Gość: anka
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
19.03.06, 11:45
Co myślicie o tym, że Jack niedługo przed swoją śmiercią zaczął snuć plany na
temat wspólnego zamieszkania na ranczu - ale nie z Ennisem, tylko z sąsiadem
z którym romansował? Czy było to pewnego rodzaju odrzucenie Ennisa ponieważ
ten nie chciał, bał sie stworzyć prawdziwego związku z Jackiem? Czy było to
tylko porzucenie marzeń o wspólnej przyszłości, również z powodu obaw Ennisa?
Czy myślicie, ze zamieszkałby w końcu z tym facetem? Ale jak wyglądałyby
wtedy jego relacje z Ennisem?
Wydaje mi sie, że związek z sąsiadem ma nieco inny wymiar niż np. seks z
Meksykańczykiem. Tu chodziło o zaspokojenie potrzeb fizycznych z powodu
poczucia odrzucenia. W tym pierwszym przypadku to poczucie też się pojawia,
ale Jack snuje poważne plany na przyszłość z kimś innym - nie z Ennisem.
Czyżby zrozumiał, ze ich miłość nie może sie urzeczywistnić i postanowił
zrezygnować?