fnoll
17.12.02, 13:18
jak znajdujecie ten film?
właśnie w gronie znajomych dyskutujemy autentyczność psychologiczną reakcji
matki dziecka Lorenza po tym jak Lune zagryzł pies - śmierć dziecka, jeszcze
w ten sposób, to wielka trauma, a ona, cóż, poza tym że nie umie płakać to
trzyma się doskonale, gotuje, wysyła pozdrowienia współwinnej śmierci dziecka
opiekunce - czy to nie jest nazbyt wydumane?
czyli że choć zmysłowe inspiracje/fascynacje autorowi uchwycić udało się
całkiem, całkiem - to przekonujący opis sfery uczuć rodzicielskich wydaje się
być poza jego zasięgiem
czyli można powiedzieć, że film obrazuje pewną emocjonalną niedojrzałość,
etap młodzieńczych wejść w erotyke bez gotowości do założenia rodziny