorn, chrzęszczące chipsy i gadać.
                                Z cukrzycą debilizm - mój chłopak ma cukrzycę, ale jakoś nigdy z tego powodu
                                nie brał popcornu, po prostu jak człowiek zna swój organizm i pójdzie
                                najedzony, to nie musi mieć coli, czy innego badziewia. A na wrzody żołądka
                                cola plus popcorn to zestaw - masakra. Jak ktoś jest chory, bierze kanapkę lub
                                inną, mniej przeszkadzającą rzecz. A najlepiej je przed seansem.
                                • reggatta Re: POPCORN w kinie-APEL-TO BRAK KULTURY 26.10.05, 10:05
                                  Yes I :)
                                  • Gość: kinoman Re: POPCORN w kinie-APEL-TO BRAK KULTURY IP: 195.136.112.* 26.10.05, 10:07
                                    Zgadza sie!

                                    A Ci, co maja ochote na popcorn, kupuja na seans popcorn.
                                    • reggatta Re: POPCORN w kinie-APEL-TO BRAK KULTURY 26.10.05, 12:16
                                      a ci co mają ochotę na bigos jedzą bigos i tak dalej w ten desen. proponuje
                                      jeszcze przechodzących między rzędami sprzedawców kukurydzy i losów na loterię.
                                      Jak ubaw to ubaw.
    • uhu_an Re: POPCORN w kinie-APEL-TO BRAK KULTURY 26.10.05, 11:45
      nazywanie kogos polglowkiem, polinteligentem, dobrze o pani kulturze nie
      swiadczy. osobiscie nie feruje wyrokow na podst. jedzenia popcornu w kinie. co
      prawda, sama nie lubie jak ktos obok mnie na sali chrupie- bo to strasznie
      drazni, ale bez przesady. to ze ktos je popcorn nie znaczy, ze to samo ma w
      glowie. ponadto, nauczycielka powiedziala, ze dzieci MOGĄ miec pieniazki, ale
      nie musza. Bardzo mi sie nie podoba pani komentarz przede wszystkim dlatego, ze
      jest w takim autorytarnym tonie, (ktory ma mniej wiecej taki wydzwiek:"Ja
      jestem lepsza, ja wiem lepiej. Nakazuje, aby inni robili tak mjak ja sobie tego
      zycze").kropka.pozdrawiam.
    • Gość: anka Re: POPCORN w kinie-APEL-TO BRAK KULTURY IP: *.bielsko.dialog.net.pl 26.10.05, 13:15
      chyba sobie żartujesz????????? uczysz dziecko że nie wolno jeść w kinie??? a
      przepraszam bardzo kto tak powiedział??? współczuje dziecku i to serdecznie, że
      ma półgłówków za rodziców.
      • saalo Re: POPCORN w kinie-APEL-TO BRAK KULTURY 26.10.05, 15:41
        polglowkiem i polinteligentem jest ten kto nie potrafi zrozumiec ze popcorn po
        prostu je sie w kinie ogladajac film, tak to wymmyslili amerykanie i tak tez
        niektorzy lubią u nas robic. Jest to zwyczaj, a nie, li tylko napelnianie
        brzucha w 'strachu ze sie umrze z glodu'. Tak samo gdy wchodzi sie do klubu
        zamawia sie drinka niekoniecznie bedąc spragnionym.

        Kino to rozrywka, nie dajamy sie zwariowac.
        • reggatta Re: POPCORN w kinie-APEL-TO BRAK KULTURY 26.10.05, 20:50
          Właśnie przyszło mi do głowy! Zróbmy ranking kin, w których jest najlepsze menu!
          Niech dopisują się tu Ci, którzy trafili na kina z wyjątkowo dobrym żarciem.
          W ten sposób my konsumenci będziemy mogli omijać szerokim łukiem te kina, w
          których jedzenie jest przypalone, kola za ciepła, zaś menu ubogie. Dość
          kupowania kota w worku. Człowiek ciężko pracuje na swoją rozrywkę i należy mu
          się ona na Najwyższym Światowym Poziomie i w zgodzie z Najnowszymi Światowymi
          Zwyczajami. Podaje kryteria:
          1 pkt za świeżość popcornu;
          1 pkt za jego smak;
          2 pkt za estetykę podania (po punkcie za wytarte po poprzednikach tłuste plamy
          na fotelach, i pozbierany syf z podłogi);
          1 pkt za wielkość pudełka;
          1 pkt za możliwość dokupienia kubełka w trakcie seansu na wypadek, gdyby się nie
          doceniło siły swojego amerykańskiego zwyczaju;
          1 pkt za smak koli;
          1 pkt za zestawy promocyjne happy meals.
          Maksymalnie 8 pkt, przyznawalibyśmy za spełnienie każdego z podanych parametrów.
          Dodatkowe punkty, można przyznawać w ilościach :
          1 pkt za możliwość przerwania projekcji na czas uzupełnienia zapasów i
          3 pkt za możliwość zmiany filmu na weselszy mieszczący się w dostępnym limicie
          czasowym, na życzenie większości sali - w przypadku, gdyby puszczany okazał się
          zbyt drętwy.
          Razem 12 pkt.
          No i bawmy się !!!
          • Gość: pejs Re: POPCORN w kinie-APEL-TO BRAK KULTURY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.05, 01:14
            Znajdz sobie dziewczyne.
      • kajkai Re: POPCORN w kinie-APEL-TO BRAK KULTURY 13.01.06, 12:37
        brawo !!!
    • rad224 Re: POPCORN w kinie-APEL-TO BRAK KULTURY 26.10.05, 20:50
      W PEŁNI SIĘ Z TOBĄ SOLIDARYZUJĘ BEATA,TYM BARDZIEJ ŻE NIEJEDEN RAZ SZELESTY I
      MLASKANIA PODCZAS SEANSU ROZPRASZAŁY MOJĄ UWAGĘ I UPRZYKRZAŁY OGLĄDANIE
      FILMU.BULWERSUJE MNIE ROZPRZĘŻENIE OBYCZAJÓW I NIEKULTURALNE ZACHOWANIE
      MŁODZIEŻY W KINACH(GADANIE,ŚMIECHY,BRZĘCZĄCE TELEFONY KOMÓRKOWE.PAROKROTNIE
      GANIŁEM CHAMÓW W MULTIPLEKSACH I DZISIAJ UDAJĘ SIĘ TAM CORAZ RZADZIEJ,BO MOJE
      STARANIA NA NIEWIELE SIĘ ZDAŁY.TO PRZYGNĘBIAJĄCE,ŻE ZWYKŁA WYPRAWA DO KINA MOŻE
      WZBUDZAĆ NEGATYWNE EMOCJE I WSPOMNIENIA.
      • Gość: pejs Re: POPCORN w kinie-APEL-TO BRAK KULTURY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.05, 01:12
        Aj waj!
        • Gość: jan dzban Re: POPCORN w kinie-APEL-TO BRAK KULTURY IP: 217.153.131.* 27.10.05, 10:30
          regatta nie wysilaj sie
          lepiej zaloz kabaret

          ---------------
          jestes facetem? naprawde?
          • Gość: reggatta Re: POPCORN w kinie-APEL-TO BRAK KULTURY IP: *.acn.waw.pl 27.10.05, 12:05
            Wolę się tutaj pośmiać.
            • Gość: KaznodzieJA Re: POPCORN w kinie-APEL-TO BRAK KULTURY IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.05, 21:21
              Hahaha gratuluje nazywania multipleksow KINAMI!!! Kazdy po trochu ma tu racje
              ale nikt nie wie w czym problem. Rozwiazanie jest bardzo proste. Mulitpleksy to
              centra rozrywki. Sama definicja okresla filmy ktore sa emitowane w tych
              "kinach". Wiekszosc filmow to filmy latwe i przyjemne dla ludzi ktorzy chca
              szybko i bezbolesnie przetworzyc papke zaserwowana im przez amerykanow i PO
              AMERYKANSKU. A nieodlacznym stylem bycia w takich "kinach" jest wlasnie solidna
              porcja kukurydzy, dzwoniacy telefon i koniecznie jakas laseczka ktora by mozna
              wymacac. Dlatego jesli ja zdecyduje sie juz pojsc do takiego wlasnie multikina
              to wiem ze jakie miejsce tacy ludzie. A conajmniej 75% osob tam bywajacych to
              osoby majace pojecie o kinie i kulturze niczym moja babcia majaca pojecie o
              informatyce. Dlatego nie buntuje sie i nie rozzalam. Sam preferuje zdecydowanie
              inne filmy. Takie ktore nie sa puszczane w multipleksach. a Publicznosc tych
              prawdziwych KIN to w 80% osoby ktore wiedza po co przyszly do kina. I naprawde
              rzadko kiedy slychac chociazby najdelikatniejszy szmer mlaskania o telefonach
              juz nie mowiac. Jesli wiec Droga Beato probujesz uswiadamiac syna w dobrym
              kierunku to miej na uwadze te roznice. Nie mozna bowiem miec za zle ludziom w
              wesolym miasteczku ze jezdza na karuzelach. Miejmy nadzieje ze syn gdy dorosnie
              sam zauwazy ze nie tylko amerykanskie kino nie tylko amerykanski styl bycia sa
              jedynym kulturowym odniesieniem.
              • 4litery e tam, nie przesadajmy z tą kulturą 31.10.05, 12:22
                tak. to naprawdę bardzo proste: popcorn wymyślono właśnie dla widzów kin :)

                mnie bardziej razi przynoszenie na salę czipsów w szeleszczących torebkach i
                2-litrowych butelek coli wydających charakterystyczny psyk przy odkręcaniu. nie
                wspominając o głupich rechotach, czy tekstach "łał! ale mu jebn*ł!"
                w multipleksach tak, ale jakoś w muranowie czy iluzjonie jakoś takich
                "kinomanów" mniej. a ty, kinomanko na jakie filmy wysyłasz swojego 8-letniego syna?

                niestety idąc na film rozrywkowy, zwłacza w weekend i przy jakimś centrum
                handlowym (arkadia) można spodziewać się niezłego ciamkania. i człowiek się nie
                zawiedzie :(

                z drugiej strony, sam jak idę na ROZRYWKOWY seans: głupia amerykańska komedia
                typu "american pie", czy filmy typu "resident evil", zawsze biorę zestaw xxl
                (połowę i tak wyjem na reklamach) i redośnie ciamkam razem z salą. np. nie
                wyobrażałem sobie, żeby pójść na pełnometrażowy "southpark" bez 6-paka (w
                ochocie popcornu chyba wtedy nie sprzedawali)

                ps. pozdrawiam prosiaczka który usiadł obok mnie w sobotę w kinotece na
                "egzorcyzmach". dziewczę (dobrze odżywione) na początku reklam wyjęło 2 torby
                czipsów, jeden popcorn (w folii! pewnie był tańszy niż ten w kinie) i dużą colę.
                po godzinie apetyt się jej skończył, jak też reszcie sali :)

                • reggatta Re: e tam, nie przesadajmy z tą kulturą 31.10.05, 12:43
                  Kurcze, ja jednak kulturę uznaję za cechę człowiekowi stałą. Nie zmienia jej
                  czytaj - nie pozbawia budynek, w którym się jej właściciel aktualnie znajduje.
                  Wątpię, aby taki miłośnik chrupania mitygował się tym, że znalazł się akurat w
                  kinie muranów, a nie arkadia. Jestem pewien, że w otoczeniu innego "smakosza"
                  uzna swoje zachowanie za normę. Przeraża mnie to, bo być może za rok, dwa albo
                  pięć ta zaraza - na zasadzie głoszącej iż gorszy pieniądz wypiera lepszy,
                  opanuje wszystkie kina. Tyle.
                  • 4litery Re: e tam, nie przesadajmy z tą kulturą 01.11.05, 11:43
                    no, taki kulturalny i nie zrozumiał...

                    chodzi mi o repertuar, nie budynek. chrupacz/ciamkacz kinowy raczej nie pójdzie
                    do muranowa bo nie grają tam jego ulubionych filmów o pięknych samochodach i
                    szybkich kobietach. ja nie mówię że takich widzów w kinach studyjnych nie ma,
                    jest jednak sporo mniej, są bardziej podatni na krytykę i raczej nie odszczekną
                    ci się "męskim" tekstem żeby zaimponować swej niuni.

                    no chyba że będzie to film o chwytliwym tytule "śmierć w wenecji" jak to było w
                    "chłopaki nie płaczą" :)

                    a tak swoją drogą, najlepsze kino to chyba jednak luna w poniedziałki: atmosfera
                    pikniku, wszyscy żrą na potęgę, film niby ambitny, ale jakoś można to znieść. no
                    i bilety po pięć :D
                    • 4litery Re: e tam, nie przesadajmy z tą kulturą 01.11.05, 12:02
                      >wszyscy żrą na potęgę, film niby ambitny, ale jakoś można to znieść

                      tzn. żarcie można znieść, nie film. zresztą bywają różne, nie tylko bardzo ambitne.
    • Gość: almo Re: POPCORN w kinie-APEL-TO BRAK KULTURY IP: *.chello.pl 31.10.05, 14:16
      W multikinach dostaję swoistej nerwicy. Ciamkanie, jedzenie, śmiechy-chichy,
      chipsy. Kiedy ktos taki siedzi w moim sasięgu, nie ma mowy o przyjemności
      odbioru.
      Z drugiej strony jestem osobą młodą i zdaję sobie sprawę z tego, że na tym
      świecie są dwa rodzaje kinomaniaków: wykształconych filmowo i niewykształconych
      filmowo, dla których kino to taka samoa rozrywka jak wyjście do pubu czy
      pobekanie w gronie znajomych.
      Najgorzej jest wtedy, kiedy te dwa nieprzystajace do siebie światy spotkaja się
      na sali kinowej. Warto więc wybierac małe kina, w których graja te filmy, o
      których popcornożercy nawet nie słyszeli :)
      No i warto uczyc swoje dzieci kultury, w tym kultury filmowej. A popcorn dla
      niego kupić, niestety, trzeba...
      • kowianeczka Re: POPCORN w kinie-APEL-TO BRAK KULTURY 31.10.05, 15:14
        :)

        k.
        • jasmina_tdi Re: POPCORN w kinie-APEL-TO BRAK KULTURY 02.11.05, 15:41
          Trwały tu juz zażarte dyskusje na temat konsumpcji w kinach i do niczego
          sensownego nie doprowadziły. Uparcie więc będę propagować kroplówki dla co
          bardziej umęczonych - jak bez koryta nie da rady wytrzymac godziny czy dwóch to
          myk w żyłę i wszyscy będą zadowoleni - cicho, bezinwazyjnie (dla siedzących
          obok of course), i nie śmierdzi na całą salę.
          • Gość: Kinoman Re: POPCORN w kinie-APEL-TO BRAK KULTURY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.05, 20:19
            Nie chodzi o zaspokajanie glodu. Do tego sluzy obiad.
    • Gość: Marek Re: POPCORN w kinie-APEL-TO BRAK KULTURY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.05, 20:58
      Taaa, Beata kinomanka wyzywa nieznanym sobie ludziom od chamów, a sama się
      uważa za wielce kulturalną. Troche pokory, paniusiu.
      • reggatta Re: POPCORN w kinie-APEL-TO BRAK KULTURY 02.11.05, 22:42
        Marku nazwanie kogoś chamem nie jest niczym niekulturalnym. Człowiek kulturalny
        nie zawsze jest grzeczny. To nie są pojęcia tożsame.
        • Gość: zdziwiona Re: POPCORN w kinie-APEL-TO BRAK KULTURY IP: *.chello.pl 02.11.05, 23:05
          Rany, czego to ludzie nie wymyslą...
          Ja w ogóle nei jem w kinie, po prostru nie lubię. Zawsze zachowuję się cicho po
          to, by nie przeszkadzać innym. Nawet jak się smieję, to prawie bezgłosnie...
          Jednak ten post mnie rozsmieszył... Jesli nie lubisz tego typu rzeczy jak
          jedzenie popcornu, to nie chodź do multipelksów... To takie proste...
          Hmm, ostatnio ciągle trafiam na takich kulturalnych ludzi jak Ty. Są wszędzie
          niestety.
          Mam prawo z Toba dyskutować, bo jestem zawsze kluturalna. A co powiesz o tym,
          że siedziałam kiedys w kinie obok pewnego dziennikarza tvp, który z żona i
          dzieckiem pałaszował ciasteczka i inne tego typu rzeczy? Mnie to nie zdziwiło,
          ale coś innego już tak. Otóż pan redaktor, który nie raz z ekranu telewizora
          zwracał nam uwagę na rózne niekulturalne zachowania, zostawił opakowania po
          skonsumowanych ciasteczkach, napojach itd. pod fotelem. To mnie zszokowało...

          Ja rozumiem Twój punkt widzenia, ale jesteś już dużą dziewczynką, okres buntu
          nastolatki masz za soba, więc nie rozumiem, skąd taka agresywna postawa. W
          końcu jestesmy dorosli i umiemy sobie pewne rzeczy wytłumaczyć. Chcoiażby to,
          ze co jednemu nei pasuje, dla drugiego bedzie w porządku. Więcej tolerancji
          wobec świata życzę.
          Jedzenie w kinie jest na porządku dziennym i trzeba to po prostu przyjąć do
          wiadomości. Swoją drogą współczuje wszystkim jedzącym w kinie, którzy bedą
          mieli przyjemność trafić na Ciebie... Oj chyba im się dostanie złym wzrokiem po
          twarzy;P
          Eh, dzieci dzieci...
          • reggatta Re: POPCORN w kinie-APEL-TO BRAK KULTURY 02.11.05, 23:23
            Raz) jestem facetem.
            dwa) nie rzucam ludziom złym wzrokiem po twarzy. Wierzę w słowo pisane stąd moje
            zaangażowanie w ten wątek.
            trzy) Nie wiem w którym momencie zachowałem się agresywnie w tym wątku, proszę
            zacytuj, bo ja jakoś tego nie wychwyciłem.
            cztery) Nie potrafię i nigdy nie będę potrafił zaakceptować gruboskurności i
            prostactwa. Skoro Tobie takie kompromisy pasują, nic mi do tego. Ja jednak nie
            chcę kapitulować i sądzę, że taktyka wycofywania doprowadzić może finalnie do
            wyjazdu w Bieszczady. A ja lubię miasto.
        • Gość: alicja do kinomanki IP: *.chello.pl 02.11.05, 23:11
          kinomanka..pisze..obRZerających się...To według jej zasad poprawności(mam
          nadzieję nie tylko w kinie)powinno dyskredytować ją, jako nie trzymającą się
          reguł poprawności ortograficznej.

          Ale, pomimo, że jestem w tym przypadku małostkowa, to nie znaczy,że z resztą
          wypowiedzi się zgadzam.

          Złe jest kreowanie się na INTELIGENCJĘ, ale jeszcze gorsze zmuszanie własnych
          dzieci, aby były lepsze od innych...bo to zadowoli rodziców

          Zwłaszcza, jeśli wyznacznikiem ma być kukurydza...kupiona w kinie



    • kubissimo Re: POPCORN w kinie-APEL-TO BRAK KULTURY 02.11.05, 23:20
      hesus
      naprawde macie takie problemy z koncentracja, ze byle szelest wytraca Was z
      rownowagi i prowadzi do atakow histerii, jak w przypadku autorki watka? :/

      nie jestem fanem jedzenia w kinie, ale tez jakos bardzo mi to nie przeszkadza.
      chodzenie do kina z zalozenia wiaze sie z przebywaniem z innymi ludzmi w
      zamknietym pomieszczeniu i wiadomo, ze zawsze ktos sie poruszy, ktos zakaszle,
      a ktos inny bedzie sobie po cichu chrupal
      wyluzujcie
      • reggatta Re: POPCORN w kinie-APEL-TO BRAK KULTURY 02.11.05, 23:27
        Wiesz, mnie na ten przykład nie przeszkadzają psie kupy na trawnikach. Jednak
        ich przeciwnikom nie mówię coby poluzowali. Zdaję sobie sprawę, że to oni mają
        rację.
        • kubissimo Re: POPCORN w kinie-APEL-TO BRAK KULTURY 02.11.05, 23:41
          to bylby sensowny argument gdybysmy mowili o tym, czy opakowania po jedzeniu
          nalezy wynosic z sali kinowej, czy tez zostawiac z mysla o osobach sprzatajacych
          • reggatta Re: POPCORN w kinie-APEL-TO BRAK KULTURY 02.11.05, 23:54
            To była zwykła analogia. I tu i tu jest ktoś zachowujący się niewłaściwie i ktoś
            komu to zachowanie przeszkadza. Ty twierdzisz, że skoro Tobie to coś nie
            przeszkadza, to wyluzować powinna osoba zwracająca uwagę. Ja twierdzę, że to
            przeszkadzający powinien zmienić swoje zachowanie.
            • kubissimo Re: POPCORN w kinie-APEL-TO BRAK KULTURY 03.11.05, 00:30
              ja wiem, ze to miala byc analogia (ufff, trudne slowo), ale zwracam uwage, ze
              nietrafiona

              nie chodzi o to, ze skoro MI cos nie przeszkadza, to generalnie nie ma
              problemu. ja sie tylko dziwie, ze jakies poboczne dzwieki odbieracie jakby to
              bylo trzesienie ziemi. ludzie zawsze beda wydawac rozne dzwieki i jezeli sobie
              z tym nie radzicie to polecam inwestycje w dobry zestaw kina domowego

              a tak na marginesie to znacznie czesciej mi przeszkadzaja Ci ostentacyjni
              uciszacze chrupiacych popcornozercow niz oni sami
              to takie staropolskie myslenie, ze skoro mi przeszkadza jedna osoba, to ja
              przeszkodze calej sali wyrazajac glosne niezadowolenie
              • misiania Re: POPCORN w kinie-APEL-TO BRAK KULTURY 03.11.05, 09:20
                chrupanie chrupaniem, ale dlaczego wyjmowanie uprażonych ziaren wiąże się ze
                skrobaniem pazurami o ścianki pudełka? tak z ciekawości pytam, bo wydawałoby
                się, że łatwiej jest wyjąć ten styropianek, co leży na środku kupy styropianków
                w pudełku.
              • Gość: reggatta Re: POPCORN w kinie-APEL-TO BRAK KULTURY IP: *.acn.waw.pl 03.11.05, 10:01
                Trzęsienie ziemi to trafna analogia, a kupy na trawnikach to słaba analogia.
                Wiesz rozmowa z kimś kogo celem jest wyłącznie postawienie ostatniego zdania w
                dyskusji zazwyczaj jest bezcelowa, więc dla mnie to eot.
                • Gość: kkk Re: POPCORN w kinie-APEL-TO BRAK KULTURY IP: *.crowley.pl 06.11.05, 23:12
                  Jezeli przeszkadzaja wam ludzie jedzacy popcorn czy popijajacy cole,to dlaczego
                  nie chodzicie do mniejszych kin,wlasnie takich dla kinomanow,z DKF-ami i
                  bardziej ambitnym repertuarem? Tam tego nie ma,natomiast duze kina typu multi
                  same sprzedaja powyzsze artykuly,wiec kupujac bilet nalezy zdawac sobie sprawe
                  z tego,ze niektorzy kupia sobie cos do pochrupania i posiorbania.Multikino to
                  nie opera czy teatr,gdzie wypada przyjsc w odpowiednim stroju i siedziec
                  sztywno jak w kosciele.Zastanawiam sie kim wy jestescie,jezeli nie rozumiecie
                  tak prostych spraw? Na pewno nie wielkimi znawcami kina,ktorym chrupane chipsy
                  zagluszyly genialny dialog w filmie Kieslowskiego.Raczej frustratami
                  aspirujacymi do bycia jakas elita i probujacymi wszystkich wokol wychowywac.
                  • reggatta Re: POPCORN w kinie-APEL-TO BRAK KULTURY 06.11.05, 23:15
                    Wiesz, chyba mi trochę przeszło już. Trochę się boję, że na multipleksach się
                    nie skończy, ale trudno. Taki lajf.
        • Gość: pav Re: POPCORN w kinie-APEL-TO BRAK KULTURY IP: 212.160.172.* 07.11.05, 16:25
          Gdyby popcorn nie był przeznaczony do spożywania w kinie, to kina by go nie
          sprzedawały. Pójście do kina i pohukiwanie na ludzi, którzy jedzą popcorn
          sprzedawany w kinie właśnie po to, żeby ludzie w kinie go jedli jest jak
          pójście do lokalu dla palących i zmuszanie wszystkich naokoło, żeby zgasili
          papierosy. Dla mnie jest jasne - jeśli dane kino prowadzi sprzedaż tego typu
          przekąsek, to jedzenie ich tam nie jest nietaktem. Komu to nie odpowiada, może
          chodzić do kina bezpopcornowego (chyba jeszcze są takie?)
    • Gość: ja czyli nie ty Re: POPCORN w kinie-APEL-TO BRAK KULTURY IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.11.05, 23:33
      hmmm widac coś ze mna nie tak bo nie zdarza mi się wyzywać ludzi od
      ćwierćinteligentów i półgłówków, raczej tez nie uzywam słowa żreć, tylko jeść.
      Moze jestem niekulturalna i mało inteligentna, aby się do takich zaliczyc
      obiecuję zacząć od jutra wyzywac przypadkowych ludzi od chamow i ludzi
      pierwotnych a także
      Nie rozumiem postawy wobec dziecka, jeśli ciebie nie bedzie na sali to co ci
      przeszkadza że dziecko zje, tak własnie ZJE a nie ZEŻRE. Będzie mu przykro że
      każdy je, a on nie.
      Poza tym kino a teatr to 2 różne światy. Czy wyobrazasz sobie tłum ludzi w
      Multipleksie pod krawatami, kobiety w wieczirowych sukniach ???
      W kinie a szczególnie w multipleksie mozna czuc sie na luzie.
      Sa kina gdzie nie ma popcornu, jest mała kawiarnia ktra zaprasza na kawe po
      seansie. ale widac ty nie chodzisz Beato do takich kin. no tak ale te kina
      graja filmy ambitniejsze. kiedy potrzebuję iść na film który wymaga skupienia,
      ide do Muranowa. Tam jest atmosfera, bardzo specyficzna i stylowe wnetrze,
      które różni się od Multipleksów. Proste, jasne i logiczne. Kiedy potrzebujesz
      skupienia w kinie i chcesz obejrzec dobry film, wybierasz kino z klimatem i
      nikt nie ciamka nad uchem.
      ja potrafię pójśc na kompromis. Na filmy Almodovara czy Ozona chodze do kin
      typu Muranow czy Iluzjon gdzie nie ma popcornu, a na te nieambitne chodze do
      multipleksow. A kiedy film jest ciekawy to zapominam o bożym swiecie i nawet
      nie słysze że ktoś ciamka, bo 2 godziny żyje akcją filmu. czasem do tego
      stopnia, ze po zapaleniu swiateł w ogóle nie wiem gdzie jestem...
      a i jeszcze jedno sama raczej popcornu nie jem z prostego powodu- dbam o
      figurę. ale jeżeli ktoś je nie robi mi to róznicy. Rozmowy, rzucanie popcornem,
      bekanie to jest nieeleganckie ale samo chrupanie... jeszcze mnie nie drazni.
      jak już pisałam ja znalazłam kompromis, zamiast wyzywac ludzi od prymitywów po
      prostu nie ide do multipleksu, tylko do Iluzjonu. Ja potrafię rozróżnić czym
      się multipleks rózni od innego kina i że w multipleksie mozna sobie pozwolić na
      odrobine luzu a w Muranowie nalezy zachowac się powazniej.
      zanim będziesz krytykowac innych najpierw rozejrzyj się dookola i poszukaj
      kompromisu. Ja znalazłam i dobrze sie z tym czuje. a to ze czasem mam ochotę
      iść na sieczkę typu Zorro to nie świadczy o tym, że jestem prymitywem ;/
      ale ty pewnie nawet nie wiesz gdzie szukac tego Muranowa na mapie więc o czym
      ja tu gadam ;/
    • uasiczka Re: POPCORN w kinie-APEL-TO BRAK KULTURY 08.11.05, 11:35
      a ja zawsze w kinie kupuję naczosy, czasem popkorn a często emenemsy i kole bo
      lubię jeść jak czytam i oglądam film - a skoro nie jest zakazane...
      • mat691 Re: POPCORN w kinie-APEL-TO BRAK KULTURY 11.11.05, 20:18
        Jestem facetem.

        I nie mam zamiaru tego zmieniać.
    • Gość: caton Re: POPCORN w kinie-APEL-TO BRAK KULTURY IP: *.delphi.com 12.11.05, 10:24
      Droga nimfomanko, przepraszam, kinomanko. Nikt mi nie zabroni jedzenia w kinie
      popcornu a juz w szczegolnosci nie jakas baba z podwojnym nazwiskiem.
    • Gość: karolina Re: POPCORN w kinie-APEL-TO BRAK KULTURY IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.11.05, 14:15
      nie che mi sie czytac wszystkich poslow bo nei mam czasu ale chyba lekka
      przesada...zeby wyzywac ludzi bo lubia popcor;/ ja np czasmai chodze do kina
      glóownie dla tego popcornu jest fajny klimat przyjelo sieze kino to i popcorn
      nio i po prostu to lubie...wydaje mi sie ze kazdy ma prawo zyc i robic co
      che...wiec troche loozu i wyrozumialosci nie kazdy jest taki i Pani i ma
      podobne poglady...Nie mowie o teatrze bo to juz jest cos innego z tym sie
      zgadzam ale t glownie dlatego zeby nie przeszkadzac aktora botak dziwnie chyba
      byloby im garc jesli slyszeli by chrupiacy popkorn albo otwieranie butelek
      gazowanych.... moze tak wydaje mi sie ze Pani troche pzresadza;/;/;/;/
      wiecej tolerancji i przyjazni do ludzi...
      Pozdrowionka
    • kajkai Re: POPCORN w kinie-APEL-TO BRAK KULTURY 13.01.06, 12:42
      W teatrze po prostu może to przeszkadzać aktorom.
      W kinie raczej nie...
      Chryste - przestają mnie już dziwić wyniki ostatnich wyborów !
      • renka14 Re: POPCORN w kinie-APEL-TO BRAK KULTURY 13.01.06, 16:13
        polecam kontrę, należy dobrac jadłospis do filmu, ja mam na koncie kabanosy z
        dzika do "Władcy Pierscieni" i ogórki konserwowe do "Pianisty" (jak ktoś zna
        film to widzi że pasowały choc mnie to wyszło przypadkowo),
        popcorn śmierdzi i to jest jego najwieksza wada, ale niestety nie śmierdzi sam
        w sobie tylko z powodu tłuszczu w jakim jest robiony, ze starych zjejczałych
        niedomytych automatów, zrobicie popcorn na patelni w domu na oleju z pierwszego
        tłoczenia - nie bedzie śmierdział
        • Gość: vesna lubie jeść w kinie IP: *.torun.mm.pl 02.03.06, 14:28
          Ciekawe, czy oglądając film w domu też niczego nie podjadacie ;) Bardzo trafny
          jest argument powyżej - jeżeli w kinie sprzedawany jest popcorn, to znaczy, że w
          tym kinie mozna jeść popcorn. I tyle. normy kulturowe, zasady dobrego
          wychowania, zmieniają się w czasie i to nie jest nic złego.
          • Gość: blue.berry nie lubie jeść w kinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.06, 15:28
            cooz, ja osobiscie coraz rzadziej chadzam do kina a mulipleksy omijam szerokim
            lukiem. niezaleznie od tego czy kino jest rozrywka mała czy duza, czy film jest
            wazny czy malowazny - przeszkadza mi zapach popcornu i nachosow. przeszkadza mi
            chrupanie, mlaskanie i siorbanie. podobnie jak rozmowy, dzwonienie telefonow
            czy kopanie noga w fotel... nie chce mi sie placic 20 czy wiecej pln za bilet
            aby potem wysluchiwac niewybrednych komentarzy czy przesiakac zapachem
            zjelczalego oleju.
            na szczescie rynek dvd jest prezny:))) i nie czeka sie dlugo na nowosci. a ze
            czasem umyka jakosc czy efekt wielkiego ekranu... cooz cos za cos. zreszta jak
            juz bardzo musze isc do kina to wybieram takie seans gdzie mam szanse na puste
            rzedy.
            pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka