Gość: g.
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
12.02.03, 22:59
1. "Z monologu Snauta wynika przecież, że astronautom na Solaris
zwidują się nie "tak po prostu" osoby znane z przeszłości, ale
obiekty ich najskrytszych fantazji, z niewątpliwie erotycznym
podtekstem." Czyżby? Już raz w GW pojawił sie ten wątek... Że
niby tło "wizyt" jest seksualnej natury... Myślę, że to nader
prymitywna interpretacja... Skażona jakby komercją naszych
czasów. Autor pomylił ginekologię z psychologia i filozofia. To
częste w Gazecie Wyborczej.