ekk33
28.08.08, 02:26
Moja córeczka kilka dni temu skończyła trzy miesiące. Od końca pierwszego była
karmiona wyłącznie mlekiem Bebiko1. Spała idealnie - wieczorem, po kąpieli
była karmiona, po czym sama zasypiała ok. 20.00. Bez karmienia, dojadania,
spała do 5-6 rano, po czym podkarmiona spała jeszcze do 10.00-11.00. Tak było
do zeszłego tygodnia. Bez przyczyny zaczęła budzić się w nocy, kilkakrotnie.
Wczoraj wstawałam do niej pięć razy, spała bardzo niespokojnie, budziła się,
była zwyczajnie głodna. W sumie zjadła w nocy przeszło 360 ml mleka. W ciągu
dnia także jest niespokojna, często płacze, bardzo głośno, wydaje się, że coś
ją boli. Potrafi tak przepłakać kilka godzin. Wcześniej jej się to nie
zdarzało, była pogodna, radosna, w ogóle nie płakała. Nie miała kolek (używamy
antykolkowych butelek dr Brown's). Byliśmy z nią wczoraj u lekarza, który
wykluczył ząbkowanie, jednak nie umiał powiedzieć, czy przypadkiem coś się nie
zaczyna dziać, co okaże się w ciągu najbliższego tygodnia. Zalecił podawanie
kropelki Esputiconu do każdego posiłku, jednej saszetki Dicofloru dziennie
oraz podawania Viburcolu nawet do trzech razy na dobę. Ponadto zdecydował
zagęszczanie mleka na noc kleikiem ryżowym, podawanie jarzynek i soczków.
Faktycznie, po tych lekach córcia jest trochę spokojniejsza i mniej krzyczy,
ale już ją w dziś w nocy dokarmiałam kaszką po raz drugi...
Dlaczego mała przestała spać? Jest zdrowa, nic jej nie dolega, objawy ma jak
przy kolce ( w ciągu dnia), a nocy jest nienasycona. Co możemy jeszcze zrobić,
by jej pomóc?
Chciałabym się wreszcie wyspać.... :)