Dodaj do ulubionych

Saturday Night wiecznie Live

IP: 217.153.6.* 14.03.07, 18:18
Żenada.... Kompletne dno. :/ No chyba, że straciłem swoje poczucie humoru... [?]
Obserwuj wątek
    • Gość: zenobia uposledzona nazwa IP: *.145.udn.pl 14.03.07, 19:12
      tak jak M jak Milosc, Magda M, i inne pozal sie Boze tytuly "wspanialych
      polskich" produkcji
      brzydko mowiac proste nazwy dla prostych ludzi
    • Gość: White Weasel Re: Saturday Night wiecznie Live IP: *.server.ntli.net 14.03.07, 19:26
      zgadzam się! tego się nie da oglądać... :/
    • paddinktun Re: Saturday Night wiecznie Live 14.03.07, 20:27
      Ogladam od dluzszego czasu ze wzgledu na egzotyke. Odcinki sa nierowne. Te z
      lat 80.zupelnie mi nie odpowiadaja. Niektore skecze sa zabawne, niektore
      zenujace, ale SNL generalnie stwarza mi mozliwosc zobaczenia w sytuacjach
      kabaretowych aktorow znanych tylko z filmu.
    • Gość: eter Saturday Night wiecznie Live IP: *.autocom.pl 14.03.07, 20:56
      Panie autorze...amerykanow to bawi - poziom niezly... jak dla nich.Mieszkałem tam przez kilka lat i chyba niestety zapomnial Pan że nas nie bawi to samo...
      Jeśli jest Pan wielkim fanem - polecam szczerze serial studio 60.
    • Gość: nie dla polactwa [...] IP: *.hsd1.or.comcast.net 14.03.07, 20:57
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • gdotb Re: Jim Carrey 14.03.07, 21:05
      cos sie w opisie autorowi porabalo:
      'Jim Carrey (odrzucony na castingu w latach 80.)'

      Carrey nigdy nie byl w skladzie SNL. Wystepowal kilkakrotnie jako gosc (i
      bodajze jako gospodarz). W latach '90 byl za to czlonkiem innego kabaretu,
      tworzonego przez braci Wyans, 'In Living Color'.

      g.
      • Gość: Autor Re: Jim Carrey IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.07, 23:32
        Carrey startował w castingu do SNL dokładnie w 1980 roku i w bardzo niemiłych
        okolicznościach został odrzucony. W latach 90. rzeczywiście uczestniczył w
        nagraniach "In Living Color", ale to nie zmienia faktu, że był członkiem "SNL"
        przez jeden, a nieoficjalnie nawet przez dwa sezony.
    • pavliktoja Saturday Night wiecznie Live 14.03.07, 21:20
      Jim Carrey rządzi...
      ale Polska jest zbyt...
      melancholijna...
    • Gość: jsmas Dno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.07, 23:06
      Objrzeałem parę skeczy z SNL na youtube i kompletne dno,
      nie wiem czym autor się zachwyca.
    • Gość: tomi_78 Re: Saturday Night wiecznie Live IP: *.chello.pl 14.03.07, 23:11
      Nie straciłeś to poziom się obniża systematycznie.
      • Gość: gosc Los Angeles Re: Saturday Night wiecznie Live IP: *.socal.res.rr.com 15.03.07, 03:51
        ogladam SNL dosyc systematycznie, generalnie dobre, niektore swietne , inne
        mniej, to jest inny humor niz europejski , sporo jest komediowych programow w
        telewizji niektore bardzo dobre, np odcinki Curb Your Enthusiasm na HBO (
        Larry David), albo fantastyczny Seinfield (powtorki), swietne sa niektore
        standing comedians chyba Carrlito( moze sie myle ) ten kto go zna mnie poprawi
        • gdotb Re: Saturday Night wiecznie Live 15.03.07, 06:23
          Gdzie mieszkasz w LA?
        • Gość: stand up Re: Saturday Night wiecznie Live IP: *.240.213.181.Dial1.Phoenix1.Level3.net 15.03.07, 07:04
          Carlos Mancia? "Mind of Mancia"?
    • Gość: stand up Saturday Night wiecznie Live IP: *.240.213.181.Dial1.Phoenix1.Level3.net 15.03.07, 07:09
      Cos w tym jest. Po wielu latach spedzonych w Stanach przyjezdzajac do Polski i
      ogladajac polskie komedie, programy satyryczne i sluchajac dowcipow .....nie
      smieje sie.
      Wydaja mi sie glupie, plaskie,chamskie, wymuszone no i wlasnie niesmieszne. A
      kiedys mnie bawily.
    • Gość: żabs Saturday Night wiecznie Live IP: *.eranet.pl 15.03.07, 08:33
      Obejrzałam dla pewności dwa razy i ... dalej się zastanawiam co tu ma niby
      bawić. nudy, prosze Pana, nudy i dialogi nudne są ;)
    • Gość: smiglostopy Re: Saturday Night wiecznie Live IP: *.dyn.optonline.net 15.03.07, 17:37
      > Żenada.... Kompletne dno. :/ No chyba, że straciłem swoje poczucie humoru...

      hehe, zbyt szybko oceniasz. mieszkam w stanach jakis czas i poczatkowo tez mi
      sie nie podobalo. przede wszystkim trzeba "byc w temacie".

      czesc skeczy komentuje aktualne wydarzenia. czesc to po prostu satyra na
      spoleczenstwo. nie bedzie cie smieszyl "Appalachian Emergency Room" bo nigdy
      nie miales do czynienia z redneck'iem. nie zrozumiesz "raperskiego" teledysku o
      wyjsciu do kina na kroniki z narnii bo nie widziales prawdziweo "gangsta". nie
      bedziesz sie smial na "weekend updates" bo zamiast emocjonowac sie ze jakis tam
      burmistrz przeszedl 2tygodniowa kuracje antygejowska, pasjonujesz sie afera
      anety krawczyk, itd, itp...

      byc moze nie straciles swojego poczucia humoru;), ale smiesza cie inne rzeczy.
      jedego cieszy jak ktos przewroci sie na skorkce od banana, innego "jak sze
      mash"... wazne, zeby bylo smiesznie.

      moim zdaniem amerykanie maja dosc fajne poczucie humoru i przede wszystkim
      potrafia sie smiac z siebie. program leci juz ladnych pare lat, wiec chyba
      jednak nie jest taki zenujacy;)
      • gdotb Re: moje ulubione skecze SNL: 15.03.07, 20:15
        jest ich kilka, mam na dysku wiec ogladam co jakis czas poprawiajac sobie humor :))

        1. Mick Jagger i Jimmy Fallon (odbicie w lustrze)
        2. 'Szalony szef' z Willem Ferrellem i Piercem Brosnanem
        3. Oczywiscie Will Ferrell, Chris Kataan i Jim Carrey w przerobce 'Nocy w
        Roxbury' :D
        4. Will Ferrell i Jim Carrey 'Lifeguard on duty' - to jest chyba najlepsze ze
        wszystkich
        5. Super super super, gdzie nawet komicy sie smieja w trakcie skeczu:
        Jimmy Fallon, Sean Hayes (goscinnie) i Will Ferrell (za kazdym razem jak to
        ogladam, boli mnie cala twarz od smiechu)

        Te skecze to zupelny odjazd :))
        g.
        • Gość: smiglostopy Re: moje ulubione skecze SNL: IP: *.dyn.optonline.net 15.03.07, 21:18
          ja starych nie ogladam. wciagnalem sie dopiero ok rok temu. od tego czasu
          niemal w kazda sobote zasiadam przed tv:)

          moje ulubione skecze to parodie busha i trumpa:D ci dwaj kolesie sa genialni.
          lubie tez ta nowa, ktora robi za ciotke recenzentke filmowa i w "nowoczesnej"
          parze (nie pamietam jak sie dokladnie nazywaja...). zreszta, aktorzy wszyscy sa
          fajni;)

          weekend update jest niezly, choc fajniejszy byl z fallon'em i fey.

          nie lubie natomiast kreskowek i the falconer'a (koles od busha wlasnie)...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka