Dodaj do ulubionych

Rocky Balboa

IP: *.dip.t-dialin.net 16.02.07, 14:51
Nadal nie moge pojac:S Stallone zrobil swietny film.
Sylwek jak wino czy co?
Obserwuj wątek
    • Gość: wowo Re: Rocky Balboa IP: 62.29.136.* 16.02.07, 14:54
      Bo Sly, wbrew pozorom, to całkiem inteligentny facet. Chociaż jak próbował u
      Liptona wykazać psychologiczną głębię "Rambo" to nie mogłem przestać się
      uśmiechać... ;)
      • rudestus0700 Re: Rocky Balboa 16.02.07, 18:11
        Że niby który film Sylwka jest taki dobry???
        • Gość: wowo Re: Rocky Balboa IP: 62.29.136.* 16.02.07, 19:13
          Jak się nietrudno domyślić po tytule wątku chodzi o najnowszą odsłonę Racky'ego...
          • Gość: wowo Re: Rocky Balboa IP: 62.29.136.* 16.02.07, 19:13
            Rocky'ego, ofkoz. :)
            • Gość: Piotr Re: Rocky Balboa IP: *.dip.t-dialin.net 16.02.07, 20:17
              obejrzalem wczoraj.
              Tym razem mile zaskoczenie,to nie tylko jadka i sen o kopczuszku o dziwo.
              • Gość: Piotr Re: Rocky Balboa IP: *.dip.t-dialin.net 16.02.07, 20:19
                Wow, ortograficzna klatwa jakas na tym watku(kopciuszku)
                • rudestus0700 Re: Rocky Balboa 17.02.07, 10:04
                  Ciekawe. Z Rocky'ego pamiętam głównie pierwszą część( niezłą) i do bólu
                  propagandową czwórkę z Dolphem Lundgrenem w roli Drago. To jest z kolei jeden z
                  najśmieszniejszych filmów jeśli idzie o nagromadzenie propagandy
                  amerykańskiej(Ci klaszczący towarzysze!). Nowej części jeszcze nie widziałem
                  choć przyznam, że dotąd wypowiadałem się o niej jako jeden wielki żart. No bo
                  jak można wiecznie kręcić to samo. Sylwek przecież jest , o ile się nie mylę
                  starszy nawet od George' a Foremana. Z drugiej strony, jaka jest tak naprawdę
                  wartość tych filmów. W jedynce było przynajmniej trochę prawdy o życiu
                  początkującego boksera w USA i trochę rozrywki. Z każdą kolejną częścią jednak
                  rozrywki ubywało chyba, że uznamy za nią obserwację iście spazmatycznego sposobu
                  grania Stallone'a. Do tego bokserzy to śmieją się ze sposobu walki
                  przedstawionego w tym filmie. Co więc takiego fajnego jest w nowej części?
                  Zachęćcie jakoś do jej obejrzenia.
                  • Gość: wowo Re: Rocky Balboa IP: 62.29.136.* 17.02.07, 12:03
                    Ponieważ jeden obraz to tysiąc słów, proponuję zapoznanie się z trailerem:

                    www.youtube.com/watch?v=DttxKIA_AxU

                    Ja filmu jeszcze nie widziałem. Trailer zachęcił mnie dużą dawką autoironii.
                    Jeśli piszesz, że Rocky I zawierał trochę prawdy o życiu początkującego boksera
                    w USA, to Rocky VI pokazuje zapewne trochę prawdy o życiu stetryczałego boksera.
                    ;) Rocky chce udowodnić, że mimo wieku jeszcze nie wolno stawiać na nim
                    krzyżyka. Jednocześnie to samo próbuje zrobić Stallone. I chyba mu się udało... :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka