Gość: o. IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 28.11.03, 17:55 Ile jest kopii i czemu tak dlugo niebylo go u nas ? Tresc nie zdradza nic nowego , a wiec, czy aby nie byl to film ktory ma tylko b.dobre obrazki. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: gb Re: Nigdzie w Afryce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.03, 12:07 podobno jest 5 kopii w polsce Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: biedronka Re: Nigdzie w Afryce IP: 148.81.231.* 05.12.03, 08:52 Niezły film, ale nie rozpłynęłam sie nad nim. Warte zawieszenia oka pejzaże, niezła muzyka, banalna fabuła, gienialny Onyulo. Mozna isc, nie zmarnujecie 2, 5 godziny, szczegolnie przy takiej ponurej pogodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
yagnieszka Re: Nigdzie w Afryce 05.12.03, 20:44 Banalna fabula? W ogole nie rozmiem jak mozna tak napisac o filmie poruszajacym tak perfekcyjnie kwestie alienacji, adaptacji, ucieczki, powrotu, zakorzeniania. Banalne? To prosze mi przypomniec chociaz jeden film z podobna fabula, podobnie opisany i rownie dramatyczny. A moze to jest to, ze czlowiek musi byc emigrantem zeby ten film uszanowac? Nowhere in Africa - wspanialy film, niezapomniany! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: biedronka Re: Nigdzie w Afryce IP: 148.81.231.* 12.12.03, 09:08 Oczywiscie, ze banalna. POwiedz mi Agnieszko, co jest tak rewelacyjnego w losie tej gromadki ludzi?? Typowi emigranci, typowe rozterki milionow ludzi, typowe biedne zycie na kenijskim pustkowiu. Co jest inne? Moze to, ze oni, w odroznieniu od tysiecy innych mieli szczescie. Czasem sie to zdarza. Naprawde, fabulą nie ma co się zachwycac. PS: moze pomylilo Ci sie fabula z przeslaniem psychologicznym?;) Odpowiedz Link Zgłoś
yagnieszka Re: Nigdzie w Afryce 12.12.03, 15:54 Gość portalu: biedronka napisał(a): > Oczywiscie, ze banalna. POwiedz mi Agnieszko, co jest tak > rewelacyjnego w losie tej gromadki ludzi?? Typowi emigranci, > typowe rozterki milionow ludzi, typowe biedne zycie na kenijskim > pustkowiu. Co jest inne? Moze to, ze oni, w odroznieniu od > tysiecy innych mieli szczescie. Czasem sie to zdarza. > Naprawde, fabulą nie ma co się zachwycac. > PS: moze pomylilo Ci sie fabula z przeslaniem psychologicznym?;) Typowe? Uchodzcy nigdy nie sa typowymi emigrantami! Emigrant to czlowiek, ktory decyduje sie na wyjazd z wlasnej, nieprzymuszonej woli - uchodzca to czlowiek, ktory nie ma innego wyjscia i juz przez tego jego los jest ZAWSZE wyjatkowy! Typowe rozterki milionow ludzi? Adaptacja w obcym swiecie nigdy nie jest typowa - zawsze jest zwiazana z bardzo indywidualnym i specyficznym ukladem wydarzen, rowniez idbioru rzeczywistosci. Co bylo typowego w II wojnie swiatowej? W Holocauscie? Co jest "typowego" w jakiejkowiek przyjazni a coz dopierow przyjazni ludzi odnajdujacych sie "Nowhere in Africa"? Typowe dla kogo? Przeciez nawet nie dla Nomads a coz dopiero dla Europejczykow z dziada pradziada! Fabula jest bardzo specjalna i niezwykla tak jak niezwykle byly losy, o ktorych opowiada. Spotkalam i spotykam mnostwo uchodzcow, kazdy ma fascynujaca, jedyna w swoim rodzaju historie i choc niektore sa podobne, NIGDY nie sa typowe! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: biedronka Re: Nigdzie w Afryce IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.12.03, 23:55 Jesli tak do tego podchodzisz, to los kazdego czlowieka jest inny, nieprzewidywalny, jedyny w swoim rodzaju. Jednak.....powielane są pewne schematy. To co stalo się mnie, stalo sie tez tysiacom innych osob. To co przezylas Ty, przezyly na pewno i inne osoby. NIeskonczonosc istnieje tylko w teorii matematycznej. Wracajac do kina...od czasow new wave nie pojawilo sie nic nowego. Powielane sa schematy, te same fabuly. Wszystko jest podgrzaniem podanym na innym talerzu. Kino amerykanskie to wielka nedza, kino eurepejskie trzyma sie jeszcze na powierzchni, dzieki adaptacji realizmu, zmiejszeniu kosztów, dzieki ktorym nastala moda na filmy krecone amatorska kamera, bez scenografii. Jednak w ich tresci nie ma nic nowego, co by mnie zachwycilo. I tego nie bedzie. Zgadzam sie z Toba, ze tresc zostala przepieknie podana. Jednak rowniez "schabowego" mozna czyms przyozdobic:) Odpowiedz Link Zgłoś
yagnieszka Re: Nigdzie w Afryce 13.12.03, 03:38 "Romeo i Julia" tez Cie "nie zaskakuja" z tych samych powodow? Jesli tak, to szczerze wspolczuje. Mam na mysli sztuke, nie ktorakolwiek z adaptacji scenicznych lub filmowych, to tak dla jasnosci. Te "pewne schematy" powielane sa od tysiacleci. co nie zmienia niczego, bo wciaz kocha sie po raz pierwszy ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
scoutek Re: Nigdzie w Afryce 03.02.04, 09:16 Yagnieszka, w pelni poperam Twoja wypowiedz... film jest tak piekny, tak poruszajacy i na takim poziomie emocji.... wyszlam poruszona.... ciagle mam w glowie porownanie Pozegnania z Afryka z Nigdzie w Afryce, ze maja sie do siebie jak Lokomotywa Tuwima do Pana Tadeusza... i cos w tym jest.... i do tego jak Niemcy (nie jestem fanka niemieckich filmow) potrafili o sobie opowiedziec.... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Do biedronki i yagnieszki IP: 157.25.31.* 29.12.03, 11:11 Fabuła jest niezła. Może zauważyliście/łyście, że porusza kwestie: 1. kontaktu miedzykulturowego i mieszania się kultur poprzez doświadczenia dziecka: - genialny epizod z dziećmi odgrywajacymi "Jasia i Małgosię" - sto kierunków interpretacji tego kawałka: historia jest na wskroś europejska, tak naprawde rozumie ja tylko biała dziewczynka, to właśnie ona gra Babę Jagę, przedstawienie tak naprawdę słuzy uzmysłowieniu murzyńskim dzieciom idei anioła - dziecko, które nie umie czytać, ale na skutek okoliczniości mówi juz w trzech językach... Hmm... 2. ambiwalentnego stosunku Anglików do Żydów 3. więzi pomiędzy różnymi, bardzo różnymi Europejczykami w Afryce 4. destruktywnego w sumie wpływu emigracji na związek dwojga ludzi 5. dojrzewania kobiety - panienki z dobrego domu, wciąż "panienki" choć matki - do życia i miłości (bo facet, o dziwo, był tu od samego początku dojrzały). Jej rozwój jest fascynujacy. Naprawdę nie jest źle, choć ja spodziewałam się głębszego tkniecia holocaustu. Troche to wszystko za lekkie i za kolorowe. Tak naprawdę bardziej trudnej historia miłości na tle Afryki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szymon szhej@wp.pl Do biedronki, yagnieszki i Ewy. IP: 150.254.88.* 06.01.04, 21:11 Witajcie. Jestem pod wrażeniem Waszych recenzji. Jutro skoczę na ten film. A może na "Inwazję barbażyńców"? Ewa, co mi radzisz? Chylę czoła, szczerze pozdrawiam, Szymon Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Ojej, czy zostałam autorytetem? IP: 157.25.31.* 07.01.04, 13:45 Nie wiem... Na "Inwazji..." nie byłam. Afrykę polecam, ale to chyba już wiesz. Na pewno nie idź na Nemo :-))) Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rafik Re: Do biedronki, yagnieszki i Ewy i Szymona IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 15.01.04, 11:56 no cóż....jak to mawiali już starożytni, których powielamy z godną uwagi czcią i oddaniem: De gustibus. Odpowiedz Link Zgłoś
yagnieszka Rafik :o) 15.01.04, 15:26 Gość portalu: rafik napisał(a): > no cóż....jak to mawiali już starożytni, których powielamy z godną uwagi czcią > i oddaniem: De gustibus. No to podziel sie swoim "gustibusem" ;o) Podobalo sie, nie podobalo, polecasz, odradzasz? Dlaczego? Jak pokazuja nasze krotkie notatki powyzej, ten akurat film jest na pewno ogladany inaczej przez kogos kto emigrowal (z jakichkolwiek przyczyn i w jakimkolwiek czasie) a kogos, kto nigdy nawet nie mial takich planow. "Wloczedzy" calego swiata maja w sumie wiele podobnych doswiadczen i czesc z nich ten film niektorym z nas przypomnial. Stad taka bliskosc sercu :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rafik do Yagnieszki IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.01.04, 09:28 Gdybym był kobietą, płakałbym:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niktznikad Re: Nigdzie w Afryce IP: 62.29.137.* 08.01.04, 11:39 nie widzialam tego filmu, ale ponad wszelkimi rozwazaniami, z tego gatunku polecam cegle: "WALKABOUT", najpierw ksiazke /najlepiej w oryginale/, potem film. Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: Nigdzie w Afryce 01.02.04, 03:10 wlasnie dzis obejrzalam jak dla mnie wzruszajacy film, dlaczego? niewiem.. ot po prostu ujal mnie.. rozumiem yagnieszke.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kimaro Re: Nigdzie w Afryce IP: 217.8.186.* 02.02.04, 12:57 to największa żenada w kinie roku 2003. jeden wielki szit!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: Nigdzie w Afryce 02.02.04, 17:07 moglbys(moglabys) rozwinac swoja wypowiedz? naprawde interesuje mnie to dlaczego tak uwazasz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: broch Re: Nigdzie w Afryce IP: *.mcg.edu 02.02.04, 19:01 > to największa żenada w kinie roku 2003. jeden wielki szit!!!!!!!!! o.k to co masz na mysli? shit - gowno? czy tez sheet - kartka papieru, kawalek materialu, ukladanie w "kostke"? bo jesli gowno to bedzie " jedno wielkie szit", jesli kartka to "jedna wielka szit", a jesli ukladanie to bedzie "jedno wielkie ukladanie w kostke". Najlepiej to po polsku. Film mi sie podobal. Kupilem CD. Odpowiedz Link Zgłoś