15.12.05, 16:05
Obejrze w weekend. Podobno najlepsza wersja.
kardiolog
Obserwuj wątek
    • markus.kembi Re: King Kong 15.12.05, 16:29
      Widać twórcom skończyły się zupełnie pomysły na filmy, bo upadli tak nisko że
      kręcą remake'i. Była już nowa "Godzilla", "Planeta małp", "Wojna światów",
      "Wehikuł czasu" a teraz za małpiszona się biorą.
      • mathias_sammer Re: King Kong 15.12.05, 16:54
        Zapomniales najwazniejszych pozycji Batmana i Jamesa Bonda

        Kardiolog- have fun.

        M.S.
        • markus.kembi Re: King Kong 15.12.05, 17:19
          Batman i Bond to nie rimejki po latach tylko co kilka lat powstaje nowa historia
          o tym samym bohaterze, ale granym przez innego aktora. Ale też swiadczą o braku
          pomysłów.
        • kardiolog Re: King Kong 18.12.05, 12:10
          Wczoraj obejrzalem. 3 godziny plus 10 minut przerwy. Znakomity, po prostu
          znakomity film! Doskonale efekty, pieknie upleciona romantyczna historia
          milosci wielkiej malpy do malej blondyneczki, bestii, ktora instynktownie
          ochraniala swa milosc przez zagrozeniami, ktora musiala zginac w imie
          milosci. Sprawca katastrofy ujal historie w slowach: "Beauty killed the beast".

          Piekny film, pieknie zrobiony.

          kardiolog
          • kubissimo Re: King Kong 18.12.05, 12:16
            graja wersje z przerwa??
    • kubissimo Re: King Kong 15.12.05, 18:19
      technicznie tak
      zarówno Kong, jak i inne stwory z jego wyspy sa jak zywe
      gorzej z napieciem, bo tu Jackson sie popisal tylko w srodkowej godzinie, czyl
      w 1/3 filmu
      reszta rozlazla
      • minijack ** 31.12.05, 17:34
        Kiedy zauważyłem, że recenzent gazety.pl ocenił film na ***** byłem co najmniej w szoku. Dlaczego pięć? -pomyślałem... bo ładna aktorka? bo film kolorowy? bo małpa duża? bo efekty ciekawe? odpowiedzi brak...

        Początek filmu był nawet obiecujący i to (jeśli już dokonujemy podziału na trzy: przed wyprawą, wyprawa-przygoda i NY) jedynie pierwsza cześć mnie nie rozczarowała. Tam pokazana została właśnie historia, problematyka, tam było COŚ.

        Jednak wyprawa statkiem i to co się podczaj niej przydarzyło wzbudziło jedynie mój niesmak. Poczułem się jakbym oglądał film animowany dla pacjentów specjalnej troski. Choć nie uważam się a człowieka szczególnie inteligentnego, patrzeć nie mogłem i niewiarygodny sposób piętrzenia się przeszkód przed bohaterami i jeszcze bardziej niewiarygodne sposoby ich zwalczania.

        Przykłady? Ścieżka zdrowia pomiędzy pędzącymi dinozaurami, taniec na linach wśród paszcz śmierci, gra w "zabij robaczka bo ten zje chłopaczka", czy "kto spadnie z ponad kilometrowej przepaści i przeżyje". Jakby to ujął Witkacy: "przestańcie, bo się tu zrzygam".

        Zastanawiającą sprawą (przynajmniej dla mnie) był również sposób w jaki np. główni bohaterowi poradzili sobie z tubylcami. Otóż na początku wydawało się, że ledwo uda się im uciec z rąk dzikiego ludu, a nagle zmiana i co widzimy? Kobieta porwana, ekipa wraca i... czuje się jak u siebie (najwyraźniej tubylcy się już oswoili z ich obecnością). W podczas sceny, w której próbowano uśpić małpę rozglądałem się, czy aby nie wniesiono już jakichś mebli.

        Trudno też pominąć głupotę, że poszukiwacze zaginionej dziewki błąkają się jak dzieci we mgle, zastanawiając się "gdzie ona może być", po pokonaniu wszelkich możliwych przeciwności losu postanawiają wracać. Wszyscy oprócz jednego (Brody, czy jak mu tam), który jak po sznurku trafia do Tore Konga (widać pozostali tłumili jego szósty zmysł).

        Mógłbym tak wyliczaj bez końca głupoty, które były serwowane jedna za drugą, ale... trudno spodziewać się realizmu po takim filmie. Trzeba jednak pamiętać, że fantazja nie wyklucza odrobiny logiki, smaku i prawdopodobieństwa. Nie wiem jak inni, ale ja byłbym bardziej zadowolony gdybym ujrzał mniej.. a z sensem. Choć w takim wypadku, powinienem pewnie był wybrać się na film o Pegy Sue.

        Właśnie ten "rozmach" jak to nazywają niektórzy nabawił mnie mdłości. Oczywiście Jackson w filmie o King Kongu mógł sobie pozwolić na fantazjowanie. Obawiam się jednak, że jego gigantomania w podobny sposób kazałaby mu zrealizować "Niewiarygodne przygody Marka Piegusa". Jeśli Jackson faktycznie postanowi zekranizować tę książkę, to wiem jedno: na pewno do kina nie pójdę...
        • Gość: rymasz Re: ** IP: *.aster.pl 08.01.06, 23:28
          Toż to bajka. Piękna i bestia. Piękna bajka. Jaki realizm w związku z tym? Wyspa
          pełna dinozaurów, nietoperze jak pterozaury, małpa wielkości stodoły Sołtysa.
          Skąd tu logika ma się nagle wziąć?
          Znakomita rozrywka, dla tych, którzy potrafią oczywiste nielogiczności
          zignorować w imię cieszenia oczu pięknymi i dynamicznymi obrazkami.
          Rewelacyjny NY lat 30-tych, fenomenalny goryl z nadczynościa przysadki, cudna
          Noami Watts, aboslutnie nieprawdopodobne ucieczki i jeszcze mniej prawdopodobne
          ratunki. Mniam, mniam!

          PS. Jakiż to inteligentny tłumacz zrobił z Konga monstrum 60-cio metrowe???
    • bez_portretu Re: King Kong 18.12.05, 17:04
      mieszanka parku jurajskiego z wladca pierscieni, ah, zapomnialabym, king kong
      tez sie od czasu do czasu pojawia ;)
      wiec jezeli ktos z was ma ochote na niewybredna komedie sensacyjna polana
      slodkim lukrem, to polecam.



    • Gość: zoskaanka Re: King Kong IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.05, 18:54
      koszmarrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr
    • Gość: Joasia Re: King Kong IP: *.ds2.univ.gda.pl 18.12.05, 23:09
      A ja bym bardzo chciała zobaczyć nową wersje KING KONGA.Jak byłam młodsza to
      zachwycałam sie wersją z Jessica Lange:)Ale płakałam na końcu.Jestem bardzo
      ciekawa co Jackson uczynił z ta historią.Mam nadzieje ze mnie nie
      zawiedzie.Widziałam na zwiastunie ze malpa jest extra-wyglada jak zywa!!wiec
      zapowiada sie dobrze:)
    • Gość: Wrecekrzepki Re: King Kong IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.05, 23:20
      Jesli ktos spodziewal sie po tym filmie dramatu psychologicznego albo filmu
      nakreconego zgodnie z zasadami dogmy, to oczywiscie sie zawiedzie (ale mysle, ze
      takie oczekiwania niespecjalnie dobrze swiadcza o osobach, ktore je maja - chyba
      wszysycy wiemy, co to za gatunek filmowy).

      Ten film jest po prostu widowiskiem i niczym wiecej (chociaz spokojnie mozna sie
      doszukiwac pewnych przeslan). I to widowiskiem swietnie zrealizowanym,
      wywolujacym rozbawienie, groze, obrzydzenie, napiecie, smutek, itd. Czyli
      wszystko to, czego mamy prawo oczekiwac idac na tego typu film.

      Nie zawiodlem sie.

      A nawiazujac do czyjegos postu, ze krecenie tego filmu jest przejawem braku
      pomyslow. Co jak co, ale Jackson raczej nie cierpi na ich brak. King Kong
      (wersja z 1933r.) byl dla niego bardzo waznym filmem - to wlasnie po jego
      obejrzeniu zdecydowal sie zostac rezyserem i od zawsze chcial nakrecic swoja
      wersje tego dziela. Oczywiscie, nie oszukujmy sie - takie widowisko jest robione
      przede wszystkim dla kasy, ale mysle, ze sam Jackson tez tego nie ukrywa. Po to
      takie filmy sie kreci.
      • little_sweet_girl Re: King Kong 19.12.05, 20:55
        FILM-REWELACJA.BRAK MI SŁOW ŻEBY OPISAC JAK BARDZO MI SIE PODOBAŁ.POLECAM
        GORĄCO.PO PROSTU ŚWIETNY!!!!!
    • Gość: Ivsyda Re: King Kong IP: *.echostar.pl 21.12.05, 14:11
      Widziałam w niedzielę i jestem pod wielkim wrażaniem. Świetne widowisko,
      doskonały technicznie z logiczną fabułą. Bardzo mi się podobał - Jackson pokazał
      klase. Chyba się przejdę jeszcze raz.
    • kardiolog Re: King Kong 21.12.05, 14:17
      www.kingkong.com/home.html
      • Gość: K Ja obejrzałam w Sylwestra :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.06, 16:46
        i bardzo mi się podobał.

        Pozdrowionka dla kardiologa

        K
        • vampirek444 Re: Ja obejrzałam w Sylwestra :) 01.01.06, 22:41
          Film jest znakomicie zrobiony i pokazuje, co kobieta moze zrobic z męzczyzny.....
          Cała galeria pociesznych postaci.... Humor i liryka. Dinozaury z Parku
          Jurajskiego totalnie głpie, oprócz tych wrednych, małych diabełków....:)
          Rewelacja! I satyra na Hollywood. Przed prezentacją King Konga w teatrze
          orkiestra gra utwór otwierający gale rozdania Oscarów. Jednak Jackson to
          inteligentny facet:)
    • gocha221 Re: King Kong 04.01.06, 12:48
      szłam na film z odpowiednim założeniem, czyli niezbyt wysokimi wymaganiami co do
      historii (znanej przeciez) i scenariusza.
      bardzo mi sie podobala pierwsza częśc,taw NY i poszukiwanie wyspy, dobrze
      dobrani aktorzy, szczególnie kapitan:)

      Świetne efekty, ale tego sie spodziewalam po zwiastunach i Władcy Pierscieni.
      Może troche bym sie starała skrocic film, bo 3 godziny jest cięzko wysiedzieć.
      te wielkie robale były tak swietnie zrobione i tak obrzydliwe, ze było az zimno,
      starałam sie oddalic od ekranu:-))
      Powinni ten fragment puszczac w Imaxach w 3D, dla widzów o bardzo mocnych nerwach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka