Gość: kpsting
IP: *.new-york-02rh16rt-ny.dial-access.att.net
07.08.03, 06:00
No to tak, poszedlem sobie na to, calkiem calkiem. Wyrobilem juz swoja dole
kina trudnego w tym miesiacu, no to moge sie rozerwac na 28 days, POTC, etc...
Z Ozona poza tym nic wczesniej nie ogladalem. Troche jakby Bunuel, a
calosciowo to pokrecone jak u Lyncha, ale w bardziej subtelny sposob. Jesli
ktos juz widzial ten film to co o nim mysli?