Dodaj do ulubionych

vanilla sky - totalna żenada

25.11.02, 09:18
nie wiem, może była dyskusja o tym filmidle, ale ja dopiero wczoraj
obejrzałam je na DVD. Film była tak głupi, ześmy oboje z mężęm smiali się z
zapętlenia jawy i snu ....
kto to widział?

i czy nie sądzicie ,ze misja dziejowa toma crusia jest walka ze spiskiem -
jaki by nie był?
Obserwuj wątek
    • Gość: toms Re: vanilla sky - totalna żenada IP: 217.153.60.* 25.11.02, 09:46
      niesamowite ale w ten likend ja rowniez sobie wypozyczylem Vanila Sky tak z
      ciekawosci i sie lekko podlamalem bo film jest kiepski
      a w zasadzie niewiadomo o czym jest

      generalnie bzdura jest to ze czlowiek siedzi i patrzy na jakies bzdury na
      ekranie wiec zaczyna myslec jak to mozliwe jaka jest logika w tym jak to
      polaczyc w calosc i co sie okazuje ???
      ze nie mam zadnej logiki !!! ze to sa rzecyzwiscie bzdury i to co sie oglada
      nie ma wiekszego sensu ! bo to byl tylko sen !

      kretynizm!

      takich filmow z przezyc kogos nacpanego to mozna setki stworzyc i w kazdym beda
      bzdury

      no i nie daje mi spokoju pytanie o czym byl ten film
      bo jak na teze ze prawdziwej milosci nie mozna zdradzic nawet na chwile
      no to powiedzmy sobei nic odkrywczego !
      generalnie nie polecam
      • Gość: FU Re: vanilla sky - totalna żenada IP: *.junisoftex.pl / 212.106.133.* 25.11.02, 15:37
        zgadzam się- widziałam film niedawno i totalne dno to było....bez sensu, bez
        powiązania, logiki.bleee
      • Gość: jo Re: vanilla sky - totalna żenada IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 01.12.02, 15:06
        A oczywiscie najczestrzym argumentem zwiolennikow filu jest "TO JEST DLA
        INTELIGENTNYCH!!!" Akurat jestem fanka "innego"kina. Kocham Pulp fiction,
        requiem dla snu, memento, cube..... ale szajs nie jest dobry tylko dlatego
        ze jest pogmatwany!!!- patrz:vanilla sky
    • Gość: busqu Re: vanilla sky - totalna żenada IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 25.11.02, 17:06
      nie rozumiecie, to sie denerwujecie. film nie jest
      zenujacy, tylko nietypowy. mistrzostwo swiata toto nie
      jest, bylo kilka lepszych filmow zachaczajacych o podobne
      watki, ale te to nie taka znowu tragedia. calosc fabuly
      jest spojna, pewne sybole i techniki (mam nadzieje)
      swiadomie uzyte przez tworcow i tyle. moze wogole nie
      przepadacie za filmami "niewprost"?

      pozdrawiam zazenowanych
    • Gość: pawel vanilla sky - spoko i nie spoko zarazem IP: *.ae.krakow.pl 25.11.02, 17:39
      dlaczego spoko:
      bo zaskakuje(że to był sen)
      bo Penelopa
      bo super music(np. Radiohead)
      bo sprawnie skręcony.

      dlaczego myslicie, że nie spoko:
      bo szukacie tezy, wizji i Bóg wie jeszcze czego...
      bo dawno już się nie uchlaliście i nie macie takich snów(albo nie zakurzyliście
      ziółka) ;-)
      bo Cruse to dupek (straszny)

      dlaczego mnie ten film wkurza:
      bo skalkowali film "Abre los Ojos"-scenariusz ten sam, reżyser, Penelopa a
      nawet większość scen.
      bo Cruse to dupek(strasznie przeżywający dupek)
      bo byłem na tym w kinie :(

      zdrówka życzę
    • Gość: JHG, Re: vanilla sky - totalna żenada IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 25.11.02, 18:24
      bardzo rzadko sie to zdarza, ale wyszedłem z kina.
      • Gość: oskar Re: vanilla sky - totalna żenada IP: 195.94.210.* 26.11.02, 08:03
        moim zdaniem film jest pozytywnie zakręcony - podobny do GRY z Michaelem
        Douglasem. To jest mój ulubiony gatunek - filmy zakręcone. Ja nie jestem
        zawiedziona ani trochę wręcz przeciwnie. Poszłam do kina żeby zobaczyć
        pogmatwany film i dostałam dokładnie to czego chciałam.
        • Gość: toms Re: vanilla sky - totalna żenada IP: 217.153.60.* 26.11.02, 11:18
          uwazam Oskar ze to nie tak
          w przypadku "GRY" byl sens zastanawiac sie nad tym wsyzstkim i laczyc to w
          jakas logiczna calosc
          w koncu wszystko dalo sie wytlumaczyc i mialo swoje rozwiazanie
          a tutaj nie da sie bo to byl ...sen !
          jezeli czlowiek siedzial na filmie i nie rozumial zupelnie co sie dzieje to
          prawidlowo jak si eokazuje bo to wszystko nei mialo sensu bo bylo tylko
          glupawym snem kogos bez sensu bez logiki
    • anutka1 Re: vanilla sky - totalna żenada 26.11.02, 08:33
      Widzę że nie jestem w odosobniona w tym jakie odczucia wywarł na mnie ten
      film.Zakręcony to nawet chyba mało powiedziane.Oglądałam go dość dawno - ale
      pamiętam że czułam się dziwnie-bo nie wiedziałam czy mam się załamać-bo świat
      już tak wygląda czy poprostu ten obraz w filmie jest żałosny.Szybko doszłam do
      wniosku że oczywiśćie to drugie.Bardzo nie podobał mi się motyw wzięty
      z "Miasta aniołów" czyli skok w przepaść ,który ma symbolizować jakąś przemianę
      przekroczenie pewnej granicy ;w "Mieście aniołów" się wzruszyłam - tutaj
      pożałowałam że straciłam czas na ten film.
      • Gość: Edziak Re: vanilla sky - totalna żenada IP: *.in-addr.btopenworld.com 26.11.02, 10:31
        Ludzie a czego Wy sie spodziewaliscie po holywoodziekej podrobce fantastycznego
        hiszpanskiego filmu, a w dodatku z panem Cruisem w rolu glwonej, to juz z
        daleka pachnialo tandeta. Holywood musi miec jakies problemy z wlasnymi
        scenarzystami bo tak kradnie dobre kinowe wyroby z Europe i knoci je , a to byl
        jeden z przykladow, podobnie sie stalo z "Get Carter". Pozdrowionka.
        • Gość: pawel Re: vanilla sky - totalna żenada IP: *.ae.krakow.pl 26.11.02, 16:35
          Gość portalu: Edziak napisał:

          > Ludzie a czego Wy sie spodziewaliscie po holywoodziekej podrobce
          fantastycznego
          >
          > hiszpanskiego filmu, a w dodatku z panem Cruisem w rolu glwonej, to juz z
          > daleka pachnialo tandeta. Holywood musi miec jakies problemy z wlasnymi
          > scenarzystami bo tak kradnie dobre kinowe wyroby z Europe i knoci je , a to
          byl
          >
          > jeden z przykladow, podobnie sie stalo z "Get Carter". Pozdrowionka.


          Dobrze gada!!!Edziak na prezydenta!!!
          pozdr.
    • Gość: Maciek Re: vanilla sky - totalna żenada IP: *.mqi.pl 28.11.02, 09:49
      A mnie sie film bardzo podobal i nie uwazam go za plytki czy glupi. Widzialem
      dwa razy, z wlasnej woli ;-). Jak widac kwestia gustu. Zobaczcie na
      www.imdb.com - tam ma bardzo wysokie oceny, takze ekspertow. Oczywiscie kazdy
      ma prawo do wlasnego zdania...
      M.
      • Gość: bu_ Re: vanilla sky - totalna żenada IP: proxy / 195.94.193.* 30.11.02, 15:57
        oglądałam wersję hiszpańską i amerykańską, uważam że Tom Cruise zagrał o niebo
        lepiej niż aktor w wersji hiszpańskiej, uważam że jest świetnym aktorem i dla
        osób które kojarzą go głównie z Top Gun przypominam że ma kilka super filmów na
        swoim koncie min. Magnolia czy Jerry Maquire, radzę sie zapoznać zanim nazwie
        się go dupkiem:-) a i w Vanila Sky był świetny. Film jest generalnie zwalony
        przez głupie zakończenie, wyobraźcie sobie gdyby się kończył 30 min wcześniej w
        momencie gdy gość uświadamia sobie że naprawdę ma pokrecone w glowie i zabił
        kobietę którą kochał w napadzie szału spowodowanym majakami wywołanymi przez
        chorobę psychiczną... ech, byłoby super, dramat wart oscara, a tak głupie
        amerykańskie zakończenie.W ogóle nie pasuje do całości. A muzyka w wersji
        amerykańskiej cudo, mam soundtrack i polecam.
        • oyey przecięcizna 30.11.02, 20:41
          Widziałem film ponad pół roku temu w kinie i nie miałem wrażenia, że to jakaś
          żenada. Solidny film, który zapętlił się w swojej fabule. Tom Cruise na pewno
          lepszy niż w Raporcie mniejszości, wersja hiszpańska słabiutka, a poza tym - to
          jak film z udziałem Penelope i Cameron może być zły.
        • Gość: pawel Cruise IP: *.ae.krakow.pl 01.12.02, 12:48
          Jasne, ze widzialem makgłajera i tam gość wypadł spoko. Ale w vanlli gość
          poprostu drażnił. Bo powiedzcie co to za kracja aktorska kiedy gość uśmiecha
          się głupkowato przez połowę filmu a przez drugą "przeżywa". Może taką miał
          rolę, może tak kazali mu grać. Po prostu mnie nie przekonał. Wcale mu nie
          współczułem.
          Chciałbym zwrócić uwagę na coś innego(chociaż pierwszy był Kazik w
          telewizyjnej). Otóz wkurza mnie opowiadanie przez weteranów-aktorów o tym jak
          głęboką kreację stworzyli w filmie zabijając n-tego potwora. Tak samo Cruise
          zbyt ograł się poprostu znudził. Aktorzy tego pokroju podchodzą do każdego
          filmu profesjonalnie(?)-nie chyba rzemieślniczo. Następny sklecony film,
          następna kaska na koncie. W czesaniu kasy nie widzę nic złego-ale po zobaczeniu
          tego filmu poczułem się oszukany przez Cruisa.Subiektywne prawda?
          pozdr.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka