Dodaj do ulubionych

Emocjonalne katharsis...

17.09.06, 13:02
Witajcie,

mam okropną, uczuciową, najgłebszą i wykańczającą depresję pt "znowu w życiu
mi nie wyszło". Jak w temacie, potrzebuję totalnego katharsis. Wyryczenia się,
apogeum wzruszeń, smutku i łez.
bardzo proszę o wskazówki... jaki film Was wzruszył do łez? Jak film wywołał
szloch, spazmy, łezkę, nostalgię (kazdy reaguje na wzruszenia inaczej).

Może konczyć się źle, może kończyć się dobrze. Może być zwyczajny, może być
ambitny, może być wyższych, bądź też niższych lotów. MUSI jednak wyoływać
emocje w najczystszej postaci i maksymalnym natężeniu.

Poradźcie mi, proszę...
Obserwuj wątek
    • forumowicz_pospolity Re: Emocjonalne katharsis... 17.09.06, 14:41
      eee. wyjdz na dwór, pobiegaj, złapiesz troche endorfin i od razu lepiej sie
      poczujesz:)

      co do filmów na których płakałem to przypominam sobie trzy
      -"Lista Schindlera" w końcówce
      -"Znachor" w końcówce
      -"Złoto dezerterów " od połowy, łzy mi same pociekły nad głupotą tego dzieła
      które miało być kontynuacją świetnych "CK Dezerterów"
      • magilaina Re: Emocjonalne katharsis... 17.09.06, 14:47
        forumowicz_pospolity napisał:

        > eee. wyjdz na dwór, pobiegaj, złapiesz troche endorfin i od razu lepiej sie
        > poczujesz:)
        >
        > co do filmów na których płakałem to przypominam sobie trzy
        > -"Lista Schindlera" w końcówce
        > -"Znachor" w końcówce
        > -"Złoto dezerterów " od połowy, łzy mi same pociekły nad głupotą tego dzieła
        > które miało być kontynuacją świetnych "CK Dezerterów"
        >
        >
        >
        Nie do końca o to mi chodziło ;)

        A poza tym, dziekuję za rady ;)

        Jak chcę sobie poryczeć, to znaczy, że tak ma być, a nie jakiś tam spacer, na
        który sama bym wpadła ;)

        Róznie sobie ludzie radzą z depresja, wczoraj cały dzień spacerowałam i nie
        pomogło :(
        • forumowicz_pospolity Re: Emocjonalne katharsis... 17.09.06, 15:04
          magilaina napisała:

          > forumowicz_pospolity napisał:
          >
          > > eee. wyjdz na dwór, pobiegaj, złapiesz troche endorfin i od razu lepiej s
          > ie
          > > poczujesz:)
          > >
          > > co do filmów na których płakałem to przypominam sobie trzy
          > > -"Lista Schindlera" w końcówce
          > > -"Znachor" w końcówce
          > > -"Złoto dezerterów " od połowy, łzy mi same pociekły nad głupotą tego dz
          > ieła
          > > które miało być kontynuacją świetnych "CK Dezerterów"
          > >
          > >
          > >
          > Nie do końca o to mi chodziło ;)
          >
          > A poza tym, dziekuję za rady ;)
          >
          > Jak chcę sobie poryczeć, to znaczy, że tak ma być, a nie jakiś tam spacer, na
          > który sama bym wpadła ;)
          >
          > Róznie sobie ludzie radzą z depresja, wczoraj cały dzień spacerowałam i nie
          > pomogło :(
          >

          bo spacerować trzeba w tempie nieco szybszym;)
          co do filmów - to na pewno jakiś francuski by sie nadawał
          ale w tej chwili jakoś mi nic do głowy nie przychodzi
          zabojady robia wspaniałe filmy iMHO, po prostu człowiek sie zanurza i zapomina
          o wszytkim

          moze "C'est la vie" z J Dutronc i Sandrine Bonnaire?
          www.imdb.com/title/tt0260198/
          • magilaina Re: Emocjonalne katharsis... 17.09.06, 15:08
            forumowicz_pospolity napisał:

            >
            > bo spacerować trzeba w tempie nieco szybszym;)
            > co do filmów - to na pewno jakiś francuski by sie nadawał
            > ale w tej chwili jakoś mi nic do głowy nie przychodzi
            > zabojady robia wspaniałe filmy iMHO, po prostu człowiek sie zanurza i zapomina
            > o wszytkim
            >
            > moze "C'est la vie" z J Dutronc i Sandrine Bonnaire?
            > www.imdb.com/title/tt0260198/
            >
            >



            taki mądry się znalazł. W tempie szybszym, od którego?
            Zapewniam, że tempo jakie jestem z siebie zdolna wykrzesać (nawet teraz,
            przebierajac palcami po klawiaturze) jest nieadekwatnie szybkie do stanu
            duchowego :(


            Moga byc francuskie. Wszystkie. Wyryczec sie musze. Wyłkac, wyszlochac,
            wysmarkać. Bez gwarancji pozytywnego efektu :(
            Bez dodatkowej pomocy nie jestem jednak już w stanie wykrzesac z siebie niczego
          • magilaina Re: Emocjonalne katharsis... 17.09.06, 15:12
            forumowicz_pospolity napisał:

            >
            >
            > moze "C'est la vie" z J Dutronc i Sandrine Bonnaire?
            > www.imdb.com/title/tt0260198/
            >
            >
            A tak w ogóle, pokazanie komus opisu filmu w jezyku angielskim, zakładając, że
            czytajacy jezyk ów zna, jest mało eleganckim. ja bym mogła zrobic tak:

            www.raicinema.it/schedapro.asp?ID=147
            Faktycznie, jest t jeden z moich ulubionych filmow.

            Alez ja jestem dziś konfliktowa. Wiem :(
            • forumowicz_pospolity Re: Emocjonalne katharsis... 17.09.06, 15:16
              magilaina napisała:

              > forumowicz_pospolity napisał:
              >
              > >
              > >
              > > moze "C'est la vie" z J Dutronc i Sandrine Bonnaire?
              > > www.imdb.com/title/tt0260198/
              > >
              > >
              > A tak w ogóle, pokazanie komus opisu filmu w jezyku angielskim, zakładając,
              że
              > czytajacy jezyk ów zna, jest mało eleganckim. ja bym mogła zrobic tak:
              >
              > www.raicinema.it/schedapro.asp?ID=147
              > Faktycznie, jest t jeden z moich ulubionych filmow.
              >

              no chyba wiecej ludzi zna angielski niż włoski:)
              moj włoski ogranicza sie zasadniczo do terminologii piłkarskiej
              a strone podałem bo jest dobra a opinie widzów na temat filmów sensowne

              > Alez ja jestem dziś konfliktowa. Wiem :(
              >
              • magilaina Re: Emocjonalne katharsis... 17.09.06, 15:39
                forumowicz_pospolity napisał:

                >
                > no chyba wiecej ludzi zna angielski niż włoski:)
                >

                No własnie. Czyli odpowiedź na mój post, nie była do mnie :(
                Depresja siega zenitu :((((((((((
                • forumowicz_pospolity Re: Emocjonalne katharsis... 17.09.06, 15:50
                  magilaina napisała:

                  > forumowicz_pospolity napisał:
                  >
                  > >
                  > > no chyba wiecej ludzi zna angielski niż włoski:)
                  > >
                  >
                  > No własnie. Czyli odpowiedź na mój post, nie była do mnie :(
                  > Depresja siega zenitu :((((((((((
                  >
                  >
                  masz kanał Europa?
                  o 23.05 dają "Francuzkę" z E Beart i D Auteuil
                  tu opis;)
                  www.capital.it/trovacinema/scheda_film.jsp?idContent=127510
    • Gość: nobody else Re: Emocjonalne katharsis... IP: *.chello.pl 17.09.06, 15:46
      w takim razie polecam forum depresja, może ktos tam się zna na dołujących
      filmach. by doradzić film jakiego ty oczekujesz trzeba znac przyczyne, a do
      takiego obnarzania tutaj cie wcale nie zachecam- zrobisz tak jak uwazasz.


      ps. a swoja droga najlepszy sposób na smutek(czy tez depresje) to zaakceptowac
      taki stan emocjonalny jaki masz. placz sam przyjdzie i sam ....przejdzie.
      • magilaina Re: Emocjonalne katharsis... 17.09.06, 18:33
        Gość portalu: nobody else napisał(a):

        > w takim razie polecam forum depresja, może ktos tam się zna na dołujących
        > filmach. by doradzić film jakiego ty oczekujesz trzeba znac przyczyne, a do
        > takiego obnarzania tutaj cie wcale nie zachecam- zrobisz tak jak uwazasz.
        >
        >
        > ps. a swoja droga najlepszy sposób na smutek(czy tez depresje) to zaakceptowac
        > taki stan emocjonalny jaki masz. placz sam przyjdzie i sam ....przejdzie.

        Ale ja wcale nie pytam o radę w sprawie depresji, tylko o sprawe stricte
        filmową, więc i forum odpowiednim się zdaje. W razie, gdyby moja depresja weszła
        w stadium kliniczne (czyt. nieuleczalne filmowo), zgłoszę się na polecane przez
        Szanownego Interlokutora forum, tudzież do szpitala dla nerwowo chorych, Poki co
        - nie jest tragicznie.
    • braineater Re: Emocjonalne katharsis... 17.09.06, 15:59
      Gorzkie Gody
      Skaza
      Nic Doustnie

      Po tym secie będę waćpannę koparą wygrzebywac z dołka:)

      P:)
    • lunalovelight Re: Emocjonalne katharsis... 17.09.06, 16:41
      dla mnie takim filmem stala sie/ jest 'ksiega diny'. kupilam juz na dvd, w
      ciemno, wczesniej widzialam tylko krotki zwiastun w tv. przyszlam do domu,
      siadlam na krzesle (w cholernie niewygodnej pozycji, w podwinietymi nogami;
      krzeslo twarde). mialam tak posiedziec chwile i zrobic sobie herbate, a
      przesiedzialam tak caly film i tylko wyraz twarzy mi sie po drodze zmienial i
      skora tejze 'namakala'...

      wspanialy obraz. i aktorzy.
    • kubissimo Re: Emocjonalne katharsis... 17.09.06, 17:17
      "Rozum", albo "Dowcip" (w Polsce ten film ma dwa rozne tytuly. w
      oryginale "Wit"). Przez poltorej godziny Emma Thompson umiera na raka. Nie jest
      to amerykanska sieczka typu "łzawe historie prawdziwe", tylko bardzo
      przejmujacy, egzystencjalny film.
      • Gość: kala Re: Emocjonalne katharsis... IP: *.chello.pl 17.09.06, 17:38
        genialny film! super, że mi przypomniałes tytuł, bo go wlasnie poszukiwałam.
        doprawdy przejmujący film!
        • wieniak Re: Emocjonalne katharsis... 17.09.06, 19:11
          obejrzyj Ojca Chrzestnego 3 a w ostatniej scenie po prostu rykniesz placzem. a
          najlepiej obejrzyj wczesniej poprzednie dwie to rykniesz w dwójnasób.
      • lunalovelight Re: Emocjonalne katharsis... 17.09.06, 20:26
        przypomniales mi ten film! faktycznie, kawal dobrej roboty. ogladalam go jak
        urzeczona. swietna rola thompson.
    • Gość: aggolek Re: Emocjonalne katharsis... IP: *.uscs.susx.ac.uk 17.09.06, 19:17
      mój osobisty typ, na któm płaczę ZAWSZE, chociaż widziałam ze sto razy - MOJA
      DZIWECZYNA (MY GIRL) Howarda Zieffa z Anną Chlumsky, Culkinem, Jamie Lee Curtis
      a Danem Aykroydem. Poza tym:
      - Salto
      - Hawaje, Oslo
      - CZUŁE SŁÓWKA!!!
      Moja mama popłakałą się na PANU OD MUZYKI :)
      • lunalovelight Re: Emocjonalne katharsis... 17.09.06, 20:27
        ze smieszno-smutnych filmow, typu 'my girl', dodalabym 'steel magnolias'.
    • wampuka Re: Emocjonalne katharsis... 17.09.06, 23:16
      "Macocha" z konającą na raka S. Sarandon. Ryk murowany.
      Nieśmiertelne "Stowarzyszenie umarłych poetów", jw.
      Gwałt na widzu, czyi "Tańcząc w ciemnościach".
      No i - ja ryczę na katastroficznych, więc może "Lot 93"?
      Ryczę też na innych filmach, ale to moje osobiste wzruszenia, Tobie w depresji
      raczej nie pomogą ;)
      • Gość: pikachu Re: Emocjonalne katharsis... IP: *.chello.pl 17.09.06, 23:44
        "oleje lorenza"
    • ja_joanna Re: Emocjonalne katharsis... 17.09.06, 23:58
      "Zielona mila" – sprawdzony wyciskacz. Koleżanka mnie ostrzegała pożyczając mi
      ten film, że będę ryczeć, ale nie spodziewałam się, że aż tak...
    • mallina Re: Emocjonalne katharsis... 18.09.06, 03:03
      a moze film "Lepiej byc nie moze" z Nicholsonem i Helen Hunt?
      powoduje wzruszenie, placz,ale tez dziala jakos "oczyszczajaco", przynajmniej na
      mnie
      i pomimo wszystko film dajacy nadzieje!
    • Gość: gamma Re: Emocjonalne katharsis... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.06, 09:49
      Ja ostatnio płakałam na King Kongu :)
      • meetsue Re: Emocjonalne katharsis... 18.09.06, 20:37
        Jak już kilka osób wspomniało - "Życie jest piękne"!! mój najukochańszy film!
        /to właśnie ten film, o ojcu i synku w obozie koncentracyjnym, o którym pisała
        gamma/
        dla mnie jeszcze "Pianista" widziałam nie raz, ale za każdym razem wzrusza...
    • Gość: gamma Re: Emocjonalne katharsis... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.06, 09:57
      A i jeszcze strasznie zmasakrował mnie film, tylko nie pamiętam tytułu, o ojcu
      który trafia z synkiem do obozu koncentracyjnego i udaje przed synkiem, że to
      taka zabawa. Boże, ze dwa dni łkałam po tym.
      • mwookash "Życie jest piękne" też chciałem polecić. nt. 18.09.06, 10:41

    • mwookash "Plac Zbawiciela". nt. 18.09.06, 10:41

    • mwookash "Requiem dla snu" nt. 18.09.06, 10:42

      • Gość: fi Re: "Requiem dla snu" nt. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.06, 21:08
        to jest szok, ze ktoś mógł kupić "życie jest piękne". dla mnie ten film niegdy
        nie powinien powstać.
        • Gość: gamma Re: "Requiem dla snu" nt. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.06, 08:46
          dla mnie ten film niegdy
          > nie powinien powstać.

          Na całe szczęście nie jesteś pępkiem świata
    • mwookash "Tytus Andronikus, wódz rzymskich legionów" 19.09.06, 11:38
      Zwłaszcza scena z Hopkinsem skarżącym się kamieniom...
      • ja_joanna Re: "Tytus Andronikus, wódz rzymskich legionów" 19.09.06, 15:23
        Ciekawe, nie widziałam tego filmu, ale słyszałam opinie, że to jakiś mocny
        horror, a tu mówicie o wyciskaniu łez. Hmm...
        • mwookash Spirala nienawiści i zemsty 20.09.06, 14:17
          a że krwawa... IMHO Bardzo przejmujący
    • Gość: A. Indochiny n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.06, 15:26
    • ja_joanna Re: Emocjonalne katharsis... 19.09.06, 15:26
      Na świeżo: „Biała masajka”. Wczoraj oglądałam drugi raz, w międzyczasie
      przeczytałam książkę. Polecam bardzo. Historia jest nietypowa i w dodatku film
      oparty na książce, która jest autobiograficzną powieścią autorki.

      Kobieta podczas wakacji w Kenii (dokąd wybrała się z narzeczonym) zakochuje się
      w Masaju i rzuca wszystko, całe swoje dotychczasowe życie i wyjeżdża z nim do
      jego manyaty (czyli takiego trochę lepszego szałasu) w buszu. Biorą ślub i rodzi
      im się dziecko, a mąż staje się obsesyjnie zazdrosny o żonę...
      • prabucianka zycie ukryte w slowach 20.09.06, 12:48
        Widzialam ten film wczoraj, dla mnie bylo to katharsis, wbilo mnie w fotel. o
        film o tym, przynajmniej dla mnie, jak isc do przodu MIMO WSZYSTKO.
        POLECAM! Moze pomoc, mozna poplakac, mozna sie zastanowic, mozna wiele rzeczy
        sobie uswiadomic i spojrzec inczej na swoje zycie.
    • anamag Re: Emocjonalne katharsis... 20.09.06, 23:35
      Powtórze się: "zycie ukryte w słowach", "Zielona Mila" "Tańcząc w ciemnościach"
    • mwookash Dodam do kolekcji "Dom dusz" nt. 21.09.06, 10:47

      • Gość: leroy brown Re: Dodam do kolekcji "Dom dusz" nt. IP: *.chello.pl 21.09.06, 11:00
        Życie ukryte w słowach i Tajemnica Brokeback Mountain !!!!!
        • Gość: hipek Re: Dodam do kolekcji "Dom dusz" nt. IP: 212.160.172.* 21.09.06, 11:21
          potwierdzam - Tajemnica Brokeback Mountain!!!
          widziałam w marcu w kinie, wróciło samo teraz - jestem ciągle pod wrażeniem
          • Gość: litości Re: Dodam do kolekcji "Dom dusz" nt. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.06, 14:39
            Litości, znowu wielbiciele tej szmiry "Brokeback M"..
            • Gość: hipek Re: Dodam do kolekcji "Dom dusz" nt. IP: 212.160.172.* 22.09.06, 11:10
              a co nie można???? he he
    • Gość: mimi z nowych-Plac Zbawiciela-ja cały przełakałam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.06, 13:39
      wychodzac z kina czulam cairki...
      pisalam juz o moich odczuciach w watku o filmie...
      polecam-z trudem kino opuscisz(ja sie wywlokłam-wlasnie WYWLOKŁAM tylko dlatego
      ze mialam wyjatkowo dobry humor przed filmem)dodam jeszzce-bylam o 10 rano wiec
      caly dzien do konca a wlasciwie do teraz(czyli 3 dzien)kotłuje sie mi w głowie.
    • tojatojatoja Re: Emocjonalne katharsis... 22.09.06, 14:52
      Z gatunku dołujących:
      1) "Przełamując fale" Larsa von Triera
      2) "Tańcząc w ciemnościach" Larsa von Triera
      3) "Plac Zbawiciela" Państwa Krauze
      4) "Requiem dla snu" Darrena Aronofskiego

      Z gatunku mimo wszystko oczyszczających:
      1) "Powrót do Garden State" polecam bezapelacyjnie!!!
      2) "Thelma i Luise" Ridleya Scotta
      3) "Sekrety i kłamstwa" Mike'a Leigh
      4) "Tarnation" - specyficzny dokument, bardzo, bardzo mocno poruszający!!!
      5) "Szkoła uczuć" z Mandy Moore (Walk to Remember) - o licealistach, ale fajnie
      zrobiony i podnosi na duchu.

      Na razie tyle przyszło mi do głowy...
      • Gość: siss Re: Emocjonalne katharsis... IP: 193.59.172.* 04.10.06, 13:10
        "niebezpieczne związki", "manneken pis", "moja dziewczyna"
        • Gość: siss Re: Emocjonalne katharsis... IP: 193.59.172.* 04.10.06, 13:25
          aha. i "akademia pana kleksa" :)serio
          • Gość: ivana11 Re: Emocjonalne katharsis... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.06, 18:17
            5x2, wiarołomni
      • Gość: echtom Re: Emocjonalne katharsis... IP: 153.19.98.* 06.10.06, 15:33
        Dorzucę parę tytułów z dołującej klasyki:
        1. "Harakiri" Kobayashiego
        2. "Johnny poszedł na wojnę" Donalda Trumbo
        3. "Kobieta samotna" Holland

        Z mimo wszystko oczyszczających:
        "La Strada" i "Noce Cabirii" Felliniego.
    • mwookash "W pogoni za Amy" nt. 06.10.06, 10:17

    • Gość: owca Re: Emocjonalne katharsis... IP: *.zab.zigzag.pl 06.10.06, 15:45
      z oczyszczających:
      K-PAX
      takie do płakania:
      zdecydowanie: "Cienista dolina" z Hopkinsem, "Powrót do Madison
      County", "Pamiętnik"
      "Przełamując fale", mnie zdołował nie wiedzieć czemu także "American Beauty"
    • Gość: mon.dan Re: Emocjonalne katharsis... IP: 85.219.135.* 06.10.06, 15:46
      chyba rozumiem o co Ci chodzi, polecam na ten stan:
      1. Amelia
      2. Życie jest piękne
      3. Jasminum
    • Gość: ja czyli nie ty Re: Emocjonalne katharsis... IP: *.acn.waw.pl 06.10.06, 17:06
      mi tam zawsze smutno na Fridzie ;(
      aaa no i płacze na Tajemniczym ogrodzie Agnieszki Holland
      • gaudia Re: Emocjonalne katharsis... 07.10.06, 03:43
        Magi:))

        polecam na szybko:

        American beauty
        Trzy pogrzeby Melquiadesa Estrady
        Przepiórki w płatkach róży
        Bagdad cafe

        wszytkimi dysponuje jakby co:P

        gaudia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka