Dodaj do ulubionych

Precz z dubbingiem

26.12.05, 15:37
Mam serdecznie dość...
Wszystko zaczyna być dopasowywane do gustów i potrzeb najmniej wymagającej części społeczeństwa.
- rozwalono Program Trzeci PR bo był "zbyt wymagający" - okazuje się (podobno), że dzisiejszem studentom/młodym ludziom wystarczy papka +playlista +sms-konkurs;
- wartościowe programy i filmy w tv uświadczysz w godzinach nocnych, na codzień dominują ćwierćinteligentne programy i seriale dla kur domowych, a do rangi wydarzenia sezonu urasta fakt czy "x kocha y tylko na wizji czy naprawdę?"
I 'spiritus movens'... coraz większa ilość filmów jest na modłę niemiecko-francuską wypuszczana z dubbingiem, który jako żywo przypomina operacje na żywym organiźmie bez znieczulenia. Aktor anglojęzyczny (b. często znany) i gada do mnie głosem trzeciorzędnego aktorzyny z 'teartu jednego aktora'.
Nie znasz angielskiego? Zdarza się. Ale wówczas masz napisy. Nie umiesz czytać "dośc szyblo" aby nadążyć za akcją? To siedź w domu a nie kręć się po kinie. i nie mówię tu o najmłodszych dla których filmy są i winny być przekładane. Ale o nastolatkach w wieku od 10 lat wzyz które sztukę swobodnego czytania winny już opanować.
O wartościach artystycznych dubbingu nie będę się wypowiadał. Bo i jakie przykłady są zwykle rzucane? Wyświechtany 'Shrek' i z zamierzchłej przeszłości 'Ja klaudiusz'. Zaiste... Ogrom.. Poraża..
jakoś kraje skandynawskie znakomicie obchodzą się bez bełkotu 'zagłuszającego' i świetnie na tym wychodzą, zarówno znajomością języków, jak i przy artystycznym odbiorze filmów.
ps.
w miejsce 'angielskiego' wstaw sobie inny język obcy - ang. słuzy tu za przykład, a i fak, że 90% oferty kinowej jest w tym języku też ma znaczenie.
Obserwuj wątek
    • pancwynar Re: Precz z dubbingiem 18.04.06, 19:46
      ...
    • Gość: maniaq Re: Precz z dubbingiem IP: *.autocom.pl 18.04.06, 20:49
      Jakże rozumiem ten ból.
      Godziny emisji filmów bardziej wymagających wysiłku intelektualnego są
      prawdopodobnie podyktowane planem wymordowania inteligencji ;)
      No bo jeśli film zaczyna się o 01:00 a trwa 2 godziny...?
      A za dnia? Serial, serial odcinek ileśsetny, albo program w którym a) ludzie
      uznani za gwiazdy uczą się tańczyć b)inni ludzie robią jakieś dziwne rzeczy
      zonglują, jedzą robactwo dla pieniędzy c) inne tego typu
      Za dubbing proponuję karę chłosty - pozostało trochę pręgieży na rynkach miast
      i od czasu średniowiecza stoją sobie biedactwa bezczynnie.
      Dal totalnie nieporadnych może być lektor który czyta - wtedy zawsze coś od
      prawdziwego aktora się przemyci /odtwarzającego rolę/, a dubbing to jak
      okaleczenie, kastracja, bo przecież aktor to całość!
      Wygląd, mimika, gest i głos!!!!
      Jak może aktor aktorowi robić coś takiego?
      Powinien być kodeks aktorski zabraniający podkładania takiej świni. Sam
      przecież by nie chciał, żeby za niego mówił w jakimś filmie inny aktor.
      Ciśnie się myśl o nie czynieniu drugiemu co nam nie miło
    • gregor_1976 Re: Precz z dubbingiem 18.04.06, 20:52
      Pancwynar, zgadzam sie z Toba, ale co ostatnio pokazalo sie w kinie
      dubbingowane? Bo rozumiem, ze nie piszesz o bajkach, tylko czyms "dla
      doroslych"... Z ciekawosci pytam. Pzdr.
      • Gość: Aga Re: Precz z dubbingiem IP: 194.146.128.* 18.04.06, 22:52
        No właśnie chyba nic. W większych miastach nawet te "filmy dla dzieci" (w
        założeniu), jak "Harry Potter" czy "Opowieści z Narni" są puszczane także w
        wersji z napisami.
        • Gość: jaija Re: Precz z dubbingiem IP: *.elblag.dialog.net.pl 18.04.06, 23:41
          Ale za to w mniejszych nie ma wyboru i wszystko z dubbingiem walą, a już ten
          film o papieżu z Jonem Voigtem i podkładającym mu głos Kolbergerem to porażka!
          Przecież to nawet nie jest film dla dzieci!
          Zgadzam się - dubbing = dno. Napisy (dobrze zrobione) rządzą.
          • exman Re: Precz z dubbingiem 19.04.06, 08:26
            Owszem jest jeden wyjątek, nie wyobrażam sobie Winnetou bez polskiego
            (znakomitego z resztą dubbingu). Indianie i Kowboje mówiący po niemiecku
            mogliby bezpowrotnie zmienić moje życie.
        • pancwynar Re: Precz z dubbingiem 19.04.06, 12:26
          kroniki narnijskie były dabingowane wszędzie poza nielicznymi kinami - nie wszędzie jest Multiplex czy Cinema City gdzie dali nam wybór
        • energeia Re: Precz z dubbingiem 21.04.06, 19:52
          Gość portalu: Aga napisał(a):

          > No właśnie chyba nic. W większych miastach nawet te "filmy dla dzieci" (w
          > założeniu), jak "Harry Potter" czy "Opowieści z Narni" są puszczane także w
          > wersji z napisami.

          Przez krótki okres czasu, po którym filmy z napisami wyświetlane są w godzinach przedpołudniowych,
          kiedy ludzie są w pracy...
    • aenima77 Re: Precz z dubbingiem 19.04.06, 13:11
      niestety myślę, że to jest jedna z tych rzeczy, której nie da sie zmienić. tak
      samo jest z koszmarnym tłumaczeniem, późnymi porami filmów, z coraz większą
      ilością głupkowatych seriali dla nie wiem kogo. tak już jest, bo tego podobno
      chcą ludzie....dziwne tylko, że ja takich nie znam:)
    • Gość: maniaq Re: Precz z dubbingiem IP: *.autocom.pl 19.04.06, 15:21
      No właśnie - ja też nie znam ludzi, których cieszyło by to co leci w tv w
      normalnych godzinach.
      Nie rozumiem więc dla czego tak zaniża się poprzeczkę - i to we wszystkim, nie
      tylko telewizji.
      Zamiast ją podnosić. Za 20 lat będziemy stadem kretynów, albo pustelnikami :)
      • Gość: jaija Re: Precz z dubbingiem IP: *.elblag.dialog.net.pl 19.04.06, 23:48
        Za dwadzieścia lat to my będziemy mieć największe płytoteki z filmami na DVD w
        Polsce i TV będzie mogła nam skoczyć, bo nie będziemy płacić abonamentu, gdyż
        nie będziemy odbierać tv.
    • Gość: niki Re: Precz z dubbingiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.06, 20:26
      dokładnie! najlepszym przykładem sa obecene swieta.. w końcu miałam troche
      czasu (bo w tygodniu w ogóle nie oglądam tv oprócz-kocham kino)i postanowiłam
      troche pobyczyc sie przed tv, ale nie było nic ciekawego.. zreszta u mnie
      rodzina zawsze obstawia którą częsc kargulów i pawlaków puszczą w te swieta:)i
      tak pomyślałam ze chyba nie ma sensu płacic tego cholernego abonamentu, w końcu
      to jakies 17 zł (=3 filmy w wypożyczali DVD)bo po co? aby ciagle oglądac jak
      politycy sie kłócą? bo oprócz głupawych programów o których wspomnieliście,
      zatrważająco dużo namnozyło sie programów o tematyce politycznej, a to forum,
      prostow oczy,jakies debaty, tera my, co z ta polska itp, serwisy informacyjne
      co 30 min, jak będe chciała to ciagle ogladac to włacze sobie tvn24. A póżniej,
      na dobranoc jakis film o 23,00 tylko ze ja musze wstac rano do pracy:(( pewnie
      jak wiekszosc z nas, ale wracając do tematu, bo przecież chodzi o dubbing,
      bajki dla dzieci mogą byd dubinngowane, np shrecka ogladalam 1 raz w orginale i
      naprawde, po polsku lepiej to brzmiało (zreszta epoka lodowcowa tez) ale nie
      wyobrazam sobie dubbingowania całej reszty, a nawet uwazam ze za bardzo
      przyzwyczailismy sie do lektora, jakie zdziwienie mnie ogarneło gdy kiedys
      postanowiłam obejzec Othella szekspira (oczywiscie o 23,00)byłam zmeczona po
      całym dniu a tu.. orginał z napisami... oczywiscie ledwo nadazyłam czytac bo
      przeciez jak to u szkspira bywa.. aktorzy mnostwo informacji przekazuja widzowi
      bardzo ekspresyjnie:) wiec chyba pozostaje mi dalsza nauka
      j.angielskiego:))))
    • Gość: fasolala Re: Precz z dubbingiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.06, 22:28
      Ja się wypowiem jako to nieco młodsze pokolenie (18 lat), które tv ogląda za dużo.
      ogląda oczywiście w godzinach najwyższej oglądalności ( czyli tasiemcowe seriale
      i denne filmy co 20 minut przerywane reklamami), i żeby było ciekawiej- LUBI TO.
      wstydze się za tych ludzi...

      tv nie oglądam, bo po 23 juz nie mam siły, a do szkoły codzinnie na 8. poziom tv
      jest na prawde żenujący...

      jesli chodzi o kino, dubbing to po prostu wstyd (chociasz na shrecka nie
      nażekam:))...
      napisy są najlepsze. moja mama woli lektora, bo ze wzgledy na wade wzroku nie
      widzi napisów najlpiej ;) ale tez uważa, że dubbing to wstyd.

      jakiś czas temu słuchałam radiowej audycji na temat napisów, lektora i dubbingu.
      usłyszałam, że Polska jest daleko za innymi krajami, bo tu ciagle króluje...
      dubbing i napisy... (szok) a w modzie na zachodzie jestteraz dubbing i jest
      prawie we wszystkich filmach...

      chciałabym, żeby wróciły stare czasy napisów i lektora...
    • meiga Re: Precz z dubbingiem 24.04.06, 10:20
      Oj precz. Ale wy to naprawde nie wiecie co to jest dubbing przez duze D.
      Mieszkam teraz w Hiszpanii i tutaj to jest dopiero filmowa tragedia: w TV i w
      kinie wszystko dubbinguja! I to jak jeszcze (jesli ktos wie jak przecietny
      Hiszpan mowi po angielsku, to wie, o czym ja mowie). To jest kraj, w ktorym
      mowia "u dos" na U2 i mysle, ze to juz daje przedsmak tego, co bedzie dalej.
      Na dodatek sami Hiszpanie bronia zaciekle dubbingu i nie widza problemu w tym,
      ze zmiana glosu, to w wielkiej czesci zmiana aktora i klimatu. Niewiele mi z
      Natalie Portman (poza wrazeniem estetycznym), ktora mowi glosem jakiejs Maríi
      Fernández Pineiro.
      Ostatnio bylam w kinie na "Luku" Kim Ki Duka - koreanczycy mowiacy po
      hiszpansku - to bylo jak przepelnienie kielicha goryczy.

      Jako konkluzja - pod wzgledem filmowym nie moge sie wprost doczekac powrotu do
      Pl :).
      • Gość: dorota751 Re: Precz z dubbingiem - np. Hiszpania IP: 193.111.166.* 25.04.06, 09:33
        tak, to prawda. Oglądając film, czy to w TV czy w kinie w Hiszpani przechodzi
        się męki - no, chyba że to akurat ichnia produkcja. Ale wiem też, że jest masa
        ludzi którzy podpiszą się obiema rękami i nogami pod petycją żeby w kinie było
        po polsku!
        DR
        • Gość: stefan Dubbing-bzdura do kwadratu IP: *.aster.pl 27.04.06, 18:15
          Dubbing to porażka.Warsztat aktorski to także głos, artykulacja itd.To trochę
          tak, jakbym kupił sobie płytę Metalliki i zamiast Hetfielda słuchał
          np.Cugowskiego.
    • Gość: rychu Dubbig jest konieczny IP: *.nyc.res.rr.com 28.04.06, 04:35
      w nielicznych przypadkach.
      Na przyklad film "Kto sie boi Wirginii Wolf" bez dubbingu w Polsce i nie tylko
      byłby stracony. Dialog jest niezwykle intensywny i wartki. Nie sposób czytać.
    • matros01 Re: Precz z dubbingiem 30.04.06, 15:10
      Wystarczy kupić nową płytę DVD i zobaczyć wersje dźwiękowe prawie w każdje jest
      już dubbing włoski, chiszpański i francuski. Ja tam wole napisy, podszkolić się
      można w języku i nie ma przekłamań - aktor to obraz+dźwięk! Chyba że w
      animacjach tam dubbing jest częścią nieodłączną bo wszystko jest zmyślone, nawet
      aktorzy wirtualni. Co do "polskiej" TV zgadzam się w 100% dno niesamowite. Nawet
      discovery już nie jest takie jak kiedyś, teraz tylko ufo , kosmici , duchy -
      100% papki dla kretynów. Oczywiście w godzinach najwyższej oglądalności raczeni
      jesteśmy arcydziełami sztuki serialowej! Gdzie grupą docelową jest gospodyni
      domowa która co chwila odrywa się od ciasta, zupy lub sprzatania aby popatrzeć
      czy para się rozstania, czy główna bochaterka ukradła innej coś tam i inne
      głupoty. Nie mam nic osobiście do gospodyń domowych ale TV (kanały publiczne jak
      i prywatne) powinny brać pod uwagę wszystkich a szczególnie młodych ludzi
      spragnionych wiedzy i wyższej kultury. Czy nikomu z tych krórzy układają program
      już nie zależy aby dokładać się do budowy społeczeństwa świadomoego,
      wykształconego i obytego z kulturą? Chyba prawie nikomu. Wydaje mi się że u nas
      nie jest jeszcze tak źle. Pamiętacie chyba program "milionerzy"? Pomijając to że
      na pierwszsym planie była sensacja i podnieta spowodowana zdobywaniem pieniędzy
      przez zawodnika to pytania były jeszcze na poziomie przynajmniej liceum! A
      wiecie jakie pytania w tym samym globalnym programie dostawali brytyjczycy?
      Prawie wszystkie poświęcone aktorom , piłce i muzyce. U nas to był jednak
      sprawdzian z wiedzy szkolnej a u nich już z kultury masowej! Oczywiście u nas
      też tak będzie, ponieważ do polskich milionerów brali sporo ludzi wychowanych w
      PRL a tam nie karmiono komercyjną papką. Trzeba poczekać jeszcze kilkanaście lat
      i zobaczymy.
    • simian-raticus dubbing to straszna sprawa 17.05.06, 13:45
      szczególnie w horrorach po hizpańsku albo francusku i niemiecu ... o włoskim już nie wspomnę :-DDDDDDDDDDDDDDDDDD
      • czajka258 Re: dubbing to straszna sprawa 17.05.06, 15:15

        jestem teraz we Francji gdzie dubbing rules; nie do strawienia jest dla mnie na
        przykład Love Actually w wersji dubbingowanej mimo że film generalnie
        uwielbiam; na przykład dialog na stoisku z biżuterią pomiędzy Alanem Rickmanem
        a Rowanem Atkinsonem po angielsku to mistrzostwo świata, a po francusku w ogóle
        mi nie brzmi ;((
        do kina chodzę tylko i wyłącznie na VO czyli wersje oryginalne ;)
    • icanchange Re: Precz z dubbingiem 17.05.06, 19:27
      ja przyzwyczaiłam się, że w tv mam lektora, a w kinie napisy. Dubbing jest ok,
      ale do kreskówek i innych animowanych filmów, bo naprawdę niesamowicie trudno
      jest dobrać głos dubbingującego do aktora. To chyab niemożliwe.

      nie wyobrażam sobie, żeby w tv leciały napisy. Mam wadę wzroku i nie powinnam
      oglądać tv w okularach, aby jej nie pogłębiać, a gdybym musiała się silić na
      czytanie napisów... Nie, dziękuję, nie skorzystam. Chociaż przyznać muszę, że
      czasem lektor mnie po prostu wkurza. Koleś w filmie keci przecząco głową i
      mówi "no" a lektór"tak, tak". Ja wiem, ze kontekst inny, ale przecież można
      jakoś tłumaczenie dobrać, żeby on też mówił po polsku "nie".

      Kolejnym minusem lektora jest to, że np. na Canal+ i na DVD lektorzy są inni i
      kiedy oglądam mój ulubiony film, albo w tv albo an dvd to zazwyczaj jeden z
      lektoró mnie denerwuje, bo jego głos po prostu nie pasuje do filmu!

      Mój telewizor umożliwia jednak kompromis. Mogę albo słuchać lektora, albo
      włączyć sobie napisy i lektora, albo same napisy i język orginalny. Zazwyczaj
      jednak wybieram to pierwsze.
    • brunosch Re: Precz z dubbingiem 17.05.06, 20:56
      W połowie lat '80, gdy video jeszcze było cudem techniki, urzadzono w akademiku
      pokaz filmów - między innymi był "Klasztor Szaolin" dubbingowany na niemiecki.
      Czegoś śmieszniejszego niż mnichów krzyczących do Mistrza: Jawohl! jeszcze nie
      widziałem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka