kubissimo
16.01.07, 11:22
bardzo sie ciesze, ze:
* doceniono Helen Mirren i to az dwukrotnie. to naprawde znakomita aktorka, a
poza tym wyrazny znak, ze Hollywood przestaje patrzec w metryki aktorek :)
* na nagrode zalapala sie tez Emily Blunt. szkoda, ze nie za role w Devil
Wears Prada, ale to dobra aktorka, wiec kaza nagroda dla niej cieszy
* nagrodzono Jeremy'ego Ironsa (chociaz odbylo sie to kosztem znakomitej roli
Justina Kirka w Weeds)
jestem zdzwiony, ze:
* kolejny raz pominieto Kate Winslet. na oslode tylko fakt, ze przegrac z
Helen Mirren to prawie jak wygrac ;)
* nagrodzono Meryl Streep, bo tak naprawde to grał jej kostium, a nie ona
sama (to samo bylo z Glenn Close w 101 Dalmatians)
* nie uhonorowano Beyonce, ktora przeciez kochaja cale Stany. No ale jak
widac Meryl kochaja jeszcze bardziej ;)
* kilka nagrod przyznano Dreamgirls, co jest wynikiem li i jedynie dobrego PR
* nagrodzono Martina Scorsese. ale chyba wszyscy odczuwaja presje tego, ze to
Wybitny Rezyser i w koncu trzeba go zaczac nagradzac, a w wyniku tej presji
Scorsese dostanie Oscara za jakiegos gniota
* w kategorii serial komediowy wygrala Ugly Betty. Wlasciwie kazdy nominowany
serial jest lepszy od Betty :/
* to samo jezeli chodzi o aktorki komediowe. Szkoda Marcii Cross, ktora w
drugim sezonie DH byla genialna :(
zlosliwie ciesze sie, ze:
* obylo sie bez nagrod dla di Caprio :D
* nie nagrodzono Penelope Cruz :)