Gość: nefil IP: *.auth-el-0209568.acn.pl 17.10.02, 18:23 Jeszcze nie widzialem, ale jest juz glosno o filmie, wiec trza isc :) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: lupus Re: Edi **** IP: 62.233.207.* 18.10.02, 09:55 widzialem wszedzie gdzie pokazywali...gdynia, wmff i premiera...ten film to oddech od polskiej żenady, cierpkiego posmaku zazenowania gdy ogląda sie jakąkolwiek polską produkcję, ten film otwiera nowa definicje 'kina polskiego' za każdym razem , po obejrzeniu jestem dumny, że to polskie kino...zapomnijcie o wajdach, bromskich i zaorskich, EDI to katarsis polskiej stłamszonej kinematografii... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: heautonti Re: Edi **** IP: *.lubin.dialog.net.pl 20.10.02, 11:00 Obejrzeć trzeba koniecznie, bez dwóch zdań. Zastanawia mnie tylko, z jakiego to powodu film dostał od "Gazety" tylko cztery gwiazdki? Sądząc po pełnych supelatyw recenzjach, powinien dostać chyba ze 6, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joolz Re: Edi **** IP: *.auth-el-0209568.acn.pl 19.10.02, 12:11 Warto obejrzec ze wzgledu na Golebiewskiego, dziwne, ze w Warszawie graja film tylko w jednym kinie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: autor Re: Edi **** IP: 193.0.242.* 20.10.02, 18:06 naprawde warto, dobre polskie kino (co jak sama nazwa wskazuje nie zdarza sie czesto) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gibi 4 gwiazdki IP: *.piotrkow.cvx.ppp.tpnet.pl 20.10.02, 20:22 Czy pan Mossakowski dał kiedyś polskiemu filmowi więcej niż 4 gwiazdki ? Może warto by było popromować polską kinematografię zawiast polskiego piekła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nefil Re: 4 gwiazdki IP: 212.76.37.* 20.10.02, 23:01 Film, ktory chwyta za gardlo, nie pozostawia obojetnym. Swietne aktorstwo, zdjecia i sama historia- czlowieka, ktory godzi sie na zycie takim jakie jest, chociaz nie jest wesole i wiecej w nim upokorzen, cierpienia niz pieknych chwil. Naprawde niebanalny, madry, piekny film. Tez nie rozumiem czemu TYLKO 4 gwiazdki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pola Re: Edi **** IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.10.02, 11:25 Wreszcie polski film, ktory rzuca na kolana!!!! Ide na niego jeszcze raz i chyba nie ostatni- panie Trzaskalski- KOCHAM PANA :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marena Re: Edi **** IP: wfsl:* / 192.168.0.* 21.10.02, 13:29 Powiedzcie mi,gdzie w Warszawie grają ten film?????? Ja nie mogę go znalezc w repertuarze żadnego. Ratunku!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Konradoos Re: Edi **** IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.10.02, 19:55 "Luna" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marena Re: Edi **** IP: wfsl:* / 192.168.0.* 21.10.02, 22:20 Wielkie dzięki Kondradoosie! Odpowiedz Link Zgłoś
swing Re: Edi **** 22.10.02, 11:21 wybierałam się nieprzekonana i niechętna wróciłam poruszona i zadziwiona zachwycające zdjęcia, muzyka bez zbędnego zadęcia, historia prosta, ale też w jakiś sposób niesamowita co do recenzji - słowo konfrontacja jest w tym wypadku zbyt banalne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacek Te cztery gwiazdki w Gazecie to chyba jakiś kiepski ża IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.02, 12:46 Te cztery gwiazdki w Gazecie to chyba jakiś kiepski żart. Według mnie powinno być sześć. Widziałem film wczoraj – po prostu rewelacja. Swoją drogą zastanawiające, że grają go tylko Lunie (Warszawa), a różne “Zemsty” niemalże wszędzie. Jacek Odpowiedz Link Zgłoś
oyey Re: Te cztery gwiazdki w Gazecie to chyba jakiś k 23.10.02, 17:55 Podobało mi się. Nie przesadzajmy z uniwersalizmem, film o rzeczach tych najprostszych i najważniejszych, pokazuje to wprost, bez labiryntu narracji. Wprost filozofia życia. Czy uniwersalna ? Mam wątpliwości gdyby popatrzeć na ludzi, którzy działają wbrew niej, a jest ich bardzo wiele. Film arcydziełem nie jest i być nie może, jest parę wpadek, scenariusz, mimo swej prostoty, nie zaskakuje, fabuła prostolinijna. Oto chodzi, ale jeśli coś jest banalne, czy można nazywać to arcydziełem ? Cztery gwiazdki w sam raz. Nie rozumiem, po pierwsze: czemu Gołębiewski gra tak rzadko, po drugie: czemu ten film grają tylko w jednym kinie w warszawie ? Dystrybutor robi sobie kpine chyba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michlak Re: Te cztery gwiazdki w Gazecie to chyba jakiś k IP: *.qdnet.pl 23.10.02, 21:28 Jasne!!!! Film prawdziwie piekny - nie waham sie uzyc tego slowa - i jeden z najlepszych w polskiej kinematografii. Dawno nie bylo tworcy, ktory potrafilby wzniesc sie na poziom takiej uniwersalnosci, nie rezygnujac jednoczesnie z dochowania wiary rzeczywistosci Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oyey niezalogowany Re: Te cztery gwiazdki w Gazecie to chyba jakiś k IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.10.02, 09:44 Uniwersalizm ? Ale czy to dobrze ? Jeśli robi się film dla wszystkich lub o wszystkim, to często wychodzi film dla nikogo i o niczym. Żadnych wyraźnych przesłań w tym sceanriuszu, Edi arcydziełem nie jest i nie miałby tych czterech gwiazdek (tylko wiecej), gdyby był filmem nieco głębszym ideowo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michlak Re: Te cztery gwiazdki w Gazecie to chyba jakiś k IP: *.qdnet.pl 25.10.02, 00:02 Dla wszystkich i o wszystkim to jest James Bond. Albo i on nie, bo ja juz wiele przyjemnosci z olgadania go nie czerpie. (bo najfajniejszy byl Sean Connery :)) A w Edim jest ten wielki uniwersalizm - ktory probuje odnalezc we wszystkich ludziach jakis tozsamy wzorzec i do odwolujac sie do niego, wywolac pewien efekt. Uwazam, ze ten film jest jak najbardziej gleboki ideowo, ale o tym wszystkim powiedzieli juz inni, nie ma sensu sie powtarzac. A z recenzjami z Co jest grane coraz czesciej sie nie zgadzam. Odpowiedz Link Zgłoś
oyey Re: Te cztery gwiazdki w Gazecie to chyba jakiś k 30.10.02, 09:57 Mcdonald i coca cola też są uniwersalne, wszyscy się zachwycają i niby wybrzydzają. Zakładając że film zobaczy masa ludzi, to i tak nic z tego nie zrozumieją i dlatego stwierdzą że film jest uniwersalny. Stwierdzanie, że coś jest uniwersalne, jest tak ogólne, że aż nie do przyjęcia przy tym filmie, bo jest on niby prosty w przekazie (mówiąc mądre rzeczy), tylko co z tego. Kto zrozumie, co jest w tym filmie najważniejsze. Ludziska wzruszą się jakąś opowieścią, ale czy jej puentę czy też morał zrozumieją ? Wątpię. Więc mam pytanie: czy to naprawdę film uniwersalny, skoro wątpliwe jest to, czy ludzie coś zrozumieją ? Jeśli bowiem nie zrozumieją, to niezależnie od intencji autorów filmu, by stworzyć coś zrozumiałego dla wszystkich, film uniwersalnym nie będzie. Co z tego że ja to zrozumiem, michlak, albo inni. Film zobaczą tysiące innych, którzy nie zauważą tego, co trzeba. Te uniwersalne wartości tego filmu, mimo prostoty przekazu, są jednak ukryte głęboko Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wooyek Re: Te cztery gwiazdki w Gazecie to chyba jakiś k IP: *.minsk-mazowiecki.sdi.tpnet.pl 08.11.02, 13:47 Gość portalu: michlak napisał(a): > Jasne!!!! > Film prawdziwie piekny - nie waham sie uzyc tego slowa - i jeden z najlepszych > w polskiej kinematografii. Słabo chyba znasz polska kinematografie. > Dawno nie bylo tworcy, ktory potrafilby wzniesc sie na poziom takiej > uniwersalnosci, nie rezygnujac jednoczesnie z dochowania wiary rzeczywistosci Film jest raczej bajka udajaca rzeczywistosc, gdyby pokazywal rzeczywiste zycie i zachowania ludzi marginesu (spaczone alkocholem umysly, "kurwa" w trzy razy w jednym zdaniu, itd)nie daloby sie go ogladac i przekazac tego co chcial przekazac rezyser. pozdrawiam wooyek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PyzaŁódź Re: Edi **** IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.10.02, 00:30 Trzeba koniecznie!!! Dziś byłam na premierze w łódzkim kinie Bałtyk pojawienie się twórców wytworzyło niesamowitą atmosferę jednak nieporównywalną z tym co zrobił sam film. "Edi" to film jakiego w naszym kinie nie było od dawna o ile wogóle. Niesamowicie ciepły optymistyczny, niesamowicie mądry dający szansę na lepsze życie. Moje słowa jednak znaczą niewiele trzeba go samemu obejrzeć, aby nie przgapić najlepszego wydarzenia kinowego tego roku, jak nie tylko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nefil Re: Edi **** IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.10.02, 11:20 Oyey, zadnych przeslan w scenariuszu? To my chyba na innych filmach bylismy! Jest to przeciez film o wolnosci, o tym, ze mimo brudu, cierpienia mozna to zycie przezyc pieknie, nawet bedac na samym dnie. Co nam daja te wszystkie gadzety, za ktorymi nieustannie ganiamy, przynosza tylko kolejna dawke cierpienia, bo chcemy coraz wiecej i wiecej i tak wpadamy w kolo, po ktorym sie krecimy przez cale zycie, a "Edi" jest filmem o wyzwoleniu, o tym, ze goniac za rzeczami doczesnymi przegapiamy to co najwazniejsze. Film jest naprawde wydarzeniem, bo Trzaskalski zrobil film za psie pieniadze i pokazal, ze nie trzeba miec wiele srodkow, aby zrobic rzecz niebanalna i madra. Kolejny atut "Ediego" to aktorstwo, Golebiewski i Braciak rzucaja na kolana. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marol mozna sie NIE zgodzic? IP: *.crowley.pl 24.10.02, 13:51 Pozwole sobie miec inne zdanie od wiekszosci osob wypowiadajacych sie na tym forum w kwestii ww. filmu. I mam nadzieje, ze nie zostane przez to zbiczowany i napietnowany. Mnie sie ten film nie-po-do-bal. I by ukrocic dyskusje co do moich cech osobowosciowych i charakterologicznych spiesze doniesc, ze nie jestem nieczulym dresiarzem ograniczajacym swoje wizyty w kinie do produkcji zza oceanu, gdzie trup sciele sie gesto, a krew leje strumieniami. Nie podoba mi sie w "Edim" estetyka tego filmu, ale powiedzmy jest rzecza smaku i gustu, a o tych, jak wiadomo dyskutowac jest nietaktem. Najwieksze zastrzezenia mam do samej historii i tytulowej postaci. Edi na wlasne zyczenie przestaje byc podmiotem, a staje sie pacynka w rekach Losu. Zamykajac sie w swoim "tu i teraz", ograniczajac swoja egzystencje do ogolnego TAK na wszytstko, z upodobaniem nadstawiajac drugi policzek, byc moze staje sie wspolczesnym Sw. Franciszkiem, ale... Jak dla mnie zbyt wiele tego: szlachetny z zadatkami na medrca bohater (choc raczej to szlachetnosc na miare wspolczesnego kloszarda - nie ujmujac niczego kloszardom); zli i okrutni Bracia; moze niezbyt rozgarnieta, ale zakochana po same uszy Ksiezczka; i wreszcie zadziwiajacy Cygan, ktory co prawda umie handlowac lewa gorzala, ale na ludziach zna sie raczej slabo... Bajka? Przynam, ze dla mnie jak na bajke, brak jej bajkowej logiki i spojnosci. Przypowiesc? Zbyt wprost i zbyt nachalnie opowiedziana. Nie rozumiem zachwytu tym filmem... Oczywiscie nie sposob porownywac go do wszechobecnej szmiry, bylejakosci, prostactwa (prostactwa - nie prostoty), tandety obecnej na ekranach naszych kin. Ale czy tylko dlatego, ze ktos wzniosl sie nieco ponad przecietnosc, nalezy jego akt tworczy podnosic do rangi Dziela Sztuki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michlak Re: mozna sie NIE zgodzic? IP: *.qdnet.pl 24.10.02, 23:21 Mysle, ze to jest jednak przypowiesc. I wlasnie podoba mi sie, ze tak wprost opowiedziana. Nie uwazam wcale, ze nachalnie. Po prostu z duza oszczednoscia srodkow wyrazu, bez fajerwerkow, ale niezwykle poruszajaco. Ja, ktora ogladam kolo 60-70 filmow rocznie, w kinie wzruszam sie baaardzo rzadko. Zawsze rusza mnie niesprawiedliwosc swiata wobec bezbronnosci jednostek (w tym roku poplakalam sie na "krwawej niedzieli", az glupio sie przyznac), ale w przypadku "Ediego", gdzie ryczalam juz na calego, raczej wzruszyla mnie cudowna zgoda bohatera na diabelsko wrecz niesprawiedliwy los. Owszem, racja, ze nieosiagalna dla wiekszosci i dlatego tym bardziej niesamowita. I dla mnie wlasnie ten humanistyczny wymiar jest tak wazny i dlatego uwazam film Trzaskalskiego za arcydzielo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: madrala Re: mozna sie NIE zgodzic? IP: *.dtvk.tpnet.pl 25.10.02, 16:34 Na ten film nie warto zalowac pieniedzy, mimo ze ma jedna powazna wade: jest czasem nudnawy i usypia. Ale jest sliczny i gleboki. Wzrusza do lez, czasem rozbawia (najlepszy moment: rozmowa w szpitalu brata z Ksiezniczka - Dlaczego nam nie powiedzialas? -Bo sie balam. - Kogo, nas?). I daje duuuzo do myslenia po skonczonym seansie. OBSADA REWELACYJNA!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: columbus Re: mozna sie NIE zgodzic? IP: 213.17.164.* 31.10.02, 16:30 mozna, mozna. nawet trzeba sie nie zgodzic. grubą przesada jest nazywanie "ediego" arcydzielem. przychodzi mi na mysl, ze jest jednak jedna dobra rzecz wynikajaca z ogolnego zachwytu. zyczylbym sobie, by dotarl on do donatorow polskiego filmu. wtedy moze otworzylaby sie szansa na tworzenie ciekawych filmow (bo takim akurat jest "edi"), a nie szmirowatych kalek. im wiekszy szum wokol tego typu kina, tym bardziej realne jest, ze w przyszlosci, beda u nas powstawaly filmy bliskie rzeczywistosci (jak chocby w czechach) Odpowiedz Link Zgłoś
mathartwich Re: Edi **** 29.10.02, 17:21 Witam! Przeczytalem wypowiedzi tu na forum i ciesze sie, ze ludziom film sie podoba, aczkolwiek rozumiem w wielu miejscach krytyke. Film jest przepiekny, film tego typu, co zawsze zazdroscilem filmom np. francuskim ("8. dzien"). Naprawde jestem dumny z tego, ze polska kinematografia potrafi sie na cos takiego zdobyc, bo ja juz rzy... kiczowatymi lekturami z kina. Film nie jest doskonaly, czasem wrecz lekko nachalny i przeestetyzowany, tym bardziej dziwi, ze jest to jednak najlepszy polski film ostatnich co najmnije 10 lat. Z ta oferta mozemy po latach z otwarta przylbica isc na podboj kina swiatowego. Odpowiedz Link Zgłoś
luka Re: Edi *** 29.10.02, 18:06 Widziałem ten film wczoraj i nie jestem przekonany czy to jest naprawdę takie arcydzieło. Może nie byłem w najlepszym nastroju na odbiór ale muszę napisac że rzeczywiście film nie był żenujący w swojej formie ale mimo wszystko nie zrobił na mnie wrazenia. Nie było tam nic czego już nie widziałem w kinie jeśli chodzi o samo treść ideową. Ogólnie u mnie: zero zaskoczenia, lekkie rozdrażnienie niepotrzebnymi dłużyznami, które nic nie wnoszą (proszę wierzyć że zazwyczaj mi dłużyzny nie przeszkadzaja), niezbyt przekonywujący mimo wszystko sposób postępowania głównych bohaterów, którzy degradują się w imię "wolności", ładna (nawet zbyt)muzyka inspirowana jak na moje ucho "Amelią", manipulowanie widzami przez zakładanie filtrów na kamerę (nie lubię tego, mam wtedy wrażenie że ktoś mnie chce na siłę przekonać). Niestety tez nie był to jednak film o współczesnej Polsce na jaki czekam bo cala akcja mogłaby mieć miejsce wszędzie. Drugi raz na ten fim nie pójdę, jeśli będzie w telewizji to nie obejrzę - bo raz wystarczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga Re: Edi **** IP: *.ey.com.pl / 195.187.56.* 30.10.02, 10:00 Polecam, jest to film ktory nie mozna nie obejrzec. Film porusza serca, swietna gra aktorska i przepiekne zdjecia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oska Re: Edi **** IP: *.tns.pl 01.11.02, 17:56 Naprawde warto. Bardzo mnie wzruszyl... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sunny Re: Edi **** IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 01.11.02, 21:56 Cisza, spokój, który wynosi się z tego filmu, mimo że dzieje się w nim tyle złego...Subtelność, jakiej od dawna brakowało polskiemu kinu. Piękne, oryginalne zdjęcia i Gołębiewski, w którego ustach banalne prawdy brzmią absolutnie niebanalnie...Idźcie, warto. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Suchy Re: Edi **** IP: 212.76.37.* 03.11.02, 12:01 Nefil nie świruj /znam nefila więc się nie obrazi/, film był ok, ale żeby zaraz mądry, piękny, chwytający za gardło....bez przesady. I najlepsze, że film pokazuje jak można przejść przez życie pięknie i być szczęśliwym - bez jaj. Historia Ediego to historia człowieka pogodzonego ze wszystkim co go spotyka, raczej biernego, co trochę irytuje. Dobra jest opinia marola. Edi jest w porzo, zwłaszcza na tle badziewia jakim karmią nas nasi TFUrcy, ale na dzieła /zwłaszcza arcy.../, trzeba będzie chyba jeszcze poczekać, pzd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nefil Re: Edi **** IP: *.auth-el-0209568.acn.pl 04.11.02, 21:31 Uderz w stol, a Suchy sie odezwie ;) Napisalem, co napisalem, zdania nie zmieniam, po prostu EDI jest filmem, jakiego dawno w naszych kinach nie bylo, ostatnio na hektary jest filmow swietnie zrobionych, nawet wciagajacych w historie, ale banalnych i pustych jak wydmuszka, odmozdzajacych wrecz i oto pojawil sie film, ktory dotyka spraw waznych, niemodnych ostatnio, stawia pytania o to dokad zmierzamy i po co zyjemy i nie jest w tych pytaniach nachalny i zbytnio sentymentalny, nie daje tez prostych odpowiedzi, po prostu kaze nam sie zastanowic. Jest przy tym niezle zrobiony i zagrany co w polskim kinie jest ewenementem, ok, reszte obgadamy przy bronxie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: toto Re: Edi **** IP: *.hti.pl 04.11.02, 22:22 już przestałem wierzyć, że w Polsce są możliwe tak piękne filmy.Mam nadzieję,że Trzaskalski nie skończy na tym jednym, a Gołębiewski nareszcie wyjdzie z cienia ( choć trzeba przyzanać że role Jureczka, braci i księżniczki to też ekstraklasa) Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka Z czym do holyłudu? 05.11.02, 12:06 Bez przesady. Mocny film, głównie z powodu sporej dawki przemocy, ale dla Amerykanów będzie kompletnie niezrozumiały. Jeszcze jeden " śmierdzący kwiatek" do polskiego bukietu. Kogo w Ameryce będzie obchodziło , że Gołębiewski to naturszczyk? Zresztą u nich takich na pęczki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marw Duzo pozytywnych emocji IP: 212.160.117.* 12.11.02, 19:21 Niedawno go obejrzalem (na festiwalu warszawskim omijalem polskie filmy wiedzac, ze je bede mogl potem obejrzec w przeciwiństwie do np. argetyńskich czy koreańskich) - nie pamietam drugiego wspolczesnego, świeżego polskiego filmu, ktory bylby tak dobry. Naprawde wzrusza, dziala mocno podobnie jak np. filmy Larsa v T. ale nie przez tak duze szokowanie skrajnosciami, lecz przede wszystkim poprzez pokazanie czerpania szczescia z zycia bardzo skromnego i co wiecej z tzw. marginesu spolecznego. Nie jest jednoznaczny - zarowno zabawny jak i smutny - jak prawdziwe zycie. I moze dlatego, ze jest prawdziwy to tak cudnie wsysa widza w siebie. Pewne zdarzenia sa troche niewiarygodne wiec oglada sie to momentami jak basn tu i teraz. Bardziej wrazliwych moze "sciagnac w dol z szybowania" ostrzejszy jezyk, ale tu to pasuje - postaci po prostu tak mowia. A od strony technicznej zwraca uwage swietna praca operatora kamery - takich zdjec w wydaniu polskim dawno nie widzialem - plynie sie bardzo miekko i odurzajaco razem z filmem, kadrowanie i dobor barw odpowiednio ustawia nastroj scen - bardzo dobrze sie to ogląda. Polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paavo Trzaskalski lepszy od von Triera IP: *.aura.com.pl 13.11.02, 06:43 Jeśli szukać wymiaru humanistycznego, to zgoda na niesprawiedliwość i okrutny los w "Edim" jest o wiele głębsza i przekazana z większym łądunkiem Prawdy niż w osławionym filmie "Tańcząc w ciemnościach" osławionego Larsa von Triera. "Edi" na pewno ma większe szanse na nominację do Oscara niż np. piękny "Pan Tadeusz". Odpowiedz Link Zgłoś
kubag Re: Edi **** 16.11.02, 12:38 Zawiodlem sie... Nie wiem, dlaczego, ale jakos optymizmu w tym filmie, nie potrafilem sie doszukac... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: camel Re: Edi **** IP: *.dip.t-dialin.net 16.11.02, 19:12 bylem w czwartek... brak slow, film jest po prostu niewyjety...super, bomba, troche mnie dobil, taki szary...taki rzeczywisty... ale piekny. bylem w atlantiku..tam tez graja.. ale dlaczego tylko 4 gwiazdki?????? zaplacili za malo za promocje??? czy nie jest to film z usa?? Wiadomo, ze teraz najlepiej sprzedaje sie komercha i kicz w zlotku. widzialem fajny program o produkcji fimow w usa... jako przyklad podali "aniolki dla charliego". komentarz: plytkie dialogi, kiepska intryka, denny scenariusz, ale: 3 laski, miliony na promocje i juz sie sprzedalo.. podobno film przyniols kasy a kasy, ale i tak juz nikt o nim nie mowi. mylse ze ediego bedzie sie czesciej wspominalo. camel Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: camel Re: Edi ****..dodatek.. IP: *.dip.t-dialin.net 16.11.02, 19:13 jak zobaczylem h.golebieswskiego to mi szczeka o kolana uderzyla.. wiele razy zastanawialem sie co sie stalo z bohaterem moich ulubionych seriali,a tu kurde taki dol... tylko wlosy i sposob mowienia mu pozostaly... camel Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pawel Re: Edi **** IP: *.ae.krakow.pl 22.11.02, 14:01 kubag napisał: > Zawiodlem sie... Nie wiem, dlaczego, ale jakos optymizmu w tym filmie, nie potr > afilem sie doszukac... Bo to nie Amelia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kiciaczek Re: Edi **** IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 16.11.02, 20:50 "Edi" zapewne nie jest arcydziełem, ale trzeba go koniecznie zobaczyć. Oczywiście, jest kilka wątków w scenariuszu, które nie wydają się prawdopodobne. "Gangsterzy" pokroju Braci (tak mi się przynajmniej wydaje) prędzej załatwiliby siostrze nielegalną skrobankę, niż kazaliby rodzić, no i instynkt macierzyński u pustych lalek w rodzaju Księżniczki też jakoś mi tu "nie leżał", chociaż... ludzie są różni i nikt nigdy do końca nie może być pewien, jak zachowa się w określonej sytuacji. "Edi" to zdecydowanie bardziej baśń, czy może nawet przypowieść, niż prawdziwa historia, ale to przecież nie wada i chyba o to właśnie chodziło twórcom. Natomiast aktorstwo - bezapelacyjnie mistrzowskie i pozostaje mieć nadzieję, że Gołębiewskiego zobaczymy jeszcze w niejednym filmie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: camel Re: Edi **** IP: *.dip.t-dialin.net 17.11.02, 13:23 > Natomiast aktorstwo - > bezapelacyjnie mistrzowskie i pozostaje mieć nadzieję, że Gołębiewskiego > zobaczymy jeszcze w niejednym filmie. no..to bedzie bardzo harakterystyczna postac... moze nakrece "podroz za jeden usmiech II" i zaprosza do wspolpracy Lobodzinskiego :)))) camel Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: camel ERRATA IP: *.dip.t-dialin.net 17.11.02, 13:24 oczywiscie mialo byc charakterystyczna... sory za ortografa. camel Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DSD Nareszcie zobaczylem 'Ediego' IP: 212.33.88.* 18.11.02, 16:24 Wczoraj w kinie. Polecam, robi wrazenie, chociaz po paru godzinach doszedlem do tego samego wniosku co Marol w swoim liscie: Edi jest wrecz nieprawdopodobnie i irytujaco bierny, jedyna aktywnosc jaka przejawil to chyba kupno samochodziku... Nieodparcie kojarzyl mi sie z bohaterem 'Rain Mana', dla mnie jest tu wiecej psychicznego uposledzenia niz glebokiej, filozoficznej zgody na swoj los. Bohaterzy innego glosnego polskiego filmu, 'Dlugu', tez dostali od zycia po d..., ale ta tragedia poruszyla mnie glebiej, wlasnie przez kontrast ich marzen z brutalnoscia zycia (a jakie marzenia mial Edi? dowiadujemy sie o nich tylko gdy opowiada dziecku o tym, jak je wychowa). Mozna tez uznac 'Ediego' za lustrzane, tyle ze czarne, odbicie 'Forresta Gumpa' - obaj biernie wyciagaja 'czekoladki z pudelka, ktore im podsuwa zycie', tyle ze smakuja one zupelnie inaczej... Ale polecam, naprawde warto przejsc sie na ten film, chocby dla gry aktorow, muzyki, zdjec i paru przemyslen. Moze to wszystko, co obejrzymy nie bedzie oryginalne, ale na pewno cieple i interesujace. Lojalnie uprzedzam - jest tam sporo brutalnosci, wulgaryzmow, a nastroj to tzw. 'trudny optymizm' - moze zdolowac osobe z chandra. Odpowiedz Link Zgłoś