Gość: Piotr Grosman
IP: *.dami.pl / 192.168.1.*
26.07.03, 20:03
Para naukowców, Alex (jeden z "aniołków Charliego" - Farrah
Fawcett) i Adam (Kirk Douglas), pracują na pozaziemskiej stacji
doświadczalnej "Tytan" w pobliżu Saturna 3 (nazwa stacji wodnej
uprawy roślin, umieszczonej na jednym z księżyców tej planety).
Prowadzą oni badania związane z aprowizacją głodującej
ludzkości. Dotychczasowe wyniki badań pozwoliły im stworzyć na
stacji kosmicznej rajską oazę. Ale na stacji pojawia się
technik - kapitan James Benson (Harvey Keitel), który otrzymał
miejsce w kosmicznym transportowcu popełniając morderstwo.
Atmosfera na stacji jest coraz bardziej konfliktowa. Dochodzi do
częstych nieporozumień i kłótni między parą naukowców a
demonicznym dostawcą Hektora - robota najnowszej generacji,
modela cyborga do pomocy. "Adam już śmierdzi trupem" - powie do
dziewczyny z Saturna 3 prześladujący ją Benson, który pożądał
Alex już od pierwszego wejrzenia. A i sam robot, zdolny do
zabijania jak i okazywania ludzkich uczyć, staje się
odzwierciedleniem swojego właściciela. Tak więc rozpoczyna się
wielka rywalizacja o względy pięknej Alex, w której wszyscy - z
wyjątkiem jej samej - kończą tragicznie.
Ten melodramat fantastyczno-naukowy Stanleya Donena, którego
nazwisko bardziej kojarzy się z filmem muzycznym miał udowodnić
talent aktorski Farrah Fawcett, gdy tymczasem krytycy z
przekąsem wyrażali się o grze i nie dali się przekupić jej
urodą. Otwarcie pisali o brakach talentu. Nawet wsparcie się
takim wielkim aktorem jak Kirk Douglas w filmie nic jej nie
pomogło, tym bardziej, że sam Douglas, oceniając bardzo wysoko
urodę Fawcett, o jej aktorstwie nie wyraził się nawet ciepło.
Jednak "Saturn 3" już na zawsze wszedł do historii kina SF.