Gość: taak-alee
IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl
24.01.09, 23:57
Pośród morza zachwytów - taki cios! No, no...
Choć leżącego nie powinno się kopać, to ...
O słabościach ze strony organizacyjnej tworzenia filmu i
przedsięwięcia (transportu urny do kraju) może świadczyć zamieszanie
w polskiej ambasadzie oraz interwencja Amerykanów (tych z CIA, i
tych z USArmy). Gdyby reżyser zajrzał uprzednio do internetu, to
dowiedziałby się, co znajduje się w Forcie Myer (kwatery generalicji
i wysokich pracowników Departamentu Obrony) i dlaczego nie powinien
filmować bramy wjazdowej. A tak - dokument niemal wylądował w
Potomacu.;)