Dodaj do ulubionych

Premiera odnalezionego filmu "Kołysanka"

IP: *.acn.pl 15.04.03, 22:30
to niebezpieczne, ze jeden z powazniejszych krytykow filmowych
wypisuje takie bzdury. "Kolysanka" jest kiczowata produkcja nie
warta nawet jednej lzy. kulisy, owszem, bardzo ciekawe
Obserwuj wątek
    • Gość: pawik Re: Premiera odnalezionego filmu IP: *.acn.pl 15.04.03, 22:34
      Dobrze sie pan obawial, panie Tadziu. Bylo tak trzymac! pzdr

      "Obawiałem się łzawego kiczu, nieautentycznego eksportowego
      produktu..."
    • Gość: Tergoszcz Re: Premiera odnalezionego filmu IP: *.jeleniag.sdi.tpnet.pl 15.04.03, 23:04
      Niestety, drogi krytyku, jesli "Kołysanka" jest równie "dobra"
      jak Kolskiego "Daleko od okna", to kolejny raz pan się
      kompromituje.
    • Gość: polański Re: Premiera odnalezionego filmu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.04.03, 01:58
      A mnie się podobało i zgadzam się z Sobolewskim. I powiem tak:
      film jest piękny i to pięknem naiwnym i czystym. Opowiada o
      życiu po prostu. To są historie (zgadzam się, że ta z psem jest
      najsłabsza, bo niewiarygodna), które mogłyby się zdarzyć zawsze.
      Codziennie i na wojnie również. Wzrusza mnie ich prostota i
      prawdziwość, bo tak to właśnie wygląda. Wojna to nie tomahawki
      pędzące na kwaterę Husajna, wojna to nie brawurowe ataki
      komandosów, ale właśnie zwyczajna codzienność tylko ograniczona
      o te rzeczy, których nie pozna nikt kto wojny nie widział. Tylko
      w ten sposób dość naiwny właśnie można spróbować wojnę pokazać
      dotknąć. Reszta zależy od wrażliwości. Po prostu ten kto nie wie
      jak bardzo może być ważne by dać komuś kwiaty wtedy gdy to
      prawie niemożliwe i nie ważne, gdy chce się by wszystko było
      normalne, właśnie dlatetgo, że normalne być nie może, ten nigdy
      nie zrozumie niuansu i coś co jest niesamowicie prawdziwe uzna
      za kicz. Zgadzam się z Sobolewskim że mówienie o Zagładzie to
      rzecz niezmiernie trudna, ale jak okazuje się po lekturze
      głosówn innych forumowiczów, oni wogóle tego nie rozumieją.
      Myślą tak jak im to kiedyś ktoś zaproponował. Potrzebują grozy
      bijącej po gębie. "Kołysanka" takich życzeń nie spełnia.
      • Gość: lula Re: Premiera odnalezionego filmu IP: *.ikp.pl 16.04.03, 11:42
        co innego opowiadanie o zagladzie w sposob bajkowy, a co innego
        zle zrobic film. historie piekne ale fatalnie opowiedziane.
        wszystko zbyt rozciagniete. wcale, niestety, nie rozczulaja. gra
        aktorska pozostawia wiele do zyczenia. najgorzej chyba niestety
        ze zdjeciami. wszystko szarobure i to niezamierzenie. kamera
        fatalnie prowadzona. bardzo sie zawiodlam. a wstep do filmu tak
        wiele zapowiadal. dlaczego w mediach podaja, ze to najlepszy
        film o holocauscie ??? dobrych filmow sie nie odklada na polke.
      • Gość: Ketaszu Re: Premiera odnalezionego filmu IP: 193.0.75.* 16.04.03, 11:50
        Nie rozumiem kompletnie, dlaczego w opinii Hofmanna, Gościka czy - pana krytyka
        Sobolewskiego "Kołysanka" jest arcydziełem. Film jest zmontowany niechlujnie i
        zawiera ewidentne wpadki, takie jak dżinsowe kolanka kogoś z ekipy z boku kadru
        w przedostatniej scenie. Nie wspominam tutaj o niechlujstwach scenariuszowych
        (facet ucieka z obozu tylko dlatego, że ktoś mu wspomniał, że krzyczał przez
        sen po żydowsku? i skąd wytrzasnął zapalniczkę? krzemieni nie było?).
        Generalnie - wiele hałasu o nic. Niechlujne nic.
    • Gość: Firlejowa a mi się podoba IP: *.ipartners.pl 16.04.03, 13:26
      Bo ten film nie jest dobrze zrobiony technicznie. usterek w
      montazu, scenariuszu i grze aktorskiej jest kilka - to oczywiste
      i nie ma o czym dyskutować. Ważne jest w tym filmie kompletnie
      coś innego i za coś innego trzeba go docenić. Bardzo ładny i
      ciekawy jest pomysł na opowieść o Zagładzie, o wojnie, o tzw.
      cywilach. Ta wojna rozgrywa się nie na frontach ale w sercach i
      żołądkach ludzi. i wcale nie żołądki są tu najwazniejsze. To
      jest wojna o miłość, odpowiedzialność, czułość, przyjaźń,
      zaufanie, o to by flirt był słodki jak zawsze i by samotnej i
      bezbronnej istoty nie pozostawić bez pomocy.
      Dla mnie w tym filmie było kilka na prawde niezwykłych momentów,
      które zapamiętam do końca życia. Przestraszony żydowski chłopiec
      pierwszy raz w katolickim kościele, kiedy patrzy na Madonnę i
      przypomina sobie zamordowaną matkę, kiedy patrzy na apostołów i
      widzi najpradziwszych żydów - dla mnie ta scena mówi więcej o
      Zagładzie niż Lista Szindlera i Pianista razem wzięte. Zdjęcia
      Gościka są piękne, piękna jest muzyka.
      generalnie - nie oceniałabym tego filmu tak surowo. On sprawia,
      że czuję, że z moją miłością i zaangażowaniem w różne sprawy,
      odpowiedzialnością za rodzinę, troską o przyjaciół mogę
      przetrwać każdy zły czas, bo własnie to nadaje sens mojemu
      życiu, nic innego.
      no i tyle
      pozdrawiam maruderów
    • Gość: Jumper Re: Premiera odnalezionego filmu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.03, 17:47
      To niebezpieczne,że ktoś w taki sposób komentuje artykuły.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka