Dodaj do ulubionych

Książki, które przenieślibyście na ekran

01.09.03, 10:30
tak sobie o tym myślałam niedawno...
Chciałabym zobaczyć "Białe Zęby" Zadie Smith - świetna
książka - reżyserować mógłby twórca 'Billy Elliota'
(uwielbiam ten film) bo nie wyobrażam sobie, że ten
film mógłby nie byc zrobiony przez Brytyjczyków...
ze starszych książek... np. 'Magiczny sklep z
zabawkami' Angeli Carter - czytaliście tą książkę???

a co wy chcielibyście obejrzeć?
Obserwuj wątek
    • Gość: NEOspasmin french love+Oral B= Zadie Smith IP: *.acn.waw.pl 01.09.03, 10:54
      myshen82 napisała:

      > tak sobie o tym myślałam niedawno...
      > Chciałabym zobaczyć "Białe Zęby" Zadie Smith - świetna
      > książka - reżyserować mógłby twórca 'Billy Elliota'
      > (uwielbiam ten film) bo nie wyobrażam sobie, że ten
      > film mógłby nie byc zrobiony przez Brytyjczyków...

      O tak!To jest jedna z tych kiepskawo-wybitnych ksiazek,z dobrym konceptem ktory
      gdzies sie rozlazi,ktore moga stac sie genialnymi filmami.
      O ile do ksiazki juz sie wiecej nie dotkne, to film z niej zrobiony bardzo
      chetnie bym zobaczyl.Z nadzieja ze jego scenarzysta,rezyser pojdzie gdzies
      dalej korzystajac z dobrego,acz tylko surowaca jaki daje ta kiazka.
      m

      > ze starszych książek... np. 'Magiczny sklep z
      > zabawkami' Angeli Carter - czytaliście tą książkę???
      >
      > a co wy chcielibyście obejrzeć?
      • myshen82 Re: french love+Oral B= Zadie Smith 01.09.03, 12:11
        witam, witam ojca straszącego dzieci Buką;) !!!!
        czemu niby Białe Ząbki złe??? mnie się bardzo podobały -
        lekko napisane, swietny dowcip... skąd krytyka?
        ps. jak wakacje?
        • Gość: NEOspasmin Smith not Writer IP: *.acn.waw.pl 01.09.03, 16:17
          myshen82 napisała:

          > witam, witam ojca straszącego dzieci Buką;) !!!!
          > czemu niby Białe Ząbki złe??? mnie się bardzo podobały -
          > lekko napisane, swietny dowcip... skąd krytyka?
          > ps. jak wakacje?
          Czesc,
          Biale zeby sa wymylslone prawie oki ale przeczytaj to jeszcze raz- smakowac
          bedzie jak wczorajsze kanapki.
          Jest oki w opisie nastrojow,klimatu ale dokad to zmierza, co tu jest wazne nie
          bardzo rozumiem.
          Czuje sie taka szkieletwatosc tej ksiazki: zaczynasz od tematu, potem fabulka
          potem anegdotki i bingo.Taka ksiazka jak z kursu kreatywnego pisania.
          Muminki juz bardziej wciagaja niz toto.
          Jeszcze raz podkreslam ze jest to dobry material na film.
          Moje wakacje to hodowla hemoroidow przy komputerze.Jesli zapytasz sie teraz o
          nie to odpowiem ze dziekuje,dobrze.
          A jak twoje wakacje?
          m.
          • myshen82 Re: Smith not Writer 01.09.03, 16:30
            zdziwisz się pewnie, ale też przy komputerze - mam
            chwilami dość - właśnie niedawno wykorzystałam swój
            wybłagany tydzień urlopu i znowu robota (no ale nie wolno
            narzekać, wszakże niedługo pieniążki, ha, ha:))
            jeśli przeszkadza Ci moje tykanie, to napisz;)
            Pozdrawiam zza klawiatury - a zaraz do domu i może jakiś
            filmik?
            • Gość: NEOspasmin Re: Smith not Writer IP: *.acn.waw.pl 01.09.03, 20:00
              myshen82 napisała:

              > zdziwisz się pewnie, ale też przy komputerze - mam
              > chwilami dość - właśnie niedawno wykorzystałam swój
              > wybłagany tydzień urlopu

              A ten tydzien pewnie przy komputerze ale w domu? :)

              i znowu robota (no ale nie wolno
              > narzekać, wszakże niedługo pieniążki, ha, ha:))
              > jeśli przeszkadza Ci moje tykanie, to napisz;)
              > Pozdrawiam zza klawiatury - a zaraz do domu i może jakiś
              > filmik?

              "sputnik sweetheart" nie dosc ze dobre to jeszcze en vogue.
              polecam
              m

              • myshen82 Re: Smith not Writer 02.09.03, 09:47
                nie, nie w domu, w górach na SLowacji - odpoczęłam, ale
                powrót do pracy jest taki ciężki, a w październiku do
                szkoły....
                A film... 'Nie Czas na Łzy' - oglądałam już drugi raz i
                znowu mną wstrząsnął....
                • Gość: NEOspasmin Nie czas na lzy....Poprosze pana o index........ IP: *.acn.waw.pl 02.09.03, 10:09
                  myshen82 napisała:

                  > nie, nie w domu, w górach na SLowacji - odpoczęłam, ale
                  > powrót do pracy jest taki ciężki,

                  Na Słowacji to gdzie dokladnie?

                  a w październiku do
                  > szkoły....

                  To znaczy ze twoja letnia sesja byla oki. Zadnych spadkow :)
                  U mnie w domu szal wrzesniowych terminow.Cisza ,tylko szelest przewracanych
                  kartek.I od czasu do czsu okrzyki "Fucking eureka!Juz wiem!Ale ja tuman
                  bylem!". Nawet frytka ,nasza wyzlica cos sobie znalazla. "PSYchologia
                  feministyczna" to sie nazywa.Wiem bo jej podczytuje.
                  Co studiujesz?

                  > A film... 'Nie Czas na Łzy' - oglądałam już drugi raz i
                  > znowu mną wstrząsnął....

                  Sie mi nie kojarzy.Moze to kwestia pamieci, stad opowiedz prosze.
                  m
                  • myshen82 Re: Nie czas na lzy....Poprosze pana o index..... 02.09.03, 10:44
                    Gość portalu: NEOspasmin napisał(a):

                    > myshen82 napisała:
                    >
                    > > nie, nie w domu, w górach na SLowacji - odpoczęłam, ale
                    > > powrót do pracy jest taki ciężki,
                    >
                    > Na Słowacji to gdzie dokladnie?

                    niedaleko Starego Smokovca, mała miejscowość - Nova Lesna
                    - slowackie Tatry - tanio i pięknie, i weszłam na Rysy!
                    >
                    > a w październiku do
                    > > szkoły....
                    >
                    > To znaczy ze twoja letnia sesja byla oki. Zadnych
                    spadkow :)
                    > U mnie w domu szal wrzesniowych terminow.Cisza ,tylko
                    szelest przewracanych
                    > kartek.I od czasu do czsu okrzyki "Fucking eureka!Juz
                    wiem!Ale ja tuman
                    > bylem!". Nawet frytka ,nasza wyzlica cos sobie
                    znalazla. "PSYchologia
                    > feministyczna" to sie nazywa.Wiem bo jej podczytuje.
                    > Co studiujesz?

                    zdałam 8 egzaminów nie wiem jak mi sie to udalo;)
                    teraz pracuje w Poznaniu, i tu tez studiuję anglistykę -
                    teraz będzie trzeci rok...
                    a latorośle co studiują?
                    >
                    > > A film... 'Nie Czas na Łzy' - oglądałam już drugi raz i
                    > > znowu mną wstrząsnął....
                    >
                    > Sie mi nie kojarzy.Moze to kwestia pamieci, stad
                    opowiedz prosze.
                    > m
                    hmm, teraz nie mogę, muszę wracać do pracyy, szef patrzy;)
                    • myshen82 Re: Nie czas na lzy....Poprosze pana o index..... 02.09.03, 13:16
                      co tam? zniknąłeś? napisz gdzie Ty pracujesz, jeżeli to
                      nie tajemnica:))
                    • Gość: NEOspasmin o kinie mi tu prosze IP: *.acn.waw.pl 02.09.03, 13:59
                      To znak naszych czasow: nie piszesz nawet ze "pieknie i tanio" tylko "tanio i
                      pieknie".Lubie slowackie Tatry .Z wzajemnoscia, I suppose.
                      Anglistyka w Poznaniu to chyba najlepsze co moze byc.Co cie w tym kreci?
                      Z czego myslisz pisac prace?Jakie masz xtra jezyki?Gaelic?Szwedzki?
                      Jesli nie jestes z Poznania to skad?
                      Koniec pytan.

                      Dzecko mlodsze studiuje na SGH( tylko jedna poprawka)
                      To w twoim wieku, Janio uczy sie na ekunuma na UW( na dzis jest 1:3).
                      Ja ostatnio zajmuje sie tlumaczeniami z angielskiego.
                      A po godzinach zbawianiem swiata.Z sukcesami,ale jak swiat sie dowie o tym ze
                      go zbawiam to bede mail sie z pyszna.

                      Tematy pycha jak na forum filmowe stad napisz prosze o tych bzach czy lzach
                      m.
                      • myshen82 Re: o kinie mi tu prosze 02.09.03, 14:28
                        dobra, dobra, o kinie zaraz, a kto zaczął tematy
                        prywatne, hę?:))
                        Jestem bardzo zadowolona ze studiów - z dodatkowych
                        języków mam niemiecki którego szczerze nienawidzę i mam
                        jakieś kretyńskie uprzedzenia, ale muszę się za to zabrać
                        bo na 4 roku egzamin...aaaaaa!!!!
                        jeszcze nie wiem z czego będę pisać pracę, teraz będę się
                        męczyć nad licencjatem, potem egzamin na magisterskie i
                        ... chciałabym iść na specjalizację tłumaczeniową ale
                        jakoś w siebie i w swoje możliwości nie wierzę;) zobaczymy...
                        A jestem z Białegostoku.
                        Acha, i teraz wlaśnie jestem w pracy (opracowuję hasła do
                        komputerowegoprogramu do tłumaczeń ang - pol. Jak to
                        dumnie brzmi;) będę sobie mogła do CV wpisać - takie
                        nowoczesne i przyszłościowe myślenie...

                        Z tą Slowacją i tym ze tanio i pięknie to tak mi się
                        jakoś napisalo, ale oczywiście nie ukrywam, ze to dla
                        mnie ważne, skoro sama za to płacę ciężko zarobionymi
                        pieniędzmi... przynajmniej większość kasy nie poszla na
                        PKSy i busy, jak to by było w Polsce, ale na tanie
                        slowackie piwko (za dużo się nie napiłam, bo po 8
                        godzinach łażenia już jedno zwalało mnie z nóg;)))

                        A film.... musiałeś\ musiał pan...hmmm już sama nie wiem
                        jak pisać;) słyszeć coś o nim
                        Jest to dramat, oparty na autentycznych wydarzeniach,
                        rzecz dzieje się w Stanach, a konkretnie w Nebrasce (ale
                        ręki sobie nie dam uciąć;)). Główny bohater/ bohaterka
                        filmu to dziewczyna z 'zaburzeniami tożsamości
                        seksualnej' - w skrócie: chce być mężczyzną i za niego
                        się podaje i ogólnie walczy o prawo do bycia sobą,
                        jakkolwiek banalnie by to nie brzmiało. Głowną rolę gra
                        Hillary Swank - ten film to jej debiut (a rola naprawdę
                        trudna...). Film pokazuje i nietolerancję wobec inności
                        , i głupotę i zaściankowość. Potem także zezwierzęcenie...
                        więcej nie napiszę, bo muszę wracać do pracy, a poza tym
                        zepsułabym przyjemność oglądania. Obejrzyj i napisz co
                        myślisz...
                        pozdrawiam... jeszcze dwie godziny i do domu spać.
                        Ps. na pewno innym fajnie się czyta o naszym życiu;)))
                        • Gość: NEOspasmin slow hand IP: *.acn.waw.pl 02.09.03, 16:44
                          myshen82 napisała:

                          > dobra, dobra, o kinie zaraz, a kto zaczął tematy
                          > prywatne, hę?:))

                          Ty- pytajac o wakacje i Buke przywolujac!

                          > Jestem bardzo zadowolona ze studiów - z dodatkowych
                          > języków mam niemiecki którego szczerze nienawidzę i mam
                          > jakieś kretyńskie uprzedzenia, ale muszę się za to zabrać
                          > bo na 4 roku egzamin...aaaaaa!!!!
                          > jeszcze nie wiem z czego będę pisać pracę,

                          "Odrebnosci w tlumaczeniu literatury japonskiej na polski i angielski na
                          przykladzie tworczosci Y.Kawabaty."
                          Tak mi sie wymyslilo.Bierzesz?
                          Potem jakies stypendium w Kobe....


                          teraz będę się
                          > męczyć nad licencjatem, potem egzamin na magisterskie i
                          > ... chciałabym iść na specjalizację tłumaczeniową ale
                          > jakoś w siebie i w swoje możliwości nie wierzę;) zobaczymy...

                          Cos juz przetlumaczylas?Literature?
                          Jak brak wiary to trzeba wyjechac.I wrocic.Albo i nie.

                          > A jestem z Białegostoku.

                          Ale masz daleko do szkoly!I jeszcze pod gorke.

                          > Acha, i teraz wlaśnie jestem w pracy (opracowuję hasła do
                          > komputerowegoprogramu do tłumaczeń ang - pol. Jak to
                          > dumnie brzmi;) będę sobie mogła do CV wpisać - takie
                          > nowoczesne i przyszłościowe myślenie...

                          Fajnie bo pewnie niewielu ludzi w Polsce cos o tym wie stad masz plusa.
                          >
                          > Z tą Slowacją i tym ze tanio i pięknie to tak mi się
                          > jakoś napisalo, ale oczywiście nie ukrywam, ze to dla
                          > mnie ważne, skoro sama za to płacę ciężko zarobionymi
                          > pieniędzmi... przynajmniej większość kasy nie poszla na
                          > PKSy i busy, jak to by było w Polsce, ale na tanie
                          > slowackie piwko (za dużo się nie napiłam, bo po 8
                          > godzinach łażenia już jedno zwalało mnie z nóg;)))
                          >
                          > A film.... musiałeś\ musiał pan...hmmm już sama nie wiem
                          > jak pisać;)

                          tak jak nizej jest oki

                          słyszeć coś o nim
                          > Jest to dramat, oparty na autentycznych wydarzeniach,
                          > rzecz dzieje się w Stanach, a konkretnie w Nebrasce (ale
                          > ręki sobie nie dam uciąć;)). Główny bohater/ bohaterka
                          > filmu to dziewczyna z 'zaburzeniami tożsamości
                          > seksualnej' - w skrócie: chce być mężczyzną i za niego
                          > się podaje i ogólnie walczy o prawo do bycia sobą,
                          > jakkolwiek banalnie by to nie brzmiało. Głowną rolę gra
                          > Hillary Swank - ten film to jej debiut (a rola naprawdę
                          > trudna...). Film pokazuje i nietolerancję wobec inności
                          > , i głupotę i zaściankowość. Potem także zezwierzęcenie...
                          > więcej nie napiszę, bo muszę wracać do pracy, a poza tym
                          > zepsułabym przyjemność oglądania. Obejrzyj i napisz co
                          > myślisz...

                          dobrze, jak zobacze to napisze.

                          > pozdrawiam... jeszcze dwie godziny i do domu spać.

                          czy ty pracujesz na dwie zmiany ze idziesz spac o 17?

                          > Ps. na pewno innym fajnie się czyta o naszym życiu;)))

                          To jest oki,bo nie ma jazd zbytnich w prywatnosc. Anonimowi ludzie mowia o
                          sobie a potem sobie ida .Tak jak kiedys bywalo w pociagach.Tak jak toczy sie
                          narracja Forresta Gumpa.Na przystanku.
                          W koncu kazdy moze sie przylaczyc. Do rozmowy ,nie do zycia.I to tez jest oki.
                          pozdro
                          m

                          • myshen82 Re: slow hand 03.09.03, 10:36
                            witam ponownie - znowu się nie wyspałam;((((
                            dobra ja zaczęłam... przyznaję się bez bicia.
                            Nie pracuję na dwie zmiany, tylko byłam zmęczona, ale
                            wczoraj i tak nie poszłam spać bo oglądałam 'Ziemię
                            niczyją' - słodko-gorzki ten film... ale świetny.
                            dzisiaj albo "Titus Andronicus' albo 'Big Lebovski'...
                            tylko wytrwać do 17...
                            skończyłeś jakąś filologię, czy te tłumaczenia to tak
                            hobbystycznie?
                            • Gość: NEOspasmin Titus is a good dude! IP: *.acn.waw.pl 03.09.03, 10:53
                              myshen82 napisała:

                              > witam ponownie - znowu się nie wyspałam;((((
                              > dobra ja zaczęłam... przyznaję się bez bicia.
                              > Nie pracuję na dwie zmiany, tylko byłam zmęczona, ale
                              > wczoraj i tak nie poszłam spać bo oglądałam 'Ziemię
                              > niczyją' - słodko-gorzki ten film... ale świetny.
                              > dzisiaj albo "Titus Andronicus' albo 'Big Lebovski'...
                              > tylko wytrwać do 17...
                              > skończyłeś jakąś filologię, czy te tłumaczenia to tak
                              > hobbystycznie?

                              Tytus bo gestszy i tego,no jak mu tam,MC Szekspira(pewnie o nim slyszalas?)
                              Lebowski tez jest oki a lekko sie po nim zasypia( i krotszy jest)
                              Nie,tlumaczenia sa dla pieniedzy.Ale wole pisac swoje bo nie wymaga takiej
                              dyscypliny, a ja jestem rozlazly.
                              A swoja droga to smieszne jak majac 21 mozna byc zmeczonym.
                              m
                              • myshen82 Re: Titus is a good dude! 03.09.03, 10:57
                                można być zmęczonym, uwierz mi;)
                                co tłumaczysz?
                                • Gość: NEOspasmin znow sie robi forrestowo? IP: *.acn.waw.pl 03.09.03, 11:06
                                  myshen82 napisała:

                                  > można być zmęczonym, uwierz mi;)

                                  Rozwiniesz ten temat?bedzie o piaskownicy i tym koledze z maluchow co to ci
                                  lopatki nie chcial oddac?

                                  > co tłumaczysz?

                                  Wszystko co sie nawinie.Od nieprzyzwoitosci po texty techniczne.Filmy tez
                                  A wszystko to z obcego jezyka.
                                  • myshen82 Re: znow sie robi forrestowo? 03.09.03, 11:46
                                    bleee, jaka ironia;) nie zamierzam odpowiadać;)
                                    oddam się wytężonej pracy.
                                    jeszcze ostatnie pytanie: jakie studia skończyłeś???
                                    • Gość: NEOspasmin Re: znow sie robi forrestowo? IP: *.acn.waw.pl 03.09.03, 12:28
                                      myshen82 napisała:

                                      > bleee, jaka ironia;) nie zamierzam odpowiadać;)
                                      > oddam się wytężonej pracy.
                                      > jeszcze ostatnie pytanie: jakie studia skończyłeś???

                                      zadnych.dlugo studiowalem(?)prawo.
                                      m
                                      • myshen82 Re: znow sie robi forrestowo? 03.09.03, 15:40
                                        znowu forrestowo;)
                                        nad czym teraz pracujesz? (podejrzewam, że właśnie
                                        siedzisz w kapciach przed komputerem - pracujesz w domu,
                                        dobrze zgadłam?:)) ja już chce do domu!!!! i jeść
                                        • Gość: NEOspasmin Re: znow sie robi forrestowo? IP: *.acn.waw.pl 03.09.03, 16:10
                                          myshen82 napisała:

                                          > znowu forrestowo;)
                                          > nad czym teraz pracujesz? (podejrzewam, że właśnie
                                          > siedzisz w kapciach przed komputerem - pracujesz w domu,
                                          > dobrze zgadłam?:)) ja już chce do domu!!!! i jeść

                                          Wlasnie skonczylem 10 dniowe szamotanie.Lepiej nie mowic ale jezyk techniczny
                                          (oblesny hermetycznoscia).Pracuje w domu. Kapci brak.
                                          Co na obiad?
                                          Z Poznania pamietam sfinxa jest,byl oki.
                                          Smacznego Tytusa.I tak pewnie na tym usniesz:)
                                          m
                                          • myshen82 Re: znow sie robi forrestowo? 04.09.03, 10:26
                                            nie usnęłam - in fact, bardzo mi się podobał - Szekspir
                                            jest genialny - piękny jest moment, gdy Tytus leży na
                                            drodze i mówi o deszczu z dwóch starych żródeł, który
                                            zrosi ziemię bardziej niż kwietniowe ulewy (coś w tym
                                            stylu w każdym razie;))) a motyw z pasztetem już mi
                                            Hanibala przypominał;) mniam, mniam;)
                                            A Big Lebovski tez dobry - Jesus był swietny!te jego
                                            kocie ruchy!;)))
                                            dzisiaj wypłata, hahahaha!
                                            • Gość: NEOspasmin Tytus Lebowski IP: *.acn.waw.pl 04.09.03, 13:34
                                              myshen82 napisała:

                                              > nie usnęłam - in fact, bardzo mi się podobał - Szekspir
                                              > jest genialny - piękny jest moment, gdy Tytus leży na
                                              > drodze i mówi o deszczu z dwóch starych żródeł, który
                                              > zrosi ziemię bardziej niż kwietniowe ulewy (coś w tym
                                              > stylu w każdym razie;))) a motyw z pasztetem już mi
                                              > Hanibala przypominał;) mniam, mniam;)

                                              tytusa to pewnie z pamieci w oryginale cytujesz.Kto u ciebie na wydziale jest
                                              specjalista od tego jak mu tam...Szekspira?

                                              A co jadlass ba obiad? Jak,majaac na uwadze, ze to forum filmowe, napiszsz ze
                                              popcorn to tez bedie oki.

                                              > A Big Lebovski tez dobry - Jesus był swietny!te jego
                                              > kocie ruchy!;)))
                                              > dzisiaj wypłata, hahahaha!

                                              Starczy ci na cos oprocz rachunkow i sztrasbankarty ?Czy tez dzis zaczyna sie
                                              szalenstwo wydawania?
                                              m
                                              m.
                                              • myshen82 Re: Tytus Lebowski 04.09.03, 13:47
                                                strasbahnkarty nie potrzebuje, bo wszędzie chodzę pieszo,
                                                albo jeżdżę na rowerze;) szaleństwo wydawania nie bardzo,
                                                bo I have to pay the rent (w jednym z tłumaczeń Human
                                                Traffic - muszę zaplacić rentę:)))... poza tym, ciągle
                                                nie wiem ile zarobię, bo jeszcze nie policzyli, a płacą
                                                nam za ilość przetworzonych informacji.
                                                na obiad jadłam zap... a czy to ważne właściwie?
                                                dzisiaj uciekłam przed policją i tym samym oszczędziłam
                                                35-50 zeta (tyle wyniósłby mandat). adrenalina mi
                                                skoczyła, ale się udało:)) Olałam System innymi słowy;)))))
                                                • Gość: NEOspasmin Zlodzieje rowerow" byli Vittorio de Sica? :) IP: *.acn.waw.pl 04.09.03, 15:05
                                                  myshen82 napisała:

                                                  > strasbahnkarty nie potrzebuje, bo wszędzie chodzę pieszo,
                                                  > albo jeżdżę na rowerze;)

                                                  No to ty mamy porozumienie miedzypokoleniowe-ja tez na rowerze: damka z 26 cali
                                                  z przerzutka w tylniej osi.Przyejechalem juz na niej ponad 9ooo kilometrow.
                                                  Glownie po miescie.

                                                  szaleństwo wydawania nie bardzo,
                                                  > bo I have to pay the rent (w jednym z tłumaczeń Human
                                                  > Traffic - muszę zaplacić rentę:)))... poza tym, ciągle
                                                  > nie wiem ile zarobię, bo jeszcze nie policzyli, a płacą
                                                  > nam za ilość przetworzonych informacji.
                                                  > na obiad jadłam zap... a czy to ważne właściwie?

                                                  Tu masz za to porozumienie wewnatrz pokoleniowe z moim Janiem- on tez je to co
                                                  przed nim postawic.A jak nic nie mowi to znaczy ze mu smakowalo:)

                                                  > dzisiaj uciekłam przed policją i tym samym oszczędziłam
                                                  > 35-50 zeta (tyle wyniósłby mandat). adrenalina mi
                                                  > skoczyła, ale się udało:)) Olałam System innymi słowy;)))))

                                                  ucieklas na rowerze? scigali cie za przekroczenie predkosci, za poslizgi
                                                  kontrolowane na torpedzie, za niemanie apteczki czy za jazde pod prad?
                                                  System,systematyka dobra jest jedynie w biologii!
                                                  m
                                                  • myshen82 Re: Zlodzieje rowerow' byli Vittorio de Sica? :) 04.09.03, 15:14
                                                    ucieklam na nogach, chciałam sobie pójść skrótem do
                                                    lekarza przy moim starym akademiku, chodzilam tamtędy
                                                    miliony razy i nigdy nie stali, ale dzisiaj musieli
                                                    skunksy jedne. Przez nich nie poszłam do lekarza. A
                                                    najlepsze, że byli tak naiwni, że mysleli, ze bedąc w
                                                    odległości, która dawała mi jakiekolwiek szanse na
                                                    ucieczkę, podejdę do nich ze skruszoną miną i grzecznie
                                                    pozwolę sobie wypisać mandat.;))) w życiu! i jeszcze
                                                    zapytali: 'Nie będziemy chyba się ganiać?' ja tam mogę,
                                                    mam młode nogi a cel był słuszny;)
                                                    a na rowerze wyrżnęłam ostatnio kolesiowi w tył samochodu
                                                    (taki samochód osobowy, ale z budą;)) i się nie
                                                    zorientował - ja szybko zbiegłam z miejsca zdarzenia (z
                                                    bolącym kolanem)
                                                    jem wszystko, ale nie byle co;) wczoraj byla zapiekanka
                                                    makaronowa z pieczarkami, cebulką i parowkami... ale już
                                                    czasami nie mamy pomysłow...
                                                    co teraz robisz? pozdrawiam
                                                  • Gość: NEOspasmin Policjanci Dorothy Uhnak? IP: *.acn.waw.pl 04.09.03, 16:03
                                                    myshen82 napisała:

                                                    > ucieklam na nogach, chciałam sobie pójść skrótem do
                                                    > lekarza przy moim starym akademiku, chodzilam tamtędy
                                                    > miliony razy i nigdy nie stali, ale dzisiaj musieli
                                                    > skunksy jedne. Przez nich nie poszłam do lekarza. A
                                                    > najlepsze, że byli tak naiwni, że mysleli, ze bedąc w
                                                    > odległości, która dawała mi jakiekolwiek szanse na
                                                    > ucieczkę, podejdę do nich ze skruszoną miną i grzecznie
                                                    > pozwolę sobie wypisać mandat.;))) w życiu! i jeszcze
                                                    > zapytali: 'Nie będziemy chyba się ganiać?' ja tam mogę,
                                                    > mam młode nogi a cel był słuszny;)
                                                    > a na rowerze wyrżnęłam ostatnio kolesiowi w tył samochodu
                                                    > (taki samochód osobowy, ale z budą;)) i się nie
                                                    > zorientował - ja szybko zbiegłam z miejsca zdarzenia (z
                                                    > bolącym kolanem)

                                                    Przygody o ktorych piszesz robia wrazenie.Junnyj anarchist.Czy w Poznaniu
                                                    miszkasz na jakims squocie?Bzdura bo nie placilabys renty.
                                                    A co z nowym terminem do lekarza?
                                                    To pewnie bylo rwanie obu gornuch jedynek,stad nie zal przekladac :)

                                                    > jem wszystko, ale nie byle co;) wczoraj byla zapiekanka
                                                    > makaronowa z pieczarkami, cebulką i parowkami... ale już
                                                    > czasami nie mamy pomysłow...

                                                    Przedwczoraj ugotwalem kapuste z dodatkiem curry.Wyszlo smakowite fusion. Choc
                                                    moi bliscy mowia ze zbyt wiatropednie :).
                                                    Wczoraj w biegu gdzies na miescie zaliczylem maly placek ziemniaczany z salatka
                                                    z kalafiora,pomidora i jogurtu na wierzchu.Ekstra acz nie dla unanorectic
                                                    people.


                                                    > co teraz robisz? pozdrawiam

                                                    sprzatam zaniedbane sprawy sprzed ostatniego maratonu tlumaczeniowego.
                                                    Odpowiadam na zalegle listy a wieczorem ide na recital organowy.Wolalbym zeby
                                                    przestalo padac.
                                                    a ty?
                                                    m
                                                  • myshen82 Re: Policjanci Dorothy Uhnak? 04.09.03, 16:10
                                                    buhaha, nie mieszkam na squacie, tylko w mieszkaniu,
                                                    niedługo przeprowadzamy się do kamienicy (mieszkanie 145
                                                    m2), bedzie jedna wielka komuna, bo az 7 osob;) w tym 6 z
                                                    mojej grupy;)
                                                    ja? właśnie się zastanawiam co by tu zjeść na obiad -
                                                    może w końcu coś wypasionego, bo mam wyplatę (ależ ja
                                                    materialistycznie do życia podchodzę;)), zaraz wychodzę z
                                                    pracy, potem może wydam ciężko zarobioną kasę i idziemy
                                                    obadać nasze nowe mieszkanie (wlaśnie trwa remont)
                                                    a potem? może coś obejrzę?
                                                    Ps: Pozdrowienia dla synów - mają fajnego tatę;)))) Naprawdę!
                                                    I do jutra!
                                                  • Gość: NEOspasmin 7 klepka IP: *.acn.waw.pl 04.09.03, 16:27
                                                    myshen82 napisała:

                                                    > buhaha, nie mieszkam na squacie, tylko w mieszkaniu,
                                                    > niedługo przeprowadzamy się do kamienicy (mieszkanie 145
                                                    > m2), bedzie jedna wielka komuna, bo az 7 osob;) w tym 6 z
                                                    > mojej grupy;)

                                                    Takie mieszkania to pewnie okolice Borejkow. Roosvelta?

                                                    > ja? właśnie się zastanawiam co by tu zjeść na obiad -
                                                    > może w końcu coś wypasionego, bo mam wyplatę (ależ ja
                                                    > materialistycznie do życia podchodzę;)), zaraz wychodzę z
                                                    > pracy, potem może wydam ciężko zarobioną kasę i idziemy
                                                    > obadać nasze nowe mieszkanie (wlaśnie trwa remont)
                                                    > a potem? może coś obejrzę?
                                                    > Ps: Pozdrowienia dla synów - mają fajnego tatę;)))) Naprawdę!

                                                    Pozdrowenia przekaze.Gdybys im to o tacie powiedziala toby chyba ze smiechu
                                                    poumierali:)
                                                    > I do jutra
                                                    !
                                                    czesc
                                                    m.
                                                  • myshen82 Re: 7 klepka 05.09.03, 14:12
                                                    Dzień dobry!
                                                    zgadza się, mieszkanie niedaleko Roosevelta, konkretniej
                                                    koło Okrąglaka, samo centrum, na uczelnię 5 minut
                                                    piechotą, koniec z tłuczeniem się autobusami, nocnymi,
                                                    koniec zamarzania na przystankach, koniec z ciasnotą!
                                                    jutro z okazji pierwszej wypłaty naszego kumpla pijemy
                                                    Martini;)
                                                    a na razie znowu praca.
                                                    A co u Ciebie?
                                                  • myshen82 Re: 7 klepka 05.09.03, 15:02
                                                    acha, może by tak przenieść naszą interesującą rozmowę na
                                                    moje forum? bo tu juz mi się ciężko czyta;)
                                                    może byc w wątku o najlepszej ekranizacji Szekspira;) tak
                                                    a propos 'Tytusa':)))
                                                  • Gość: NEOspasmin roosvelta to prawie jak nothing hill IP: *.acn.waw.pl 05.09.03, 15:16
                                                    myshen82 napisała:

                                                    > Dzień dobry!
                                                    > zgadza się, mieszkanie niedaleko Roosevelta, konkretniej
                                                    > koło Okrąglaka, samo centrum, na uczelnię 5 minut
                                                    > piechotą, koniec z tłuczeniem się autobusami, nocnymi,
                                                    > koniec zamarzania na przystankach, koniec z ciasnotą!
                                                    > jutro z okazji pierwszej wypłaty naszego kumpla pijemy
                                                    > Martini;)
                                                    > a na razie znowu praca.
                                                    > A co u Ciebie?

                                                    Ja to ci jestem jasnowidz!Duze mieszkanie=okolice musierowicz?
                                                    Zgadza sie? Zgadza!
                                                    Wlasnie wrocilem z dluugiego spaceru z psem.Po xero z plyt analogowych.Elzbieta
                                                    Mielczarek.Polski swoj czas miala kiedy ciebie jeszcze na swiecie nie bylo.
                                                    Jesli nie znasz to z kazaa sciagnij sobie "poczekalnia pkp".
                                                    Taki blues ze zatyka.Delicious.
                                                    Zaraz zabieram sie za robienie obiadu.Clou bedzie dynia z czuszka z patelni.A
                                                    potem chaotyczne szukanie pracy.A potem rozne takie-lerax po nicnierobieniu.
                                                    Czyli pisac czytac i herbata z malinowym sokiem.W gazecie napisali ze jest
                                                    przeglad szortfilmow w csw.Sie zwloke.Sie zwloke?
                                                    no i tyle
                                                    m
                                                  • myshen82 Re: roosvelta to prawie jak nothing hill 05.09.03, 16:24
                                                    Notting Hill chyba;) albo nothing;)
                                                    już umieram, nie chce mi się pracować - jak sobie
                                                    pomyślę, ze już za parę lat moje życie ma tak wyglądać...
                                                    bleeee
                                                    Jak tam obiad?
                                                  • Gość: NEOspasmin Re: roosvelta to prawie jak nothing hill IP: *.acn.waw.pl 05.09.03, 17:38
                                                    myshen82 napisała:

                                                    > Notting Hill chyba;) albo nothing;)
                                                    > już umieram, nie chce mi się pracować - jak sobie
                                                    > pomyślę, ze już za parę lat moje życie ma tak wyglądać...
                                                    > bleeee
                                                    > Jak tam obiad?

                                                    Masz racje,przepraszam.Zapamietam.Not.....
                                                    Z ta praca to rzeczywiscie klopot.A co lubisz robic?
                                                    Nie mowie o spedzaniu czasu wolnego,ale jakichs zajeciach ktore mozna
                                                    sprzedac,zamienic na kaske?
                                                    Obiad super-moje potwory nic nie mowia, znaczy im smakuje.Wlasnie jedza.Slychac?
                                                    Mielczarek super tylko po co ona spiewala standardy,najlepsze z niej to kawalki
                                                    po polsku. Tylko dwa.Ciekawe co teraz robi:zyje dostatnio czy lezy gdzies pod
                                                    plotem?
                                                    pozdro
                                                    m
                                                  • myshen82 Re: roosvelta to prawie jak nothing hill 05.09.03, 17:46
                                                    bez cynizmu... jakby z pracą i tytułem magazyniera nie
                                                    wyszło to ewentualnie mogę całe życie sprzedawać
                                                    kalafiory albo lasagne robić;)
                                                    niedługo idę do domu... jeszcze jutro i weekend (hurra ->
                                                    czytane ze zrezygnowaniem - aż jeden dzień) i sen, sen,
                                                    sen. I filmy.
                                                    Widzialeś już 'Ciało'??? mój znajomy wrócił zachwycony,
                                                    twierdząc że to jeden z lepszych polskich filmow jakie
                                                    ostatnio widział.. moj typ to chyba 'Cześć Tereska' i
                                                    wcześniej 'Dług'... komedii Lubaszenki nie oglądam nawet
                                                    jak chcę się odmóżdżyć...
                                                    miałam o coś zapytać: jakiej muzyki słuchasz? to tak z
                                                    czystej ciekawości... u mnie łatwo się po sygnaturce
                                                    domyślić/ domyśleć (jasna cholera zawsze mi się to myli,
                                                    a źle się czuję kiedy mówię niepoprawnie - wpływ rodziców
                                                    - polonistów)
                                                    i jeszcze jedno pytanie: Neospasmin to jakiś lek
                                                    uspokajający może?
                                                  • myshen82 Papa, ja tu jeszcze wrócę (jutro) 05.09.03, 18:55

                                                  • Gość: NEOspasmin testu wypelnianie IP: *.acn.waw.pl 05.09.03, 21:38
                                                    myshen82 napisała:

                                                    > bez cynizmu... jakby z pracą i tytułem magazyniera nie
                                                    > wyszło to ewentualnie mogę całe życie sprzedawać
                                                    > kalafiory albo lasagne robić;)

                                                    To chyba tez trzeba lubiec,bo jak nie to sie odciskow na duszy mozna nabawic.


                                                    > niedługo idę do domu... jeszcze jutro i weekend (hurra ->
                                                    > czytane ze zrezygnowaniem - aż jeden dzień) i sen, sen,
                                                    > sen. I filmy.
                                                    > Widzialeś już 'Ciało'??? mój znajomy wrócił zachwycony,
                                                    > twierdząc że to jeden z lepszych polskich filmow jakie
                                                    > ostatnio widział.. moj typ to chyba 'Cześć Tereska' i
                                                    > wcześniej 'Dług'... komedii Lubaszenki nie oglądam nawet
                                                    > jak chcę się odmóżdżyć...

                                                    Cialo widzialem.Zrobilem z niego wlasny wpis na tym forum. Takie wypracowanko
                                                    dlaczego sie podobalo.Pozostal bez odpowiedzi.Potem pisalem w glownym cielesnym
                                                    wpisie na tym forum. To byly obrony filmu przed innymi.
                                                    Dzis mi troche glupio bo to jest fajny film ale nie taki aby sie dac za niego
                                                    czy przeciwko niemu pokroic.Za duzo emocji.Wiec go lubie ale juz nie pisze.Z
                                                    reszta za bardzo sie wymadrzalem.
                                                    Dlugu nie widzialem bo sie boje, Tereske widzialem .Balem sie, a dzis wlasciwie
                                                    nie wiem o czym jest ten film.Wole mniej agresji.
                                                    Ogladam wszystkie polskie filmy; wczesniej ,pozniej ale ogladam.

                                                    > miałam o coś zapytać: jakiej muzyki słuchasz? to tak z
                                                    > czystej ciekawości... u mnie łatwo się po sygnaturce
                                                    > domyślić/ domyśleć (jasna cholera zawsze mi się to myli,
                                                    > a źle się czuję kiedy mówię niepoprawnie - wpływ rodziców
                                                    > - polonistów)

                                                    Muzyka-kaszana.Troche klasyki.Z taka dziewczyna ze slaska/lwowa pisalem tu o
                                                    muzyce rosyjskiej.Ja zaczalem od Lube, a ona mi pokazala jeszcze kawal
                                                    rosyjskiego rocka i gdzie tego sluchac(czw 0900 Pr II).Gdzies ja wcielo.Ale cos
                                                    mi w glowie po niej zostalo.Akwarium,Nacznyje snajpery.Wszystko sie pisalo
                                                    gdzies na tym forum.
                                                    Dzis byla Ela Mielczarek(szczerze mowiac wiecej sie spodziewalem).Ostatnio
                                                    Tosia Krzyszton,Karel Kryl,Marek Jackowski,Vangelis,Miles Davis,Komety.Patrze
                                                    co mam wpisane w mp telefonu.Kaszana.Ostatni koncert na jakim bylem to byly
                                                    wczorajsze organy a przedtem Jacek Kleyff, a jeszcze wczesniej Fundamental.
                                                    A, jeszcze piosenka francuska z lat `70. L`ete indienne, takie klimaty.Zupelnie
                                                    nie wiem czego bede sluchal jutro.Kujawiaczki na table i sitar?
                                                    W kazdym razie moi bliscy mowia ze to muzyka za glosna :)

                                                    > i jeszcze jedno pytanie: Neospasmin to jakiś lek
                                                    > uspokajający może?

                                                    Tak Neospasmina to lek na uspokojenie.
                                                    To moje,NEOspasmin, wyszlo od wstrzasu jaki wywolal we mnie powszechny ruch
                                                    matrixowy.To bylo wtedy kiedy odkrylem instytucje forum czyli wiosna.Wtedy,nie
                                                    potrafiac sie przeciwstawic matrixowaniu przystosowalem sie zmieniajac nicka.
                                                    Pisalem wtedy z syl, taka ruda i madra kobitka z Poznania.O "I twoja matke
                                                    tez".Duzo i gesto.Nic nie pomoglo- fekwencyjnie matrix rzadzi.

                                                    Masz jeszcze jakies pytania?
                                                    O sens zycia?Wojne w Iraku?Najlepsze lekarstwo na tradzik?
                                                    Pytaj,prosze czas to jedno z niewielu dobr ktorych mam jeszcze pod dostatkiem.
                                                    m
                                                  • myshen82 Re: testu wypelnianie 06.09.03, 10:37
                                                    Ponowne dzień dobry
                                                    Muszę się przyznać, ze połowy artystów o których piszesz
                                                    nigdy nie słyszalam. a Kleyffa kojarze, bo mój ojciec go
                                                    lubi;)) Mnie zaraził Cave'm, Tomem Waits'em i muzyką
                                                    klezmerską. A niedawno bylam na koncercie zespołu Kroke,
                                                    ktory gra mieszanke muzyki klezmerskiej, jazzu i jeszcze
                                                    czegoś - świetne!
                                                    Wczoraj oglądaliśmy Gwiezdne Wojny - fajny powrot do
                                                    czasów młodości... no i ten Harrison Ford uśmiechający
                                                    się półgębkiem;)
                                                  • Gość: NEOspasmin o kinie na koncu IP: *.acn.waw.pl 06.09.03, 12:36
                                                    myshen82 napisała:

                                                    > Ponowne dzień dobry
                                                    > Muszę się przyznać, ze połowy artystów o których piszesz
                                                    > nigdy nie słyszalam. a Kleyffa kojarze, bo mój ojciec go
                                                    > lubi;)) Mnie zaraził Cave'm, Tomem Waits'em

                                                    to klimaty mojej zony

                                                    i muzyką
                                                    > klezmerską.

                                                    Zapytaj go prosze o tych muzykow o ktorych pisalem .Pewnie sie
                                                    usmiechnie.Pewnie ci pokaze.
                                                    Lube jest lat 90 i dzis. Na Kawaleryjskiej ich plyte pewnie mozesz
                                                    kupic/zamowic.
                                                    Proponuje the best albo jeszcze lepiej koncertowe.

                                                    A niedawno bylam na koncercie zespołu Kroke,
                                                    > ktory gra mieszanke muzyki klezmerskiej, jazzu i jeszcze
                                                    > czegoś - świetne!

                                                    Nie wiem czemu ale z Kroke mi nie w krok.
                                                    Nie jest tak zeby mi to sprawialo przykrosc,nie ciagnie po prostu.
                                                    Szukam slowa ktore opisuje dystans.
                                                    Moze zbytnia ostentacyjnosc nastrojow?
                                                    Moze w czysto klezmerskich klimatach szukam raczej ruchu, radosci a nie
                                                    rzewnosci.Moze musze po prostu do tego dorosnac.
                                                    Ostatnio przegladalem polska muzyke nieklasyczna ostatnich 22 lat dla kogos kto
                                                    od dawna ma z nia nikly kontakt.To oczywiscie moj subiektywny wybor.Szukanie
                                                    tego co bylo dla mnie wazne,krecace.I wstrzasajace uczucie ze to przesiewanie
                                                    piasku przez palce.PRAWIE nic nie zostaje.Wszystko bardzej anegdota,zartem
                                                    wrecz mialkoscia niz unforgettable.Zostalo jakies piecdziesiatpare piosenek.
                                                    Wiecej moich sentymentow niz obiektywnych(?) wartosci.To troszke wiecej niz
                                                    dwie na rok.

                                                    Wczoraj oglądaliśmy Gwiezdne Wojny - fajny powrot do
                                                    > czasów młodości... no i ten Harrison Ford uśmiechający
                                                    > się półgębkiem;)

                                                    Madrze tu pisza o "good bye lenin". chetnie bym to zobaczyl.
                                                    Widzialas "i twoja matke tez"? A "Balzac i mala....?
                                                    m
                                                  • myshen82 Re: o kinie na koncu 06.09.03, 12:43
                                                    Gość portalu: NEOspasmin napisał(a):

                                                    > myshen82 napisała:
                                                    >
                                                    > > Ponowne dzień dobry
                                                    > > Muszę się przyznać, ze połowy artystów o których piszesz
                                                    > > nigdy nie słyszalam. a Kleyffa kojarze, bo mój ojciec go
                                                    > > lubi;)) Mnie zaraził Cave'm, Tomem Waits'em
                                                    >
                                                    > to klimaty mojej zony
                                                    >
                                                    > i muzyką
                                                    > > klezmerską.
                                                    >
                                                    > Zapytaj go prosze o tych muzykow o ktorych pisalem
                                                    .Pewnie sie
                                                    > usmiechnie.Pewnie ci pokaze.
                                                    > Lube jest lat 90 i dzis. Na Kawaleryjskiej ich plyte
                                                    pewnie mozesz
                                                    > kupic/zamowic.
                                                    > Proponuje the best albo jeszcze lepiej koncertowe.

                                                    skąd wiesz o Kawaleryjskiej? byleś tam kiedyś? ja raz;)

                                                    >
                                                    > A niedawno bylam na koncercie zespołu Kroke,
                                                    > > ktory gra mieszanke muzyki klezmerskiej, jazzu i jeszcze
                                                    > > czegoś - świetne!
                                                    >
                                                    > Nie wiem czemu ale z Kroke mi nie w krok.
                                                    > Nie jest tak zeby mi to sprawialo przykrosc,nie ciagnie
                                                    po prostu.
                                                    > Szukam slowa ktore opisuje dystans.
                                                    > Moze zbytnia ostentacyjnosc nastrojow?
                                                    > Moze w czysto klezmerskich klimatach szukam raczej
                                                    ruchu, radosci a nie
                                                    > rzewnosci.
                                                    ale ta rzewność jest piękna i wzruszająca! ja mam swoją
                                                    ulubioną piosenkę :" Sznirele perele" (nie jestem pewna,
                                                    czy tak to się pisze) ktora jest pozytywnie rzewna
                                                    (dziwne określenie, ale niech zostanie)

                                                    Moze musze po prostu do tego dorosnac.
                                                    > Ostatnio przegladalem polska muzyke nieklasyczna
                                                    ostatnich 22 lat dla kogos kto
                                                    >
                                                    > od dawna ma z nia nikly kontakt.To oczywiscie moj
                                                    subiektywny wybor.Szukanie
                                                    > tego co bylo dla mnie wazne,krecace.I wstrzasajace
                                                    uczucie ze to przesiewanie
                                                    > piasku przez palce.PRAWIE nic nie zostaje.Wszystko
                                                    bardzej anegdota,zartem
                                                    > wrecz mialkoscia niz unforgettable.Zostalo jakies
                                                    piecdziesiatpare piosenek.
                                                    > Wiecej moich sentymentow niz obiektywnych(?)
                                                    wartosci.To troszke wiecej niz
                                                    > dwie na rok.
                                                    >
                                                    > Wczoraj oglądaliśmy Gwiezdne Wojny - fajny powrot do
                                                    > > czasów młodości... no i ten Harrison Ford uśmiechający
                                                    > > się półgębkiem;)
                                                    >
                                                    > Madrze tu pisza o "good bye lenin". chetnie bym to
                                                    zobaczyl.
                                                    > Widzialas "i twoja matke tez"? A "Balzac i mala....?
                                                    > m

                                                    'Balzaca ..." jeszcze nie, ale pewnie zobaczę.
                                                    "I twoją matkę też" -widzialam, nawet w kinie bylam -
                                                    bardzo mi się podobal, to bylo coś świeżego i odważnego i
                                                    klimatycznego w powodzi amerykańskich filmow...
                                                    a ty widziałeś "Amores perros"? to jest film.... mmmm
                                                    znakomity! a muzyka...
                                                  • Gość: NEOspasmin kawaleryjska IP: *.acn.waw.pl 06.09.03, 14:18
                                                    > skąd wiesz o Kawaleryjskiej? byleś tam kiedyś? ja raz;)

                                                    Bylem ze dwa razy.Teraz pewnie nie jest juz tam tak bujnie jak wtedy.Zobacz jak
                                                    zabawna jest twoja reakcja: te Kawaleryjska potraktowalas jak jakas intymnosc,
                                                    nie jak jedno z wielu publiczynych miejsc.Bez tej dwudziestoletniej zalotnosci
                                                    jak w przypadku pytania o (nad)wage.Co to znaczy?

                                                    > ale ta rzewność jest piękna i wzruszająca! ja mam swoją
                                                    > ulubioną piosenkę :" Sznirele perele" (nie jestem pewna,
                                                    > czy tak to się pisze) ktora jest pozytywnie rzewna
                                                    > (dziwne określenie, ale niech zostanie)

                                                    Ta mi sie nie kojarzy, ale okreslenie "pozytywnie rzewny" kupuje od razu -taka
                                                    antypoda maslowskiej.
                                                    Rzewnosci,zadumy,tesknoty klezmerskiej nie trawie wydaje mi sie dociagnieta do
                                                    konca,ostentacyjna,nie dajaca miejsca na niedopowiedzenie.Dosyc zali na krasnali
                                                    (copyright by swebe), moze te twoje szmirele sa inne.

                                                    > 'Balzaca ..." jeszcze nie, ale pewnie zobaczę.
                                                    > "I twoją matkę też" -widzialam, nawet w kinie bylam -
                                                    > bardzo mi się podobal, to bylo coś świeżego i odważnego i
                                                    > klimatycznego w powodzi amerykańskich filmow...

                                                    Duzo tu bylo pisanego o tym filmie (autor wpisu "misiek").Zobacz,prosze moze ci
                                                    sie cos spodoba.

                                                    > a ty widziałeś "Amores perros"? to jest film.... mmmm
                                                    > znakomity! a muzyka...

                                                    amores widzialem. dobre ,okrutne.Troche nie moje klimaty przez to okrucienstwo,
                                                    a poniewaz film dobry wiec trudno mi bylo patrzec na to na zimno i dlatego go
                                                    nie polubilem.Za dobry zeby mi sie podobal.Wole "Y ta mama tambien".
                                                    m
                                                  • myshen82 Re: kawaleryjska 06.09.03, 14:52
                                                    Gość portalu: NEOspasmin napisał(a):

                                                    > Bylem ze dwa razy.Teraz pewnie nie jest juz tam tak
                                                    bujnie jak wtedy.Zobacz jak zabawna jest twoja reakcja:
                                                    te Kawaleryjska potraktowalas jak jakas intymnosc, nie
                                                    jak jedno z wielu publiczynych miejsc.Bez tej
                                                    dwudziestoletniej zalotnosci jak w przypadku pytania o
                                                    (nad)wage.Co to znaczy?

                                                    ja wiem? jaka znowu zalotność? wydało mi się dziwne, że
                                                    ktoś z Warszawy (albo przynajmniej piszący z Warszawy -
                                                    nawiasem pisząc nie lubię tego miasta;)) wie o tym
                                                    miejscu, i spytalam z ciekawości. a tak w ogóle, to czemu
                                                    się tłumaczę?!?!;))

                                                    > Ta mi sie nie kojarzy, ale okreslenie "pozytywnie
                                                    rzewny" kupuje od razu -taka
                                                    > antypoda maslowskiej.
                                                    nie podoba mi się Masłowska i nie rozumiem szumu wokół
                                                    niej. próbowałam przeczytać 'Wojnę..' ale język mnie
                                                    zmęczył i nic się nie działo

                                                    >moze te twoje szmirele sa inne.

                                                    ja Ci dam szmirele!!!;)

                                                    co teraz tłumaczysz? A swoją drogą to 'szmirele' wydaje
                                                    sie dobrym slowem okreslajacym szmirowate rzeczy;) np: 'W
                                                    sklepach sa same szmirele':)))
                                                    a sznirele w jidysz znaczy 'wstążki'
                                                  • Gość: NEOspasmin szalom! IP: *.acn.waw.pl 06.09.03, 15:18
                                                    > ja wiem? jaka znowu zalotność?

                                                    Zalotnosc byla w zbyciu pytania o wage.

                                                    wydało mi się dziwne, że
                                                    > ktoś z Warszawy (albo przynajmniej piszący z Warszawy -
                                                    > nawiasem pisząc nie lubię tego miasta;))

                                                    szkoda,duzo fajnych rzeczy tu sie dzieje,ale mnostwo osob ma komplex warszawy-
                                                    molocha co wszystko wsysa wypluwajac w zamian reklamy.

                                                    wie o tym
                                                    > miejscu, i spytalam z ciekawości.

                                                    A ty gdybys z Poznania zaczela pisac o Fringe`u(lubisz?bylas?),Londynie(lubisz?
                                                    bylas?),Whitestoku(lubisz?) czy Garbarce to byloby dziwne?
                                                    Twoje pytanie bylo takie jakbys miala wylacznosc na Kawaleryjska i wyobrazenie
                                                    ze dla nikogo innego nie ma w Whitestoku nic ciekawego.

                                                    a tak w ogóle, to czemu
                                                    > się tłumaczę?!?!;))

                                                    No wlasnie,czemu?

                                                    > nie podoba mi się Masłowska i nie rozumiem szumu wokół
                                                    > niej. próbowałam przeczytać 'Wojnę..' ale język mnie
                                                    > zmęczył i nic się nie działo

                                                    Poczytaj,prosze jej kawalki w Przekroju.
                                                    Kazdy jest przygladaniem sie samej sobie.I coraz mniej zaslonek,pozy takie
                                                    coraz blizsze maslowskiej.
                                                    Maslowska zdecydowanie nie jest literatura akcji,nie masz na co liczyc.
                                                    Dobrze ze jest szum bo ona jest wazna.
                                                    Sam staram sie skupic tylko na tym co pisze nie na szumie.
                                                    >
                                                    > >moze te twoje szmirele sa inne.
                                                    >
                                                    > ja Ci dam szmirele!!!;)
                                                    >
                                                    > co teraz tłumaczysz?

                                                    Tlumacze sobie ze powinienem sie zabrac za jakas robote.Na razie nie mam nic.

                                                    A swoją drogą to 'szmirele' wydaje
                                                    > sie dobrym slowem okreslajacym szmirowate rzeczy;) np: 'W
                                                    > sklepach sa same szmirele':)))

                                                    Podejzewam ze slowo "szmira przyszlo do polskiego wlasnie z jidysz.


                                                    > a sznirele w jidysz znaczy 'wstążki'

                                                    a szalom -pozdroovka
                                                    m

                                                    >
                                                  • myshen82 Re: szalom! 06.09.03, 15:39

                                                    > A ty gdybys z Poznania zaczela pisac o
                                                    Fringe`u(lubisz?bylas?),Londynie(lubisz?
                                                    > bylas?),Whitestoku(lubisz?) czy Garbarce to byloby dziwne?
                                                    > Twoje pytanie bylo takie jakbys miala wylacznosc na
                                                    Kawaleryjska i wyobrazenie
                                                    > ze dla nikogo innego nie ma w Whitestoku nic ciekawego.
                                                    grr, nie mam na nic wyłączności - czemu doszukujesz się w
                                                    moich słowach ukrytych znaczeń których tam nie ma?
                                                    i nie mam żadnych wyobrażeń - moje miasto jest dla mnie
                                                    średnio ciekawe. Wolę Poznań w którym się coś dzieje i w
                                                    którym mam szanse na pracę (w Białym na pewno bym takiej
                                                    jak tu nie znalazła, niestety)
                                                    A do Wawy zdawałam, też na anglistykę, było 16 osob na
                                                    miejsce i zabraklo mi paru punktów, ale nie żaluje.
                                                    Warszawa mnie przeraża.... i nie podoba mi sie ten chaos
                                                    architektoniczny. Poznań jest jakiś taki bardziej
                                                    uporządkowany, czystszy (!!!) i przyjaźniejszy. A
                                                    Warszawa to taki potwór;)

                                                    >
                                                    > a tak w ogóle, to czemu
                                                    > > się tłumaczę?!?!;))
                                                    >
                                                    > No wlasnie,czemu?

                                                    ten typ tak ma;D
                                                    >

                                                    > Poczytaj,prosze jej kawalki w Przekroju.
                                                    czytam, czytam... może się uprzedzilam
                                                    > Kazdy jest przygladaniem sie samej sobie.I coraz mniej
                                                    zaslonek,pozy takie
                                                    > coraz blizsze maslowskiej.
                                                    > Maslowska zdecydowanie nie jest literatura akcji,nie
                                                    masz na co liczyc.

                                                    grr, nie o to mi chodziło - książka wydała mi się nudna a
                                                    'gęstość' języka - męcząca na dłuższą metę i sztuczna

                                                    zaraz idę do domu - jestem wkurzona, bo jest burdel jak
                                                    nie wiem co - mamy taką niesamowitą zdolność do robienia
                                                    bałaganu;)
                                                  • myshen82 Re: czekam na odpowiedz;) 06.09.03, 16:07
                                                    przeczytałam sobie część postow dot. Ciała - i tym
                                                    bardziej chcę ten film zobaczyć. Widziałeś 'Pół serio'???
                                                  • Gość: NEOspasmin tak,widzialem IP: *.acn.waw.pl 06.09.03, 17:05
                                                    myshen82 napisała:

                                                    > przeczytałam sobie część postow dot. Ciała - i tym
                                                    > bardziej chcę ten film zobaczyć. Widziałeś 'Pół serio'???


                                                    Tak,to byl tez jeden z powodow pojscia na cialo.
                                                    Sorry,obieralem ziemniaki a potem uczestniczylem(czynnie) w rodzinnym obiedzie.
                                                    m
                                                  • Gość: NEOspasmin Whitestocczanka. Proud` bout it ? IP: *.acn.waw.pl 06.09.03, 17:28
                                                    myshen82 napisała:

                                                    >
                                                    > > A ty gdybys z Poznania zaczela pisac o
                                                    > Fringe`u(lubisz?bylas?),Londynie(lubisz?
                                                    > > bylas?),Whitestoku(lubisz?) czy Garbarce to byloby dziwne?
                                                    > > Twoje pytanie bylo takie jakbys miala wylacznosc na
                                                    > Kawaleryjska i wyobrazenie
                                                    > > ze dla nikogo innego nie ma w Whitestoku nic ciekawego.
                                                    > grr, nie mam na nic wyłączności - czemu doszukujesz się w
                                                    > moich słowach ukrytych znaczeń których tam nie ma?

                                                    Dobra, to jest komplex prowincjuszki.Lepiej? :)
                                                    Zadnych ukrytych znaczen zwykla intelektualna pornografia-wszystko na
                                                    wierzchu.:)

                                                    > i nie mam żadnych wyobrażeń - moje miasto jest dla mnie
                                                    > średnio ciekawe.

                                                    Wlasnie.Ale z tego zdania najwajniejsze jest to MOJE miasto.
                                                    To bycie skads.Nie odpowiedzialas natomiast czy je lubisz.Czemu?

                                                    Wolę Poznań w którym się coś dzieje i w
                                                    > którym mam szanse na pracę (w Białym na pewno bym takiej
                                                    > jak tu nie znalazła, niestety)
                                                    > A do Wawy zdawałam, też na anglistykę, było 16 osob na
                                                    > miejsce i zabraklo mi paru punktów, ale nie żaluje.

                                                    Poznan tez jest chyba super jesli chodzi o anglistyke.

                                                    > Warszawa mnie przeraża.... i nie podoba mi sie ten chaos
                                                    > architektoniczny. Poznań jest jakiś taki bardziej
                                                    > uporządkowany, czystszy (!!!) i przyjaźniejszy.

                                                    warszawa jest rzeczywiscie taka eklektyczna we wszystko.Mnie tez bardzo podoba
                                                    sie Poznan,Kroke, miasta z mniejsza zawartoscia wojny i namietnosci.
                                                    Jak masz kogos znajomego w warszawie to popros zeby ci pokazal to miato jak on
                                                    je lubi/nie lubi.Moze tak ci sie oswoi ten moloch.

                                                    A
                                                    > Warszawa to taki potwór;)
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > a tak w ogóle, to czemu
                                                    > > > się tłumaczę?!?!;))
                                                    > >
                                                    > > No wlasnie,czemu?
                                                    >
                                                    > ten typ tak ma;D

                                                    zadna odpowiedz,czyste wykrety.Ale sie nie upieram.Tu wszystko jest a la carte.
                                                    > >
                                                    >
                                                    > > Poczytaj,prosze jej kawalki w Przekroju.
                                                    > czytam, czytam... może się uprzedzilam
                                                    > > Kazdy jest przygladaniem sie samej sobie.I coraz mniej
                                                    > zaslonek,pozy takie
                                                    > > coraz blizsze maslowskiej.
                                                    > > Maslowska zdecydowanie nie jest literatura akcji,nie
                                                    > masz na co liczyc.
                                                    >
                                                    > grr, nie o to mi chodziło - książka wydała mi się nudna a
                                                    > 'gęstość' języka - męcząca na dłuższą metę i sztuczna

                                                    Poddaje sie!Koniec,kropka,antylopka.
                                                    >
                                                    > zaraz idę do domu - jestem wkurzona, bo jest burdel jak
                                                    > nie wiem co - mamy taką niesamowitą zdolność do robienia
                                                    > bałaganu;)

                                                    I tu masz mnostwo wspolnego z twoimi rownolatkami a moim i synkami. Robia
                                                    balagan a potem wychodza mowiac ze w takich warunkach nie da sie zyc :)
                                                    czesc
                                                    m.
                                                    >
                                                    >
                                                  • myshen82 Re: Whitestocczanka. Proud` bout it ? 08.09.03, 10:00
                                                    Gość portalu: NEOspasmin napisał(a):


                                                    > Dobra, to jest komplex prowincjuszki.Lepiej? :)
                                                    grr. bez komentarza...

                                                    > Zadnych ukrytych znaczen zwykla intelektualna
                                                    pornografia-wszystko na
                                                    > wierzchu.:)
                                                    >
                                                    > > i nie mam żadnych wyobrażeń - moje miasto jest dla mnie
                                                    > > średnio ciekawe.
                                                    >
                                                    > Wlasnie.Ale z tego zdania najwajniejsze jest to MOJE
                                                    miasto.
                                                    > To bycie skads.Nie odpowiedzialas natomiast czy je
                                                    lubisz.Czemu?
                                                    nic się tu za bardzo nie dzieje, na dodatek
                                                    architektonicznie mało ciekawe - trąci trochę
                                                    prowincjonalizmem - gdybym tam została to bym miała
                                                    strasznego doła;)
                                                    Jakiś tam sentyment do niego mam, w koncu miasto
                                                    rodzinne;) , ale nie taki zeby tam zostac.
                                                  • Gość: NEOspasmin ciacho(ale slowo- calkiem nie z mego slownika) IP: *.acn.waw.pl 08.09.03, 10:16
                                                    No dobra. Teraz tak ;
                                                    wyrwalas faceta.Ciacho.Wiecej niz ciacho,egzemplarz na zycie.Moze byc Angol-
                                                    taki zupelnie ciemny na tutejszosc.
                                                    Zabierasz go do domu(?). Co mu pokazujesz?
                                                    Jakie sa tam dla ciebie wazne miejsca?
                                                    Szkola?Uni?Biblioteka?
                                                    Dokad tam sie chodzi?Na piwo,pogadac, spotakac jakichs ludzi.
                                                    Dokad wyjezdza na weekend?
                                                    Nie musi byc intymnie.2K words only.
                                                    m

                                                    PS jak skonczysz to takie samo o Poznaniu tylko na 5K bo tu sie wiecej dzieje
                                                    pozatem tu jestes juz starsza odrobinke.
                                                    O kinach mozesz tez napomknac bo to forum filmowe a nie krajoznawcze :)
                                                    Tylko mi nie odpisuj,z nie mozesz bo jestes w pracy. Mam zajady.
                                                    m
                                                  • myshen82 Re: ciacho(ale slowo- calkiem nie z mego slownika 08.09.03, 10:37
                                                    no dobra
                                                    Białystok: biorę go do parku a potem uciekamy ciemnymi
                                                    alejkami przed dresami ( ale parq ladny naprawdę;))
                                                    zwłaszcza fontanna)
                                                    potem zabieram go żeby sobie zobaczył Pałac Branickich
                                                    potem na rynek na Jurowieckiej - koloryt lokalny i Ruscy
                                                    sprzedajacy fajki i spirytus
                                                    potem pokazuje mu jeden z ładniejszych kościołów - Farę,
                                                    ew. cerkiew Św. Mikołaja (też koloryt lokalny)
                                                    biorę go do Tykocina (synagogi) i do Białowieży (żubry i
                                                    Adam Wajrak;))
                                                    i do kina Forum na nockę filmową
                                                    i w kwietniu na Kopyść - festiwal szant
                                                    no rzeczywiście, nie jest tak źle... o Poznaniu potem
                                                  • Gość: NEOspasmin super miasto IP: *.acn.waw.pl 08.09.03, 11:41
                                                    myshen82 napisała:

                                                    > no dobra
                                                    > Białystok: biorę go do parku a potem uciekamy ciemnymi
                                                    > alejkami przed dresami ( ale parq ladny naprawdę;))
                                                    > zwłaszcza fontanna)
                                                    > potem zabieram go żeby sobie zobaczył Pałac Branickich
                                                    > potem na rynek na Jurowieckiej - koloryt lokalny i Ruscy
                                                    > sprzedajacy fajki i spirytus
                                                    > potem pokazuje mu jeden z ładniejszych kościołów - Farę,
                                                    > ew. cerkiew Św. Mikołaja (też koloryt lokalny)
                                                    > biorę go do Tykocina (synagogi) i do Białowieży (żubry i
                                                    > Adam Wajrak;))
                                                    > i do kina Forum na nockę filmową
                                                    > i w kwietniu na Kopyść - festiwal szant
                                                    > no rzeczywiście, nie jest tak źle... o Poznaniu potem
                                                    >

                                                    czy to nie u ciebie jest festiwal muzyki cerkewnej?A moze w Hajnowce?
                                                    Dla mnie oki.Nie napisalas tylko dokad sie chodzi w B`stoku.
                                                    czy jada sie na miescie?Jesli tak to gdzie?kluby? knajpki?
                                                    Ale jeszcze jeden taki post a sama sie przeniesiesz do tego miasta.
                                                    Przepraszam-nie sama tylko z angolem :).
                                                    Bylas w Anglii? Gdzie?
                                                    m
                                                  • myshen82 Re: super miasto 08.09.03, 12:16
                                                    festiwal jest w Hajnówce
                                                    w Anglii nie byłam jeszcze ale w przyszłym roku stanę na
                                                    głowie żeby pojechać i szkolic British accent;)
                                                    acha, by the way: słowo 'szmira' pochodzi z niemieckiego
                                                    języka - sprawdziłam;)
                                                  • Gość: NEOspasmin co z reszta moich pytan?O B`stok,of course. IP: *.acn.waw.pl 08.09.03, 12:34
                                                    myshen82 napisała:

                                                    > festiwal jest w Hajnówce
                                                    > w Anglii nie byłam jeszcze ale w przyszłym roku stanę na
                                                    > głowie żeby pojechać i szkolic British accent;)
                                                    > acha, by the way: słowo 'szmira' pochodzi z niemieckiego
                                                    > języka - sprawdziłam;)

                                                    Masz jakies mety w Anglii?
                                                    Napisz dwa BLYSKOTLIWE texty o Bialymstoku i Poznaniu to wysle moim metom.
                                                    Moze cos z tego bedzie.Zadnych obiecywanek.
                                                    Jak z niemieckiego to znaczy ze w jidisz jest na 100%.I git.
                                                    m
                                                  • myshen82 już odpowiadam 08.09.03, 12:59
                                                    raczej nie jem na mieście. Powód? chroniczny brak kasy i
                                                    preferencje (jak jużprzyjeżdżam do domu to nie wychodzę z
                                                    kuchni i rozkoszuję się domowymi obiadkami;)). W czasach
                                                    liceum miałyśmy swój ulubiony bar: Martin - nic
                                                    specjalnego, ale mieli dobre frytki;)
                                                    ulubiona knajpa nazywa się 'Tawerna Ryczące
                                                    Czterdziestki' - w piątki są koncerty szant i w ogóle
                                                    jest tam świetna atmosfera - ale... bylam tam 100 lat temu;)

                                                    w Anglii nie mam żadnej mety, grr - zawsze mnie
                                                    denerwowalo że nie mam znajomości ani porozsiewanej po
                                                    całym świecie rodziny

                                                    zadanie domowe odrobię, ino muszę trochę pomyśleć
                                                  • Gość: NEOspasmin oki IP: *.acn.waw.pl 08.09.03, 13:53
                                                    No to juz wiem dokad pojsc w B`stoku jak sie ma dwadzescia lat.
                                                    Dziekuje, kiedy bede mial ten piekny wiek to skorzystam.
                                                    Raczej sie jednak na to nie zanosi, ale co dostalem to moje.
                                                    Na reszte czekam bez zbytniej niecierpliwosci.
                                                    m.
                                                  • myshen82 Re: oki 08.09.03, 13:59
                                                    może by tak przenieść naszą rozmowę na moje forum
                                                    prywatne? tu już się ciężko czyta;)
                                                  • Gość: NEOspasmin Re: oki IP: *.acn.waw.pl 08.09.03, 14:17
                                                    myshen82 napisała:

                                                    > może by tak przenieść naszą rozmowę na moje forum
                                                    > prywatne? tu już się ciężko czyta;)

                                                    Lepiej pisz ,nie czytaj to nie bedzie problemu :)
                                                    Ale oki.Tam ide.
                                                    m

                                                  • Gość: NEOspasmin come back IP: *.acn.waw.pl 08.09.03, 14:20
                                                    Gość portalu: NEOspasmin napisał(a):

                                                    > myshen82 napisała:
                                                    >
                                                    > > może by tak przenieść naszą rozmowę na moje forum
                                                    > > prywatne? tu już się ciężko czyta;)
                                                    >
                                                    > Lepiej pisz ,nie czytaj to nie bedzie problemu :)
                                                    > Ale oki.Tam ide.
                                                    > m
                                                    >

                                                    wrocilem bo tam nie da sie pisac tak z ulicy.Trzeba sie zalogowac
                                                    m
                                                  • myshen82 Re: come back 08.09.03, 14:52
                                                    irytuje mnie moja praca, bo muszę opracowywać idiotyczne
                                                    idiomy- WRRRRRRR, GRRRRRRRRRRR
                                                    no właśnie - czemu się nie zalogujesz? nie musialbyś za
                                                    każdym razem wpisywać swojego nicka gdy chcesz nadać nową
                                                    wiadomość.
                                                    zaraz rozwalę ten kretyński komputer - nie mam dzisiaj
                                                    siły na nic.......
                                                    a wczoraj 'Człowieka z księzyca' Formana oglądałam -
                                                    dziwny trochę, taka gra z widzem, ale podobał mi się
                                                    napisz, że Tobie się też nic dzisiaj nie udaje, ja juz
                                                    walę ze złości w klawiaturę
                                                    %%#@%$#^$#$^^%&%$&$^*&*%*&%*%$%#%^
                                                  • Gość: NEOspasmin idiomy na tomy IP: *.acn.waw.pl 08.09.03, 15:42
                                                    Dobra, sprobuje sie zalogowac.Jutro.
                                                    A dzien mam bardzo optymistyczny.
                                                    Pelen nadziei. Od najwczesniejszego rana.
                                                    Tego filmu nie znam.Wogole czuje ze jakos malo znam kina.
                                                    Co ty wogole robisz kiedy nie ogladasz filmow?Masz jeszcze na cos czas?
                                                    Chyba zeby wpasc do okulisty?
                                                    pozdro
                                                    m

                                                    PS szpinaku i zupy mlecznej tez nie lubisz czy tylko idiomow?
                                                    m
                                                  • myshen82 Re: idiomy na tomy 08.09.03, 15:55
                                                    myślałam że to Ty jesteś maniakiem kinowym... wcale nie
                                                    oglądam tak dużo filmów, tylko tak się wydaje;) teraz mam
                                                    całe masy czasu wieczorami i sobie coś wypozyczamy. W
                                                    ciągu wakacji obejrzałam jakieś 30-40 filmów. kiedys je
                                                    liczyłam i pisałam sobie takie mini recenzje, ale potem
                                                    poszlam na studia i zabrakło czasu - chociaz to w sumie
                                                    trochę kłamstwo, bo zawsze znalazłam czas na wyjście na
                                                    piwo z ludźmi z grupy...
                                                    zaraz koniec roboty (dzisiaj robota, nie praca. za karę;))
                                                    szpinaku nie lubię, wątróbki i śledzi też nie. i flaków i
                                                    golonki i nerek i możdżków - kij z tym, że połowy tych
                                                    rzeczy nigdy nie jadłam;)))
                                                  • Gość: NEOspasmin Re: idiomy na tomy IP: *.acn.waw.pl 08.09.03, 16:53
                                                    myshen82 napisała:

                                                    > myślałam że to Ty jesteś maniakiem kinowym...

                                                    Maniakiem to sie zrobilem ale pisania na forum.A ze padlo na filmowe,to ci z
                                                    np.z ksiazkowego moga sie tylko cieszyc.

                                                    wcale nie
                                                    > oglądam tak dużo filmów, tylko tak się wydaje;) teraz mam
                                                    > całe masy czasu wieczorami i sobie coś wypozyczamy. W
                                                    > ciągu wakacji obejrzałam jakieś 30-40 filmów.

                                                    To moja porcja na jakies 2 lata!

                                                    kiedys je
                                                    > liczyłam i pisałam sobie takie mini recenzje, ale potem
                                                    > poszlam na studia i zabrakło czasu - chociaz to w sumie
                                                    > trochę kłamstwo, bo zawsze znalazłam czas na wyjście na
                                                    > piwo z ludźmi z grupy...
                                                    > zaraz koniec roboty (dzisiaj robota, nie praca. za karę;))
                                                    > szpinaku nie lubię, wątróbki i śledzi też nie. i flaków i
                                                    > golonki i nerek i możdżków - kij z tym, że połowy tych
                                                    > rzeczy nigdy nie jadłam;)))

                                                    bardzej zupy mlecznej czy idiomow nie lubisz?
                                                    m
                                                  • myshen82 cześć 09.09.03, 10:35
                                                    jak tam Ci idzie zalogowywanie się?

                                                    znowu mam zły dzień - nic mi się nie chce;)
                                                    rano zostałam wyzwana od nałogów przez moich
                                                    współlokatorów...
                                                    i nie chce mi się pracować - szczerze mówiąc chciałabym
                                                    żeby już się zaczelo chodzenie na uczelnie i zajecia -
                                                    wiem ze po tygodniu bede jeczec i narzekac ze nie mam
                                                    czasu, ale... teraz dobija mnie rutyna. codziennie to
                                                    samo. i nie wiem co na obiad;)
                                                    i wczoraj nic nie ogladalam, bo mi nie dali - sleczeli
                                                    przed Borewiczem;)))
                                                  • Gość: NEOspasmin dietetic-astigmatic IP: *.acn.waw.pl 09.09.03, 17:26
                                                    myshen82 napisała:

                                                    > jak tam Ci idzie zalogowywanie się?

                                                    Dopiero teraz jestem,wiec sie nielogowalem.Manana
                                                    >
                                                    > znowu mam zły dzień - nic mi się nie chce;)

                                                    Pamietasz ostatni z dobrych dni?Moj ostatni to bylo wczoraj,ale jutro sie to
                                                    zmieni.Juz to wiem.

                                                    > rano zostałam wyzwana od nałogów przez moich
                                                    > współlokatorów...

                                                    Wielokoropek to metoda badania wscibstwa?Oki, sie zlapalem.
                                                    Co to za nalog cie wysysa?Obgryzasz pazury?za dlugo sie moczysz w wannie
                                                    przechodniej?Kindziuk suszysz na kaloryferze?

                                                    > i nie chce mi się pracować - szczerze mówiąc chciałabym
                                                    > żeby już się zaczelo chodzenie na uczelnie i zajecia -
                                                    > wiem ze po tygodniu bede jeczec i narzekac ze nie mam
                                                    > czasu, ale... teraz dobija mnie rutyna. codziennie to
                                                    > samo. i nie wiem co na obiad;)

                                                    A jakbys sobie pojeczala jednym ciagiem np.do jutra rana to na ile by ci
                                                    starczylo?
                                                    Wlasnie zrobilem kotlety mielone.Zapomnialem tylko posolic.Wiec w ostatniej
                                                    chwili zaatakowalem je sosem sojowym.Mam nadzieje ze nie skonczy sie w
                                                    trybie "bo zupa byla za slona".Mne latwiej bo mieso to nie moje menu.
                                                    reszta to :
                                                    ziemiaki(grule?)
                                                    fasolka szparagowa,
                                                    marchewka tarta,
                                                    pomodory z dzogurtem
                                                    i woda mineralna VSOP

                                                    > i wczoraj nic nie ogladalam, bo mi nie dali - sleczeli
                                                    > przed Borewiczem;)))

                                                    to co robilas?moze ksiazke jakas czytalas?(To takie z papieru z literami,
                                                    czasem z obrazkami)Albo na drutach?
                                                    co z praca domowa?
                                                    pozdro
                                                    m
    • myshen82 Re: Książki, które przenieślibyście na ekran 01.09.03, 16:07
      Zapomniałam jeszcze dodać, że oczywiście bardzo fajnie
      byłoby, gdybyście typowali także potencjalnych reżyserów
      i obsadę;))))
      Pzdr
    • mag26nov Re: Książki, które przenieślibyście na ekran 01.09.03, 22:38
      myshen82 napisała:

      > tak sobie o tym myślałam niedawno...
      > Chciałabym zobaczyć "Białe Zęby" Zadie Smith

      w zeszłym roku,na brytyjskim E4 leciał serial "White teeth" i był adaptacją
      właśnie utworu Zadie Smith. wątpię czy nakręcony też był film
      pełnometrazowy,ale serial był robiony przez brytyjczyków i nawet nie był taki
      zły.

      ja proponuję "Weronika postanawia umrzeć" - jestem ciekawa jak by to wyszło na
      ekranie
    • Gość: skorpion Re: Książki, które przenieślibyście na ekran IP: 195.245.213.* 02.09.03, 15:07
      "mag" Johna Fowlesa chociaz nie wiem xczy ktos nie zekranizował tej pozycji

    • myshen82 Re: Książki, które przenieślibyście na ekran 02.09.03, 15:58
      i jeszcze jedna książka: MADAME, ale nie jestem pewna,
      czy to dobry material na film - w roli głównej??? hmm,
      może Rafał Maćkowiak, albo Maciej Stuhr? fajnie sobie
      czasem powymyślać;)))
      • Gość: nadja Re: Książki, które przenieślibyście na ekran IP: *.acn.pl 02.09.03, 16:06
        Zawsze marzylam, zeby zobaczyc Mistrza i Malgorzate w rezyserii Romana
        Polanskiego.Najzabawniejsze, ze mowil w jakims wywiadzie, ze mial to w
        planach, ale z jakichs powodow(ktorych nie pamietam) nie wypalilo.
        • myshen82 Re: Książki, które przenieślibyście na ekran 02.09.03, 16:12
          o ja nieszczęsna!!!! jak mogłam zapomnieć o takiej
          książce!!!?!? tylko kto by zagrał? w roli Behemota
          widziałabym Danne'go DeVito;) - albo Asasella mógłby grać;)
          ale Woland??? hmmm
      • Gość: NEOspasmin Madame IP: *.acn.waw.pl 02.09.03, 16:21
        myshen82 napisała:

        > i jeszcze jedna książka: MADAME, ale nie jestem pewna,
        > czy to dobry material na film - w roli głównej??? hmm,
        > może Rafał Maćkowiak, albo Maciej Stuhr? fajnie sobie
        > czasem powymyślać;)))

        Tobie sie podoba Madame?
        Myslalem ze to tylko dla takich dziadkow jak ja, ktorzy juz maja wspomnienia, a
        nie dzieciakow co to znaja tylko czasy present i future.
        To byla pierwsza ksiazka o jakiej pomyslalem.Ale pozniej wyszlo mi ze ona jest
        ani gadana, ani widziana. Tu glownie jest myslenie i to takie czule
        sentymentalne.Idealne na skopsanie tego filmem.
        Nie mialbym pojecia jak sie do tego zabrac.To nie moze byc rozmowa z kolega bo
        narrator jest skryty.Z reszta tamat jest skrajnie intymny.Dialog wewnetrzny-
        taki prawie czytany?Taki ktory przerywa nawet dialog postaci w czasie realnym.
        Moze dyskusja glosow bohatera nastolatka i bohatera dzisiejszego?Troszke
        pretensjonalne.Nie mam pojecia.
        Glowny bohater -powinien byc roziew miedzy nim na zwenatrz a tym z refleksja do
        srodka.Stuhr wydaje mi sie zbyt wywalony na zewnatrz.Nie upilnuje sie.
        Mozna by sprobowac wyobrazic sobie np.Filipa Lobodzinskiego ktory gra siebie
        jako nastolatka i siebie dzisiejszego.Dzisiejszy jego wyglad moze by
        usprawiedliwial dialogi wewnetrzne do kamery.
        Ksiazka super ale nie mam pojecia jak ja rozegrac.
        m
        • Gość: jokasty Re: Madame IP: 212.14.60.* 02.09.03, 16:27
          W podobnym czasie co "Madame" ukazala sie inna fajna ksiazka pt: "Apokryf
          Algai" Sosnkowskiego - co wy na to? super temat na film!
        • myshen82 Re: Madame 02.09.03, 16:34
          od razu dla dziadków! moja mama dostała 'Madame' od taty
          na Gwiazdkę i potem czytaliśmy po kolei - uwielbiam te
          książkę, przede wszystkim za sposób w jaki jest napisana.
          Czyta się ją świetnie, w niektórych momentach śmialam się
          tak, że moja mama sprawdzała, czy nic mi nie jest;)
          Stuhr junior to takie luźne skojarzenie - tak sobie mniej
          więcej wyobrażalam głównego bohatera - ale może też być
          jakis inny aktor młodego pokolenia (a z Łobodzińskim
          fajny pomysł - biedny, jak na niego patrzę to cały czas
          widzę Dudusia z walizką;))), byle nie Zebrowski (za
          bardzo egzaltowany i w ogóle za przystojny;)
          Mogloby byc tak jak piszesz: dialogi wewnętrzne i dialogi
          w szkole... ale trzeba by było uważać zeby tego nie
          zarżnąć. Tylko kto zagrałby Madame???
          idę do domu, do zobaczenia jutro!;)
          • Gość: NEOspasmin B.Linda? IP: *.acn.waw.pl 02.09.03, 16:49

            Tylko kto zagrałby Madame???

            Albo powazniej Szapolowska, wogole ktos taki skapy w ekspresje.
            Ostaszewska?
            m
            • myshen82 Re: B.Linda? 03.09.03, 11:06
              Ostaszewska jest za delikatna - Madame była silną, pewną
              siebie i swojej wartości kobietą - Stenka może?
              • Gość: NEOspasmin Re: B.Linda? IP: *.acn.waw.pl 03.09.03, 11:36
                myshen82 napisała:

                > Ostaszewska jest za delikatna - Madame była silną, pewną
                > siebie i swojej wartości kobietą - Stenka może?

                Ostaszewska zagrala by i twardosc.
                Trzeba by tylko z nia porozmawiac.
                Stenka dla mnie jest produktem szkoly aktorskiej Mai Komorowskiej gra tylko
                jedna role -zbolalosc.Odmieniana przez wszystkie przypadki.
                Moglaby zagrac kostyczna nauczycielke ale nie taka w ktorej mozna sie zakochac.
                Jesli masz jakiegos znajomego faceta to sie go zapytaj czy Stenka by go krecila.
                Poza tem emploi Stenki to prawie zawsze kobiety starsze od niej metrykalnie.
                Juz lepszy bylby Linda :)
                m
                • myshen82 Re: B.Linda? 03.09.03, 12:32
                  Nie, Janda;)
                  a Szapolowskiej nie lubię za te jej pozy - gdzie jej nie
                  widzę, tam się pręży i udaje lubieżną kocicę:) ok, jest
                  ponętna i jeszcze nieźle się trzyma, ale ileż można? juz
                  jest trochę przywiędła;)
                  • Gość: NEOspasmin Lepper,Selfdefence rulez! IP: *.acn.waw.pl 03.09.03, 13:16
                    myshen82 napisała:

                    > Nie, Janda;)
                    > a Szapolowskiej nie lubię za te jej pozy - gdzie jej nie
                    > widzę, tam się pręży i udaje lubieżną kocicę:) ok, jest
                    > ponętna i jeszcze nieźle się trzyma, ale ileż można? juz
                    > jest trochę przywiędła;)

                    Janda juz nie jest tym pokoleniem.
                    Szapolowska jest aktorka i mogla by to ZAGRAC nie pchajac sie w konwencje za
                    jaka jej zwykle placa.Ale tez trudno zeby zagrala osobe 15 lat od siebie
                    mlodsza.
                    Moze Maria Seweryn?Nie musi byc piekna wiec pasuje :)
                    Fajne byloby odwrocenie metryk: Lobodzinski starszy od Seweryn mimo ze z rol
                    wynika cos odwrotnego.
                    Chlod,moc,powsciagliwosc i swiezosc.Tego trzeba szukac.
                    Na pierwszy rzut pamieci nie znam takiej aktorki.
                    Andy Lepper-on zagra wszystko tylko nie wiem czy zechcialby przyjsc na castnig.
                    m.
                    • myshen82 Re: Lepper,Selfdefence rulez! 03.09.03, 13:36
                      wiem, że Janda nie jest tym pokoleniem, to był żart.. Z
                      kolei Seweryn wydaje mi się za młoda;)
                      • Gość: NEOspasmin mam! mam? IP: *.acn.waw.pl 03.09.03, 15:06
                        myshen82 napisała:

                        > wiem, że Janda nie jest tym pokoleniem, to był żart.. Z
                        > kolei Seweryn wydaje mi się za młoda;)

                        Seweryn ma taka bezwiekowa urode bylaby oki.
                        Dalej nie mam pojecia.
                        Moze Emma Thompson?
                        m
    • wh2 Re: Książki, które przenieślibyście na ekran 03.09.03, 16:01
      telefoniczną
      a wyrezyseruje toto pan greeneway ;-)))))
      • myshen82 Re: Książki, które przenieślibyście na ekran 03.09.03, 16:09
        no pięknie! a ile ciekawych ról do obsadzenia! ;))
      • Gość: luper Re: Książki, które przenieślibyście na ekran IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.03, 20:39
        wh2 napisał:

        > telefoniczną
        > a wyrezyseruje toto pan greeneway ;-)))))
        >
        Obraziles moje uczucia,a to w tym kraju jest karane~!
    • dylan2002 Re: Książki, które przenieślibyście na ekran 10.09.03, 11:53
      Bardzo chetnie zobaczylabym powiesc 'Popcorn' Bena Eltona na duzym
      ekranie.Reżyserować mógłby Tarantino.Moze kiedyś :)
    • fugazzi Re: Książki, które przenieślibyście na ekran 15.09.03, 16:12
      Ja chętnie byn zobaczył Króla Maciusia Pierwszego. Tylko w bardziej
      realistycznej konwencji, a nie coś takiego jak w filmie Jakubowskiej.
      I piszę to najzupełniej poważnie.

      Pozdrawiam, Fugazzi...
    • Gość: qwerty Re: Książki, które przenieślibyście na ekran IP: *.toya.net.pl 16.09.03, 20:56
      bardzo chciałbym zobaczyć ekranizację "mroczna wieża" stephena kinga. dawno
      żadna książka tak mną nie zawładnęła.
    • Gość: Piątek Re: Książki, które przenieślibyście na ekran IP: 217.99.155.* 17.09.03, 17:18
      Mnie się marzy,żeby Linch zabrał się za opowiadania Cortazara.Wszystkie
      stwarzają niesamowite możliwości,dają całkowitą dowolność tak reżyserowi jak i
      scenarzyście(widzieliście co Antonioni zrobił z "Babim latem").Poza tym są,moim
      zdaniem,atrakcyjne fabularnie,a Linch lubi zaskakiwać widza.No i ten oniryczny
      klimat-kino D.L. to przecież pogranicze jawy i snu,koszmar,który wdziera do
      rzeczywistości.Naprawdę mogłoby powstać z tego COŚ.Pozdrawiam.
      • myshen82 Re: Książki, które przenieślibyście na ekran 23.09.03, 14:42
        podciągam swój własny wątek, sypcie gromy;)
        Ja bym chciała żeby ktoś sfilmował '100 lat samotności' Ale to musialby być
        naprawdę dobry reżyser;)
        I wspomnianego wcześniej 'Mistrza i Małgorzatę' - tylko kto by mógł to
        wyreżyserować? Ktos wcześniej zdaje się podal Polańskiego - ja bym była za.
        • Gość: Piątek Re: Książki, które przenieślibyście na ekran IP: 217.99.155.* 24.09.03, 01:28
          Byłoby wielce zajebiście,gdyby za "100 lat",wziął się Kusturica.Zawsze ciągnęło
          go do Chagalla.
          Zna ktoś wiersz Herberta "Brak węzła"?Mówi więcej o współczesnym świecie niż
          wszystkie książki i filmy razem wzięte. Chciałbym,żeby ktoś nakręcił film o
          takiej samej wymowie.Nie mogę jednak dopowiedzieć do niego historii.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka