bartosz.sieminski
05.02.03, 15:59
Z tego, co wiem....jesli muzyka do filmu jest zrobiona dobrze, to wogóle jej
w trakcie filmu nie slychac. Nie wiadomo tylko skąd widz odczuwa ten
fantastyczny klimat. Moim zdaniem amerykanie robią najgorszą muzykę do
filmów, jaka może być np. we "Wladcy Pierscieni". Są tam momenty, ze muzyka
jest nawet fajna, ale są też takie, ze jeeeeeeezu.
Jestem kompozytorem, wiec co nieco wiem na ten temat.
Muzyka do filmu "Piano" jest przyjemna, ale cały czas na jedną nute. Są tam
trzy utwory fortepianowe oparte o jeden pomysł, nuuudaaa......
pozdr
Bartek.
ps. szukam ludzi zajmujących się robieniem filmów.