City of god:))

IP: *.ipt.aol.com 28.01.03, 20:23
Obejrzalem i znoof zaniemowilem. Mimo tego, ze nie jestem milosnikiem Q.T. to
film jest zachwycajacy:)) Goraco polecam i czekam na opinie, zaluujac, iz sam
z braku czasu nie moge napisac czego dluzszego:( Pozdro MKD
    • kugel Re: City of god:)) 02.02.03, 13:18
      I cio i cio nikt nie widzial?:(
      • zielka Re: City of god:)) 02.02.03, 14:23
        nie-e;-)
        • Gość: dodo Re: City of god:)) IP: *.sympatico.ca 02.02.03, 22:20
          okropnie przygnebiajacy obraz swiata. wysmienity film ale
          swiadomosc, ze oparty na faktach psuje radosc ogladania
          dobrego kina. poczucie bezsilnosci, bezradnosci, bo ja
          wiem... kompletnej kleski spoleczenstwa jako takiego jest
          tak przemozne. zadnej nadziei. jakos mi te usmiechy przy
          tytule watku nie odpowiadaja ale rozumiem, ze oddaja
          zachwyt filmem a nie jego trescia. to nie jest kino dla
          rozrywki - na pewno :-( ale godne polecenia, nie da sie
          ukryc.
    • Gość: Edziak Re: City of god:)) IP: *.in-addr.btopenworld.com 03.02.03, 10:33
      Obejrzalam ale nie wiem czy ten sam film co ty bo Q.T nie przylozyl do niego
      reki. Rezyserem byl Fernando Meirelles a film byl brazylijski oryginalny tytul
      Cidade De Deus i opowiadal o zycku w slamsach Rio de Janerio i wcisnal mnie w
      fotel, bo takego okrocienstwa i bezsensu zycia to dawno nie widzialam, nawet na
      ekranie nie mowiac o zyciu. Dzieci zabijajace dzieci w walkach ulicznych z
      latwoscia jakby to bylo zrywanie jablek albo gra w chowanego. Zadnych oporow
      moralnych nic, tylko terror na okolo. W ostatnich klatkach mloda dziecieca
      grupa biegnie sobie w tle z bronia i mowia do siebie o Brygadach smierci, czy
      tam czarnych szwadronach o ktorych bylo glosno u nas w gazetach ze jezdza po
      slamsach i poluja na niewinne i bezbronne dzieci teraz widac jak te dzieci sa
      niewinne i jak bezbronne. Oczywiscie ta deprawacja jest wynikiem biedy i
      zaniedbania spolecznego ale przeciez nie kazde biedne dziecko rosnie na
      morderce, co zreszta sam film pokazuje, bo opowidajacy te historie stara sie
      wyjsc na prosta i zostac czlowiekem. Film jest oparty na faktach i to jest
      najbardzej przygnebiajace.
      Polecam, bo warto zobaczyc na jake dno mozna sie stoczyc i ze mozna cos w zyciu
      osiagnac jesli sie chce.
Pełna wersja