Gość: Niepolansky
IP: *.lib.unimelb.edu.au
22.05.03, 06:18
Znacie film DANGEROUS MOONLIGHTS z roku bodajze 1942? Jest on o polskim
wirtuzozie i kompozytorze niejakim Stefanie Radetzky'm, (czyli Radeckim),
kapitanie lotnictwa polskiego. Po klesce wrzesniowej przedostaje sie on
samolotem do Rumunii, a pozniej do USA, gdzie z powodzeniem koncertuje i
wykonuje nie tylko koncerty Chopin'a czy Beethoven'a, ale tez swoj doskonaly
WARSAW CONCERTO (tak naprawde to napisal ten koncert angielski kompozytor
Addinsell wlasnie dla tego filmu i jest ow koncert w stylu
Rachmaninova). "Warsaw Concerto" jest
bardzo popularny na swiecie, wykonuja go do dzis najlepsi pianisci i
najlepsze orkiestry!
Stefan Radetzky (nazwisko z "Marsza Ratetzky'ego" J. Straussa) jest 100%
Polakiem, Slowianinem. Na dodatek nie chowa sie po zydowsku w dziurach jak
Spiellmann z filmu Polansky'ego, ale po klesce Francji wstepuje do polskiego
dywizjonu RAF i straca w jednym locie 3 niemieckie bombowce na samym poczatku
Bitwy o Anglie (trzeci straca jak jakis sowiecki gieroj, mimo iz mu sie
skonczyla amunicja).
Tak wiec zamiast zachwycac sie zydowskim, a wiec nam obcym "Pianista" czyli
Spiellmannem z filmidla Polansky'ego, przypomnijmy sobie naszego wlasnego,
slowianskiego bohatera, kapitana Stefana Radeckiego (Radetzky'ego). Lepszy z
niego pianista niz klezmer Spiellmann, a nade wszystko lepszy kompozytor
(koncerty w stylu Rachmaninova a nie tanie zydowskio-klezmerskie szlagiery) i
nie jakis tam szczur co sie chowa po norach, a wojownik, pilot mysliwski
lotnictwa polskiego i RAF, nasz polski patriota i na dodatek maz obywatelki
USA...