IP: *.icpnet.pl 19.08.07, 09:51
A nie ma czegoś takiego już w kinie jak gatunek, konwencja?
Chodzi o to, że gdy SRK zużywa swoje uroki sala pełna pań piszczy i
klaszcze. Za chwile śmieje się ze swojego idola, bo traktują to kino
i z adoracją, i z przymrużeniem oka...
Czy autor recenzji nie chce czy nie potrafi tego zrobić?

Bollywood to nie kino ambitne, intelektulne - nie ma co się tu
spierać. Ale proszę spojrzeć, jakie właśnie zywe reakcje wyzwala.
Jakie inne projekcje wprowadzają taką interakcję między obrazem a
widzami...?

Pozdr!
Obserwuj wątek
    • Gość: kris Elis na drzewo IP: 82.177.9.* 21.08.07, 09:48
      Jak ktoś nie lubi Bollywood to znaczy, że tak naprawdę nie lubi
      kina. Tak tak. Ja lubie filmy Bergmana, Felliniego, Antonioniego
      itd, ale cenię też bollywood. Za prostotę i bezpretensjonalną zabawę
      kinem, kolorem, obrazem i muzyką. Panie Elis, moze zmień pan zawód.
      A swoją drogą to przykre żeby taki młody krytyyk, o wyglądzie 17-
      letniego szczeniaka, był już tak wypalony i cyniczny.
    • Gość: Klaudia Don ** IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.07, 09:42
      W Polsce nie mamy takiego Shahrukha i chwała Bogu... zresztą
      takowego by tu się nie znalazło... Filmy są jakie są, dla autora
      recenzji jest to negatywne, fani bollywoodu właśnie TEGO szukają w
      tych filmach i się NIGDY z reguły nie zawodzimy. Proponuję dalszego
      takiego podchodzenia do sprawy, a my wciąż i tak będziemy oczarowani
      tą krainą, która daje nam tyle radości w naszym SZARYM POLSKIM ŻYCIU.
    • Gość: Suneri Don ** IP: *.adsl.inetia.pl 11.11.08, 14:05
      Wie pan co, panie Felis powiem? Po co, dodajecie do GW filmy Bollywood, jak ich pan nie szanuje? Kasy?Jak potrzeba to proszę wpaść...a nie? Zjechać kinematografie indyjską swoimi słodkim słówkami " Jak zwykle...", a później zarabiać... żałosne... mam nadzieję, że będzie Pan miał okazję kiedyś spotkać Pana Khana i mu to powiedzieć w twarz, może om się nie będzie wysilał i nie da Panu w twarz, choć nie...myślę, że raczej by Pana wyśmiał...
      Ja na miejscu GW, nie poniżałabym się więcej i wywaliła Pana z roboty... bo żeby się brać za coś takiego trzeba się znać...
      Używanie efektów specjalnych w Hollywood może być, ale Bollywood nie...
      Wole takiego jednego Khana, który wie przez kogo osiągnął sławę, niż takiego Pitta. Pitt i Pan do jednego worka się nadajecie...
    • Gość: kerrygold Re: Don ** IP: *.noname.net.icm.edu.pl 12.11.08, 16:25
      Felis po każdym bollywoodzkim filmie jeździ jak po łysej kobyle. Jasne, to nie
      są Bóg wie jak ambitne produkcje, ale też nie o to w nich chodzi. Jestem w
      stanie zrozumieć, że ktoś uważa swoją środkowoeuropejską percepcję za jedyną i
      słuszną, ale na litość boską, zachodzę w głowę jak to możliwe że takiego
      człowieka dopuszcza się na łamy ogólnopolskiej gazety?

      Filmy bolly są różne, jedne lepsze drugie gorsze. Dlatego proponuję zatrudnić do
      ich recenzowania kogoś, kto choćby liznął antropologię na studiach i umie
      wychwycić niuanse, a nie takiego wszystkowiedzącego buca jak Felis.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka